"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Mayhem

#101

Post yog » rok temu

jak tak można? kto to słyszał, żeby coś takiego?
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#102

Post Vexatus » rok temu

No nic nie poradzę - już tak mam. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#103

Post yog » rok temu

Trzeba przyznać, że przynajmniej nikt obok nich nie przechodzi obojętnie. Jedni nie znoszą, dla innych - jak i dla mnie - to bezkonkurencyjnie najlepsze wokale nagrane na blackową płytę ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#104

Post dj zakrystian » rok temu

To chyba mało słyszałeś tych blekowych wokali :D Są dobre, nawet bardzo, ale na moje to dopiero na Ordo Attila pokazał swoje możliwości.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#105

Post yog » rok temu

Trochę słyszałem :p

Na Ordo już tej przebojowości nie ma, a tutaj to nie dość, że popierdolone, to i cudownie melodyjne są te charki :) Utwór tytułowy to aria godna Pavarottiego i Madonny w jednym ;) Albo może jakiś trup w miejsce Madonny lepiej, źle jej nie życzę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#106

Post DiabelskiDom » rok temu

Jeśli chodzi o same wokale to ja też uważam, że na De Mysteriis Dom Nigeriis są najlepsze w karierze zespołu ale jeśli bierzemy pod uwagę całokształt materiału, to w moim mniemaniu najlepszym materiałem jest "Wolf's..." - doskonałe kompozycje, przejebane woxy Maniaca i niesamowity klimat wściekłego obłędu. Jak wchodzi to motoryczne riffowanie w "I Am Thy Labirynth" to wszyscy mogą się zwijać ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 2 lata temu

#107

Post STALOWY SYLWEK » rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
dopiero na Ordo Attila pokazał swoje możliwości.
Myślę tak samo. Nie ujmując oczywiście wielkości jego wokalizom na "De mysteriis...". To był jeszcze nieoszlifowany diament.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#108

Post yog » rok temu

Ten kawałek to jest już bardzo oszlifowany diament:



Nikt tak uroczo pseudo łaciną nie napierdala, jak Attila :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#109

Post Hajasz » rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
Freezing Moon jednak wolę z Deadem, Attila bardziej robi wrażenie w tym nowym Mayhem, komponowanym już pod niego.
Otóż to !!! Wszystkie kawałki nagrane z Dead'em masakrują wersje z DMDS. Uwaga nie piszę tego bo coś mi nie leży bo sama płyta DMDS jest totalnym monumentem ale jednak klasyki lepiej odśpiewuje Dead.

Prawdą jest też to, że materiał na DMDS był już rozpisany i skomponowany po całości jak usłyszał go Attila i miał do tego dograć wokale. Zresztą sami muzycy mieli spore obawy jak to wyjdzie i w efekcie końcowym jak usłyszeli wokale to entuzjazmu nie wykazali.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#110

Post Vexatus » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Prawdą jest też to, że materiał na DMDS był już rozpisany i skomponowany po całości jak usłyszał go Attila i miał do tego dograć wokale. Zresztą sami muzycy mieli spore obawy jak to wyjdzie i w efekcie końcowym jak usłyszeli wokale to entuzjazmu nie wykazali.
To po co wypuścili to oficjalnie w tzw. przestrzeń publiczną? Ktoś im kazał lub ich zmusił? ;)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#111

Post Wędrowycz » rok temu

Attila jest przede wszystkim cholernie oryginalnym wokalistą, podobnie w sumie jak Maniac i Dead. Mayhem w sumie od zawsze miało szczęście do wyjątkowych muzyków i wokalistów. Każdy inny i na swój sposób zajebisty. "De Mysteriis..." to płyta monolit, której czas się nie ima i mnie osobiście pasują zarówno wokale Attili z wersji finalnej jak i te Deada z różnych prób itp.

