"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Baise Ma Hache

Post DiabelskiDom » rok temu

Obrazek
Francuskie "nazi scums" jak to niektórzy zbulwersowani internauci raczą pisać, tak trochę jak Pestkowy Famine. Ale tu nie kącik utyskiwań nad szukaniem naziolstwa gdzie popadło tylko wątek o świetnej, blackmetalowej kapeli, nazywającej się "Wyruchaj mnie w siekierę" ;) Zakochałem się w ostatnim krążku, co tu dużo pisać i od kilku dni nie wałkuję żadnego innego zespołu. Ten barbarzyńsko-dekadencki (to pewnie przez ten język) klimat niesamowicie mnie ujął, tym bardziej, że pod jego płaszczykiem mamy zwarte i konkretne metalowe grzanie, nie odpływające w kabaret ani żulernię. Dodajmy do tego bardzo nośne riffy i ostrą, świdrującą produkcję (kłania się debiut Peste Noire na przykład) i mamy w rezultacie kapelę niby tradycyjnie podchodzącą do black metalowego rzępolenia a jednak wyróżniającą się na tle wielu współczesnych twórców.

Na koncie trzy duże płyty, split i tegoroczna EPka.

Dyskografia:
2013 - Ab Origine Fidelis
2014 - Ultra-Rural [split]
2014 - Le grand suicide
2016 - Bréviaire du chaos
2017 - Le Grand Suicide / Bréviaire du Chaos [boxed set]
2017 - Vive la mort! [EP]
2018 - F​.​E​.​R​.​T

Skład:
John - Guitars, Bass, Drum programming, Vocals (additional) (2013-present)
Thorwald - Vocals, Lyrics (2013-present) ex-Requiem for the Deads
RMS Hreidmarr - Vocals, Lyrics (2018-present) The CNK, ex-Malveliance, ex-Count Nosferatu, Occulte, ex-Glaciation, ex-Anorexia Nervosa, ex-My Darkest Dream, ex-Crack ov Dawn, ex-Mutilation, ex-Poison Girl 666




[jedynie wybrane utwory z Bréviaire du chaos]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ba ... 3540371848
BC: https://bmhdivision.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Szkoda, że nie słyszę w tej muzyce tego, co Ty. Bardzo chciałem przebrnąć przez ich utwory, ale nie dałem rady. Może to sposób na granie, ale dla mnie jest ono zbyt chaotyczne, nieprzemyślane, a do tego dochodzi kiepska produkcja. Sądzę, że to kolejny zespół, który nadrabia brak umiejętności muzyków ideologią. Coś, czego nie musi robić faszystowskie włoskie Spite Extreme Wing, niestety chyba już nieistniejące ( tak mi się przypomniało ). Zresztą do dupy z takim faszyzmem, gdzie chodzi tylko o trymowanie brody, modne ciuchy i pretekst, żeby zamiast dykty walić łyskacza, a tak niestety można streścić w paru słowach dzisiejszą zachodnią "skrajną prawicę". Ten zespół i Peste Noire doskonale mi do takiego obrazu hipsterprawicy pasują.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Ale słyszałeś ostatni album? Bo to naprawdę spory krok do przodu względem starszych materiałów. Ja bym powiedział, że to właśnie pierwsze dwie brzmią jak gorsza wersja Peste Noire a na nowej już mają swoją tożsamość.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

To te zjeby, którzy na teledysku palili CD Mayhem czy coś mi się pojebało ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Nic o tym nie wiem, ale może Ci się pomyliło z Sektemtum?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

^Racja. Wiedziałem, że coś nie tak bo nie mogłem tego wideo znaleźć na YT.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Sektemtum miało w teledysku Aut Caesar Aut Nihil kręcenie jointa na cd Grand Declaration of War i rzucanie nim przez okno samochodu (cd, nie jointem). Palenie było natomiast w trailerku płytki i tam się dostało rzeczywiście Live in Leipzig, a także Si Monumentum Requires... oraz winylowi After Death. Taake chyba też się dostało. Warto też wspomnieć o scence, w której dwóch panów sobie dogadza w kiblu, z czego ten, któremu jest dogadzane nosi koszulinę Mutiilation. Niestety Willy aka Meyhna'ch po pierwszej płycie opuścił zespół i druga płyta SKTMTM to chujnia z grzybnią, prawie tak żenująca jak Doctor Livingstone, w którym grają pozostali z panów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Dzięki za przypomnienie, ale czy ostatnia płyta Baise Ma Hache już sprawdzona? :D

Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Nie i z youtube z pewnością nie zostanie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Zmieniłem na BC ;)

EPka z 2017 też trzyma poziom, chociaż nie rozjebała mnie tak jak powyższe ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Taki rysuneczek Paolo Girardi pierdolnął:

Obrazek

Album ma wyjść w tym roku i nazywa się F.E.R.T.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Pawełek maluje dla nazi scums? Bardzo nieładnie, zaraz internetowi poszukiwacze nazizmu wyrzucą swoje reedki Inquisition, płyty Blasphemophagher czy Bell Witch.

Nowy kawałek również dostępny:



Przy okazji zapytam - czy malkontenci już sprawdzili "Bréviaire du chaos"? ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Nie sprawdzili, natomiast spędzili pranek z tym kawałkiem i było to naprawdę przyjemne siedem minut. Poprawili trochę brzmienie, bas jest lepiej słyszalny i od razu zrobiła się z tego zajebista muzyka, czekam więc na całość.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Szkoda, że nie słyszę w tej muzyce tego, co Ty. Bardzo chciałem przebrnąć przez ich utwory, ale nie dałem rady. Może to sposób na granie, ale dla mnie jest ono zbyt chaotyczne, nieprzemyślane, a do tego dochodzi kiepska produkcja. Sądzę, że to kolejny zespół, który nadrabia brak umiejętności muzyków ideologią.
Skoro napalasz się na jakieś Testery, Ścierwa i melodefy z Gdańska to w zasadzie nie dziwota, że nie ogarniasz tego co tu proponują ale chuj z tym.

Ja niestety nie podzielam zachwytu kaprala Diabelskiego bo uważam, że z płyty na płytę zaczynają schodzić na złą drogę i nie mam tu na myśli lepszych kompozycji tylko właśnie to grzeczne brzmienie. Bezapelacyjnie najlepszy album to Zaczynając Od Wiernych, gdzie jadą jak francuski Absurd. Wszystko rzęźi, skrzypie i trzaska. Gitary tną jak ostry lodowy sztylet Roberta. Francuski wokal to generalnie w każdej muzyce daje do pieca.

Pozostałe płyty tylko dobre ale jako całość to ten zespół stawiam wyżej od Peste Noire. Debiut album kurwa absolutny kult.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Ram-pam-pam <tańczy>



Zajebisty album, jeden z najlepszych w tym roku. Jeśli ktoś narzekał na produkcje starszych nagrań i/lub brak umiejętności grania, to teraz będzie mógł przyzwoicie posypać głowę popiołem. Bardzo dobry kompozycyjnie i aranżacyjnie album. Bardzo kojarzy mi się to z dużym albumem Feuernacht (Kampf Macht Frei, bardzo polecam, po raz kolejny zresztą), nawet nie tyle muzycznie (chociaż trochę punktów zbieżnych się znajdzie), co z powodu przemyślanych i rozbudowanych numerów, gdzie praktycznie żaden nie jest napisany na odwal się i po linii najmniejszego oporu. Osobiście bardzo lubię, gdy na płycie obok mocnych riffów i wokali mamy od czasu do czasu takie drobne smaczki jak np w pierwszym udostępnionym numerze, tytułowym "F.E.R.T.", gdzie początek to przerobione "Wir sind des Geyers schwarzer Haufen", czyli antyklerykalna piosenka ludowa, szerzej znana wśród metaluchów za sprawą Absurdowego "Des Wotan Schwarzer Haufen".

Najlepszy materiał kapeli i czołówka tegorocznego grania.

