Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Traktujecie to poważnie ?

#1

Post TITELITURY » 2 lata temu

Gdy band taki jak "Wesoły Masorz" nagrywa szlagier pt. " Nowe życie" ( do odsłuchania tutaj:
) ,nie oczekuje od Was, że po jego usłyszeniu rzucicie się na swoją babę i przetrzepiecie jej bobra tak skutecznie, że po dziewięciu miesiącach Wasz domowy budżet wzbogaci się o kilka tysięcy złotych. Z metalem jest inaczej. Ten przedstawiciel sztuki masowej chyba rości sobie prawo do zmiany poglądów słuchaczy. Zatem jak jest z Wami ? Modlicie się do szatana, buntujecie przeciwko normom, zasysacie dupą szyszki w miejskim parku, robiąc konkurencję wiewiuhrkom, czy wręcz przeciwnie, macie na to wyjebane i nawet odwiedzacie regularnie waszą lokalną świątynię ? A może metal, to tylko pretekst do tego, żeby pojawiać się w miejscach pełnych mhrocznych dupencjałów ? Jak to z Wami jest Kochane Metale ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Pioniere » 2 lata temu

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post yog » 2 lata temu

TITELITURY pisze:A może metal, to tylko pretekst do tego, żeby pojawiać się w miejscach pełnych mhrocznych dupencjałów ?
Są takie oprócz castle party?

W temacie to ja traktuje black metal bardzo poważnie i wiąże się on z moją życiową filozofią:

Szatan -> anty-kosmiczny satanizm -> kult chaosu/entropii -> kult matki natury -> kult kobiet -> upodobanie do femme fatales -> "destroy your life for satan"

Odradzam każdemu ;D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post deathwhore » 2 lata temu

No, ja też jestem mocno wkręcony w sado maso i traktuję to bardzo poważnie. Uważam, że ma to duży związek z muzyką i traktuję to poważnie. Dla odmiany kompletnie niepoważnie traktuję metalowców, mimo że większość moich znajomych to właśnie takie indywidua.
Oblech
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#5

Post TITELITURY » 2 lata temu

Doprawdy, Panowie, nie wiem zali dworujecie ze mnie sobie i tego tematu, czy też prawda spod palców Waszych klepiących w klawiaturę wypływa ?

A co do dupencjałów, albo są, albo jestem mało wybredny, tertium non datur. Fakt, mało bo mało, ale czasem da się dostrzec niezły kuper na gigu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post deathwhore » 2 lata temu

W szyderczym zwierciadle forma może być koślawa, ale nie tworzy nowej rzeczywistości, że tak powiem. Upodobanie do brutalnej muzyki odwołuje się do pierwotnych instynktów, które też z perspektywy "szarego człowieka" mogą być ekscentryczne, jak ta muzyka którą się zajmuję.
Oblech
Zmiennokształtny
Posty: 76
Rejestracja: rok temu

#7

Post Zmiennokształtny » rok temu

W czasach nieskrępowanej młodości i tym samym wąskich horyzontów myślowych całą tą metalową miazgę traktowałem bezgranicznie poważnie, jednakoż z upływem lat i związanej z tym (w moim przypadku) wewnętrznej intensyfikacji dostrzegłem infantylność tego muzealnego zachowania, przez co od długiego czasu aż do teraz jestem ponad tym całym metalowym nonsensem dotyczącym poglądów i ubioru. Noszę się najczęściej w kontrastowych barwach lecz w ogóle w całkowitej czerni, gdyż już na samą myśl o tym włączają mi się mdłości, natomiast w kwestii poglądów muzycznych to wszelakie sprowadziły mi się do jednego zasadniczego (i pozwolę sobie tu na cytat pewnej muzycznej persony): "Jestem otwarty dla wyższych wymiarów i przekraczam granice wyobraźni.". 8-)
Necroticism

#8

Post Necroticism » rok temu

Nie mogę wytrzymać, kiedy obserwuję internetowe wypociny tych jebanych METALI. METAL jest lepszy od ciebie, bo ty słuchasz KOMERCYJNEJ gagi, on słucha prawdziwej TWARDEJ MUZYKI tworzonej z PASJĄ. METAL jest od ciebie INTELIGENTNIEJSZY, bo… bo jest, bo słucha METALU. METAL ma zawsze rację, bo METAL jest silny, kopnij z glana techno fana. Nigdy w życiu nie spotkałem się z tak zakompleksioną subkulturą. Problem jest taki, że każdy może stawiać więcej przecinków i kropek, a siły fizycznej po prostu nie da się udawać. Tak, 90% tych „inteligentnych” metali to po prostu dzieciaki, które dostawały wszędzie wpierdol i ze swoim szczeniactwem przenieśli się do Internetu. Tworząc te swoje grona dyskusyjne, gdzie nawzajem liżą się po pisiorach wpajając sobie, jacy to oni są inteligentni. Pozwolę sobie zapytać się: w czym przejawia się owa inteligencja? W interpunkcji? W poprawie budowanych zdaniach? Okej, może i jest paru ludzi, którzy naprawdę w tym siedzą, słuchają tych swoich ballad i rozmyślają o śmierci. Chuj z nimi, niech to robią. Natomiast 90% innych METALI to ludzie o upadłej samoocenie, którzy podświadomie dążą do jej podniesienia. Tak, są lepsi, słuchają brutalnej muzyki, rozmyślają, mają dużo czarnych koszulek i schodzą do piwnicy po kompot bez zapalania światła. O boże, jak bardzo lepsi ode mnie oni są, chyba kurwa wpadnę w depresję. Pojawia się pytanie, dlaczego grupa gnojków, którym nic się nie udaje wybrała METAL? W psychologii istnieje znany wszystkim jej adeptom mechanizm wyparcia. Coś jest nie tak – „nie, to nieprawda, tak nie jest”. I tak też w tym wypadku się dzieje. Ale dokąd uciec? Nie da się uciec przed światem. Już wiem! Spierdolę mu tam, gdzie jest najmniej osób! I spierdala do mało popularnych kręgów. Zamiast katolikiem zostaje ateistą. Zamiast słuchaczem popu zostaje fanem metalu. Zamiast się myć… zostaje fanem metalu. Zamiast nosić schludnie przystrzyżone włosy – zapuszcza. Za chwilę skończy się mój ulubiony kawałek Korpiklaani, a wtedy dla zrównoważenia posłucham sobie Lady Gagi. Miłego METALOWANIA SIĘ.
– WSTĘP –

