Wszelkie pogawędki okołomuzyczne

Co Nas najbardziej wkurwia we współczesnym metalu?

Produkcja - wysterilizowana, napompowana, zbyt głośna
2
50%
Dysonanse
0
Brak głosów
Brak nowych pomysłów - kult retro, kult revivalu
0
Brak głosów
Przerost techniki nad treścią
2
50%
Mieszanie się metalu z nie-metalowymi gatunkami
0
Brak głosów
Otoczka - akcje promocyjne, wywiady, best ofy, a zespół bez pełnej płyty
0
Brak głosów
Blasty, blasty i tylko blasty
0
Brak głosów
Inne
0
Brak głosów
Nic mnie nie wkurwia
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 4

Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

Re: Co Nas najbardziej wkurwia we współczesnym metalu?

#51

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Belzebóbr pisze:
rok temu
Co za bzdury. Jesteś nabywcą produktu i masz prawo z nim robić co chcesz, a duża szansa, że sprzedający odkupił swoją winę, największą winę - kupno słabej płyty.
Widzę, że myślenie, wymagające wyłapywania sensu z kontekstu, boli ;)
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: rok temu

#52

Post Belzebóbr » rok temu

Chyba Ciebie dupa, że istnieją oczywiste prawa konsumenckie i nie można odpierdalać wyłącznie tró metalurgii.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#53

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Ja pierdolę :D

Ziomuś, wyjmij proszę koniec nosa z dupy, będziesz wtenczas lepiej widział i może zrozumiesz tekst pisany.
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: rok temu

#54

Post Belzebóbr » rok temu

A co mi tu pierdolisz farmazony ziomuś ziomeczku. Napisałeś bzdurę, że kupowanie używek to większe okradanie niż ściaganie pirackich plików, a ja łatwo to obaliłem, więc wykurwiaj.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#55

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Dobra, sprawdziłem na szybkości Twoje posty i widzę, że aktualnie to Ty robisz na forum za folklor, tak że... ;)
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: rok temu

#56

Post Belzebóbr » rok temu

A Ty za elitarnego tępaka.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1964
Rejestracja: 2 lata temu

#57

Post DiabelskiDom » rok temu

Ja to w sumie nie wiem skąd twierdzenie, że młodziaki dzisiaj nie kupują i nie wspierają. Znam kilkoro takich młodych metaluchów i oni nie dość, że kupują fizyczne nośniki (ba! nawet potrafią podpierdolić serek w sklepie, żeby tylko więcej floty na płyty zostało :D ), to jeszcze łażą na gigi i nabywają merch. Powiem więcej, często zdarzają się w tym towarzystwie dziewczyny a jak wiadomo, maniakami fizyczniaków są częściej faceci ;)

Ja wolę pierwsze wydania. Wręcz powiem, że wolę wydać więcej (o ile mam rzecz jasna i też w granicach rozsądku) na używanego first pressa niż kupować wznowienie, nawet zrobione jak to Hajasz pisał 1:1. W tym aspekcie największym problemem całego środowiska są ci, którzy sztucznie pompują cenę i dążą tylko do jak największego nachapania się kosztem czyjejś kolekcjonerskiej bani.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#58

Post deathwhore » rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Kumam, że i tak można patrzeć, ale często to nie jest kwestia braku zapału, tylko warunków tzw. obiektywnych. Bo nie będziemy chyba brać na serio bon motów w stylu kołcza personalnego z półki "Jeżeli Cię nie udało, to dlatego, że tak naprawdę nie chciałeś, żeby Ci się udało"?
Nie wiem co to znaczy "udało się", serio. Nie chcę z siebie robić muzyka, bo jak to @Ryszard zauważył, to co tam sobie gram to nic nie znaczące gówno. No ale jednak obracam się w środowisku grajków od kilku ładnych lat, z kilkoma zespołami grałem, przez S. przewinęło się ok 14 osób. Nie wspominając o po prostu znajomych. Z ludzi którzy mieli obiektywne przeszkody, żeby grać, to Ci, którym się odwidziało i sami nie byli zbyt kreatywni. Owszem, tacy ludzie też są potrzebni, ale nie są niezastąpieni i znajdą się inni w ich miejsce. A jak komuś głowę roznoszą pomysły to da sobie radę i trochę czasu na granie znajdzie. I pieniądze nic tu nie zmienią, poważnie.
Oblech
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#59