Wy się tu spierajcie kto lepszy i jaki materiał lepszy, a ja jako fanboj powiem tylko, że Mayhem to moim zdaniem najważniejsza i najlepsza kapela black metalowa w ogóle i kropka. Każdy materiał urywa dupsko i sra do szyi. Niedoceniane przez wielu "Esoteric Warfare" również. U mnie dodatkowo występuje swoiste combo, bo Mayhem to moja ulubiona kapela metalowa w ogóle, a ulubionym wokalistą metalowym jest właśnie Attila :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#112

Post Hajasz » rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
Hajasz pisze:
rok temu
Prawdą jest też to, że materiał na DMDS był już rozpisany i skomponowany po całości jak usłyszał go Attila i miał do tego dograć wokale. Zresztą sami muzycy mieli spore obawy jak to wyjdzie i w efekcie końcowym jak usłyszeli wokale to entuzjazmu nie wykazali.
To po co wypuścili to oficjalnie w tzw. przestrzeń publiczną? Ktoś im kazał lub ich zmusił? ;)
Przecież wiesz, że płyta była zapowiadana od wielu lat i gdyby się nie ukazała teraz w takiej wersji z takimi wokalami jakie nagrał Attila to nigdy by się nie ukazała a zespół najprawdopodobniej przestał by istnieć.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2213
Rejestracja: 2 lata temu

#113

Post pit » rok temu

Ktoś może rzucić trochę światła na cover "California Über Alles"? Oczywiście to tak naprawdę cover Celtic Frost, ale w pewnym momencie ja tam słyszę riff i bas Dead Kenneydys. Majaki to, czy prawda? ;)
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#114

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu

Prawdą jest też to, że materiał na DMDS był już rozpisany i skomponowany po całości jak usłyszał go Attila i miał do tego dograć wokale. Zresztą sami muzycy mieli spore obawy jak to wyjdzie i w efekcie końcowym jak usłyszeli wokale to entuzjazmu nie wykazali.
Znaczy co, entuzjastyczne słowa Euro na temat tych wokali przytoczone np. w Ewolucji Kultu zostały sfabrykowane post factum?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#115

Post Hajasz » rok temu

Może Euro był zadowolony ale prawda jest taka, że reszta załogi spodziewała się wrzasków a nie "takiego śpiewania". Pamiętam, że w korespondencji z Samothem z Emperor padły słowa, że to Vickernes miał zrobić wokale za czym obstawał zespół poza Euro właśnie. Dziś to już jest bez znaczenia ale wtedy pewnie było mocną kontrowersją, że najważniejszy black metalowy zespół ma takiego wokalistę.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 3 lata temu

#116

Post Blind » rok temu

Z innej beczki - wiele ludzi marudzi, że w czasach "Grand Declaration of War" Hellhammer ostro jechał z triggerami. Tylko czy to nie był efekt w pełni zamierzony? Te triggery w tym jednym przypadku mnie nie drażnią, bo mam wrażenie, że pasują do tego zimnego, odhumanizowanego charakteru tej płyty i wydaje mi się, że tak też miało być ;)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#117

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Gruby Wiór pisze:
2 lata temu
Płyta FIlosofem została nagrana w standardzie 432hz
No nie bałdzo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2170
Rejestracja: 3 lata temu

#118

Post Pioniere » rok temu

Same triggery do niczego nie psują, jak ktoś nie potrafi grać lub jest tak przećpany/przepity, że nie potrafi porządnie zagrać swych partii, to idzie na łatwiznę, która przeważnie ujmuje, a nie dodaje muzie uroku.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#119

Post Wędrowycz » rok temu

Ogółem zgadzam się z @Pioniere w kwestii triggerów. Nie mniej jednak Hellhammer to jeden z najlepszych perkusistów metalowych w ogóle i swego rodzaju wirtuoz w grze na swoim instrumencie. Jego partie na "Grand Declaration Of War" to pieprzone mistrzostwo. Cholernie sprawne technicznie, wypolerowane jak psie jajca w brzmieniu, do tego w wielu momentach wręcz militarne, co dodaje dodatkowego smaku płycie. W ogóle ten album jest w swojej lidze monolitem, podobnie jak w klasycznym black metalu jest nim "De Mysteriis Dom Sathanas". Zupełnie różne oblicza tej samej kapeli, ale oba równie zajebiste.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 3 lata temu

#120

Post Blind » rok temu

No ja o tym mówię, Hellhammer to koleś, który raczej nie potrzebuje triggerów. Wydaje mi się, że użył ich specjalnie by uzyskać brzmienie, które pasuje do charakteru płyty. Nie lubię nachalnych triggerów na perce, ale w tym przypadku mi się wydają one dość logiczne.
Ostatnio zmieniony 15 sty 2018, 12:48 przez Blind, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#121