Wprawdzie powyższe słowa nie są mojego autorstwa, bo pochodzą od skrajnego co sami Metale gościa (a ja nie popadałem kiedykolwiek w którąkolwiek ze skrajności) to nie można się z jego przekazem nie zgodzić. To święta prawda: Metale uważają się za pępek wszechświata, czego dowodzą swoimi decyzjami na każdym kroku. :shock:

-------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------

– ROZWINIĘCIE –

Internet:
Wszystko zostało powiedziane w powyższym cytacie, dlatego dodam od siebie tylko tyle, że wszyscy Metale (albo ewentualnie bardzo zdecydowana większość) w necie jak i rzeczywistości są „oświeconymi mesjaszami metalu”, którzy najlepiej na tym całym świecie wiedzą, co Metalem jest a co nie. 8-)


Rzeczywistość:
Młodość ma swoje prawa i dlatego podobnie jak wielu innych młodocianów należałem do metalowego społeczeństwa, dzięki czemu na własnej dupie miałem okazję poczuć „gościnność” tych „wspaniałych” ludzi.

Sytuacja nr 1 w pewnej nieistniejącej już metalowej knajpie: stałe towarzystwo wraz ze swoim kumplem Barmanem (i Szefem Lokalu przy okazji) przypierdoliło się do mnie i na mój widok zaczęło obsypywać mnie „komplementami” (i tak do końca, aż zaprzestałem chodzenia tam) w postaci „frędzla” czy innego „Apacza”, bo miałem czelność nosić na sobie (kupioną za własne kurwa pieniądze z premedytacją w sklepie dla Motocyklistów, żeby się wyróżniać na tle tych jebanych noszących te same ciuchy prymitywów) skórę Perfecto (znaną bardziej jako Ramonecha) z dyndającymi frędzlami (i to nie były szczeniaki, a dorośli ludzie z Szefem na czele, który jest grubo po 40-ce!). Nie ukrywam, że mnie to wówczas bodło, bo nie liczyłem na takie zachowanie wobec mnie ze strony innych Metali, tylko jakiś Tipsiar czy innych Dresów bądź Funkowców. Dzisiaj ta skóra to przeszłość, podobnie jak tamten etap mojego życia.

Sytuacja nr 2: Pewnego wieczoru sączę se browara przy barze, gdy nagle obok mnie zasiada pierdolona reklama naszego rodzimego Dżemu w postaci gościa odzianego od stóp do głów w naszywki z tejże kapeli. Z gościem nawijałem całkowicie spokojnie, gdy tak nagle niespodziewanie zaczął kozaczyć znajomością polskich kapel i wręcz gardzić mną (delikatnie ujmując) z tegoż (trywialnego) powodu, że nie znam dobrze jego ukochanego Dżemu, bo dla niego ludzie znający całkowicie Dżem (cokolwiek to znaczy) są TAAACY (wielcy), podczas gdy cała reszta nieznających Dżemu tak dogłębnie jak on są dla niego TAAACY (malutcy). Cała ta upokarzająca (mnie) sytuacja rozpoczęła się tak po prostu bez jakiegokolwiek powodu, bo ja gościa nie obraziłem w jakikolwiek sposób.

Powyższe przykłady to tylko kropla w oceanie niewyjaśnionej głupoty, a jest tego znacznie więcej: Chad Kruger z Coreyem Taylorem wyzywający się nawzajem w wywiadach, publika skandująca na koncercie Stone Sour „Jebać Nickelback!”, Zakk Pijak Wylde drący na jednym ze swoich koncertów ryja „Black Label Society to nie muzyka tylko sposób na życie, dlatego chuj w dupę obciągaczowi Fredowi Durstowi i pierdolić Limp Bizkit!”…

Metale lepsi od Hip-Hopowców (czy kogokolwiek innego)?! Kurwa, tylko w snach! :geek:

-------------------------------------------------------------------------
-------------------------------------------------------------------------

– ZAKOŃCZENIE –

Dlatego też jebnąłem tym wszystkim, pozbyłem się mojej skóry i wypisałem z tego Metalowego Klubu Popierdoleńców, dzięki czemu teraz słucham czego kurwa chcę (nie żebym tak nie robił wcześniej, tylko teraz nie muszę już komukolwiek czegokolwiek udowadniać), noszę się w czym chcę (zero jednolitości!), a tym samym żyję z uśmiechem na twarzy sącząc drinka i bujając się w rytm ulubionej muzy. Dowód? Proszę bardzo: www.youtube.com/watch?v=4KnAzpi4avo

