Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Leksykon polskiej muzyki rozrywkowej. Muzyka szatana: Najwybitniejsze wydawnictwa w historii.

#1

Post Ryszard » rok temu

Najwybitniejsze wydawnictwa ogólnie pojętej polskiej extremy, najlepiej z uzasadnieniem,
plus
dla chętnych, wywołanie absolutnych wzorców poszczególnych gatunków łojenia (czyli albumy heavy/thrash/death/black/doom)

Na dokładkę i dla żartownisiów, największa muzyczna kiszka jaką zrodziły ziemie polskie.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1964
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post DiabelskiDom » rok temu

Jeśli o najczęściej słuchane w ogóle polskie albumy black metalowe to na pewno będzie to Imperium, Haxan i Enemy of Man. No, w zasadzie jeszcze Terrorfront. Pierwsze dwa dlatego, że są na wskroś polskie, kolejne dwa dlatego, że je do dzisiaj bardzo lubię i regularnie do nich wracam i jak myślę "polski black metal" to mimowolnie umysł wędruje ku nim. Do tego dorzuciłbym jeszcze z dwadzieścia świetnych polskich materiałów, ale jak ma być ścisły top to chociaż trochę ograniczę swoją gadaninę.

Death metal? W zasadzie słucham o wiele więcej zagranicznego niż polskiego ale na pewno takim bardzo jasnym przykładem z górnej półki będą Time Before Time, De Profundis i..... sam nie wiem? Może Cannibal Sex? ;)

Z doom metalu z naszego poletka nie przychodzi mi do głowy NIC co byłoby warte wzmianki, sorry. Może jakieś stare matexy Neolith ale to mocno naciągane. Chyba, że chcemy mówić o różnego rodzaju post-metalach, stonerach itp to coś by się znalazło jak np Autoscopia czy AIR.

Z thrashu to tylko Oddech Wymarłych Światów.

Z heavy/power nic.

A tak poza tymi oklepanymi stylistykami to większość z nich (o ile nie wszystkie!) deklasuje Nowa Aleksandria, Legenda, Księżyc i Samobójstwo.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#3

Post TITELITURY » rok temu

Jeśli chodzi o BM, to dla mnie nadal niedościgniony pozostaje "Wicher" Sacrilegium. Ten klimat, te riffy, czysty wokal wymieszany z wrzaskiem, no i oczywiście adaptacja wiersza Franciszka Fenikowskiego sprawiają, że do dziś nie ma dla mnie lepszej płyty w tym gatunku na rodzimej scenie, a i jest to jeden z moich ulubionych albumów w ogóle. W metalu śmierci natomiast wciąż płaczę poYattering, który lubię za ten balans pomiędzy technicznym graniem, a brutalną napierdalanką i za to, co wyczyniał Świerszcz na garach. Nie bali się przekraczać granic i eksperymentować. Ciekawe, co by dalej z tego wyszło. Może jakaś niebanalna mieszanka deathu z elektroniką ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#4

Post Ryszard » rok temu

Myślałem że wyjdzie z tego epopeja czy wojna domowa a tu nuda. Nikomu serce nie pika i lepiej pisać o endurance.

A ja myślę że wszystko zaczęło się od TSA. Pewnie nie ale nie o to chodzi. Potem chyba od razu KAT bo te wszystkie niszczyciele, stosy, pająki, ognie i smoki niestety... chociaż promowały, ALE przede wszystkim próbowały rozśmieszać i grały byle co. Czerwone kalesony, glam, lirycznie kupa śmiechu. Kat był pierwszym poważnym dużym zespołem właściwie metalowym i kasował je o dwa tysiące planetarnych majt. Nie wiem, może to dlatego że moje pierwsze polskie komercyjne thrashe to Magnus i Quo Vadis muzycznie i tekstowo wybitne porównując do niby ojców...
My, NARÓD historycznie większości rocka i metalu uczymy się z za granicy bo wzorców ni ma.
Oczywiście istnieje kilka wyjątków w postaci pojedynczych krążków cytowanych najwyższej zespołów.
Wspomnę jeszcze Turbo ale raczej albumy z samego początku, kiedy wiedzieli o co im chodzi i co grać. Dużo w nich Ironów UFO. Ogólnie lata 80te to naiwne granie na które chyba jestem za młody. Od dziecka śmieszne skojarzenia.

