"No Life 'Til Leather"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Ambush

Post Nucleator » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzki Ambush to kolejny dowód na to, że heavy metal nadal ma się całkiem dobrze. Do tej wydali dwie znakomite płyty, Firestorm i Desecrator, które dobitnie pokazują, że w chłopakach z Zasadzki drzemie konkretna moc.

Mamy tu do czynienia z rasowym heavy brzmiącym jak z najlepszych lat gatunku - nie jest to jakaś ckliwa nowoczesna papka. Wokalista brzmi jak krzyżówka Andy'ego Aldriana i śp. Guya Speranzy, gitarzyści odwalają kawał znakomitej roboty, serwując ogniste, tętniące życiem riffy i świetne solówki. W kompozycjach czuć ducha Angel Witch, Stormwitch, Elixir czy Tokyo Blade.

Na drugim albumie doszły do tego influencje Judas Priest czy Accept - nie zmieniło się tylko to, że muzyka porywa i jeśli tylko z rozrzewnieniem wspominasz ekscytację podczas pierwszych odsłuchów Defenders of the Faith czy Walpurgis Night, to nie ma możliwości, by twórczość tych Szwedów ci się nie spodobała.

Skład:
Ludwig Sjöholm - Bass (2013-present)
Linus Fritzson - Drums (2013-present) Rejected Symmetry
Olof Engkvist - Guitars (2013-present)
Oskar Jacobsson - Vocals (2013-present)
Karl Dotzek - Guitars (2020-present) ex-Legbah
▼ Byli muzycy
Adam Hagelin - Guitars (2013-2020)
▼ Muzycy koncertowi
Burning Fire - Bass (2019-present) Night, ex-Screamer (live)
Alexander Lyrbo - Guitars (2019-present) Bullet, ex-Morbid Grin, ex-Brutal Noise, ex-Nominon
Dyskografia:
2013 - Demokassett [demo]
2014 - Natural Born Killers [single]
2014 - Firestorm
2015 - Desecrator
2019 - Hellbiter [single]
2020 - Infidel




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ambush/3540370666
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » rok temu

Jeśli chodzi o nową falę heavy metalu to zdecydowanie moi faworyci. Bardzo dużo świetnych patentów, płyty ani trochę nie nudzą, widać w nich dużo inspiracji oldschoolowym heavy, ale też nie walą zżynami tylko korzystają ze swoich inspiracji na zrobienie czegoś swojego. No i wokalista - ten gość serio umie śpiewać. Mają też predyspozycje do pisania szlagierów, takie Natural Born Killers czy Don't Shoot szybko zapadają w pamięć i nie sposób sobie ich nie nucić pod nosem, nawet długo po odsłuchu. Drugi album natomiast jeszcze lepszy od pierwszego - jest faktycznie trochę w innym klimacie i jednocześnie widać postęp muzyczny względem pierwszego (który i tak był bardzo udany). Jedyne czego mogę się przyczepić to do trochę tandetnych chórków, ale po za tym obie płyty to dla mnie mocne "dziewiątki". Może nie są rewolucyjni i Ambush nie będzie pionierem nowej fali heavy, ale po prostu robią swoją robotę jak mało kto.
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » 10 mies. temu



Wypuścili singla. Fajne.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » miesiąc temu

W końcu! Nowa płytka zatytułowana Infidel ukaże się 13 marca.

Obrazek
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » miesiąc temu

Czuję, że znowu zamiotą wszystkie wydawnictwa heavy metalowe z tego roku i... przejdą bez echa. Szkoda. Choć może na fali hype'u na Travelera i Riot City, to Ambush zdobędzie trochę atencji?
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 943
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Kurde, zapoznaję się właśnie z pierwszym albumem, będąc na etapie pierwszego kawałka i już podoba mi się bardziej, niż całe Riot City....
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » 2 tyg. temu

Bo Riot City IMO trochę gra na jedno kopyto i męczy tryhardowym wokalem.

Tymczasem Infidel całe do przesłuchania na YT i spotify.
Jest dobrze, leci od rana w robocie. Hit goni za hitem, mieszanka tego, co najlepsze w heavy metalu.



Tylko ten riff z Heart of Stone zerżnięty z Balls to the Wall, a tytułówka zajeżdża Rapid Fire na kilometr :D Ale w heavy stonowane odtwórstwo można wybaczyć.

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”