Post yog » rok temu

on ich używa bez przerwy przecież, a nie na jednej czy dwóch płytach
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#122

Post dj zakrystian » rok temu

yog pisze:
rok temu
on ich używa bez przerwy przecież, a nie na jednej czy dwóch płytach
Na większości, na Ordo np. nie, do tego nagrał masę płyt z innymi kapelami.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#123

Post Wędrowycz » rok temu

dj zakrystian pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
on ich używa bez przerwy przecież, a nie na jednej czy dwóch płytach
Na większości, na Ordo np. nie, do tego nagrał masę płyt z innymi kapelami.
+1, właśnie na "Ordo Ad Chao" w ogóle ukręcili brzmienie mocno analogowe, ale i trochę polecieli w kosmos, bo brzmi ono jak nagrywane za grubą ścianą ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#124

Post yog » rok temu

No tak, ale poza tym to Hellhammer napierdala triggery gdzie tylko się da od długiego czasu ;p Przynajmniej średnio kojarzę, żeby gdzieś po powiedzmy 1997 roku ich nie miał poza Ordo. Reszta Mayhem i Arcturus wytriggerowane po brzegi ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#125

Post dj zakrystian » rok temu

yog pisze:
rok temu
No tak, ale poza tym to Hellhammer napierdala triggery gdzie tylko się da od długiego czasu ;p Przynajmniej średnio kojarzę, żeby gdzieś po powiedzmy 1997 roku ich nie miał poza Ordo. Reszta Mayhem i Arcturus wytriggerowane po brzegi ;)
A Trójka Szajning i po części czwórka? 8-)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#126

Post yog » rok temu

tego się właśnie spodziewałem :/ cały mój wywód jebnie w gruzach przez jakieś szajning :/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#127

Post Vexatus » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Może Euro był zadowolony ale prawda jest taka, że reszta załogi spodziewała się wrzasków a nie "takiego śpiewania". Pamiętam, że w korespondencji z Samothem z Emperor padły słowa, że to Vickernes miał zrobić wokale za czym obstawał zespół poza Euro właśnie. Dziś to już jest bez znaczenia ale wtedy pewnie było mocną kontrowersją, że najważniejszy black metalowy zespół ma takiego wokalistę.
Chciałbym usłyszeć ten album z jakimś innym wokalistą. Przez te wszystkie lata zawodzenia i wokale Csihara stały się tak charakterystycznym elementem tej płyty, że trudno sobie wyobrazić kogokolwiek innego na jego miejscu - myślę, że byłoby to dość ciekawe doświadczenie... :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#128

Post yog » rok temu

Ciekawa informacja na temat początków. Otóż istnieje taśma z rehów z '84 i '85, gdzie grają tylko covery. Można sobie przyczaić, co inspirowało Norwegów od początków:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#129

Post Wędrowycz » rok temu

Chętnie bym takiego reha przesłuchał. Gdzieś ktoś to widział do sprawdzenia?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#130

Post yog » rok temu

It`s incredible that this tape still exists. The very first appearances with Mayhem 84 & 85. Maniac told me this weekend about when Euronymous made this copy for him in the basement living room in his parents house. “Never play this for anybody”
nie wiem, czy to euro do maniaca pisał, czy maniac do typa z the true mayhem collection
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#131

Post Hajasz » rok temu

yog pisze:
rok temu
Ciekawa informacja na temat początków. Otóż istnieje taśma z rehów z '84 i '85, gdzie grają tylko covery. Można sobie przyczaić, co inspirowało Norwegów od początków:
No grają to trochę słowo użyte nad wyraz bo jakoś tego reh'a jest katastrofalna a całość brzmi jak zabawa po dobrze zakrapianej imprezie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#132

Post Vortex » rok temu

Dawno, dawno, dawno nie słuchałem "Chimera", przyszedł czas na odświeżenie i myślę, że ten album dzisiaj spokojnie się broni. Jest sporo ciekawych rozwiązań które cały czas gotują się w black metalowym garze. Jak dla mnie bardzo dobry album.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#133