Post Ryszard » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Kumam, że i tak można patrzeć, ale często to nie jest kwestia braku zapału, tylko warunków tzw. obiektywnych. Bo nie będziemy chyba brać na serio bon motów w stylu kołcza personalnego z półki "Jeżeli Cię nie udało, to dlatego, że tak naprawdę nie chciałeś, żeby Ci się udało"?
Nie wiem co to znaczy "udało się", serio. Nie chcę z siebie robić muzyka, bo jak to @Ryszard zauważył, to co tam sobie gram to nic nie znaczące gówno. No ale jednak obracam się w środowisku grajków od kilku ładnych lat, z kilkoma zespołami grałem, przez S. przewinęło się ok 14 osób. Nie wspominając o po prostu znajomych. Z ludzi którzy mieli obiektywne przeszkody, żeby grać, to Ci, którym się odwidziało i sami nie byli zbyt kreatywni. Owszem, tacy ludzie też są potrzebni, ale nie są niezastąpieni i znajdą się inni w ich miejsce. A jak komuś głowę roznoszą pomysły to da sobie radę i trochę czasu na granie znajdzie. I pieniądze nic tu nie zmienią, poważnie.
Mam nadzieję że w moim prawie cytowanym poście zamieściłem ;)a.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#60

Post deathwhore » rok temu

Ale to jest, kolego śliczny jak zarobek na koncercie, najmniej istotne. Bo taka prawda i ja się nie obrażam ani nie zaprzeczam. Nie szukam pieniędzy ni splendoru, a okazji do wyrzygania z siebie kawałka death metalu. Jak się komuś spodoba to super, ale większości jest to idealnie obojętne. Ale co z tego?

Ostatnio naszła mnie taka refleksja, odnośnie tego co niektórzy twierdzą o rzekomej hipokryzji zespołów mówiących że grają dla siebie. To nie do końca tak. Ja bym to porównał z ekshibicjonistą, który potrzebuje publiczności do spełniania swoich fetyszy. Coś podobnego.
Oblech
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 978
Rejestracja: rok temu

#61

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Ale to jest, kolego śliczny jak zarobek na koncercie, najmniej istotne. Bo taka prawda i ja się nie obrażam ani nie zaprzeczam. Nie szukam pieniędzy ni splendoru, a okazji do wyrzygania z siebie kawałka death metalu. Jak się komuś spodoba to super, ale większości jest to idealnie obojętne. Ale co z tego?

Ostatnio naszła mnie taka refleksja, odnośnie tego co niektórzy twierdzą o rzekomej hipokryzji zespołów mówiących że grają dla siebie. To nie do końca tak. Ja bym to porównał z ekshibicjonistą, który potrzebuje publiczności do spełniania swoich fetyszy. Coś podobnego.
Dasz jakies namiary na orkiestre w ktorej rzygasz/grasz/nosisz sprzet?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#62

Post deathwhore » rok temu

Jak wpiszesz Sacrofuck w internet to coś się znajdzie. Nawet na forum zakładałem temat. Linków nie wrzucę, bo nie mam komputera i nie umiem.
Oblech
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#63

Post Ryszard » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Ale to jest, kolego śliczny jak zarobek na koncercie, najmniej istotne. Bo taka prawda i ja się nie obrażam ani nie zaprzeczam. Nie szukam pieniędzy ni splendoru, a okazji do wyrzygania z siebie kawałka death metalu. Jak się komuś spodoba to super, ale większości jest to idealnie obojętne. Ale co z tego?

Ostatnio naszła mnie taka refleksja, odnośnie tego co niektórzy twierdzą o rzekomej hipokryzji zespołów mówiących że grają dla siebie. To nie do końca tak. Ja bym to porównał z ekshibicjonistą, który potrzebuje publiczności do spełniania swoich fetyszy. Coś podobnego.
Spoko spoko. Tak jebnąłem bo mimo wszystko istniała szansa że nie zrozumiesz.... No ale git. Widzisz, ja mam dwie lewe ręce i moim fetyszem jest słuchać spełniających się fetyszystów.
Koło się zamyka. Muzyków podzielilbym na dwie kategorie:Jedni się prostytuują, drudzy to po prostu nimfomanii i zboczuchy. Różnica zasadnicza.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: rok temu

