"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Blasphemy (Can)

#1

Post Wędrowycz » rok temu

Obrazek

Obrazek

Ojcowie założyciele gatunku zwanego war metal czy też bestial black metal. Zafascynowani m.in. Sarcofago panowie postanowili stworzyć najbardziej obskurny ekstremalnie metalowy wygar jaki istniał dotychczas. Zespół założyli w '84 r. w Burnaby w Kanadzie.

Stały skład kapeli do dnia dzisiejszego tworzy 3 muzyków Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds (wokale), 3 Black Hearts of Damnation and Impurity (bębny) i Caller of the Storms (gitara), od '99 r. także Ryan Forster znany z Conqueror jest stałym członkiem kapeli i obsługuje 2 gitarę. Poza tym w zespole udzielało się wielu różnych muzyków sesyjnych i koncertowych.

Pierwszy cios zadali w '89 r. klasycznym już i w wielu kręgach kultowym demo "Blood Upon The Altar", w tamtym czasie nikt tak nie grał, więc było to swego rodzaju novum, które zapoczątkowało potem całą falę naśladowców. Zespół znany był także z pozamuzycznych działalności związanych z narkotykami, dewastacjami grobów, rytuałami odprawianymi na cmentarzu Ross Bay, różnymi dewiacjami, czy też bójkami i zamieszkami podczas ich koncertów ale i np. w samolotach itp. Ogółem wiele rzeczy nie zostało potwierdzonych przez muzyków, gdyż jak sami stwierdzili w związku z tym że pachnie to mocno kryminałem, to nie chcą zbyt wiele opowiadać. Panowie stworzyli także ruch tzw. Satanic Skinheads (nie mylić z panami od haseł White Power).

Zespół nagrał wspomniane wyżej demo, następnie 2 pełniaki i 2 koncertówki, z czego jedna ukazała się w zeszłym roku. Od wielu lat zespół nie nagrywa nic nowego, a jedynie okazyjnie grywa koncerty tu i ówdzie. Fajnie byłoby coś nowego od nich usłyszeć, ale osobiście nie wierzę żeby kiedyś coś jeszcze wydali. Mimo wszystko zespół to legenda i na tej legendzie panowie obecnie robią kasę.

Dodam jako ciekawostkę to co ostatnio zapodali na swoim pejsbuku, że grali w latach '90 tych zdaje się gig w klubie go-go gdzie jako support przed ich występem był pokaz egzotycznego tańca w wykonaniu pań z klubu :D

Skład:
Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds - Bass (1984-1991), Vocals (1984-1993, 2000-present) Blasphamagoatachrist, Death Worship, ex-Apostacy
3 Black Hearts of Damnation and Impurity - Drums (1984-1993, 1999-present) ex-Necrosleezer, ex-Tumult
Caller of the Storms - Guitars (1984-1993, 1999-present)
DeathLörd of Abomination & War Apocalypse - Guitars (1999-present) Death Worship, ex-Conqueror, ex-Domini Inferi, ex-Godless North (live)
▼ Byli muzycy
Black Priest of the 7 Satanic Blood Rituals - Guitars (1985-1989, 1991-1993)
The Traditional Sodomizer of the Goddess of Perversity - Guitars (1989-1991) Tyrants Blood, Witches Hammer, ex-The Chargers, Odds Crypt, ex-Thor, ex-Cystem, ex-Pressure
Ace Gustapo Necrosleezer and Vaginal Commands - Bass (1991-1994), Vocals (1993-1994) Grimbane, ex-Necrosleezer, ex-Godless North, ex-Procreation, ex-Tumult
Bestial Saviour of the Undead Legions - Bass (1999-2003) ex-Tumult, ex-Morbosidad, ex-Necroholocaust, ex-Ampütator (live), ex-Sik Fuk
▼ Muzycy koncertowi
V. Kusabs - Bass (2009-present) Sinistrous Diabolus, Temple Nightside, Terror Oath, Vassafor, ex-Diocletian, ex-Ulcerate, ex-Pseudogod (live), ex-Graymalkin, ex-Canis, ex-Spine (Nzl), ex-The Chills (live)
Nocturnal Hellfuker - Drums (2018-present) Ascended Dead, Engorged, Lord Gore, Ritual Necromancy, Terror Oath, Weregoat, Winter of Apokalypse, Vassafor (live), ex-Menacer, ex-Murdergod, ex-Thy Infernal, ex-Frightmare, ex-Splatterhouse, ex-Knelt Rote, ex-Warhate, ex-Fornicator