Do kupienia tu: https://www.hammerbolt.pl/product/baise ... igibook-cd

Mój egzemplarz już do mnie jedzie ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

Nie spodziewałem się tego, ale zażarło to F.E.R.T. i to naprawdę mocno. Ujęło mnie przede wszystkim to, że muzyka znakomicie komponuje się z okładką pana Girardiego - podczas odsłuchu można się poczuć jak w środku jakiejś rebelianckiej zadymy, gdzie krew leje się strumieniami, ogień trawi wszystko, co napotka na swojej drodze, a odcięte członki spoczywają pośród popiołów i spalonej ziemi. I o ten klimat tu chodzi, nie o napierdalanie i sranie blastami. A ten jest kreowany przez znakomite tremolowate riffy, z których niektóre urywają głowę (Insociabile Regnum). To one sprawiają, że cały czas chce się nucić petardy pokroju Baise Leur Monde Immonde. Na początku trochę przeszkadzał mi ponad 12-minutowy otwieracz, ale po paru przesłuchaniach nie miałem już z nim problemu - bo jest po prostu bardzo dobrze zaaranżowany. Diabelski wspomniał o początku kawałka tytułowego, ja wspomnę natomiast o numerach 3 i 7, które są czymś w rodzaju chwilowego lizania ran po stoczonej bitwie i "rzutem oka" na przepełnione ciałami poległych pole bitwy.

Bardzo dobra rzecz, jedna z lepszych, jakie słyszałem w tegorocznym black metalu.
Ryszard pisze:
11 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

Kurwa jakie to słodkie jest !!! Jeszcze jeden album i osiągną ten sam poziom lukru co Cradle Of Filth czy Dimmu Borgir. Zdecydowanie najgorszy album ze wszystkich z wypucowanym brzmieniem do granic możliwości, ugrzecznionym black metalowym śpiewem.

O ja pierdolę jak będą to grać w Kijowie to "kariery" im nie wróżę. Wspomniany przerobiony Wir sind des Geyers schwarzer Haufen po francusku brzmi jakby harcerze chodzili po lesie i motylki gonili. Ja pierdolę padaka straszna. Nigdy więcej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Oooo koniecznie muszę posłuchać tego nowego albumu, bo widzę, że w tym roku do nich dołączył ziomal z Count Nosferatu Kommando, a lubiłem kiedyś te ich kwadratowe industrialne awangardy. Ostatnio się na typa napatoczyłem oglądając dokument Bleu Blanc Satan o francuskim blacku, który się zresztą zaczyna od tego, jak rzeczony RMS Hreidmarr mówi stojąc na jachcie na tle pięknego akwenu o black metalu: it destroyed my life. Zabawny gość.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » rok temu

Jakoś tak. Kupiłem tę płytę przyciągnięty formatem digibook i piękną okładką, jeśli natomiast chodzi o muzykę, słyszałem tylko pojedyncze kawałki, więc de facto dopiero dzisiaj zawarłem znajomość z całym materiałem. I nie wiem, czy mam zbyt słowiańską duszę, czy męczy mnie melancholijna aura tego albumu, czy ogólnie maniera tych wszystkich francuakich "nazi muzyków", ponieważ mnie to w całokształcie nie powaliło, podobnie jak porzednie nagrania zresztą. Takie postmodernistyczne w sumie podejście do warstwy lirycznej, gdzie swobodnie miesza się stare z nowym ( tytuł płyty jest np. zawołaniem rycerskim dynastii sabaudzkiej, której ostatni członek rządził we Włoszech do 1946 r. ), gdzie do francuskiej wersji niemieckiego marszu dokłada się własny tekst, a nawet na okładce walkirie pędzą przez nieboskłon na rumakach obok facetów na motorach, powinno do mnie przemawiać, gdyż o to właśnie chodzi w nowoczesnym nacjonalizmie. Ale Francuzi robią to w jakiś taki bardzo cukierkowy i pozerski sposób, że po prostu odbijam się od tej ściany karnawału. Muzycznie natomiast jest to poprawne. Póki co. Niezłe jednak na tyle, żeby nie odstawiać na półkę po jednym przesłuchaniu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » rok temu