ZANIM WYLEJECIE NA TEN NUMER SWOJE SEDESY PEŁNE SZCZYN ORAZ GÓWNA TO WPIERW GO PRZESŁUCHAJCIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA I OBEJRZYJCIE KLIP, a wierzę że to potraficie, bo tacy twardziele zasłuchujący się w GRINDOWY rozpierdol czy bezlitośnie długi DOOM nie powinni mieć problemu z trwającym 4 i pół minuty rockowym wałkiem. ;) ;) ;)



Na zakończenie pozwolę sobie skomentować powyższego linka: ten człowiek wygrał życie! Z TEGO MIEJSCA CHCĘ MU PODZIĘKOWAĆ I JEMU PODOBNYM, KTÓRZY POSTANOWILI GŁĘBOKO I SZCZERZE PIERDOLIĆ ZACOFANY KONSERWATYZM NA RZECZ NOWYCH ROZWIĄZAŃ, DZIĘKI CZEMU POWSTAŁA SZTUKA, KTÓRA UCZYNIŁA ŻYCIE WIELU LUDZI (W TYM I MOJE) SZCZĘŚLIWSZYM! Gościu nagrywa regularnie świetne płyty, gra zajebiste koncerty, zgarnia grubą kapuchę i po prostu realizuje swój Amerykański Sen (jednocześnie pokazując wielkiego kurwa „fucka” wszystkim, mającym do niego jakikolwiek problem)! ZDECYDOWANIE JEST W MOIM OSOBISTYM TOP 10 NAJWAŻNIEJSZYCH ARTYSTÓW W DZIEJACH, a jak komuś się to nie podoba to... ma kurwa problem!


::::::: ON SIĘ REALIZUJE I ROBI CO DO NIEGO NALEŻY, A WAM MOJE SKARBY POZOSTAJE TYLKO WYLEWANIE ŻALI W INTERNECIE. :lol: :mrgreen: :D :::::::

(Powyższy post jest efektem trzeźwego myślenia i dobrego humoru. :twisted:)
Ostatnio zmieniony 09 gru 2017, 14:07 przez Necroticism, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 306
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post synu » rok temu

@Koneser, przecież miałeś już spierdalać z tego forum.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post Pioniere » rok temu

^Fakt trzeba mu ze startu założyć bana, choćby czasowego.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#11

Post Ryszard » rok temu

nie reagować i regularnie sprzątać.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post yog » rok temu

Może gdyby chociaż nie podkreślał?

Tak to nawet nie zacząłem czytać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#13

Post Nucleator » rok temu

Ja pierdolę, jak nazwać człowieka, który dąży do bycia akceptowanym przez ludzi, którym ubliża??? Nawet się nie postarał, by się odróżnić od tamtego patafiana...
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post pp3088 » rok temu

Byłeś śmierdzącym metalowym brudasem który przerzucił się na bycie pseudo intelektualnym rockowym brudasem.

Jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć, że ludzie na tym forum słuchają całego przekroju gatunków to przerzuć się na muzykę klasyczną i daj nam spokój.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post deathwhore » rok temu

A przed wyrzuceniem go, zmienicie mu nicka na "frędzel"?
Oblech
Necroticism

#16

Post Necroticism » rok temu

yog pisze: Może gdyby chociaż nie podkreślał? Tak to nawet nie zacząłem czytać.
Kiedy wydaje mi się, że nie jesteś w stanie mnie bardziej załamać to ty stajesz na głowie, żeby jednak tego dokonać i udaje ci się!
Nucleator pisze: [1] Ja pierdolę, jak nazwać człowieka, który dąży do bycia akceptowanym przez ludzi, którym ubliża??? [2] Nawet się nie postarał, by się odróżnić od tamtego patafiana...
Ad.1.
A gdzie ty kurwa przeczytałeś o tym, że ja dążę do akceptacji w oczach kogokolwiek stąd?! Toś teraz dojebał... A co do "ubliżania" to ja nazywam po prostu rzeczy po imieniu, ale ty se to możesz nazywać "ubliżaniem".

Ad.2.
Masz jakiś problem z kalkulowaniem rzeczywistości, widzę... Zmiennokształtny i Necroticism to ta sama osoba, czyli ja, ty patafianie.

Ad.3.
Zaś kwestii Norwegian Black Metalu jak nie skomentowałeś tak nie skomentowałeś, ale może nawet i dobrze, bo byś "zabłysnął" jak w przypadku Venoma...
pp3088 pisze: Byłeś śmierdzącym metalowym brudasem który przerzucił się na bycie pseudo intelektualnym rockowym brudasem. Jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć, że ludzie na tym forum słuchają całego przekroju gatunków to przerzuć się na muzykę klasyczną i daj nam spokój.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda, a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem i to nie uległo jakiejkolwiek zmianie. Natomiast pseudo to ty jesteś znawcą i zamiast tak sapać to wpierw nadrób zaległości, bo twoja rockowa wiedza jest dziurara jak żółtek po serii z M60. Swoją drogą nieistotne czego wy tu słuchacie bo i tak to nie zmienia faktu, że macie mentalność typowych brudasów, czyli wy wszystko wiecie najlepiej i słuchacie najlepszej muzy na świecie. Zresztą po przeczytanych tutaj "mądrościach" idzie łatwo dojść do wniosku, że wypowiadają się tu goście mający blade pojęcie (z tobą na czele) w temacie, a mimo to zgrywają wielkich madafakas.

