Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Growling

#1

Post Vexatus » rok temu

Kolega podesłał mi ciekawy filmik. :)

Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#2

Post pit » rok temu

Imo esencjonalnie growl pochodzi z hc punka, a ta scena miała raczej niewiele wspólnego z wikingami. To że wikingowie nagrali pierwszy riff w stylu Bathory, to nie podlega dyskusji.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3888
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#3

Post Wędrowycz » rok temu

Ja osobiście jestem w stanie uwierzyć, że pierwsze growle wywodzą się od wikingów, bo w wielu zapiskach "cywilizowanych" nacji jawili się oni jako totalne krwawe bestie, więc poza brutalnymi napadami musieli czymś wzbudzać strach. Zakładam, że właśnie jakimiś okrzykami gardłowymi, zapewne przypominającymi właśnie growle.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#4

Post pit » rok temu

Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Chucka Schuldinera, który siada pewnego razu i myśli: "od dzisiaj będę śpiewał jak wiking". Mam jeszcze inną koncepcję, mianowicie: zalew death metalu rozpoczął się po zalewie kina exploitation (mam tu na myśli grupy w stylu Death, Autopsy, Impetigo, nie studentów Lovecrafta). Może wzięli z tej estetyki nie tylko tematykę tekstów, okładki, sample, ale wokale zostały zainspirowane wszelkimi krzykami i rykami z filmów. Krótko mówiąc: Chris Reifert jest brzydkim odpowiednikiem tak zwanej: scream queen. No, dobra te ostatnie zdanie to żart.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3888
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#5

Post Wędrowycz » rok temu

Tyle, że ja nie miałem na myśli skąd pierwsze kapele death metalowe zaczerpnęły inspirację dla growlowych wokali, tylko kto ich mógł potencjalnie pierwszy używać ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#6

Post Vexatus » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Tyle, że ja nie miałem na myśli skąd pierwsze kapele death metalowe zaczerpnęły inspirację dla growlowych wokali, tylko kto ich mógł potencjalnie pierwszy używać ;)
Typowy berserk odziany np. w skórę niedźwiedzia (z którym się utożsamiał) i pod wpływem halucynogenów w trakcie szału bitewnego z pewnością growlował aż miło. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 856
Rejestracja: rok temu

#7

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Ja osobiście jestem w stanie uwierzyć, że pierwsze growle wywodzą się od wikingów, bo w wielu zapiskach "cywilizowanych" nacji jawili się oni jako totalne krwawe bestie, więc poza brutalnymi napadami musieli czymś wzbudzać strach. Zakładam, że właśnie jakimiś okrzykami gardłowymi, zapewne przypominającymi właśnie growle.
W takim razie obstawiam, że blackowe shierki wzięły się z meksykańskich Gwidzków Śmierci:

Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3888
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#8

Post Wędrowycz » rok temu

No coś w tym jest :D niezłe efekty, czyli można sobie zrobić symulator darcia papy poprzez gwizdek xD
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post Pioniere » rok temu

To jasne, że growling zainspirowany był przez efekty dźwiękowe zaczerpnięte z filmów grozy, czy science fiction, które to przedstawiały odgłosy różnych bestii, demonów, czy potworów. Żaden tam Wiking nie ma z tym nic a nic wspólnego.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » rok temu

Ale Conan Barbarzyńca ma już pewnie sporo wspólnego!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3888
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#11

Post Wędrowycz » rok temu

Onan Masturbista pewnie też
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post yog » rok temu

wątpię akurat
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 723
Rejestracja: rok temu

#13

Post Belzebóbr » rok temu

Wikingowie pewnie nauczyli się growlować przy tych wirusowych sraczkach na łodziach płynąc przez pół roku.
Wikingowie to byli leszcze, 150 cm w hełmach, obsrani schodzili z tych łodzi na ląd po wielu miesiącach chwiejąc się na nogach. Jebnąłbym raz takiego i by nie wstał. Tylko chude cioty się jarają Wikingami.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#14

Post pit » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Tyle, że ja nie miałem na myśli skąd pierwsze kapele death metalowe zaczerpnęły inspirację dla growlowych wokali, tylko kto ich mógł potencjalnie pierwszy używać ;)
Jak tak, to pewnie był jakiś szaman z wiadomością z innego świata.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post Pioniere » rok temu