No ale chuj. Oprócz MC Hammera zaczynasz czytać jakąś czarno-białą prasę, pić po piwnicach. A tam pisali i mówili o Merciless Death, Lastwar, Sparagmos, Geisha Gonner i jakieś tajnie rozprowadzane kasety...

Potem chyba będą pierwsze konkrekniejsze extremy...

P.S Zapomniałem wypisać te najważniejsze wydawnictwa lat 80tych.

666
SCACRLET SLAUGHTER
DOROSŁE DZIECI

mrówki demówki:
Eternal Condemnation?
MONOfobia?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#5

Post Ryszard » rok temu

CD...


 Brutaloza właściwa. Czyli przełom lat 80/90.

  Vader jest pewnie tym najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem tych co to nie chcieli się cackać i nasłuchali się Slayera i Sodom. Jednak oprócz kapeli Pieci, od początku lat 80tych powstawały również inne bandy dążące do maksymalnego zbrutalizowania heavy metalu, na przekór powszechnej modzie na cienizne.
Kilku chyba najważniejszych przodowników nieistniejącego na szerszą skalę underground, zdołało nagrać swoje pierwsze materiały jeszcze w latach 80tych. Myślę że obok kapeli z Olsztyna wymienić należy poniższe:

Imperator


Armagedon


Slashing Death


Aggressor


Dalej będą demówki, rehszki itp zespołów takich jak Ghost, Thanatos, Dethroner, Violent Dirge, Condemnation...


  Jak już się zaczęło tak już nie było siły aby się skończyło. Wkrótce, czyli licząc od mniej więcej roku 90go, kilkanaście czy kilkadziesiąt maszyn zapierdalało/nagrywało pełną parą budując renomę polskiego szarpania drutów ku czci panów piekieł. Powstawały nagrania absolutnie kultowe i elementarne dla polski podziemnej:

Time Before Time

Obliteration of Soul

Necronomical Exmortis

Dead Condemnation

Devilri

Sacronocturn

Invisible Reality

Clairvoyance

Bad Obsession

The Fall of Lucipher


Co jeszcze, zaczął rodzić się Black Metal. Grind już był i trzymał się mocno:

World Full of Remains

Meganekromancja

Ballads About Death

Zaraz potem Psychoneurosis, Genital Purtefection; do których wkrótce dołączyli Parricide, Rotting Head, Damnable, Gutted Corpse, Aberration, Epitome...

Doom Metal też się urodził, jeno z opóźnieniem, a ważniejsze pierwsze nagrania to:

Anathema

Nothing...

The Day of Pariah

A potem Cemetery of Scream, Neolithic, Neolith, Sacrum, Corruption, Graviora Manent...

Wystarczy.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post yog » rok temu

Miałem coś więcej napisać, ale się za nadto nie mogę zebrać, więc na szybko - 666 Kata najważniejsza płyta polskiej ekstremy zdecydowanie. Już od początku jazda na całość. Później też oczywiście parę klasyków, ale to nie debiuty. Z tego, co pisał @Pioniere podobno również za granicą cieszyła się sporym powodzeniem.

Z blacku to chyba te starsze rzeczy wszystkie jednak deklasuje Imperium Arkony, z nowszych to Cultes des Ghoules, ale ciężko zdecydować wydawnictwo, bo zapoznanie Haxan sobie wciąż odkładam, a jak czytam mógłby to być lepszy kandydat niż pozostałe. Moonlight Christ Agony jeszcze jest niesłabo zajebisty.

Za polskim deathem to nie wiem, jakoś nie przepadam, The Time Before Time Imperatora z pewnością istotny, ale wolę inne rzeczy :P

Dorosłe Dzieci też klasyk oczywiście, album łączący pokolenia słuchaczy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#7