Cóż, ja mam wręcz odwrotnie. Ta rzekoma "cukierkowość" i "wygładzenie" jawi mi się jako lepsze opanowanie gry na instrumentach i niuansów produkcyjnych. Parę dni temu słuchałem sobie dwukrotnie po dłuższej przerwie i cały czas chwyta. Ja słyszę tam z rozmysłem napisaną muzykę, od początku do końca płyty.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 3 tyg. temu

TITELITURY pisze:
4 tyg. temu
Anarcho - konserwatyzm, to coś w stylu Baise Ma Hache. Motory, konfederatki, picie whisky wyłącznie w białym towarzystwie, seks hetero i jedzenie mięsa oraz potraw z glutenem.
Tituś, nie chciałbym rujnować Ci zespołu, ale wokalista BMH grał wcześniej w Count Nosferatu Kommando i The CNK aka Cosa Nostra Klub, oni mieli takie okładki:

ObrazekObrazek

Nie wiem, co to za Übercharged Edition, ale zajebisty dyskotekowy blaczur z tej płytki. To ten blondyn.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2223
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 3 tyg. temu

Lol. Black Sun Productions jest bardziej hetero.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Nie rujnujesz, bo pisałem o zespole, nie muzykach. ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 3 tyg. temu

TITELITURY pisze:
3 tyg. temu
Nie rujnujesz, bo pisałem o zespole, nie muzykach. ;)
Tak se to tłumacz :P
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2813
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 3 tyg. temu

yog pisze:
3 tyg. temu
Tituś, nie chciałbym rujnować Ci zespołu, ale wokalista BMH grał wcześniej w Count Nosferatu Kommando i The CNK aka Cosa Nostra Klub, oni mieli takie okładki:
Oślepłem...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Hajasz pisze:
3 tyg. temu
TITELITURY pisze:
3 tyg. temu
Nie rujnujesz, bo pisałem o zespole, nie muzykach. ;)
Tak se to tłumacz :P
Nie muszę. Zespół wysyła komunikat w postaci tekstu, grafiki, image'u muzyków, którzy są w pewnym stopniu aktorami, szczególnie w tak "teatralnym" gatunku, jakim jest BM, użytych symboli, etc. Tak jak w dziele muzycznym lub literackim, które oddziela się od autora. Mogę nie lubić Miłosza za to, że chciał z Polski 17 Republiki, mogę nie lubić Szymborskiej za kolaboracje z Sowietami w 1940, albo Heideggera za ochocze przystąpienie do NSDAP i witanie studentów gromkim "Sieg Heil!", nawet gdy tego od niego nie wymagano, mogę wreszcie pamiętać, że Nietzsche był chory psychicznie. Ale to nie zmniejsza wartości poezji ww. twórców, ani nie sprawia, że problemy postawione przez ww. filozofów można uznać za głupoty. Tak to działa Hjajcaszu. Dlatego BmH zawsze spoko, a co tam sobie nagrywali w innych projektach, to nie ma nic do rzeczy
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 3 tyg. temu

TITELITURY pisze:
3 tyg. temu
Dlatego BmH zawsze spoko, a co tam sobie nagrywali w innych projektach, to nie ma nic do rzeczy
Więc zanim przejdę do puenty to króciutko tylko wspomnę, że z początkiem lat 90-tych w piłkarskiej lidze belgijskiej był jeden zespół, gdzie grali sami biali a kibice byli znani z rasistowskich zachowań. Otóż jednego roku do tego owego zespołu jako transfer został sprowadzony czarnoskóry piłkarz. Protestów i przeróżnych ekscesów nie było końca z tego powodu a sam piłkarz okazał się świetnym napastnikiem, który wspomniany klub wyciągnął z dołów tabeli w górę. Wtedy też owi kibice zaczęli prześwietlać tego piłkarza skąd pochodzi itp. Okazało się, że urodził się w kraju, który był kiedyś belgijską kolonią i tym samym kibice zaczęli sobie tłumaczyć, że to jednak spoko gość bo wychował się pod belgijskim panowaniem i nie jest takim zwykłym czarnuchem i dzikusem tylko człowiekiem, któremu biali pozwolili wyjść na ludzi.