#64

Post Belzebóbr » rok temu

Jak to jest z koncertami i przychodem kapel z nich. Ilość sprzedanych biletów jest ściśle pod kontrolą organizatora trasy/menedżera zespołu/zespołu i nie ma szans na wałki czy jakieś pole do manewru może mieć januszowaty klub? Podziwiam takie ekipy spod znaku dolara, funta czy euro co wydają przechuj płytki a potem grają w jakiejś piwnicy dla 100 osób za 40 zł i jeszcze to muszą podzielić.
I don't wanna be buried in a pet sematary
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#65

Post deathwhore » rok temu

Wszystkie koncerty które organizowałem, czy współorganizowałem to ugadana z góry cena na wynajem knajpy, potem się nie interesują.
Oblech
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#66

Post Ryszard » rok temu

Kilka zdań nt. nagrywania bembenów zaporzyczonych z książki Extremity Retained. Cytowany jest nie byle kto bo sam Jim Morris. Wszystko skręcone do kupy przez metalowy tabloid toiletovhell.com

YOUR FAVORITE DEATH METAL ALBUM WAS TRIGGERED

http://www.toiletovhell.com/your-favori ... triggered/
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#67

Post yog » rok temu

Przecież on mówi o większości tylko, a nie o moim ulubionym ;P I na ile rozumiem - o późniejszych rzeczach, jak już każdy chciał tam nagrywać.

Historyjka z blastami z kalkulatora zacna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#68

Post Pioniere » rok temu

@yog, ależ on właśnie "mówi" o tych należących w większości do twoich ulubionych :P
Wedle artykułu, by nie wyjść na pozera - trzeba się zainteresować powyższą pozycją książkową.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#69

Post yog » rok temu

że np. Covenant tak był robiony to nie wątpię, ale Altars może nie :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#70

Post Pioniere » rok temu

Wątpię. Większość jest i tak w mniejszym, czy większym stopniu w ten, czy inny sposób triggerowana. Tylko mnie to Obituary zaskoczyło. Co tam specjalnie triggerować? Przecie to proste jak drut granie. Co do Commando — czyste gary Pate'a, nagrane na żywca, to słychać na demosach Terroroizer, czy splicie z Nausea.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#71

Post yog » rok temu

a te obrazki płyt to tam nie są tak tylko dla zobrazowania o jakich słynnych albumach może ten cały Morris mówić? :p taki przykuwacz-atencji? w tekście bardziej mowa, że nie podaje nazwisk etc.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 978
Rejestracja: rok temu

#72

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Co Nas najbardziej wkurwia we współczesnym metalu?
Moze zacznijcie sluchac innych gatunkow muzycznych i przestancie sie wkurwiac? :D
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#73

Post pit » rok temu

yog pisze:
rok temu
Historyjka z blastami z kalkulatora zacna.
Tak. Ale albo czegoś nie rozumiem, albo ten sekwencer pamiętał czasy kamienia łupanego. Mogli wrzucić ślady bębnów w jakiś model Akai, czy coś podobnego i nie bawić w ręczne obliczenia.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#74

Post Pioniere » rok temu

@pit A i owszem, mógł pamiętać czasy "kamienia łupanego", skoro jak wspominają kilkukrotnie "był tylko DOS" - sekwensery, rozbudowane klawisze i ogólny rozwój elektronicznych narzędzi muzycznych nastąpił wraz z szybkim rozwojem komputeryzacji, a ten w czasach DOS, aż tak znacząco nie wpływał jeszcze na ww. dziedziny masowej produkcji - notabene, nie dostępnej dla początkującego realizatora/inż. dźwięku, który dopiero stanie się powszechnie znanym (w środowisku metalowym).
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#75

Post porwanie w satanistanie » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Ale to jest, kolego śliczny jak zarobek na koncercie, najmniej istotne. Bo taka prawda i ja się nie obrażam ani nie zaprzeczam. Nie szukam pieniędzy ni splendoru, a okazji do wyrzygania z siebie kawałka death metalu. Jak się komuś spodoba to super, ale większości jest to idealnie obojętne. Ale co z tego?
Wiesz, mnie się Sacrofuck, jak już kiedyś pisałem, bardzo podoba i jak coś wydacie, to na pewno będę brał, ale zgodzimy się chyba, że Wasza działalność ma zakres dość ograniczony? Ograniczony, w sensie że na żywca gracie chyba niedużo, wydajecie jeszcze mniej, pracy to też wielkiej - bez urazy - zapewne nie wymaga, przedsięwzięcie wygląda na czysto hobbystyczne, czyli takie, które można wykonywać w czasie tzw. wolnym, poświęconym na rekreację hobby właśnie. Jeśli jednak ktoś wydaje, tworzy więcej (zwłaszcza jeśli wykluwa się to po staremu, tzn. na próbach), jeździ częściej na jakieś koncerty - to wtedy zaczyna to z życiem zawodowym i rodzinnym kolidować. Jeżeli zatem takie hobby przynosi jakiś zysk, lub przynajmniej na siebie zarabia i wychodzimy na tym na zero, to jest zdecydowanie większa szansa, że kapela będzie funkcjonować, a ludzie będą mogli kupić płytę czy zobaczyć ich na koncercie. Dlatego mi przykładowo nie przeszkadza, że Antigama wydaje kupę merchu ze spodniami do biegania łącznie, bo choć mi osobiście jest on do szczęścia niepotrzebny, to rozumiem, że takie rzeczy w pewnym sensie finansują i mój dostęp do ich muzyki, która, moim zdaniem, jest niezależnie od tego robiona z pasją i z potrzeby tworzenia.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#76