"Venom to nie Black Metal" (ale Norwegowie to już tak), "Pantera to dziwka bo przyczyniła się do powstania Metalcore'u" (jakby kurwa mieli jakikolwiek wpływ na to, jak muzyka rockowa się dalej potoczy), "Korn, Limp Bizkit, Fear Factory, Static-X, Slipknot to Nu-Metal" (i chuj z tym, że każdy gra zupełnie co innego, a sam termin "Nu" to absurd jak stąd do Marsa) i tak dalej... To forum nie różni się od Metal Archives i innych burdeli, które jeszcze się ostały - po zajebistych forach na których szło normalnie z ludźmi (po)gadać pozostało już tylko wspomnienie, a ich miejsce zajęły Zamknięte Kółka Wzajemnej Adoracji, do których należą mający dziurawe pojęcie wszelkiej maści pyskacze i napinacze.
deathwhore pisze: A przed wyrzuceniem go, zmienicie mu nicka na "frędzel"?
Brawo, właśnie pokazałeś inteligencję typowej ludzkiej ameby!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post pp3088 » rok temu

Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda, a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem i to nie uległo jakiejkolwiek zmianie. Natomiast pseudo to ty jesteś znawcą i zamiast tak sapać to wpierw nadrób zaległości, bo twoja rockowa wiedza jest dziurara jak żółtek po serii z M60. Swoją drogą nieistotne czego wy tu słuchacie bo i tak to nie zmienia faktu, że macie mentalność typowych brudasów, czyli wy wszystko wiecie najlepiej i słuchacie najlepszej muzy na świecie. Zresztą po przeczytanych tutaj "mądrościach" idzie łatwo dojść do wniosku, że wypowiadają się tu goście mający blade pojęcie (z tobą na czele) w temacie, a mimo to zgrywają wielkich madafakas.

"Venom to nie Black Metal" (ale Norwegowie to już tak), "Pantera to dziwka bo przyczyniła się do powstania Metalcore'u" (jakby kurwa mieli jakikolwiek wpływ na to, jak muzyka rockowa się dalej potoczy), "Korn, Limp Bizkit, Fear Factory, Static-X, Slipknot to Nu-Metal" (i chuj z tym, że każdy gra zupełnie co innego, a sam termin "Nu" to absurd jak stąd do Marsa) i tak dalej... To forum nie różni się od Metal Archives i innych burdeli, które jeszcze się ostały - po zajebistych forach na których szło normalnie z ludźmi (po)gadać pozostało już tylko wspomnienie, a ich miejsce zajęły Zamknięte Kółka Wzajemnej Adoracji, do których należą mający dziurawe pojęcie wszelkiej maści pyskacze i napinacze.
Ja nigdy nie byłem rasowym metaluchem, nawet nigdy nie miałem długich włosów. Czy słucham najlepszej muzy? Bynajmniej. Za najlepsza uznaję muzykę klasyczna, jazz, avant-garde czy progresywnego rocka/zeuhl. I słucham ich zdecydowanie za mało, wolałbym więcej.

No Pantera się przyczyniła do powstania NOWOCZESNEGO metalcore(nie odróżniasz Earth Crisis czy Integrity od Lamb Of God czy Chiamairy to się poducz). Mieli wpływ na rozwój muzyki metalowej i jeżeli twierdzisz że nie to trochę smutne.

NIKT na forum, NIKT nie napisał że Fear Factory to nu-metal, przestań powtarzać brednie jakiegoś kuca z internetu. Silisz się na poważność, a nawet nie wiesz co i gdzie cytujesz.

Czemu te zajebiste fora zniknęły? Bo się na rap przerzucili?

Poza tym:
Zmiennokształtny pisze:
Zwięźle powiedziawszy: wypierdalam stąd
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
deathwhore
Tormentor
Posty: 2479
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post deathwhore » rok temu