Post Hajasz » rok temu

Turbo - Kawaleria Szatana bezapelacyjnie klasyk nr 1 w heavy metalu
Pandemonium - Devilri - jedno z najważniejszych dem w historii death metalu nie tylko w Polsce ale i na świecie
Sirrah - Acme (demo) - podobnie jak wyżej tylko death doom metal
Gallileous - Passio et Mors... najlepszy materiał doom metalowy
Genital Putrefaction - Destination - kultowy demos tej death grindcorowej ekipy
DDT - Dethroned Death i Fineness of Brutality - obok tego nie da się przejść obojętnie
Arkona - An Eternal Curse of the Pagan Godz - nawet lepsze niż Imperium
Geisha Goner - Catching Broadness majstersztyk technicznego thrash metalu
Mech - Bluffmania i Tasmania mega klasyki hard rocka i pierwszy black metalowy tekst
Kapitan Nemo chyba wszystko, choć to nie metal to klasyka synth popu i new romantic
Klincz podobnie jak Kapitan Nemo cała dyskografia jest świetna, klasyka new romantic
Graveland - Necromanteion, Drunemeton, In the Glare of Burning Churches to trzy demówki, na których Robert sięgnął piedestału.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post Pioniere » rok temu

Nie che mi się myśleć, więc napomknę tylko o już obecnych z postu Hajasza: DTT zajebiste i mocno zapomniane, tak samo Geisha Goner, młodzi Thrashersi nie bardzo ich kojarzą.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#9

Post Ryszard » rok temu

Jedno z nielicznych, naprawdę pięknych dem Black metalowych:
HOLY DEATH - Megido
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » rok temu

Drugie demo, Abraxas duuużo lepsze. Ogólnie te początki to chyba najlepsze, co Holy Death nagrało (Triumph of Evil też spoko, ale już zaczyna przynudzać)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#11

Post Ryszard » rok temu

https://m.youtube.com/playlist?list=PLFA8D1EAF4FDB9F98
KINSKY Copula Mundi

Kto ma odwagę nie lubić?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#12

Post TITELITURY » rok temu

A te wszystkie Wilcze Pająki, Kreony i inne takie, co to trząsły metalmaniamii w latach 80. ubiegłego stulecia, ubiegłego millenium ? Nie bój się śmierci, nie lękaj się, ona nagrodą za życie twe !
Swoją drogą ciekaw jestem jak wielu długowłosych kuców wie jaki jest desygnat słowa "Kreon" ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post yog » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
A te wszystkie Wilcze Pająki, Kreony i inne takie, co to trząsły metalmaniamii w latach 80. ubiegłego stulecia, ubiegłego millenium ? Nie bój się śmierci, nie lękaj się, ona nagrodą za życie twe !
Swoją drogą ciekaw jestem jak wielu długowłosych kuców wie jaki jest desygnat słowa "Kreon" ?
Ja to bardziej nie czaję, o co ci z tym desygnatem biega, niż z Kreonem. No a sam Kreon to bardziej zatrząsł Jarocinem niż Metalmanią, bo to tam w '86 doszło do "zbeszczeszczenia krzyża przez Zbigniewa Zaranka" xD
Wice prokurator A. Wróblewski pisze:(...) W dniu 30 lipca 1986 r. w ramach odbywającego się Festiwalu Muzyki Rockowej w Jarocinie występował gościnnie zespół TEST FOBII KREON działający przy Akademickim Biurze Kultury i Sztuki Alma-Art ZSP we Wrocławiu.(...) Wśród zatwierdzonych przez urząd cenzorski utworów znajdował się tez tekst piosenki pt. Kapłan. (...) W czasie występu tego zespołu (...) wokalista Zbigniew Zarazek złamał używany przez zespół rekwizyt przypominający krzyż z tym, że używany jako symbol wykonywanej muzyki tj. w pozycji odwróconej. Krzyż ten był wykonany przez niego z listewek i nie zawierał wizerunku Jezusa Chrystusa. (...) Z jego wyjaśnień, a także zeznań innych członków zespołu wynika, iż rozbicie tego rekwizytu było formą wyrazu artystycznego (...). W działaniu tym brak było jednak chęci obrażania uczuć religijnych wyznawców wiary chrześcijańskiej - i z tego powodu należy przyjąć, iż Zbigniew Zarazek nie popełnił przestępstwa określonego w przepisie art.198 kk, które może być popełnione jedynie umyślnie z zamiarem bezpośrednim (...).
Kiedyś widziałem na youtubie filmiki jak teraz po kościołach śpiewa nowe kawałki, pewnie jego kanał się Zaran nazywał, coś w tym stylu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#14

