Wszelkie pogawędki okołomuzyczne

Marduk "Viktoria" vs Immortal "Northern Chaos Gods"

Marduk "Viktoria"
2
25%
Immortal "Northern Chaos Gods"
4
50%
Albumy równie dobre. Pięknie grzeją
0
Brak głosów
Albumy beznadziejne. Chujnia z grzybami.
2
25%
 
Liczba głosów: 8

Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Marduk "Viktoria" vs Immortal "Northern Chaos Gods"

#1

Post KorgullExterminator » rok temu

Obrazek

Obrazek

Nie wyczekiwalem ani na jeden ani drugi, nie mialem zadnych oczekiwan. Najbardziej zaskoczylo mnie to, ze te zespoly mimo uplywu czasu, wciaz chca brzmiec tak jak kilka, kilkanascie lat temu. Klasyczne, black metalowe krazki, nie byloby zadnej roznicy gdyby date wydania przebic o pietnascie lat wstecz, z 2018 na 2003. Nie zrobili kroku w przod, czy to w zakresie kompozycji, produkcji, gry, smaczkow. Osobiscie nie pasjonuje sie juz takim 'skostnialym' tradycyjnym, surowym BM. Swojego faworyta podam nieco pozniej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#2

Post Vexatus » rok temu

KorgullExterminator pisze: Najbardziej zaskoczylo mnie to, ze te zespoly mimo uplywu czasu, wciaz chca brzmiec tak jak kilka, kilkanascie lat temu. Klasyczne, black metalowe krazki, nie byloby zadnej roznicy gdyby date wydania przebic o pietnascie lat wstecz, z 2018 na 2003.
Dla mnie oba zespoły brzmią zupełnie inaczej, niż 15 lat temu...

Obie płyty bardzo dobre. Bardzo pozytywnie mnie Immortal zaskoczył, bo chłopaki nagrali moim zdaniem bardzo dobrą płytę - spodobała mi się od pierwszego odsłuchu, a nawet nie za bardzo lubię Immortal. Głos oddany na Marduk, bo nowy album bardziej trafia w mój gust muzyczny. No i tyle. :)

PS - Proponuje przenieść do właściwego działu, czyli "Dyskusje muzyczne".
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Pioniere » rok temu

Mój głoś poszedł na Northern Chaos Gods
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 625
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post Czit » rok temu

Jak wspomniałem wcześniej. Większym entuzjastą to ja byłem zawsze twórczości Marduk. Z Immortal dotychczas poza "At The Heart Of Winter" i "Sons Of Northern Darkness" mnie nie ruszało, wręcz się nie podobało. Jednak w tym roku Immortal mnie totalnie zaskoczył pozytywnie chociaż "Viktoria" mi się nawet podoba. Także na "Northern Chaos Gods" idzie mój głos.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3888
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#5

Post Wędrowycz » rok temu

Oczywiście, że głos na "Northern Chaos Gods". W tym przypadku jest dokładnie tak jak oczekiwałem - Immortal potrafi istnieć i nagrywać doskonałe płyty bez swojego charyzmatycznego lidera. Marduk niestety mnie osobiście zawiódł, nie jest to aż tak zły album, tyle że jak na mój gust zbyt nudny, wtórny i bez polotu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#6

Post Nucleator » rok temu

Rzecz jasna nowe Immortal, które wybitnym dziełem nie jest, ale słucha się tego co najmniej nieźle. Natomiast Marduk po fajnym Frontschwein wylądował z hukiem niczym Robert Mateja, szorując twarzą zeskok. Nuda, nuda i wyraźne zmęczenie materiału.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#7

Post Ryszard » rok temu

A gdzie opcja że obydwie to niesamowite kloce gówno fisis?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 435
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post EdusPospolitus » rok temu

Głos poleciał na Marduk. Zdecydowanie łatwiej ich ta płyta mi weszła, więcej tu napieprzania niż u Immortal, ale sporo też dobrych melodii. Immortal też był dobry, ale nastawiłem się na siekę jak za starych czasów, a dostałem kontynuację "All Shall Fall", którego zwolennikiem nie jestem. Zdecydowanie Viktoria.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 818
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#9

Post Marduk666 » rok temu

Ja także na Viktoryję oddałem głos. Album zaskoczył mnie pozytywnie. Immortal - nudna sraka.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#10