Frędzel, miałaś wypierdalać. Szukasz kolegów?
Oblech
Necroticism

#19

Post Necroticism » rok temu

pp3088 pisze:
rok temu
No Pantera się przyczyniła do powstania NOWOCZESNEGO metalcore(nie odróżniasz Earth Crisis czy Integrity od Lamb Of God czy Chiamairy to się poducz). Mieli wpływ na rozwój muzyki metalowej i jeżeli twierdzisz że nie to trochę smutne.
Ja się poduczać nie muszę, albowiem znam Rock 'n' Rolla od lat 70. po nowe Tysiąclecie, a do tego nie rzucam wyjętymi z tyłka królika bzdurnymi aforyzmami (w przeciwieństwie do ciebie i innych tutaj). Pantera miała wpływ na Rock 'n' Rolla z automatu (bo jeszcze wtedy było co nowego wymyślać), ale nie miała kurwa wpływu na to jak późniejsze kapele zinterpretują ich twórczość, a tym samym co z tego wysmażą, dlatego szmacenie Pantery za to co zrobiły później powstałe kapele jest po prostu IDIOTYCZNE! Kapujesz, czy nadal nie kleisz?! To tak jakby przypierdolić się do Tima Burtona o to, że współczesne ekranizacje komiksów (w tym i Batmana) są z dupy - PRZECIEŻ TO ABSURD JAK SKURWYSYN!
pp3088 pisze:
rok temu
NIKT na forum, NIKT nie napisał że Fear Factory to nu-metal, przestań powtarzać brednie jakiegoś kuca z internetu. Silisz się na poważność, a nawet nie wiesz co i gdzie cytujesz.
Nie łap mnie za słówka, bo dobrze kurwa wiesz o czym mówię, ale jak mawia Klasyk: "tonący brzytwy się chwyta"! Zrobiłem ci tu na tym mini-chacie kurwa solidny wykład na temat "Nu-Metalu" i wyjaśniłem (tak prosto, że się już bardziej nie dało), dlaczego ten termin jest niepraktyczny i bezsensowny. Co z tego wynikło?! A no kurwa nic, bo ty nadal wraz z resztą swoich tutejszych kolegów bredzicie o tym, że Limp Bizkit czy inny Static-X do spółki z Kornem to "Nu-Metal". Ba, nawet ten kretyn Nucleator wyskoczył do mnie z hasłem, że uparcie stoję przy swoim, chociaż wy tu w ekipie macie zupełnie inne zdanie - oczywiście kurwa, że mam inne zdanie bo dokładnie przestudiowałem ten owy "Nu-Metal" i jasno uzasadniłem swoje racje, podczas gdy wy dalej powtarzacie jak te papugi bzdury po mediach. Ja pierdolę, jak do ściany! Limp Bizkit to Hardcore (jak Biohazard czy R.A.T.M.), Static-X to Industrial Metal (albo Evil Disco - ja wolę to pojęcie), Korn to Alternative Metal i tak dalej... Ale to nie koniec: Yogi szmaci Limp Bizkit (i nazywa ich "muzyką dla gimnazjalistów", podczas gdy sam się przyznał do posiadania ich oryginalnych płyt - kto kurwa normalny trzyma płyty kapel, których nienawidzi?!) a do tego szmaci Kid Rocka którego zna wyłącznie z kilku Singli, Nucleator bredzi coś o tym że Venom to nie Black Metal, zaś Deathwhore to... bez komentarza.

Na tym forum (poza mną) są sami Najlepsi Muzyczni Fachowcy, tyle że od końca!
pp3088 pisze:
rok temu
Czemu te zajebiste fora zniknęły? Bo się na rap przerzucili?
To jest pewnie jedna z opcji i może nawet lepiej biorąc pod uwagę to, co się aktualnie dzieje w tym szambie zwanym "Rock 'n' Rollem"... Kiedyś była taka zajebista witryna Nuta.pl, na której pisałem z rasowymi Metalami o różnych kapelach, stylach czy ogólnych rzeczach i był spokój, a teraz fora które się ostały to zbiorowisko Najlepszych Od Końca Muzycznych Fachowców! Niestety ta witryna przestała istnieć i nie mam jebanego pojęcia dlaczego.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#20

Post Hajasz » rok temu

Necroticism pisze:
rok temu
Kiedyś była taka zajebista witryna Nuta.pl, na której pisałem z rasowymi Metalami o różnych kapelach, stylach czy ogólnych rzeczach i był spokój, a teraz fora które się ostały to zbiorowisko Najlepszych Od Końca Muzycznych Fachowców! Niestety ta witryna przestała istnieć i nie mam jebanego pojęcia dlaczego.
Przestała istnieć bo kiedyś zadałem im takie samo pytanie jakie chcę zadać tobie.
Pytanie brzmi "ILE ?"
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#21

Post Ryszard » rok temu

NECROsrom: Blokada na miesiąc. Wypierdalać mi z forum. A wy nie karmcie debila bo sami wychodzicie na niezrównoważonych.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Snoop Dogg

#22

Post Snoop Dogg » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
NECROsrom: Blokada na miesiąc. Wypierdalać mi z forum. A wy nie karmcie debila bo sami wychodzicie na niezrównoważonych.
"Na tej witrynie masz zabroniony dostęp do 3 tyg. od teraz. [...] Powód zablokowania: WY PIER DA LAJ pajacu."
Doprawdy Ryszardziku,....
blablabla i pierdolenie znika. - Dobry Mod Rysio
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 757
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post dj zakrystian » rok temu

Koneser Krocza, Człekokształtny, Nekroszpicel, Snop Chłop... 50 twarzy geja :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#24

Post Ryszard » rok temu

W przy kawie se mysle ze najczesciej ta "elitarnosc" metalu to ukrywanie kompleksow, strach i wstyd przyznania sie do analfabetyzmu muzycznego. Stad scisle tematyczne sklady festiwali :D :D :D bo metal metalowi rowny i grozny a w tlumie innych gatunkow znika i na nikim nie robi zadnego wrazenia, nikt nie traktuje tego powaznie....

E, podpierdalam tylko. Ave satan!!!!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1964
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post DiabelskiDom » rok temu

A ja myślę, że ukrywanie kompleksów to raczej właśnie pierdolenie na siłę o tym, że dobre jakościowo imprezy są właśnie słabe bo tam tylko metal, tylko metalowcy, cycków nie ma, pierogów z cebulą nie ma et cetera ;)

PS. Kto stoi pół dnia pod sceną na festiwalu? :o Chyba tylko kuce, które pierwszy raz widzą na oczy Cannibal Corpse i Marduka.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#26

Post Ryszard » rok temu

Ja tam se mysle ze dobre jakosciowo imprezy sa dobre. Hellfest czy Partysan gdzie nawet ulewa i wichura kazdego jebala... Chociaz najbardziej bawilem sie na with full force gdzie 3/4 muzyki mialem w dupie ale przypadkowo uzbierala sie taka ekipa ze szkoda bylo konczyc impreze. O muzyce praktycznie nie rozmawiano bo 10 pojebow z roznych zakatkow muzycznego wrzechswiata nie czulo takiej potrzeby.

