"No Life 'Till Leather"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Metal Church

#1

Post Vortex » 2 lata temu

Obrazek
Heavy/Power/Thrash Metal wprost z Aberdeen, w amerykańskim stanie Waszyngton.
wikipedia pisze:Pierwsze wydawnictwo, demo Red Skies zostało wydane w 1981 roku, w rok po sformowaniu grupy. Następnie wydano jeszcze trzy dema, dwa w 1982 roku (Four Hymns i Hitman) i jedno w '85 (Highway Star), w tym samym roku wydano też debiutancki album.

Najnowszy album This Present Wasteland, wydany został we wrześniu 2008. Z oryginalnego składu pozostał jedynie lider - gitarzysta Kurdt Vanderhoof. W 2009 roku grupa została rozwiązana. W roku 2012 zespół reaktywowano.

Styl zespołu to wczesny speed metal/thrash metal, także amerykański power metal, klasyczny heavy metal. Metal Church powstał w czasie formowania się thrash metalu, jednak nie ewoluował w sposób podobny do wielu innych grup z tego okresu. Wokal zachował melodyjność i nie przypomina "zachrypniętego" sposobu śpiewania typowego dla thrashu. W warstwie tekstowej zespół porusza tematykę społeczeństwa, śmierci, emocji i przemyśleń. Warto też dodać, że na początku istnienia kapeli na bębnach obracał się niejaki Lars Ulrich, ale nigdy nie był on przypisany jako prawny członek zespołu.
Skład:
Kurdt Vanderhoof - Guitars (1980-1987, 1998-2009, 2012-present) Presto Ballet, ex-Vanderhoof, ex-Hall Aflame, ex-The Lewd
Mike Howe - Vocals (1988-1995, 2015-present) ex-Heretic, ex-Snair
Steve Unger - Bass (2004-2009, 2012-present) Where Angels Suffer, ex-Chris Caffery, ex-Temple of Brutality (live)
Rick van Zandt - Guitars (2008-2009, 2012-present) ex-Rottweiller, ex-Q5 (live)
Stet Howland - Drums (2017-present) ex-Temple of Brutality, 10,000 Views, ex-Belladonna, ex-Impellitteri, ex-Killing Machine, ex-Violent Storm, ex-W.A.S.P., ex-Blackfoot, ex-Four by Fate, ex-Lita Ford, ex-Where Angels Suffer
▼ Byli muzycy
Steve Hott - Bass (1980) ex-Griffin
Carl Sacco - Drums (1980-1981) ex-Murder, ex-Heathen, ex-The Lewd
Rick Wagner - Drums (1980) ex-Griffin
Aaron Zimpel - Drums (1980) Anvil Chorus, ex-Leviathan, ex-Release, Sumerian Crown
Rick "Chief" Condrin - Guitars (1980) (R.I.P. 2014) ex-Leviathan
William McKay - Vocals (1980, 2001-2003) ex-Griffin
Ed Bull - Vocals (1980) ex-Control
Tom Weber - Drums (1981)
Kirk Arrington - Drums (1981-1995, 1998-2006) Garden of Eden, ex-Vanderhoof
Mike Murphy - Vocals (1981)
Duke Erickson - Bass (1982-1995, 1998-2001) ex-The Lewd
Craig Wells - Guitars (1982-1995, 1998) ex-Wayne
David Wayne - Vocals (1982-1988, 1998-2001) (R.I.P. 2005) ex-Wayne, ex-Intrinsic, ex-Reverend, ex-Bastardsun, ex-The Brats
Mark Baker - Guitars (1986) ex-Strychnine
John Marshall - Guitars (1987-1995, 1998-2001) ex-Blind Illusion, ex-Metallica (live)
Jay Reynolds - Guitars (2001-2008, 2012) ex-Malice, ex-Neverland, ex-Megadeth
Ronny Munroe - Vocals (2003-2009, 2012-2014) Peacemaker, Ronny Munroe, ex-Paladin, Munroe's Thunder, ex-FireWölfe, ex-Presto Ballet, ex-Rottweiller, ex-Brutal Godz, ex-Far Cry, ex-Glamm Slamm, ex-Lillian Axe, ex-Sea of Souls
Jeff Plate - Drums (2006-2009, 2012-2017) Trans-Siberian Orchestra, Wicked Witch of Boston, John West, ex-Savatage, ex-Machines of Grace, ex-Chris Caffery, ex-Doctor Butcher
▼ Muzycy koncertowi
Jason Hinrichs - Guitar (1994-?)
Brian Lake - Bass (1999-2000) ex-Vanderhoof, ex-Presto Ballet
Jeff Wade - Drums (1999-2000) ex-Vanderhoof, ex-Presto Ballet
Ira Black - Guitars (2005) Consfearacy, Bralalalala (live), Dokken (live), Lizzy Borden (live), ex-Pornucopia, ex-U-Teris, ex-Doom Society, ex-Prophesy, Attika7, Death Division, I Am Morbid, ex-Chris Caffery, ex-Heathen, ex-Vicious Rumors, ex-Mercenary (live)
Chris Caffery - Guitars (2016-?) Artension, Chris Caffery, Trans-Siberian Orchestra, John West, ex-Doctor Butcher, ex-Savatage, Spirits of Fire, ex-Tim Ripper Owens (live), ex-Metalium, ex-Rondinelli, ex-Big Mouth, ex-Witchdoctor
Paul Kleff - Guitars (2016-?) Paul Kleff, Reverence, The Sean Baker Orchestra, ex-FireWölfe
Stet Howland - Drums (2017) ex-Temple of Brutality, 10,000 Views, ex-Belladonna, ex-Impellitteri, ex-Killing Machine, ex-Violent Storm, ex-W.A.S.P., ex-Blackfoot, ex-Four by Fate, ex-Lita Ford, ex-Where Angels Suffer
Dyskografia:
1981 - Red Skies [demo]
1982 - Hitman [demo]
1982 - Four Hymns [demo]
1983 - Demo 1983 [demo]
1984 - Metal Church
1985 - Gods of Wrath [single]
1986 - Start the Fire [single]
1986 - Watch the Children Pray [single]
1986 - The Dark
1988 - Iron Man [single]
1989 - Badlands [single]
1989 - Fake Healer [single]
1989 - Blessing in Disguise
1990 - '90 Demo [demo]
1991 - Date with Poverty [single]
1991 - In Harm's Way [single]
1991 - In Mourning [single]
1991 - The Human Factor [single]
1991 - Operation Rock & Roll [split video]
1991 - The Human Factor
1993 - Gods of Second Chance [single]
1993 - Hanging in the Balance
1998 - Live in Japan [live]
1998 - Live [live]
1999 - Masterpeace
2004 - The Weight of the World
2006 - A Light in the Dark
2007 - Dynamo Classic Concerts 1991 [video]
2008 - This Present Wasteland
2013 - Generation Nothing
2015 - Badlands (2015) [single]
2016 - XI
2017 - Classic Live [live]
2018 - Damned If You Do