Podsumowując to wszystko tak sobie to tłumacz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Ja sobie niczego tłumaczyć nie muszę, bardziej boli mnie, że nie potrafię wytłumaczyć różnicy między dwiema osobnymi rzeczami, jakimi są postawa artysty i treść jego dzieła. Chociaż z drugiej strony, to chyba jednak nie mój problem.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 3 tyg. temu

Faktycznie, to nie twój problem, że koleżka z takiego zespołu okazuje się miękkim kolo. Lepiej już posłuchać Army Of Lovers bo tam nie było żadnej pozerki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2813
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 3 tyg. temu

TITELITURY pisze:
3 tyg. temu
boli mnie, że nie potrafię wytłumaczyć różnicy między dwiema osobnymi rzeczami, jakimi są postawa artysty i treść jego dzieła.
Wybacz, Waść, że tak bezpośrednio, ale raczysz pierdolić. Dla mnie ta druga jest logiczną konsekwencją tej pierwszej i oddzielanie tych dwóch płaszczyzn w przypadku obcowania z jakąkolwiek formą sztuki to jakieś nieporozumienie...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2104
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 3 tyg. temu

Akurat niektórzy chyba zapominają, że oddzielenie artysty od sztuki to niekoniecznie to samo, co nieutożsamianie się z poglądami głoszonymi przez tegoż i to właśnie jest przykre (chociaż tak naprawdę, to raczej zabawne), że takie oczywistości trzeba tłumaczyć dorosłym chłopom.

Chyba, że np postawę homofobów zrywających ze słuchaniem muzyki Judas Priest po coming oucie Halforda uznajemy za normalne zachowanie i absolutnie nie uznajemy za totalne nieporozumienie ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2223
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 3 tyg. temu

Ja się ciesze, że dla TITELITURYego jest jeszcze nadzieja i może niedługo stanie się fanem Death in June oraz Coil. ;)
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Vexatus pisze:
3 tyg. temu

Wybacz, Waść, że tak bezpośrednio, ale raczysz pierdolić. Dla mnie ta druga jest logiczną konsekwencją tej pierwszej i oddzielanie tych dwóch płaszczyzn w przypadku obcowania z jakąkolwiek formą sztuki to jakieś nieporozumienie...
Podałem wyżej przykłady, no ale jak się nie chce, to się nie chce. ;)
Ja się ciesze, że dla TITELITURYego jest jeszcze nadzieja i może niedługo stanie się fanem Death in June oraz Coil.
Eee tam, już spróbowałem. Szczególnie DiJ.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 3 tyg. temu

Vexatus pisze:
3 tyg. temu
TITELITURY pisze:
3 tyg. temu
boli mnie, że nie potrafię wytłumaczyć różnicy między dwiema osobnymi rzeczami, jakimi są postawa artysty i treść jego dzieła.
Wybacz, Waść, że tak bezpośrednio, ale raczysz pierdolić. Dla mnie ta druga jest logiczną konsekwencją tej pierwszej i oddzielanie tych dwóch płaszczyzn w przypadku obcowania z jakąkolwiek formą sztuki to jakieś nieporozumienie...
Przeciwnie, to zupełnie sensowne podejście, jeśli tylko zakładamy, że sztuka jest lub ma być czymś większym, niż tylko publicznym wybebeszaniem się danej jednostki.

O ile tylko nie mamy do czynienia z tworem stricte ideologicznym, z natury rzeczy opartym o spójność postawy i dzieła oraz sprzecznością na tym polu, rzecz jasna.

Miles Davis był typem chujka, któremu raczej nie podałbym ręki, co nie zmienia faktu, że

Obrazek
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Moja żona ozłociłaby cię za taką kolekcje Milesa.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

Post porwanie w satanistanie » 3 tyg. temu

I nie przeszkadzałoby jej, że swoje żony tłukł? ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Sama by mu wpierdol spuściła - brązowy pas w karate ma.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: rok temu

Post Pan Efilnikufesin » 3 tyg. temu

@porwanie w satanistanie,czym predzej nadrabiaj braki----------> https://www.discogs.com/Miles-Davis-Mil ... ster/65664
Tam jest naprawde gruuuuuuubo!!!
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Black Metal”