Ale przyznasz Dede ze wiecej swiecych palkami niz szparkami...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#27

Post mork » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
???? Podpierdalasz ???? Mam nadzieje ze nie mnie bo ja sie tylko pytam. A tak poza tym to dlugie open airy juz nie dla mnie i nawet zeby grala pierwsza dziesiatka death metalu plus thraszu czy blaku to bym sie kurwa znudzil. Zreszta fescik to piwko gaduly odpoczynek od zycia i chujowej codziennosci, jeszcze raz piwko, zwiedzanie okolic, znajomosci i alko noce na kolanach. Muza jest drugaplanowa. Kto bywal ten wie. Stac pod scena cale popoludnie i pol nocy? Nogi bola albo dupa od uklepanej gleby.... Dalej mamy chujowe prysznice, kolejki, zasrane sracze bez papieru, przepocone i obspermione brudne gacie, pelno identycznych fanow metalu z tymi samymi zagrywkami, okrzykami, pozami... Nudzi się - to juz nie dla mnie. Ja wiem ze malowane chlopcy nawet na dupy nie patrza, to gejowe troche ale jechac pod namiot sluchac tylko muzyki i pierdolic w kolko o sodom kreator darkthrone?
W takim Cieszanowie przynajmniej kolorowo, jacys inni ludzie a nie szatan i metal... moze nawet jakie cyce by zobaczyl.... muzyka se gdzies gra a ja pod parasolem. Piwko, kielbaska z kapustkom, klucze od pokoju z lazienkom... Moze sie myle ale jakas zmiana.
Brzmi i zachęca znacznie bardziej niż niejeden plakat reklamowy :) Serio.
Sam już nie wyobrażam sobie Przystanku Woodstock bez Toi Camp. Z wiekiem człowiek robi się wygodny albo tej wygody ma coraz mnie i tam gdzie może chce ją sobie koniecznie zapewnić.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#28

Post Ryszard » rok temu

Na woodstock trzeba bylo mi pojechac zobaczyc tajpow. Zostac pare godzin i spierdalac, najlepiej nad jeziorko albo jakies pagorki. W zyciu bym nie pojechal za duzo syfu i gowniarzy. Pierdole to jak byc sasiadem ze szkola podstawowa.

Nie wiem, moze trzeba troche pozapierdalac na panstwo i urzedasow, zmeczyc sie zyciem statystycznego niewolnika i mym metalem zeby mnie zrozumiec. Zreszta to nie wazne bo nawet wiosna jakas z dupy. Niedobor wit d itp ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post yog » rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
A ja myślę, że ukrywanie kompleksów to raczej właśnie pierdolenie na siłę o tym, że dobre jakościowo imprezy są właśnie słabe bo tam tylko metal, tylko metalowcy, cycków nie ma, pierogów z cebulą nie ma et cetera ;)
Totalnie tak to brzmi. Też kiedyś miałem taki drobny kryzys, że myślałem a co tam te wszystkie chamskie metale, lżejsza nuta niesie więcej emocji. Kryzys wieku mi chyba przeszedł tymczasowo. Jak coś nie metal to od razu lepsze, bo muzyka, a nie łomotanie - takie wrażenie Rysia posty ostatnio sprawiają. Mnie osobiście nie-metalowa muzyka w 99.99% nudzi po 15 minutach. Pisząc to, kończę właśnie delektować się debiutem Godspeed, najlepszej płyty rockowej lat 90. :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#30

Post Ryszard » rok temu

O nie, ogolnie metalem to sie nie znudzilem. Raczej nie mam juz problemu z innymi gatunkami czy mowiac ogolniej srodkami przekazu muzycznego , i tak klub z dobra muzyka znacznie powieksza sie, automatycznie wypierdalajac z niego coraz wiecej metalu ktorego znakomita wiekszosc przegrywa z co wybitniejszymi przedstawicielami innych ras muzycznych. Na pewno grany gatunek nie jest juz zadnym priorytetem i wszystkie traktuje rowno i nie boje sie dac im szanse w odtwarzaczu czy na kompie. Dla mnie metal to tez muzyka i chyba chodzi o to ze szukajac dobrej muzy, 99% metalu nie zalicza sie juz do niej. Obiektywnie.

Chodzi o poznanie, ciagla nauke i zachwyt nad nowym, jakis tam rozwoj. Dojrzewanie. Zamiast kolejnej koszulki morbidow, winyl kraftwerk. Dla mnie to jakis tam nowy etap, nie jest mi wygodnie w monotonnym swiecie ograniczanym przez elitaryzm ktorego widocznie juz w zyciu nie potrzebuje. Nie-metalu nie trzeba sie bac a mimo wszystko chce zobaczyc imperator, zobacze sadistic intent no i demilich jednak jesienia zagra w londynie :) nie chce mi sie tylko tracic czasu na klony ww kapel skoro przez slepa milosc do metalu, przegapilem tyle wybitnej tworczosci spoza tego tematu.

Yogu. Z drugiej strony mozna przylozyc ze twoj argument glosi ze metal to z defolta dobra muzyka. Hmmmm. To juz bardziej brzmi jak jakis kryzys, ze musi koniecznie byc metal.... a jak nie to guilty pleasure.... no własnie, bo co? Skoro taki lepszy to dlaczego go nie konfrontowac, zadawac pytan.

Kiedys sluchalem w 99% muzyki metalowej a teraz ogolnie dobrej muzyki. Jej styl mam w chuju tak dlugo, jak dlugo sprawia mi frajde lub nawet wiecej. Czy to jest postawa kryzysowa?