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Metal_Church/371
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post yog » 2 lata temu

Debiut powala na kolana i uważam go za jeden z najbardziej spektakularnych pierwszych krążków kapel w historii muzyki metalowej w ogóle. Do tego niesamowita jakość produkcji - idealne brzmienie lat 80. Milion razy to powtarzałem, ale płytka nie brzmi zupełnie jak rok '84, bardziej jakiś '86, a to dlatego, że Metal Church to jebany wzór. Ile tam jest sytych riffów to przegięcie.

Miałem dziwną pierwszą styczność z tym zespołem - Na początku kariery IKEA w Polsce zobaczyłem w ich salonie w Markach/Jankach plakat z tym krzyżem z gitary i zapamiętałem na zawsze. Aż pewnego razu zacząłem słuchać takich właśnie przezajebistych heavy/speed/power/progów i historia zatoczyła koło.

The Dark oraz Blessing in Disguise to też świetne albumy. Słyszałem jeszcze ostatnio A Light in the Dark i podobało się zarówno mi, jak i ojcu. Fajna produkcja, bez napinki.

3 pierwsze albumy kapeli - myślę, że każdy fan metalu znać powinien. Gdzieś ostatnio przeczytałem, że podobno po The Dark wokalistę wyjebali, bo gruby był, a MTV chciała, żeby ładnie się prezentowali w teledyskach i na jego miejsce Mike Howe wskoczył. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jeśli tak to przykre, bo może i Mike Howe spoko, ale głos Davida Wayne'a to była istna potęga.

Ktoś przypomniał na starym brutalu fragment Many many years ago on a distant shore...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#3

Post Vortex » 2 lata temu

"Beyond The Black" toż to istna perełeczka metalu jest :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#4

Post Nucleator » 10 mies. temu

O proszę, a co to znienacka za info?



Obrazek
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post yog » 10 mies. temu

A faktycznie, widziałem to w ciągu minionego tygodnia wśród pizdyliona fotek z fanami, jakimi zasypują swojego fejsa, ale jakoś wypadło z głowy, chyba włączyłem sobie debiut i zapomniałem o bożym świecie. Kapela jest w każdym razie, wydaje mi się, bardzo aktywna koncertowo i cieszy się dobrym przyjęciem, gdzie nie pojedzie, więc kolejny album zupełnie mnie nie dziwi. Szczególnie, że panowie chyba nieźle się trzymają.