Post yog » rok temu

Mi Chimera wręcz z czasem wchodzi coraz lepiej, kiedyś ten tamtejszy techniczny black mi się wydawał straszną sieką.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#134

Post Wędrowycz » rok temu

"Chimera" po latach również i u mnie zyskała, obecnie uważam ją za bardzo dobrą płytę. Ja natomiast wałkowałem na nowo "Esoteric Warfare" które wiele osób określiło jako najsłabszy album Mayhem. Cóż, ja się z tym zupełnie nie zgadzam, choć jak zapewne wszyscy wiedzą jestem bardzo nieobiektywny wobec tej kapeli ;) Przede wszystkim jest to album z ciekawą warstwą tekstową, idealnie dobraną okładką, bardziej klimatyczny, wolniejszy i cięższy w odbiorze niż poprzednie albumy. Dużo połamanych riffów, jakieś dysonanse przeplatane np. z thrash metalowymi tłumieniami. Pamiętam, że odkąd pierwszy raz usłyszałem ten album jestem pełen podziwu dla Telocha, gdyż znałem jego możliwości techniczne i obawiałem się jak sprawdzi się on na miejscu głównego kompozytora kiedy jego poprzednik Blasphemer to autentyczny geniusz w tworzeniu wykręconych i nietypowych riffów. Teloch zaskoczył mnie niesamowicie, gdyż zrobił ogromne postępy i nie wiem czy spędził długie godziny na wsłuchiwaniu się w sposób gry Blasphemera, ale w wielu momentach nie czuję różnicy między tymi panami, a to już dla Telocha duży komplement moim zdaniem.

Mimo iż bardzo lubię "Esoteric Warfare" to mam cichą nadzieję, że na kolejnym albumie pójdą śladem "Wolf's Lair Abyss" i "Chimery" i znowu zapłonie w nich ogień nienawiści, gdyż chciałbym ponownie usłyszeć wkurwienie w riffach, bo też rzeczy zabrakło mi na "Esoteric...". Zresztą właśnie ostatnie dwa albumy czyli "Ordo Ad Chao" i "Esoteric Warfare" traktuję jako bardziej skupione na klimacie płyty. Dlatego byłoby miło jakby teraz przyjebali czymś bardziej prostym i brutalnym.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#135

Post Vexatus » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Ja natomiast wałkowałem na nowo "Esoteric Warfare" które wiele osób określiło jako najsłabszy album Mayhem.
Przecież to jeden z najlepszych materiałów Mayhem.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#136

Post Wędrowycz » rok temu

Pogódź się z tym, że takich opinii jak moja czy Twoja jest naprawdę niewiele ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#137

Post yog » rok temu

Ale takie enigmatyczne "nie najgorsza", że aż coś podejrzanego jest w fakcie, że żaden z Was nie raczył zdradzić, która to w jego mniemaniu w takim wypadku jest ta najgorsza, skoro nie Esoteric Warfare.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#138

Post Vexatus » rok temu

W moim odczuciu najsłabsze płyty to "Chimera" i nieco lepsze "Ordo ad Chao". Problem w tym, że Mayhem nie ma słabej płyty studyjnej - wszystkie są bardzo dobre. Ja akurat tych dwóch słucham najrzadziej i stąd wniosek, że moim zdaniem są najsłabsze. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#139

Post Wędrowycz » rok temu

yog pisze:
rok temu
Ale takie enigmatyczne "nie najgorsza", że aż coś podejrzanego jest w fakcie, że żaden z Was nie raczył zdradzić, która to w jego mniemaniu w takim wypadku jest ta najgorsza, skoro nie Esoteric Warfare.
U mnie nie występuje coś takiego jak najgorsza płyta Mayhem :) Najsłabsze, ale i tak bardzo dobre są "Chimera" i "Esoteric Warfare" właśnie. Obie u mnie 9/10
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#140

Post DiabelskiDom » rok temu

"Ordo ad Chao" to utrzymanie niebotycznego poziomu "De mysteriis dom Bananas" czy "Wolf's Lair Abyss", także a może przede wszystkim dlatego, że to cholernie złożona płyta i wgryzać trzeba się w nią o wiele dłużej niż w niby równie awangardowe "Grand...".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#141