The Festering Arsonist - Guitars (1993) Antichrist
Vaz - Drums (2012-?) Black Witchery, ex-Ampütator (live), ex-Witchery, ex-Deiphago
K. - Bass (2017-?) Bloody Vengeance, I I, Vent (live), Nuclear Vomit, Witchfuck, ex-Nuclear Magick (live), ex-Serpent (live)


Dyskografia:
1989 - Blood upon the Altar [demo]
1990 - Fallen Angel of Doom....
1993 - Gods of War
2001 - Live Ritual: Friday the 13th [live]
2015 - Brazilian Ritual - Third Attack [split video]
2016 - Desecration of São Paulo - Live in Brazilian Ritual Third Attack [live]
2017 - Rehearsal [kompilacja]
2018 - Victory (Son of the Damned) [demo]
2018 - Promo Tape [demo]
2018 - Live Ritual: Friday the 13th / Victory (Son of the Damned) [boxed set]
2018 - Promo Tape 2 [demo]
2018 - Blood upon the Soundspace [demo]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Blasphemy/1141
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#2

Post Nucleator » rok temu

Cisza w tym temacie, co mnie po części nie dziwi patrząc na obecną działalność zespołu. Status kultowy zasłużony, demo i Fallen Angel of Doom niszczące wszystko na swojej drodze, drugi też bardzo dobry. No a teraz to okazjonalny koncercik, to wypuszczą reedycję któregoś albumu, to jakąś deskorolkę. No i fajnie, że zespół zarabia, ale moje narzekania biorą się stąd, że chciałbym bardzo ich zobaczyć na żywo. Nowe kompozycje też przywitałbym z otwartymi ramionami, ale raczej tego się nie doczekamy. Co ciekawe, w tamtych czasach niektóre ziny opisywały ich twórczość jako death grind, ale to skurwysyński, brutalny black metal wyrażający w sposób niesamowicie radykalny ich poglądy.

Ten cmentarz w Ross Bay też jest już kultowy i chętnie poczytałbym jakąś książkę o nim, słyszał ktoś coś o czymś takim?
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#3

Post Hajasz » rok temu

Nie nagrywają nic bo nadal nie potrafią grać.

Ja ich widziałem w 1993 na nieslawnej Fuck Christ Tour i tylko potwierdzili to ci piszę. Immortal I Rotting Christ grali a Blasphemy puszczało z playbacku intra i robili groźne miny. Nagłośnili się na maxa aby nie było tak słychać jacy to z nich cienkie grajki. Taki to plastikowy kult.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post Wędrowycz » rok temu

No nie bardzo, bo widziałem na kilku filmikach z koncertów Blasphemy co wyczyniali Caller of the Storms i DeathLörd of Abomination & War Apocalypse i nie powiem, żeby nie umieli grać, wręcz bardzo elegancko sobie radzą na gitarach. Tyle, że riffy same w sobie są dość proste, ale sposób grania, prędkość i precyzja z jaką grają pozwala mi stwierdzić, że opanowanie instrumentów mają bardzo dobre. Poza tym taki to już typ muzyki, że tu nie chodzi o technikę gry, a o feeling, pewien złowieszczy ton w riffach, że tak się wyrażę. Sam gram na gitarze i basie od lat, więc jestem w stanie wyczuć czy ktoś jest dobry w te klocki jako grajek, czy też nie ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#5

Post Hajasz » rok temu

Nie mam zamiaru Cię przekonywać bo dla mnie ten zespół nic nie znaczy. Są różne kulty i Blasphemy załapał się do jednego. Trafili z nazwą i to trzeba im przyznać ale wartość muzyczna zerowa. Sam Herve z Osmose mówił, że podpisał z nimi kontakt tylko dla tego kultu czy statusu bo muzycznie byli słabi co tylko potwierdzili raptem jedną płytą dla Osmose, która miała być MCd ale Francuzi wpakowali w nich tyle kasy, że aby wyjść na swoje musieli sprzedawać Gods Of War jako pełny album.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#6