No, tak se trochę gadam, ostatni ich album, jaki znam, wyszedł w 2006 roku i nazywa się A Light in the Dark. Bardzo ładną tam produkcja robi robotę, brzmi wszystko elegancko, kawałki może nie na poziomie pierwszych płyt, ale wciąż jest to super solidny heavy/thrash.

Tacie również się ta płytka podobała, bo mnie podpytał, co to takiego leci, że tak dobrze brzmi. Wtedy podjąłem opowieść o wydarzeniach mających miejsce wiele, wiele lat temu, na odległym wybrzeżu Oceanu Spokojnego...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#6

Post Nucleator » 10 mies. temu

Sam nie wiem, czego się spodziewać, bo poprzednia płyta była bardzo fajna, ale z kolei Generation Nothing to najgorsze dziadostwo w dyskografii grupy. Ale gdzieś w głębi ducha liczę, że jednak się zepną jak przy XI i nagrają dobrą płytę, bo na szlagiery pokroju Start the Fire, Ton of Bricks czy Method to Your Madness nie liczę. Udostępniony kawałek pokazuje, że może być co najmniej nieźle.

Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Rattlehead » 9 mies. temu



Nowy klip Metal Church. Chciałbym się mylić ale jestem pełen obaw co do tego nadchodzącego albumu
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post yog » 9 mies. temu

Za mało ujęć na krocze!!!

Brzmi trochę jak muza dla metalowych emerytów ;) Taka stadionowa wersja Overkilla, strasznie dużo groove, w ucho tak bardzo wpada, że aż trochę niemiło się robi :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#9

Post Nucleator » 8 mies. temu

Ech, ten Metal Church jednak nie potrafi się ustabilizować, jeśli chodzi o jakość nagrywanych płyt. Chwaliłem XI, bo wyszła im naprawdę dobre płyciwo, a Mike Howe pokazał, że nadal mimo kolejnych latek na karku potrafi dorzucić do pieca za mikrofonem. Ale Damned What You Do jest niestety kolejnym w dorobku grupy zakalcem, płytą letnią i nijaką jak dzisiejszy dzień za oknem. Jeśli coś się na DWYD wyróżnia, to po raz kolejny jest to gardłujący Mike, który wykonał swoją bardzo dobrze - śpiewa różnorodnie, potrafi wykreować mroczniejszy nastrój (The Black Things), jak i wydrzeć się z werwą. Słuchając materiału, odnoszę wrażenie, że przewodzący grupie Kurt chciał bardzo cofnąć się do czasów The Dark/Blessing in Disguise. Na swoje nieszczęście zapomniał, jak to jest komponować hity pokroju Start the Fire, Ton of Bricks, Over My Dead Body czy powalające klimatem Method to Your Madness. Ciężko do nich przykładać ociekające przeciętnością Guillotine, Rot Away czy bałaganiarskie The War Electric. Monkey Finger to już w ogóle żenada z tym kroczącym riffem i gdakającym Howe'em. Metal Church potrafił kiedyś komponować ociekające mrokiem i niepokojem kawałki, teraz natomiast dowalają takim gniotem jak By the Numbers. Out of Balance, przypominający nieco wspomniane wyżej Over My Dead Body z The Dark, to jedyna petarda - fajny kawałek, który zostaje w głowie na dłużej.

W przeciwieństwie do reszty albumu, który jak całość wypada słabo.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » 8 mies. temu

Oni chyba teraz celują w taki familijny heavy metal, niestety :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post porwanie w satanistanie » 8 mies. temu

A mnie się w sumie dobrze tej płyty słuchało, tyle że... no nie ukrywajmy, materiał raczej do rychłego zapomnienia.
Nucleator pisze: Słuchając materiału, odnoszę wrażenie, że przewodzący grupie Kurt chciał bardzo cofnąć się do czasów The Dark/Blessing in Disguise
Tu fakt, przy czym powiedziałbym, że w wielu momentach nawet się to udaje, choć niestety tylko stylistycznie, bo poziom już zdecydowanie nie ten.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#12

Post Vortex » 7 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Oni chyba teraz celują w taki familijny heavy metal, niestety :)
No właśnie podobne mnie myśli podczas odsłuchu nowego krążka po głowie krążyły. Że im nawet bardzo fajna heavy rockowa płyta wyszła.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 57
Rejestracja: rok temu

#13

Post umagon » 7 mies. temu

Badlands i Anthem to the Estranged to jedne z najlepszych heavymetalowych ballad. Zasłużona kapela.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#14

Post Vortex » miesiąc temu

Poszedł "The Dark" i muszę przyznać, że to bardzo fajny materiał. Taki trochę psychodeliczny, rock/heavy łamany z thrashem, całkiem zgrabnie tutaj im to połączenie wyszło, przyjemniaczek płyta.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”