PS. Zapewniam cie takze ze bez metalu wcale nie musi byc lzej. To wielka glupota zakladac ze metal to jedyna ciezka stylistyka. Wpierdolic może wiele innych gatunkow no ale wpierw trzeba ich posluchac, wyzbyc sie zacietrzewienia bo skoro metal jest najlepszy to i tak wygra zawody.... ;)

Nigdzie nie dodalem ze wszystkie metalowe zjazdy to syf a lekka muzyka jest lepsza od wszystkich metali swiata, skad wiec wniosek i jakie ukryte kompleksy?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1964
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post DiabelskiDom » rok temu

Ale Ty Rysiu jarasz się tym co większość ludzi na tym forum ma od dawna, ba! nie tylko na forum ale wśród świadomych muzycznie znajomych. Mówisz o rzekomym elitaryzmie tych, którzy słuchają głównie metalu dlatego, że słuchają głównie metalu a sam jawisz się jako członek elit bo odkryłeś, że nie tylko metal może być fajny ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#32

Post Ryszard » rok temu

Wbijasz swoja racje w nieswoje usta. Tak, poznaje rzeczy ktorzy inni znaja od zarania. Ja elita? Nie, jestem raczej przecietnym gosciem ktory odkryl swoja ameryke. Nie ma sie czym podniecac. Ty zreszta tez nie zapodajesz niczego czego bym w sieci nie mogl znalazl wiec co ty wiesz o elicie :D
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#33

Post mork » rok temu

U mnie znajomych którzy nadal trwają przy metalu mogę policzyć na palcach jednej ręki. Kiedyś całą ekipą jechało się na Woodstock, teraz jak pielgrzym samotnie. Z początku myślałem, że to mój upór i spróbowałem zaznajomić się z innymi gatunkami. Bywało, że po 1-2 dniach nawet, nawet zaczynałem się przekonywać ale wystarczyło odpalić stare szlagiery i znów tonąłem w ciężkich, walcowatych dźwiękach.
To nie tak, że stronię od wszystkiego co nie widnieje pod szyldem 'METAL', ale są to wyłącznie krótkie romanse.
Ale zrobił się offtop. Powinno się założyć nowy temat "Świadectwo" albo "Czemu wciąż trwam w prawdzie" ;)
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#34

Post Ryszard » rok temu

Dobry temat.

Nie widzę nic złego w tkwieniu, tym bardziej w nie-tkwieniu. Przecież to indywidualna sprawa. I tak jak Jogi chciałby przekonać każdego do Speedtrap tak ja chwale się prywatnymi odkryciami których kilku ostatnich znajomych dwugłosowych z reala nie chce tknąć. Mówią mi ze to palenie zielska a ja myślę ze po prostu mam inaczej.

Nie zgadzam się tylko z twierdzeniem ze metal to coś wyjątkowego... A i najważniejsze ze nie wytrzymałbym na długim metalowym open-erze. Ze wole wygodę.

Koniec. Za tydzień nowa dyskusja z dupy Maryny.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#35

Post yog » rok temu

Niewinni się nie tłumaczą!!!

U mnie to, o czym piszesz w znacznej części swojego posta, nigdy nie występowało. Tzn. jednocześnie się wychowywałem na black metalu, rapie i punk rocku, równolegle. Nie miałem starszych kolegów metalowców, którzy mi mówili, że Tiamat z Wildhoney to nie metal, albo słaba muzyka, bo był już Pink Floyd. Dla mnie nigdy metal nie był jedyną muzyką w życiu, ale z czasem zauważyłem, że o ile w metalowej formie przyswajam bardzo różne klimaty, tak inne gatunki mnie najczęściej nudzą na dłuższą metę i kończy się na paru kapelach, które mogę katować bardzo długo bez znużenia. Dla mnie metal to jest kawa, a inne gatunki to soki - bardzo lubię sok pomarańczowy, ale nie byle jaki, tylko świeżo wyciskany, a kawkę zawsze jebnę sobie z przyjemnością.

Myślę, że może dla Ciebie nadszedł czas wyzwolenia się z mentalnych okowów narzuconych dekady temu przez starszych kolegów, dla których coś było prawdziwe, a co innego nie, bo za mało chamówy. To i teraz buchasz tą radością - lepiej późno, niż wcale :) Też, wydaje mi się, po części może to wynikać z upodobania do death metalu - nie ukrywajmy, w chuj mniej odważnego czy eksplorującego inne warianty gatunku, niż mój ukochany black metal. A też mi się zawsze bardzo podobały tak dark ambientowe Burzumy, trip hopowe Ulvery, jak i np. folkowy Drudkh (Songs of Grief & Solitude) to mój faworyt z dyskografii tej ukraińskiej hordy.

I też nie uważam, że słuchanie np. Lady Gaga to jakiś bardzo guilty pleasure, bo to zwyczajnie jest ekstraklasa popu z konkretną rozkminą, koncepcją, przygotowaniem i hiciorskim beatem. Guilty pleasure to słuchanie Manowar.

Mam, pewnie podobnie do @DD, wrażenie, że jeśli coś nie jest metalem, to robi się z tego powodu dla Ciebie lepsze (jeśli się podoba). Trochę to rozumiem, bo pewnie zdarza mi się pisać podobnie, ale Twoje posty czasem przybierają formy efilowej krucjaty antymetalowej, jeżeli czaisz o czym mówię ;)

Ta dyskusja ogólnie w temacie o tym akurat festiwalu trochę dziwna, bo żadna z kapel składu nie zalicza się do wybitnych przedstawicieli jakiegokolwiek z gatunków.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#36

Post Ryszard » rok temu

Zapewniam was obu ze tak nie uwazam...
"że jeśli coś nie jest metalem, to robi się z tego powodu lepsze" bo durne to niczym myslenie wprost przeciwne ;) czyli bez roznicy.