Post Wędrowycz » rok temu

Cóż, 20 minut to trochę słabo jak na pełniaka.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post PanLisek » rok temu

Ja nie wiem nawet jak się taką gitarę trzyma :D za to bardzo lubię Blasphemy, idealnie wpasowują się w mój wielogust. Bardzo pasuje mi takie chamskie i prostackie granie, z chujowym brzmieniem i całym tym syfem. W przeciwieństwie do jakichś gitarowych wygibasów. W przypadku Blasphemy dochodzi jeszcze cała ta satanistyczna otoczka i kiczowate intra, które dodają smaczku. Hail Satan!
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post STALOWY SYLWEK » rok temu

Zespół który obok takich nazw jak SARCOFAGO i BEHERIT wpłynął na moje zainteresowanie black metalem. Uwielbiam.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#9

Post Wędrowycz » rok temu

Słuchałem sobie ostatnio ich koncertówki "Live Ritual: Friday the 13th" i to w sumie jest taki the best of, brzmienie o dziwo też się zgadza, a bonusowe kawałki z sali prób też dodają smaczku temu wydawnictwu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#10

Post Hajasz » rok temu

A jak ma nie być best of skoro oni ogólnie nagrali coś pomiędzy 15 a 20 kawałków w całej "karierze".
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#11

Post Wędrowycz » rok temu

Ehh, no dobra, masz rację bo łącznie pewnie w 30 wałkach by się wszystko zamknęło.
Odium Humani Generis
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Endymion » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Nie nagrywają nic bo nadal nie potrafią grać.
Grałeś kiedyś na gitarze? Bo mi się wydaje, że nie, skoro twierdzisz, że kostkowanie w takich tempach przez dłuższy czas to betka. A właśnie nie, trzeba nad tym posiedzieć, ponadto nadgarstek też musi być wyorbiony, bo inaczej po kilkunastu sekundach nie będziesz dawał radę utrzymać tempa. Gdybyś napisał, że to nudne i jednostajne, to ok, ale przy "nie potrafią grać" muszę się nie zgodzić. Sam oba albumy bardzo lubię - kwintesencja brudnego, prawdziwie satanicznego napierdolu.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#13

Post Vexatus » rok temu

Endymion pisze: Grałeś kiedyś na gitarze? Bo mi się wydaje, że nie, skoro twierdzisz, że kostkowanie w takich tempach przez dłuższy czas to betka. A właśnie nie, trzeba nad tym posiedzieć, ponadto nadgarstek też musi być wyorbiony, bo inaczej po kilkunastu sekundach nie będziesz dawał radę utrzymać tempa.
Akurat ich kawałki nie są pod tym względem jakoś szczególnie wymagające.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Writing about music is like dancing about architecture...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#14

Post Wędrowycz » rok temu

Powiem tak, z nimi jest podejrzewam tak jak z Darkthrone tzn. celowo grają dość prosto, bo taki gatunek uprawiają a nie inny, natomiast jestem więcej niż pewien, że umiejętności mają takie żeby zapierdolić czymś technicznym i skomplikowanym.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#15

Post Hajasz » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Powiem tak, z nimi jest podejrzewam tak jak z Darkthrone tzn. celowo grają dość prosto, bo taki gatunek uprawiają a nie inny, natomiast jestem więcej niż pewien, że umiejętności mają takie żeby zapierdolić czymś technicznym i skomplikowanym.
@Wędrowycz bez żartów gdzie Darkthrone a gdzie Blasphemy ?

Może teraz Darkthrone gra prosto ale proponuję posłuchać Soulside Journey przecież tam są takie zagrywki, że skóra cierpnie.

Nie łudź się bo Blasphemy nie mają żadnych umiejętności czego dowodem jest ich dyskografia ale na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że 90% zespołów z nurtu war metal nie ma żadnych umiejętności. Ich albumy są celowo nagrywane z tak skomasowanym dźwiękiem aby nie dało się usłyszeć braków technicznych. Owszem są wyjątki jak chociażby Teitanblood, który jako jeden z niewielu chyba załapał o co w tym chodzi ale to jest taki poziom, że Blasphemy musieliby przez cały rok nie wychodzić z sali prób a i tak nie potrafiliby odegrać żadnego numeru Teitanblood poprawnie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#16

Post Vexatus » rok temu

Hajasz pisze:
Wędrowycz pisze:
rok temu
Powiem tak, z nimi jest podejrzewam tak jak z Darkthrone tzn. celowo grają dość prosto, bo taki gatunek uprawiają a nie inny, natomiast jestem więcej niż pewien, że umiejętności mają takie żeby zapierdolić czymś technicznym i skomplikowanym.
@Wędrowycz bez żartów gdzie Darkthrone a gdzie Blasphemy ?