Post Ryszard » rok temu

Ja bym kupił materiał od każdego użytkownika. Nawet chujowy.... W końcu znamy się po kilka lat. A że dziwa będzie nagrywać to serdecznie proszę o +200 kopii dla forumowiczów only. Kto zapisuje się na pre-ordera? Założyć osobny wątek?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#77

Post deathwhore » rok temu

Ale Antigama to też raczej hobbystyczny zespół. W przypadku kapeli z takim stażem teledyski, koszulki, majtki to chyba nie jest przerost formy nad treścią, nawet jak się gra rekreacyjnie. Oni sobie status wyróżnili muzyką, a nie promowaniem postów na fejsie.
Oblech
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#78

Post pit » rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
@pit A i owszem, mógł pamiętać czasy "kamienia łupanego", skoro jak wspominają kilkukrotnie "był tylko DOS" - sekwensery, rozbudowane klawisze i ogólny rozwój elektronicznych narzędzi muzycznych nastąpił wraz z szybkim rozwojem komputeryzacji, a ten w czasach DOS, aż tak znacząco nie wpływał jeszcze na ww. dziedziny masowej produkcji - notabene, nie dostępnej dla początkującego realizatora/inż. dźwięku, który dopiero stanie się powszechnie znanym (w środowisku metalowym).
No właśnie, byłem przekonany, że te studio to była full profeska od samego powstania.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#79

Post porwanie w satanistanie » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Ale Antigama to też raczej hobbystyczny zespół.
Możliwe, tyle że śmiem przypuszczać, że w ich wypadku to hobby co najmniej zarabia na siebie ;)
Ryszard pisze:
rok temu
Ja bym kupił materiał od każdego użytkownika. Nawet chujowy....
Znaczy... jak nagram więcej takiego czegoś -

Kod: Zaznacz cały

http://www109.zippyshare.com/v/XHqqQE0l/file.html
- to bierzesz, tak? Trzymam za słowo. :twisted:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#80

Post Pioniere » rok temu

@pit Niby było profesjonalne, lecz nie do końca i na pewno nie od początku. Jak sami właściciele studio wspominają: doprowadzenie go do profesjonalnego stanu zajęło im prawie pięć lat, czyli w połowie lat 80-tych powinni mieć wszystko, co potrzebne było w studio takowej klasy. A tu jednak nadal nie posiadają odpowiednich komputerów, ani też najnowszych nowinek sprzętowych - takowe sekwensery, automaty perkusyjne były dostępne już w chwili zaczęcia budowy studio, a tu nic braki. Komputery wyposażone w odpowiednie złącza i interface pojawiły się już po w pełni zrealizowanym planie rozbudowy (czyli po ok. 5 latach) i tu też jakoś braki - ciągle walczą z DOS-em.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#81

Post Ryszard » rok temu

Porwanie. Zgrywaj nagrywaj to wezmę. Chociażby dla śmiechu.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#82

Post pp3088 » rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Co Nas najbardziej wkurwia we współczesnym metalu?
Moze zacznijcie sluchac innych gatunkow muzycznych i przestancie sie wkurwiac? :D
Wiedział co powiedział! W innych gatunkach też są rzeczy co mnie wkurwiają. Panie, życie mnie wkurwia, wkurwia mnie jak oni tańczą na lodzie z tymi fokami, jak kurwa srają w tańcu z gwiazdami... Kurwa, daj mi tą wódkę bo nie wytrzymiem.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Dyskusje muzyczne”