Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

Death Metal ciekawostka

#1

Post umagon » rok temu

Nie znalazłem tematu zbiorczego, więc zakładam, najwyżej moderator przeniesie.

Mam nadzieje, że ktoś będzie wstanie mi pomóc :D

Kiedyś jak wędrowałem po jutubku natrafiłem na jakąś kapele z długograjem z bodajże 79 roku(a może nawet ciut później?) i kilka komentarzy było zgodnych na temat brzmienia zespołu, bo dało się tam wyczuć trochę death metalowego klimatu. Znacie taką ciekawostkę muzyczną(ciekawostki też mogą być), kapele która gdzieś tam już kiedyś dała jakiś zalążek ale nikt raczej nie zwrócił na to uwagi, chodzi mi to cholerstwo po głowie, ale czy faktycznie tak było, a może mi się śniło. Czekam aż ktoś rozwieje moje wątpliwości.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post yog » rok temu

Ale że co, że blast beat był?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#3

Post umagon » rok temu

Nie wiem, racze nie chodziło o jakieś intensywne i szybkie granie na perkusji, może to był jakiś riff, uderzenie, bas. To takie szczątkowe wspomnienie, że wpadło w ucho, przeczytałem komentarz w którym ktoś zawarł moją myśl i tak to zapamiętałem. To mogło być coś w stylu "early death metal" i chuj koniec komentarza i to mi chodzi po głowie.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#4

Post pit » rok temu

Trudno powiedzieć. Był ten włoski? psych rock co to niby wyprzedził Celtic Frost, nie pamiętam nazwy, ale to chyba okazało się fejkiem.

Killing Joke - What's THIS For...!? Throbbing Gristle tematycznie wyprzedzało gore grindy i inne takie o co najmniej dekadę.

Blastów pełno jest w jazzie.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Pioniere » rok temu

Opętańcze krzyki i blasty uświadczymy choćby na Junkyard z '82 od The Birthday Party. Wyprzedzający go o prawie dekadę zbiór taśm demo Krautrockowców z niemieckiego Faust, gdzie harmonizery na woksach są niczym w pierwszego Carcass, również wyprzedza pod tym względem epokę Grindcore i ekstremalnego Metalu.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#6

Post Marduk666 » rok temu

pit pisze:
rok temu
Blastów pełno jest w jazzie.
Rzuciłbyś jakimś przykładem? Chętnie posłuchałbym.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#7

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Obczaj sobie np Tony'ego Williamsa, koncówka:


Oczywiście gość nigdy nie jedzie blastem na dłuższą mete, bo dla niego byłoby to zapewne nudne, ale partie typowego blastowania się tam ewidentnie pojawiają
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#8

Post pit » rok temu

Marduk666 pisze:
rok temu
pit pisze:
rok temu
Blastów pełno jest w jazzie.
Rzuciłbyś jakimś przykładem? Chętnie posłuchałbym.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#9

Post Marduk666 » rok temu

pit pisze:
rok temu
O rzesz. Jazzowy wpierdol ;)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#10

Post porwanie w satanistanie » rok temu

O, faktycznie - nie pomyślałem, że u Aylera blasty są jeszcze bardziej oczywiste :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#11

Post TITELITURY » rok temu

Tu jest zalążek tekstowy, że tak powiem "liryczny".Protoplasta Cannibal Corpse, choć oczywiście tekst można rozumieć i mniej dosłownie. znacie tę piosenkę z trzeciej odsłony Fallouta:
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#12

Post pit » rok temu

Marduk666 pisze:
rok temu
O rzesz. Jazzowy wpierdol ;)
Późny Coltrane np. Meditations i Interstellar Space to też niezły wpierdol. Mika Vainio nawet nazwał to drugie jazzowym grindcorem. A tu mój ulubiony pełnoprawny jazzowy grind, Naked City gra Torture Garden:
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#13

Post umagon » rok temu

Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi, nie uświadczyłem jednak olśnienia, nie mniej bardzo miłe ciekawostki. Jakby komuś się coś przypomniało to wrzucać do tematu ;P

Wróć do „Dyskusje muzyczne”