Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

Brzmienie

#1

Post deathwhore » 7 mies. temu

Nie ukrywam, że do założenia tematu zmotywował mnie mości @Hajasz stwierdzający, że Somberlain zespołu Dissection brzmi chujowo. Nie bardzo to rozumiem, ale widać gusta są różne. Zresztą temat poszedł kilka razy już przy okazji innych, ale osobnego nie ma. Jakie płyty uważacie za najlepiej, a jakie za najgorzej wyprodukowane? Na co zwracacie uwagę?
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#2

Post Hajasz » 7 mies. temu

E nie graj ze mną w chuja bo nic takiego nie powiedziałem.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post deathwhore » 7 mies. temu

To stary post.
Hajasz pisze:
2 lata temu
Mnie też generalnie wali ten Dissection. Debiutancki album słaby jak diabli. Płaskie brzmienie, niewiele słychać poza tymi melodiami.

Drugi, tu już o sto lat świetlnych lepiej, nawet gdzieś stoi na półce ale dawno nie słuchałem bo jakoś mnie odrzuca po kilku chwilach.

Ostatni to słuchałem tak po łebkach i tyle. Dużo szumu wokół jednego kolesia, który stwierdził przy porannym kakao, że świat to za mało.
Właśnie przed chwilą słuchałem i właśnie brzmienie mi się podoba, na Storm jest co prawda trochę lepsze, ale jednocześnie bardzo podobne. Przede wszystkim bardzo wyraźne, z ładnie zarysowaną linią basu, gitarami grającymi środkiem i agresywnie, bez problemu można wyłapać tak samo partię gitary rytmicznej grającej podkład pod melodie prowadzące. Oczywiście, nie jest to arcydzieło, ale jest ok.
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#4

Post Hajasz » 7 mies. temu

Aaa to OK bo myślałem, że mowa o świeżej rozmowie 8-)
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1966
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Tak na szybko:

Blood of Kingu - De Occulta Philosophia
Deus Mortem - Emanations of the Black Light
Woods of Desolation - Torn Beyond Reason

Abstrahując od gatunku, na każdej z tych płyt słychać tąpnięcia central fizycznie na ciele, a jednocześnie większość bębnów nie dudni zagłuszając muzykę. Jednocześnie słychać kruszące się, metaliczne i wyraźne blachy, często z delikatnym pogłosem. Całość muzyki słychać tak, że nie trzeba tego słuchać bardzo głośno, żeby odczuwać sytość i głębię tych dźwięków. Zero cyfry, nawet przy mp3 320 mam wrażenie słuchania tego z oryginalnego placka. Przy tym ostatnim punkcie to np takie Innsmouth i ich Consumed by Elder Sign też jest modelowym przykładem.

Pewnie ktoś, kto siedzi w temacie sprzętu, nagrywania czy inżynierii dźwięku by wyśmiał moje laickie określenia ale ja to widzę właśnie tak i jeśli płyta brzmi w ten sposób to o wiele więcej zyskuje w moim przypadku.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10377
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post yog » 7 mies. temu

A mi się właśnie brzmienie dwóch pierwszych Dissection nie podoba :) Dość mocno.

Za to masakrycznie mi się podoba produkcja albumu Lizzy Borden - Visual Lies, apogeum ejtisowego brzmienia z perfekcyjnym pogłosem na garach włącznie ;) Z nowych rzeczy to Blood Incantation ma najlepsze brzmienie w death metalu, a Cultes des Ghoules w black metalu :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post deathwhore » 7 mies. temu

Trzecie Dissection ma zdecydowanie najgorsze brzmienie. Za dużo basu, krystaliczne. Dodatkowo linia basu zlewa się z gitarami. Zdecydowanie nie brzmi to dobrze, jak na słuchawki do odtwarzacza mp3.

Na poreaktywacyjnych Autopsy produkcja bębnów miażdży. W ogóle te płyty brzmią bardzo naturalnie, bo i zresztą nagrywane są prawie na setę.
Generalnie muzyka metalowa jest pod tym względem niezmiernie wręcz uboga.

I zgodzę się, że Cultes des Ghoules ma najlepsze brzmienie w black metalu. Ostatnia płyta to majstersztyk, to nie wstyd jej postawić obok jakiegoś albumu nagrywanego w latach 70. Inna sprawa, że sama muzyka wymaga takiego brzmienia. Ile tam szczegółów jest! A jak klawisze wspaniale unoszą się nad basową podstawą.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10377
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post yog » 7 mies. temu

No ale na Reinkaos musi być w chuj basu, żeby było, że rytuał ;D Tam jest ostro rockowe brzmienie i mi to pasuje bardzo w przypadku tej płyty, chociaż faktycznie jest wyprodukowana ta płytka dość loudness-warowo.

Nowe CdG wiadomo, wiadomo, od razu poznać smakosza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post deathwhore » 7 mies. temu

Ale ona ma w chuj basu w brzmieniu, a nie w chuj brzmienia gitary basowej.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10377
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » 7 mies. temu

Rytuał musi przenikać słuchacza cieleśnie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#11

Post Ryszard » 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
Ale ona ma w chuj basu w brzmieniu, a nie w chuj brzmienia gitary basowej.
:D
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1966
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Brzmienie bardzo dobre, zajebiste wręcz. Szkoda, że kawałki już nie tak bardzo ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#13

Post Ryszard » 7 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
7 mies. temu
Brzmienie bardzo dobre, zajebiste wręcz. Szkoda, że kawałki już nie tak bardzo ;)
Załączam ten ReinKaos i rzeczywiście, brzmi całkiem ładnie. Od Sons to chyba Immortal wzoruje sie na tym bandzie. Melodic Black Metal. Szkoda tylko ze muzyka chuja warta. O, hybryda In Flames, późnego Hypocrisy i Immortal czyli wizjonerstowo :D - Pierwszy przedstawiciel ery Gender w Black Metalu.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”