Napierdalanka i smiechujki z metalu? Jak najbardziej. Smiejemy sie z tego co znamy najlepiej. Ciezko jest miec racje w temacie uchodzcow. Po pierwsze samemu niecspierdalajac od wojny, dwa nie widziec nigdy tych mas zalewajacych polske ludowa ;)

Reszta rozkminy calkiem pewnie trafna.

Swoja droga niezle sie wytlumaczyles.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1964
Rejestracja: 2 lata temu

#37

Post DiabelskiDom » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Wbijasz swoja racje w nieswoje usta. Tak, poznaje rzeczy ktorzy inni znaja od zarania. Ja elita? Nie, jestem raczej przecietnym gosciem ktory odkryl swoja ameryke. Nie ma sie czym podniecac. Ty zreszta tez nie zapodajesz niczego czego bym w sieci nie mogl znalazl wiec co ty wiesz o elicie :D
Moment moment. Mnie nie chodziło o to, że Ty teraz odkryłeś niemetal tylko o to, że wiele osób stąd i spośród moich (i pewnie Twoich czy yoga znajomych też) znajomych ma otwartą głowę na inne niż metal gatunki ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post yog » rok temu

No ja to znam naprawdę sporo ludzi, którzy sobie na co dzień słuchają raczej Depeche Mode albo stonerowych doomów, ale to nie przeszkadza im się porozpływać nad wyjebistością urfaustowego Geist ist Teufel. Myślę, że w przypadku takiego Swans to niemal każdy fan coś tam z metalu lubi, podobnie jak np. w przypadkach Godspeeda czy Death in June. To trochę tak jak z fanami horrorów - w latach 80 nisza, dziś niemal każdy fan kina ma jakieś ulubione filmy grozy. Estetyka metalowa przenikła głęboko do popkultury alternatywnej, a muzyka ta ma wielu obserwatorów "spoza klimatów".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2412
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#39

Post TITELITURY » rok temu

Metal już nawet do mody przenika vide te skórzane kurtałki z fabrycznie przyszytymi naszywkami, które absolutnie nic nie znaczą, ale są srebrnymi napisami na czarnym tle. Otwarte na inną muzykę są tylko te starsze metaluchy, młodsze wiadomo. Ja tu stanowię wyjątek, bo poza muzyką poważną, której posłucham z rzadka gdy mnie najdzie ochota, nie lubię żadnego innego gatunku. Kiedyś na kacu fajnie słuchało się ebm, ale i to uległo zmianie. A najbardziej nie lubię tych rapujących małpiszonów. "To the windows, to the walls, to the sweat drop from my balls, all the bitches crawl". Ble, lepsza połówka mnie tym czasem katuje i zaraz każę jej wyłączyć, grożąc puszczeniem czegoś swojego.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#40

Post Ryszard » rok temu

Spoko spoke DeDe. Przy pifku rozmowa toczylaby sie z wiekszym zrozumieniem. Klepanie ma to do siebie ze czasem dochodzi do nadinterpretacji.
Po za tym za powiedzmy 5 lat pewnie wszystko znowu sie zmieni czy odmieni. Jezel chodzi o ye festy to sprecyzuje ze 3-4 dni w blocie to juz zbyt wiele. Wygoda sie liczy. Za gowniarza zapach potu i brudne gacie nie robia zadnej roznicy :)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#41

Post pp3088 » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
W przy kawie se mysle ze najczesciej ta "elitarnosc" metalu to ukrywanie kompleksow, strach i wstyd przyznania sie do analfabetyzmu muzycznego. Stad scisle tematyczne sklady festiwali :D :D :D bo metal metalowi rowny i grozny a w tlumie innych gatunkow znika i na nikim nie robi zadnego wrazenia, nikt nie traktuje tego powaznie....

E, podpierdalam tylko. Ave satan!!!!
Akurat są ciekawe festy metalowe gdzie masz całe spektrum gatunkowe. Chociażby ostatni Roadburn gdzie masz stoner rocki, eksperymentale, psychodelę, jakieś cięższe elektroniki, noise`y itp eksperymenty.

Porównaj sobie to z jakimkolwiek festem rapowym, gdzie co najwyżej znajdzie się reggae, ale i tak z rzadka. Imprezy techno? To samo.

Fajnie jest jebać metal bo jest to uzasadnione, ale w innych gatunkach bywa jeszcze gorzej.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10374
Rejestracja: 2 lata temu

#42

Post yog » rok temu

Kiedyś byłem na Hip Hop Feście w Giżycku, w 2008 chyba. Molesta, Sokół z Ponem, OSTR, Pezet, L.U.C. i donGuralesko. Takiej trupiarni nie widziałem na żadnym spędzie metalowym, pierwszego dnia 1/3 uczestników była totalnymi denatami (sam jakiś czas nie bardzo wiedziałem, gdzie się znajduję).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 813
Rejestracja: 2 lata temu

#43

Post HUMAN » rok temu

dobry temat , szkoda ze w Polsce z dobrymi festami słabo w sumie na Into the Abyss bardzo mnie się podobało , oby w przeszłym roku była 4 , no i Wreszcie niech Metalmania będzie z porządnym jebnieciem i piwem

Wróć do „Dyskusje muzyczne”