Post Nucleator » rok temu

Ja bym do tego dodał jedną bardzo ważną płytę: Gloomy Experiments Astharoth. Dla mnie to najlepsza płyta thrashmetalowa z naszego krajowego poletka. Pięknie pokomplikowana, połamana i kurewsko agresywna. Heavy metal to oczywiście Kawaleria Szatana, choć najbardziej lubię thrashowego Ostatniego Wojownika. Nigdy się nie wyróżnialiśmy w tej materii, a te Nocne Kochanki, Iscarioty czy CETI to o kant dupy rozbić. Natomiast najlepszy death metal to Potęga nienawiści Calvarii. No i wrzucili tam piosnkę o Misiu Uszatku:
Pora na jabola, bo juz ksiezyc swieci,
My pijemy wino, dzieci robia dzieci,
Pora na jabola, bo juz ksiezyc swieci,
Dzieci spia juz dawno, Mis po flaszke leci.
Najlepsze black metale to Konstelacja Lodu Arkony przesiąknięte mrozem i z atmosferyków Wędrujący Wiatr - Tam, gdzie miesiąc opłakuje świt. Zaś speed metal to 666 Kata - nie ma co tu chyba rozprawiać. A Cóż po żyznych ziemiach​.​.​. to najlepszy pagan metal jaki słyszałem.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#15

Post TITELITURY » rok temu

Śmieszna sprawa z tym Zarankiem. Zdążył już się chłop nawrócić, a sądy dalej pisowskie i ścigają za "obrazę uczuć religijnych". Co do "desygnatu" natomiast, to znam kung fu, aikido, njitsu, karate i parę innych dziwnych słów, które czasem wykorzystuję, żeby nie zapomnieć. Mogłem oczywiście napisać "ilu z nich wie, co to był za jeden, ten Kreon".
https://sjp.pwn.pl/sjp/desygnat;2554873.html

Nie wiem, czy pasuje do tematu, ale jest mrocznie i z Kreonem. Pierwsze dwa albumy Manaam lubię, a to mój ulubiony ich kawałek:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post yog » rok temu

On się (chyba) nie nawrócił, tylko po kościołach śpiewa, bo mają ładną akustykę ;) Po godzinach to robi, a nie na mszy.

A o Kreonie czytasz w Antygonie i u Paradowskiego pewnie w podstawówce ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#17

Post TITELITURY » rok temu

Teraz już chyba we fragmentach. Wiem np., że mój kuzyn "Iliadę" przerabiał w ten sposób, podczas gdy "za moich czasów" trzeba było znać ją całą i jeszcze był sprawdzian ze znajomości treści. :D Stąd wątpię, czy ten Kreon jest dla dzisiejszego odbiorcy równie czytelny, co dla jego rodziców. No, ale może po prostu znowu zrzędzę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post dj zakrystian » rok temu

Kawaleria Szatana - klasyk heavy z Prl
Oddech Wymarłych Światów - najwybitniejsza płyta polskiego thrashu a może i ogólnie metalu
Ultimate Incantation - pierwsza polska płyta, która odbiła się szerszym echem na tzw zachodzie
Satanica, Martwa Polska Jesień, Groza, to z klimatów okołoblackmetylowych
Cannibal Sex - grind/death metalowy majstersztyk
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3889
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#19

Post Wędrowycz » rok temu

Napewno Kat, ale konkretne wydawnictwo/wydawnictwa nie wskażę bo od lat nie słuchałem i muszę odświeżyć bo szczerze, to mało pamiętam już :P
Vader - The Ultimate Incantation - moja ulubiona i chyba najlepsza płyta tego zespołu.
Kriegsmaschine - Altered States Of Divinity - bo lata lecą, a ja dalej uważam że to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy black metal nagrany w Polsce

a teraz zbiorczo:
Graveland/Behemoth/Arkona/Christ Agony/Fullmoon/Infernum/Lord Of Evil/Lux Occulta/Profanum/Sacrilegium/Thunderbolt - za stary dobry black metal w różnych formach

Mgła/Kriegsmaschine/Furia/Morowe/Witchmaster/Blaze Of Perdition/Infernal War/Voidhanger/Iperyt/Medico Peste/Outre/Cultes Des Ghoules/Bestial Raids/Doombringer/Death Like Mass/Persecutor/Ragehammer/Dark Fury/Ohtar/Selbstmord/Demonic Slaughter/Massemord/Mord'A'Stigmata/Thaw/Non Opus Dei/Szron/Xaos Oblivion/Wędrujący Wiatr/Stworz - za współczesne, nie zawsze nowoczesne spojrzenie na black metal