Może teraz Darkthrone gra prosto ale proponuję posłuchać Soulside Journey przecież tam są takie zagrywki, że skóra cierpnie.

Nie łudź się bo Blasphemy nie mają żadnych umiejętności czego dowodem jest ich dyskografia ale na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że 90% zespołów z nurtu war metal nie ma żadnych umiejętności. Ich albumy są celowo nagrywane z tak skomasowanym dźwiękiem aby nie dało się usłyszeć braków technicznych. Owszem są wyjątki jak chociażby Teitanblood, który jako jeden z niewielu chyba załapał o co w tym chodzi ale to jest taki poziom, że Blasphemy musieliby przez cały rok nie wychodzić z sali prób a i tak nie potrafiliby odegrać żadnego numeru Teitanblood poprawnie.

Z jedną i drugą wypowiedzią się zgadzam oraz jednocześnie z jedną i drugą wypowiedzią się nie zgadzam. :) Taka sytuacja...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Writing about music is like dancing about architecture...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » rok temu

@Hajasz Chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Bo mówiłem o umiejętnościach, a nie porównywałem Darkthrone do Blasphemy bo to muzycznie inne bieguny. "Soulside Journey" znam doskonale i uwielbiam wręcz, więc nie musisz mi tu o tej płycie wspominać. Właśnie to miałem na myśli - że taki Darkthrone gra obecnie prosto na własne życzenie, ale zapierdolili kiedyś "Soulside Journey" który pokazał dobitnie jakie umiejętności posiadają.

Nie wiem, mnie się tylko tak wydaje że z Blasphemy może być podobnie, ale ja tylko domysły snuję.

Akurat co do Teitanblood, to sądzę że ich umiejętności mało kto jest w stanie przebić, no może panowie z Portal np.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post deathwhore » rok temu

Obecnie to chuj ich wie, ale Fallen Angel nagrywał m.in. Marco Banco, o którym nie można powiedzieć, że nie umie grać.
Oblech
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#19

Post Wędrowycz » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Obecnie to chuj ich wie, ale Fallen Angel nagrywał m.in. Marco Banco, o którym nie można powiedzieć, że nie umie grać.
O właśnie, zapomniałem o Marco, świetny gitarzysta. Kto nie zna, to polecam sprawdzić Tyrants Blood. Mam chyba 3 płyty na półce, a ostatnia "Into the Kingdom of Graves" miażdży czaszki.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 370
Rejestracja: rok temu

#20

Post Metalized » rok temu

Tak ładnie se Panowie dyskutowali i podechło no. W chuj lubię Blasphemy i katuje sie nimi regularnie, kult srult, każdy sobie nazwać może jak chce, na żywo widziałem niemalże dwa razy( raz mnie wywalili z klubu czy tam nie wpuścili po wyjściu haha) wirtuozerka to raczej nie była i nie jest ( gitare to moze raz dotknąłem w życiu to sie znam i chętnie wypowiem. Miało być żle, brzydko i okrutnie ( na początku pewnie dlatego, ze inaczej nie umieli, potem bo wgryzło sie i nie ma co zmieniać) i jest. mam tylko nadzieję, ze nigdy nic nowego nie stworzą. Ich kopiści i naśladowcy zrobią to wiele lepiej, w zasadzie to kopiści kontynuatorów nawet zrobia to lepiej. Blasphemy niech zagraja raz na rok koncert, kolejna bluzę, kasetkę, reha sprzed lat wydają i straszą mordami to na festiwalu jako gość to na jakiejś płycie. Koncertów ostatnich ich nie widziałem, ale zaufane źródła zeznają ze bida raczej . Nic, obada sie na Silesii. FAOD niszczy GoW też, koncertowki niczegose. Ja jestem na w chuj tak.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post yog » rok temu

A takie cudactwo słyszeli?