No to tu odpowiedz nie jest jednoznaczna, bo poza Grindcore/Grindnoise i kapelami pokroju Fear of God, gdzie wykształtowane już w pełni growlowane wokalizy, utykane pomiędzy masakryczne wrzaski, używane były jeszcze przed solidnym uformowaniem się gatunku DM. W DM-u postawiałbym na prototyp tychże wokali na zmarłego niedawno Killjoy'a z Necrophagia - pierwszej kapeli grającej tak ciężki przytłaczający DM z wokalizami będącymi połączeniem późniejszego growlu i BM-owych shrieków - choć te growle były jedynie cząstkowe i pojawiały się jedynie chwilami. Drugim był chyba Chuck na wczesnych demosach Death, choć te growle zarówno jednego, jak i drugiego, nie przypominały jeszcze dzisiejszej formy, stanowiąc taki pomost pomiędzy późniejszym dobrze nam znanym BM/DM wokalem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#16

Post Ryszard » rok temu

Wikipedia.
A death growl (or simply a growl) is a vocal style (an extended vocal technique) usually employed by death metal singers but also used in other heavy metal styles, such as metalcore. Death growls are sometimes criticized for their "ugliness".However, the harshness of death growls is in keeping with death metal's abrasive music style and often dark and obscene subject matter. The progressively more forceful enunciation of metal vocals has been noted from heavy metal to thrash metal to death metal.

Definition

Death metal, in particular, is associated with growled vocals. Death metal, which tends to be lyrically and thematically darker and more morbid than other forms of metal, features vocals that attempt to evoke chaos, death, and misery by being "usually very deep, guttural, and unintelligible". Natalie Purcell notes, "Although the vast majority of death metal bands use very low, beast-like, almost indiscernible growls as vocals, many also have high and screechy or operatic vocals, or simply deep and forcefully sung vocals." Sociologist Deena Weinstein has noted of death metal: "Vocalists in this style have a distinctive sound, growling and snarling rather than singing the words. Making ample use of the voice distortion box."

Terminology

Death growls are also known as death metal vocals, guttural vocals, death grunts, growled vocals, unclean vocals, harsh vocals, and also jocularly as Cookie Monstervocals.

“To appreciate the music, fans first had to accept a merciless sonic signature: guttural vocals that were little more than a menacing, sub-audible growl. James Hetfield's thrash metal rasp was harsh in contrast to Rob Halford's heavy metal high notes, but creatures like Glen Benton of Deicide tore out their larynxes to summon images of decaying corpses and giant catastrophic horrors.”

Technique

Growls can be obtained with various voice effects, but the effects are usually used to enhance rather than create, and are seldom used at all. Voice teachers teach different techniques, but long-term use will still take its toll if done incorrectly – these techniques are designed to reduce rather than eliminate harm. However it has been shown by many vocalists (ex. Christian Älvestam) that long-term use of these techniques can occur without causing harm to the voice.[citation needed] The techniques usually involve using the diaphragm and air pressure on the throat to form the sound, similar to forms of overtone singing. As a person tries to squeeze their throat, the sound gets less intense (usually used for higher growls/screams to decrease tension on chords). Some vocalists (ex. Danny Worsnop, Oliver Sykes) tend to use too much pressure on their throats and thus have vocal cord problems/defects. The Radboud University Nijmegen Medical Centre in The Netherlands reported in June 2007 that, because of the increased popularity of growling in the region, it was treating several patients who had performed the techniques incorrectly for edema and polyps on the vocal folds.

History and variations

Early precedents

Growled vocals may have been a part of Viking music. In the 10th century, Arab-Spanish Sefardi Jewish merchant Abraham ben Jacob visited Denmark and commented on the local music as follows: "Never before I have heard uglier songs than those of the Vikings in Slesvig. The growling sound coming from their throats reminds me of dogs howling, only more untamed."

In Hildegard of Bingen's 12th-century allegorical morality play Ordo Virtutum, the role of the Devil uniquely does not employ melodic singing, but is performed in a manner which Hildegard specifies as strepitus diaboli and which is often taken to mean a low and growling voice.

In 1966, The Who released the song "Boris the Spider", which featured death growls sung in basso profondo by bass player John Entwistle. This can be considered one of the first uses of death growl in popular music.

The use of growling, "monstrous" vocals for ominous effect in rock music can be traced at least as far back as "I Put a Spell on You" by Screamin' Jay Hawkins in 1956. Mike Oldfield's "Tubular Bells, Part Two," from 1973, contains a section from 11:55 to 16:30 featuring extensive use of guttural vocals which are very close in style to the modern "death growl", however this effect was created by manipulating tape speed.