Stillborn/Anima Damnata/Armagedon/Betrayer/Imperator/Damnation/Devilyn/Azarath/Throneum/Trauma - za death metal w różnych wydaniach, klasycznym i nowoczesnym

Licho/Wędrowcy~Tułacze~Zbiegi/Duszę Wypuścił - za dziwactwa wielogatunkowe

Dead Factory/Exurge/Ghosts Of Breslau/Ludola/Wzgarda/Stara Rzeka - za mieszanki w klimatach elektronika/dark ambient/neofolk/industrial itd.
Odium Humani Generis
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: 2 lata temu

#20

Post dj zakrystian » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Napewno Kat, ale konkretne wydawnictwo/wydawnictwa nie wskażę bo od lat nie słuchałem i muszę odświeżyć bo szczerze, to mało pamiętam już :P
Vader - The Ultimate Incantation - moja ulubiona i chyba najlepsza płyta tego zespołu.


Dead Factory/Exurge/Ghosts Of Breslau/Ludola/Wzgarda/Stara Rzeka - za mieszanki w klimatach elektronika/dark ambient/neofolk/industrial itd.
Kat to niewątpliwie OWŚ płyta, która w momencie wydania mogła się równać z dziełami Mety czy Slayera, do tego posiadała więcej mroku i diabelskiego syfu. Kolejne Bastard i Róże są również genialne, ale to właśnie płyta z latajacymi trumnami na okładce jest czymś nadal nieosiągalnym dla rodzimych thrasherów

Co do Ultimate Incantation, to też moja ulubiona płyta Pietki, chociaż DeProfundis i Litany, czy nawet Welcome to the Morbid Reich przypominają, że to nie byli jednostrzałowcy.

Zapomniałem o dark ambientach, to nie metal, ale również muzyka Szatana... no to zdecydowanie Dead Factory, Atum, QDC, rozliczne projekty Infamisa z Beast of Prey
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3889
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#21

Post Wędrowycz » rok temu

Właśnie lecą na odświeżenie pierwsze płyty Kata i kurna, każda z nich u mnie 10/10, bo choć nigdy znawcą thrash metalu nie byłem, ale wydaje mi się że w okresie kiedy te płyty wychodziły to był to poziom światowy i spokojnie ustawię je w jednym rzędzie z Metallicą, Slayerem, Sodom, Destruction, Kreatorem czy Sepulturą.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post yog » rok temu

Ja tam nie wiem, czy Oddech byś znalazł na zagranicznych listach najważniejszych wydawnictw thrashowych, a 666 w speedzie byś znalazł na pewno - tylko też trochę inna skala tych gatunków jest ;) Na forum NWN! same zachwyty. Mi się zdaje, że jak dla kogoś Show No Mercy to najlepszy Slayer, to przy 666 jest oczarowany i nie da się inaczej :P

No i teraz taka zabawna ciekawostka z chujowej strony metalstorm.net:

Obrazek

A w top 24 są cztery Katy ;) oczywiście odpowiednio mniej głosów od albumów niemieckich tuzów.

@Wędrowycz no jak ja odpaliłem Bastard po długiej przerwie nie tak dawno, to byłem dość zaszokowany, co tam się wyprawia :P Zresztą fakt, że Józef Skrzek z nimi chciał Ballady robić świadczy o poziomie muzycznym (to taki polski Klaus Schulze, gdyby ktoś nie wiedział).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3889
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#23

Post Wędrowycz » rok temu

Aktualnie leci "Bastard" i faktycznie dzieje się tu bardzo dużo, podoba mi się u Kata szczególnie to że oni przy tej dość melodyjnej stronie zachowują mroczne riffy, że tak to określę :P w sensie jest tu wszystko elegancko wypoziomowane. Dlatego dalej podtrzymuję swoje zdanie, że jest to zdecydowanie klasa światowa.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#24

Post Ryszard » rok temu

Zwróćcie uwagę na liryki i cytaty oraz nieczęsto spotykane, szczególnie sto lat temu, pokombinowane kawałki i sekcję.
Bastard is my religion haha.
Co do Vader to zdecydowanie the profundis. Znacznie lepsza od debiutu. Nawet niekoniecznie udane brzmienie nie umniejsza muzie. Najlepszy ich album.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 978
Rejestracja: rok temu

#25

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”