Nie ukrywam, że produkcja niebywale nekro ;) Nawet jak na standardy Blasphemy :)

Bo ja to dziwne ucho mam i mi jakoś przeleciało przez ostatnią godzinę to 6 razy :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
nvsty
Posty: 97
Rejestracja: rok temu

#22

Post nvsty » rok temu

A demówkę Death Worship ktoś tutaj słyszał? Za sterami Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds i Deathlord of Abomination and War Apocalypse z tytułowej hordy, za garami J. Read z m.in. Revenge i Conqueror. Na koncie jedno demo – Extermination Mass.

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post yog » rok temu

Słuchacze Blasphemy raczej nie przegapili :) Mnie szczególnie ta płyta nie ujęła, ale wiele jej nie słuchałem, a z takim graniem to jednak lepiej w większych ilościach u mnie. Wywiad do tegoż wydawnictwa dołączony (ze 30min) to pewnie gratka dla fanów Kanadyjczyków, a przy okazji wynika z niego, że Death Worship to w zasadzie solowy projekt Deathlorda, a reszta tylko tam gra. Jak pamiętam - innym użytkownikom podobało się bardziej, niż mi ;) Żeby nie było - nie uważam, że zła - ale się nie wkręciłem w solidne słuchanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#24

Post Marduk666 » rok temu

Ten Extermination Mass też mnie jakoś nie porwał specjalnie, zapamiętałem, że jest dość lajtowy i przystępny.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#25

Post Wędrowycz » rok temu

@nvsty jak nie jak tak, oczywiście że każdy szanujący się maniak Blasphemy nie przegapił, w tym i ja ;) Dla mnie osobiście bdb materiał, a że ciągle brakuje mi czegoś nowego/niepublikowanego od Blasphemy to ucieszyłem się jak dziecko na ten materiał.
Odium Humani Generis
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post Endymion » rok temu

Kurwa, im więcej sobie razy zapuszczam Fallen Angel of Doom, tym bardziej mnie rozwala. Co za płyciwo! Na nowe kawałki nie ma co liczyć, absolutnie w to nie wierzę, no i sumie dobrze: niech nie niszczą legendy jak inne zespoły, co im się wydaje, że mogą, a okazuje się, że jednak nie.
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 370
Rejestracja: rok temu

#27

Post Metalized » rok temu

nvsty pisze:
rok temu
A demówkę Death Worship ktoś tutaj słyszał? Za sterami Nocturnal Grave Desecrator and Black Winds i Deathlord of Abomination and War Apocalypse z tytułowej hordy, za garami J. Read z m.in. Revenge i Conqueror. Na koncie jedno demo – Extermination Mass.

Wiadomo, że się słyszało i posiada winyl i cd. Rozjebało mnie to podczas premierowego odsłuchu na NWN Fest a i potem także . Mam za soba sporo przesłuchań tegoż materiału.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post DiabelskiDom » rok temu

Metalized pisze:
rok temu
Wiadomo, że się słyszało i posiada winyl i cd. Rozjebało mnie to podczas premierowego odsłuchu na NWN Fest a i potem także . Mam za soba sporo przesłuchań tegoż materiału.
Pamiętam, że jak to puścili na premierze to się jarałeś jak stodoła w Jedwabnem :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 370
Rejestracja: rok temu

#29

Post Metalized » rok temu

Owszem kilku z nas szczęśliwych było wtedy jak arab na pastwisku
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#30

Post yog » 7 mies. temu

Nie chce się komu należytego tematu założyć? Dwa kawałki Death Worship z Promo Tape I, z czego The Poisoned Chalice jest nowy i zapowiada drugą EP End Times. Kasetka dołączana jest do zamówień powyżej $50 w NWN! za free.