In 1969 and the early 1970s, the song "21st Century Schizoid Man" by King Crimsonis notable for its heavily distorted vocals sung by Greg Lake. The songs "Iron Man" by Black Sabbath and "One of These Days" by Pink Floyd both contain brief passages of ominously growled, low-pitched vocals (in both cases studio-manipulated) against a heavy background of rock riffs. Other examples are Roger Waters' screams in some Pink Floyd songs, such as "Take Up Thy Stethoscope and Walk" (1967), "Careful with That Axe, Eugene" (1968). Punk rock bands like The Clash, Stiff Little Fingers, and 999 also regularly employed gruff sounding vocals, however nothing like the death growl common in metal music today. On the other hand, the low, raspy, aggressive pitch of Lemmy from Motörhead was not unlike the growl and can be thought to presage the current style.

Origins in heavy metal

The advent of the growl as it is used today coincided roughly with the gradual emergence of death metal, and it is thus difficult to pinpoint a specific individual as the inventor of the technique. Different vocalists likely developed the style over time. The band Death (and its precursor Mantas) with its two vocalists—initially Kam Leeand subsequently Chuck Schuldiner—have been cited as among the first (although Schuldiner would eventually switch to a more high-pitched screeching). Possessedare also considered by some to be one of the earliest bands to employ growls, as are Necrophagia and Master. Around the same time, bands such as Hellhammer, with Tom G. Warrior on vocals, and seminal act Massacre also employed a variation of the growl. Massacre vocalist Kam Lee's growls were highly guttural, low pitched and unintelligible compared to other death metal vocalists of the mid 1980s. This influenced the British Grindcore band Napalm Death. The vocalists from Napalm Death—consecutively Nic Bullen, Lee Dorrian and Mark "Barney" Greenway—further developed the style in the late 1980s, adding more aggression and deeper guttural elements to it, while also speeding up delivery of the lyrics. Another vocalist who gradually deepened his voice into the growling used today on death metal and grindcore was Chris Barnes, original vocalist of Cannibal Corpse, in the band's video biography, he states that he wanted to sing as high as Rob Halford, but his voice was too low pitched for that. So he started trying to blend it with the other instruments, coming up with a dark and really low guttural voice that became his signature. While Chris Barnes had a low voice, Matt Harvey of Exhumed could scream very high and always used "high vocals" in their songs. Frank Mullen of technical death metal band Suffocation was renowned for his innovative form of the death growl back when Suffocation's debut album Effigy of the Forgotten was released, with some sources claiming that it was the blueprint for the modern form of death growls.

Uses in other subgenres
Deathcore
Grindcore
Kawaii metal


Już widzę skąd nagle wikingowie w wątku o cookie monster vocals.... W wiki stoi że "mogli growlować" zresztą to samo można napisać o płn amerykańskich indianach, że to pierwsi blackmetalowcy.... A może to były wpływy szympansie? A co z człowiekiem pierwotnym? Ten to pewnie darł ryja. Najlepiej mi pasuje ciasteczkowy potwór....

O tu następny wiekopomny referat:

Growl Voice in Ethnic and Pop Styles
http://www.hoku-iryo-u.ac.jp/~kis/paper/isma04.pdf


Tyle na razie zdołałem sobie "odświeżyć"... ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post Pioniere » rok temu

Te poza-metalowe inkarnacje growlu nas nie obchodzą - to jedynie ciekawostka, bo który z DM-owych muzyków pamięta czasy Wikingów, czy innych "pierwotniaków"?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#18

Post Ryszard » rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
Te poza-metalowe inkarnacje growlu nas nie obchodzą - to jedynie ciekawostka, bo który z DM-owych muzyków pamięta czasy Wikingów, czy innych "pierwotniaków".
Aha, tak więc proszę sobie wyobrazić że "rozwój" tego typu darcia ryja to analogiczny do rozwoju rocka przykład. Muzyka stawała się agresywniejsza, szybsza, cięższa... cokolwiek se podstawisz będzie pasować. I tak jak wykorzystywano nawiedzone czy ostre wokalizy w jazzie czy bluesie z rzadka, tak w tworzacych się gitarowych ekstremach "brutalny/ostry" wokal pasował idealnie. Wystarczy posłuchać se Judas Priest potem Slayer potem Sodom potem Death potem Morbid Angel i skończyć na Deicide, Suffocation, Necros Christos by zrozumieć całą jego genezę.
Nie było jednego czy dwóch odkrywców czy pierwszych zastosowaczy, szukanie ich to dziecinna naiwność. Byli za to świadomi swoich wizji artyści-muzycy pchający ekstremę na nowe terytoria.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#19