Post TITELITURY » rok temu

Zabrakło odpowiedzi "jedno i drugie chujem wieje". Ide o zakład, że gdyby nie nazwy zespołów, przeszlibyście obok tych płyt obojętnie. Gdyby Viktorię nagrał zespół NSBM"Krochmal", a tę drugą japońska"Onibaba" np.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#11

Post Ryszard » rok temu

Jeżeli ja zgadzam się z Tetem to znak że doszliśmy do naukowo trafnych wniosków.
Poprawione. O, ankieta się wyzerowała... Dlaczego????
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#12

Post mork » rok temu

Immortal. Pomijam hujaszczą okładkę Viktoria ale Marduk wyłożył się już pierwszymi dwoma numerami tj.: Werwolf (dziecięce chórki) i June 44 (próba 'naślodowania' wokalem gitary w 40 sekundzie - nie wiem co Mortuus chciał tym udowodnić....że potrafi śpiewać?! wtf lol). Później jest już zdecydowanie lepiej. A Immortal od początku do końca rewelacja.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post pp3088 » 11 mies. temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Zabrakło odpowiedzi "jedno i drugie chujem wieje". Ide o zakład, że gdyby nie nazwy zespołów, przeszlibyście obok tych płyt obojętnie. Gdyby Viktorię nagrał zespół NSBM"Krochmal", a tę drugą japońska"Onibaba" np.
Mądrego to i dobrze posłuchać. Album Marduk ma takie momenty, które są na tak prostackie, że ciężko uwierzyć iż nagrał to zespół z takim stażem. Gdyby to wyszło jako jakiś bootleg to z pewnością by były głosy że to inny zespół nagrał.

Immortal ledwo dosłuchałem do końca. Nigdy nie byłem fanem tej kapeli, a ten krążek tego nie zmieni. Mimo tego wiem, że nagrali albumy przełomowe lub po prostu bardzo dobre. Ten krążek się do tego nie zbliża.

Do ankiety należy dodać Funeral Mist. Wtedy będzie TOP 3 w kategorii "znane zespoły nagrywają płyty, ale czad".
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post Nebiros » 11 mies. temu

Trochę od premiery już minęło, jeden i drugi album kilkakrotnie odsłuchany i mogę z czystym sercem stwierdzić, że tak jak Szwedzi są od lat chyba moją ulubioną ekipą BM za to co przez prawie 3 dekady istnienia nagrali, tak Immortal tym razem wypuścił znacznie lepszy album. Viktoria mnie zwyczajnie rozczarowała - płyta nadal jest dobra, ale jak dla mnie usiłowanie zrobienia jak najprostszego koncepcyjnie i muzycznie placka (banalna, czarno-biała okładka, jakiegoś proste blackowo punkowe kawałki... normalnie jak Darkthrone w 93') po prostu im nie wyszło. Riffy jak na Marduk przystało niby dobre, ale nie porywają, nawet wokal wykonany przez takiego głosowego skurwysyna jak Mortuus brzmi cienko jakby byk szczał na blachę. Tempo jest, agresja jest, ale jakoś mi tu brakuje tego ich żywiołu z okresu Plague/Rom/Worm. Czasami zaczynam się zastanawiać, czy nie przydałoby im się kolejne "odświeżenie" składu tak jak w 2004. Wtedy Morgan mówił, że wymiana wokalisty była "naturalnym posunięciem, bo zaczynali brzmieć tak samo na każdej płycie i potrzebowali świeżości w zespole". Ostatnie płytki to jakoś tak coraz gorzej u nich wypadają...

No, a Immortal to co tu dużo mówić. Abbath zabrał zabawki i się ostentacyjnie wyniósł ze wspólnej piaskownicy, a tymczasem, bez niego, z Demonazem na czele, Norwegowie tak dojebali do pieca, że czapki z głów. Na pewno przebili ostatnie płyty i nagrali krążek, będący płytą jak najbardziej na czasie, a zarazem odwołujący się w każdej mierze do ich okresu z lat 90'. Do tego, płyta jest na tyle ciekawa, że po kilku odsłuchach ciągle chce się do niej wracać czując, że muzycznie wciąż ma wiele do zaoferowania słuchaczowi. Elegancja Francja cycuś delikatesik, oby to nie był ostatni taki strzał :)

Wróć do „Dyskusje muzyczne”