Tracklist:
01. The Poisoned Chalice 00:00
02. Holocaust Altar 04:25

Wyszła w 2018 roku również wersja demo EP-ki Extermination Mass, z której wzięta jest druga kompozycja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#31

Post Ryszard » 7 mies. temu

Przypomniales mi ze w 2018 bylo jeszcze jedno wydawnictwo:
https://www.discogs.com/Death-Worship-E ... er/1464332

blackened death noise rock ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#32

Post yog » 7 mies. temu

O jest i ta druga EP-ka promowana (kawałkiem z wcześniejszej promki):

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post yog » 5 mies. temu

Dla tych, co nie byli, 55 min:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#34

Post TITELITURY » 5 mies. temu

Aż cud, że jeszcze nie wylałem w tym temacie żółci. Nudne, głupie, bezsensowne i jeszcze czarnuch w czarnych okularach, dodający efektu komicznego na tych wszystkich zdjęciach szczerzących się strachów na wróble. Kto słyszał ten zespół, słyszał cały gatunek i to jest jedyny powód, dla którego mam na półce "Fallen Angel of Doom" i słucham sobie go raz na rok, dwa lata, jeśli najdzie mnie ochota, bo mam kaca, albo jeszcze jestem pijany. Nie wiem, czy Ci ludzie potrafią grać, czy mylą grę na gitarze z drapaniem się po jajach, ale jeśli ta pierwsza ewentualność jest prawdziwa, to tego nie słychać. I tylko zastanawiam się, co było pierwsze, jajko, czy kura? Czy cały ten podgatunek jest już dowodem na to, że metal zaczyna gonić w piętkę, zatracając w ciągłym poszukiwaniu ekstremy jakiekolwiek wartości muzyczne, czy jest odpowiedzią na potrzeby współczesnego metalowca, któremu nie potrzeba już podawać muzyki przemyślanej, bowiem odbiorca jest tak głupi, że wystarczy ściana dźwięków? Patrząc na wielu kuców, skłaniałbym się ku tej drugiej ewentualności, z kolei jeśli słuchacie tego Wy, ludzie było nie było inteligentni, to może pierwsza odpowiedź jest prawdziwa. W każdym razie, leję na to moczem z góry.

Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#35

Post Hajasz » 5 mies. temu

Ech Titi dobrze, że Ty to napisałeś bo przynajmniej ja nie będę dostawał z tej okazji zjebów 8-)
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#36

Post yog » 5 mies. temu

Hejterzy po prostu słuchają za cicho i za mało, to trzeba katować, żeby popaść w blasfemiczną hipnozę, dopiero wtedy rozsupłują się, nieistniejące pozornie riffy.

A od Fallen Angel of Doom sporo lepszy jest Blood Upon the Altar :) To jest prawdziwy kult tej kapeli, nie debiutancki album.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#37

Post Hajasz » 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Hejterzy po prostu słuchają za cicho i za mało, to trzeba katować, żeby popaść w blasfemiczną hipnozę, dopiero wtedy rozsupłują się, nieistniejące pozornie riffy.

A od Fallen Angel of Doom sporo lepszy jest Blood Upon the Altar :) To jest prawdziwy kult tej kapeli, nie debiutancki album.
Ja nie jestem hejterem (nawet nie wiem co to znaczy), ja jestem do nich mocno krytycznie nastawiony.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post yog » 5 mies. temu

W Byczynie kumpel, fan Blasphemy, powiedział o nich, że to coś takiego jak Wrestling, trudno do tego podchodzić na serio, ale jarać się można jak najbardziej. I ja mam bardzo podobny stosunek do tego grania. Jest jak dla mnie "za bardzo", ale coś urokliwego w sobie ma (szczególnie w wolniejszych partiach jak faktycznie nieco więcej słychać ;)). Nie ukrywam jednak, że z pionierów takiego warmetalowego grania od Blasphemy znacznie wolę Brazylijskie bandy, wczesne Sarcofago czy Mystifier (Holocausto to już niekoniecznie).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#39

Post TITELITURY » 5 mies. temu

Blasphemy jest "za bardzo" od Sarcofago. Ja Sarcofago lubię, ale tam jest ekstrema, a tu kaszel i sraczka. Kanadyjczycy przekroczyli granicę, ale za nią nie było już fajnie, tylko chujowo. Trochę jak z racjonanistami, których oślepiło światło oświecenia, więc są równie głupi jak zwalczania przez nich ciemnota. Małpy grające na gitarach, dosłownie i w przenośni.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post yog » 5 mies. temu

No bo Sarcofago nie jest "za bardzo", jest w sam raz ;) Blood Upon the Altar jest dużo mniej zmasakrowany brzmieniowo od albumów i tam jak dla mnie trochę więcej słychać i tam można sobie zanotować, że to przed skrętem w absurd było granie całkiem podobne do Sarcofago z INRI ;) Jest tam też w sumie wszystko najlepsze na debiucie, z dużo większym groove, lepiej brzmiące, trzeźwiej zagrane, no ale też ogólnie nieco się należy przyzwyczaić, że w war metalu Blasphemy riffy są jechane na raz przez gitarę, perkusję i wokal, a nie samą gitarę i są to takie chwilowe, rytmiczne wybuchy, które mają wprowadzić słuchacza w coś pomiędzy atakiem padaczki a chorobą sierocą ;) A jak już Blasphemy wpada - co niestety zdarza się rzadko - w plemienne rytmy rytuałów - robią to wspaniale, jak najlepsi.