Post pit » rok temu

Mamy jeszcze Nika Bullena który twierdzi, że z jego strony odpowiedzialni byli Discharge, telewizja i Stockhausen. ;) Jako dziecko musiał być bardzo dziwny.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#20

Post yog » rok temu

Stockhausen - not even once.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#21

Post Ryszard » rok temu

pit pisze:
rok temu
Mamy jeszcze Nika Bullena który twierdzi, że z jego strony odpowiedzialni byli Discharge, telewizja i Stockhausen. ;) Jako dziecko musiał być bardzo dziwny.
Pierdolić ich wszystkich. Co muzyk to inna opinia i wpływy, co w sumie jest w chuj oczywiste.
Lubisz Napalm Death np to będziesz przypisywać im więcej niż potrzeba. Lubisz coś innego wyedy wiadomo.... Naturalna progresja i rozwój. Przypisywanie zasług jednostkom jest czystą nadinterpretacją. Takie jest moje zdanie.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post Pioniere » rok temu

@Ryszard to co piszesz jest oczywiste, lecz wskazanie kilku z pierwszych używających tej techniki na przykładzie Metalu, raczej nie zakłóca osądu o rozwoju i narastaniu brutalności wokaliz wraz z rozwojem agresywności i ciężaru granej muzy.
@pit Nick jak najbardziej tu pasuje i jest już jakby uwzględniony w szeroko ujętym zakresie "... bo poza Grindcore/Grindnoise ..."
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#23

Post Ryszard » rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
@Ryszard to co piszesz jest oczywiste, lecz wskazanie kilku z pierwszych używających tej techniki na przykładzie Metalu, raczej nie zakłóca osądu o rozwoju i narastaniu brutalności wokaliz wraz z rozwojem agresywności i ciężaru granej muzy.
@pit Nick jak najbardziej tu pasuje i jest już jakby uwzględniony w szeroko ujętym zakresie "... bo poza Grindcore/Grindnoise ..."
Blastbeat, d-beat, teraz growl - cała ta dyskusja to pretekst by pospuszczać się nad tymi camymi co zawsze, kilkoma nazwiskami.... koncert życzeń, wyliczanka itp... Jeszcze tylko wkleić okładki płyt żeby fajno wyglądały.... ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2011
Rejestracja: rok temu

#24

Post pit » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Pierdolić ich wszystkich. Co muzyk to inna opinia i wpływy, co w sumie jest w chuj oczywiste.
Lubisz Napalm Death np to będziesz przypisywać im więcej niż potrzeba. Lubisz coś innego wyedy wiadomo.... Naturalna progresja i rozwój. Przypisywanie zasług jednostkom jest czystą nadinterpretacją. Takie jest moje zdanie.
Ja niczego im nie przypisuję. To tylko wspomnienia faceta na temat rzeczy które robił jako czternasto / piętnastoletni smarkacz, które wciąż powodują, że osoby postronne które złapały z tym kontakt mają ochotę chować się, lub uciekać. Wiadomo, że nie było jednego pewnego źródła tych wokali, tylko różne trendy które akurat pchały muzykę w podobnym kierunku.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#25

Post Ryszard » rok temu

pit pisze:
rok temu
Ryszard pisze:
rok temu
Pierdolić ich wszystkich. Co muzyk to inna opinia i wpływy, co w sumie jest w chuj oczywiste.
Lubisz Napalm Death np to będziesz przypisywać im więcej niż potrzeba. Lubisz coś innego wyedy wiadomo.... Naturalna progresja i rozwój. Przypisywanie zasług jednostkom jest czystą nadinterpretacją. Takie jest moje zdanie.
Ja niczego im nie przypisuję. To tylko wspomnienia faceta na temat rzeczy które robił jako czternasto / piętnastoletni smarkacz, które wciąż powodują, że osoby postronne które złapały z tym kontakt mają ochotę chować się, lub uciekać. Wiadomo, że nie było jednego pewnego źródła tych wokali, tylko różne trendy które akurat pchały muzykę w podobnym kierunku.
No pewa, zgoda. Nie bije się.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#26

Post Vexatus » 11 mies. temu



:)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!

Wróć do „Dyskusje muzyczne”