Ja tam dużo bardziej wolę odmóżdżającą siekę Blasphemy niż siekę w stylu Abusiveness :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#41

Post Hajasz » 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
że to przed skrętem w absurd
Od Absurd to ty się odwal :D
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#42

Post Wędrowycz » 5 mies. temu

Co tu jest do rozumienia? Przecież Blasphemy i cały gatunek zwany war metal po prostu odpowiedzią na potrzebę metalowców na - głośniej, mocniej, szybciej, bardziej chamsko, prymitywnie i ku chwale rogatego w formie jebanego kozła z bródką :D Serio, nie ma co szukać drugiego dna czy dokładać do tego grania ideologii. Tu wszystko ma być takie jak opisałem + do tego otoczka w postaci okularów przeciwsłonecznych, skóry/katany z naszywkami, bulletbelty, łańcuchy, czy maski przeciwgazowe.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#43

Post Hajasz » 5 mies. temu

Wędrowycz pisze:
5 mies. temu
Co tu jest do rozumienia? Przecież Blasphemy i cały gatunek zwany war metal po prostu odpowiedzią na potrzebę metalowców na - głośniej, mocniej, szybciej, bardziej chamsko, prymitywnie i ku chwale rogatego w formie jebanego kozła z bródką :D Serio, nie ma co szukać drugiego dna czy dokładać do tego grania ideologii. Tu wszystko ma być takie jak opisałem + do tego otoczka w postaci okularów przeciwsłonecznych, skóry/katany z naszywkami, bulletbelty, łańcuchy, czy maski przeciwgazowe.
Dlatego taki Teitanblood wyłamuje się z tego opisu i jest zajebisty.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#44

Post Pioniere » 5 mies. temu

W starym wywiadzie dla jakiegoś tam zina Kanadyjczycy wyrażali jako jedną ze swych głównych inspiracji twórczych demosy Nuclear Death, na których podobnie spośród generowanego chaosu, oprócz tego, że jest nieziemski napierdol, niewiele słychać.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#45

Post Wędrowycz » 5 mies. temu

Wyłamuje się, bo Teitanblood to w gruncie rzeczy hybryda black/death/war metalu + trochę cavern/gruz klimatów. Ciężko ich zakwalifikować jako 100% war metal.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#46

Post yog » 5 mies. temu

Po prostu w Teitanblood chodzi o coś więcej niż walenie koksu przed treningiem ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#47

Post Ryszard » 5 mies. temu

Mnie się wydaje że Blasphemy to zespół mocno niezrozumiany. To celowa obskura gdzie liczy się jedno. Agresja. 20 czy 30 lat temu łatwiej to było zrozumieć. To zespół nad którym się nie dywaguje. Jest jak sex analny. MUZYKA w blasphemy? B to antychopIn. Z założenia.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#48

Post Wędrowycz » 5 mies. temu

Szkoda, że nie mogę odnaleźć filmiku o jednym dniu z życia rosyjskiego maniaka war metalu :D bo aż mi się nasunęło po Twoim ostatnim poście @yog
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#49

Post Hajasz » 5 mies. temu

Ryszard pisze:
5 mies. temu
To zespół nad którym się nie dywaguje. Jest jak sex analny.
Mocne Rysiu.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#50

Post TITELITURY » 5 mies. temu

siekę Blasphemy niż siekę w stylu Abusiveness
Abusiveness, to nie sieka. :D

Blasphemy niezrozumiałe? Jesli krzykniesz na ulicy "hej, kto słucha Blasphemy!?", odwróci się babcia, menel,lokalni blokersi i jeszcze pies sąsiadki. Raczej nie podejrzewam ich o brak zrozumienia.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Black Metal”