Post Wędrowycz » rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
"Ordo ad Chao" to utrzymanie niebotycznego poziomu "De mysteriis dom Bananas" czy "Wolf's Lair Abyss", także a może przede wszystkim dlatego, że to cholernie złożona płyta i wgryzać trzeba się w nią o wiele dłużej niż w niby równie awangardowe "Grand...".
Potwierdzam, produkcja zamulona także odpowiednio sprawdza się w przypadku takich dźwięków. Każda z wymienionych przez Ciebie jest zupełnie inna i każda równie zajebista. Nie wiem czy już o tym wspominałem, ale Mayhem gra w swojej własnej lidze.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#142

Post Ryszard » rok temu

No... A reszta pozeruje i odgrywa ich pomysły. Zgadzam się. Mayhem to black metal a reszta kapel to kopisci bez własnego zdania ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#143

Post Hajasz » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Ja natomiast wałkowałem na nowo "Esoteric Warfare" które wiele osób określiło jako najsłabszy album Mayhem.
Taa, a kto tak uważa, wymieniaj po imieniu i nazwisku. To pewnie jacyś sfrustrowani maniax, dla których potęgą black metalu są marduki i summoningi.

Esoteric to płyta geniusz Ex Equo z Wielką Deklaracją a jak ktoś uważa tę płytę za słabą to jeszcze raz się powtórzę niech wypierdala słuchać płyt z czołgami albo ładnymi krajobrazami.
Vexatus pisze: W moim odczuciu najsłabsze płyty to "Chimera" i nieco lepsze "Ordo ad Chao".
Ooo mam takie samo odczucie tylko pierwsza to gówno a druga to rzadki kit. I piszę to z pełną odpowiedzialnością bo nawet najlepsze zespoły nigdy nie nagrywają wszystkich płyt bardzo dobrych. Jak widać Mayhem po takich dwóch miernotach dostał przysłowiowego szlaga w ryj i nagrał mayhemowy album czytaj niesłuchalny i niezrozumiały dla sierściuchów.

Kolejna płyta będzie nagrana w stylu industrial black doom metal.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#144

Post Wędrowycz » rok temu

Te Twoje posty Hajasz :D piłeś coś?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#145

Post Hajasz » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
Te Twoje posty Hajasz :D piłeś coś?
W środku tygodnia nie mam takiego zwyczaju. A post całkiem normalny więc o co chodzi ?
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#146

Post Wędrowycz » rok temu

o Twoją ekspresyjność ;) "Chimera" i "Ordo..." to bardzo dobre płyty, nie wiem jakim cudem uważasz je za słabizny, a jednocześnie tak wysoko stawiasz "Esoteric...". Wiem, że to kwestia gustu, ale jakoś dziwne to dla mnie. A co do opinii o "Esoteric..." to wystarczy popatrzeć na oceny i recenzje, widać, że większość tego albumu nie kuma. Mało kto go docenia, ale cieszy mnie że nie jestem odosobniony w swojej opinii.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#147

Post Vexatus » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Esoteric to płyta geniusz Ex Equo z Wielką Deklaracją a jak ktoś uważa tę płytę za słabą to jeszcze raz się powtórzę niech wypierdala słuchać płyt z czołgami albo ładnymi krajobrazami.
A ja uważam dokładnie tak samo - dla mnie to są dwie najlepsze płyty Mayhem. Co do płyt z czołgami i krajobrazami to bardzo lubię prawie wszystkie tych od czołgu (z czołgiem na czele) i wszystkie tych od krajobrazów (poza debiutem), ale w tej kwestii raczej nigdy się nie dogadamy. :)
Wędrowycz pisze: "Chimera" i "Ordo..." to bardzo dobre płyty, nie wiem jakim cudem uważasz je za słabizny, a jednocześnie tak wysoko stawiasz "Esoteric...". Wiem, że to kwestia gustu, ale jakoś dziwne to dla mnie. A co do opinii o "Esoteric..." to wystarczy popatrzeć na oceny i recenzje, widać, że większość tego albumu nie kuma. Mało kto go docenia, ale cieszy mnie że nie jestem odosobniony w swojej opinii.
To nie są słabizny, ale na pewno nie są to płyty tak dobre jak "Grand..." i "Esoteric...". Wyżej już pisałem o tym. Oceny i recenzje tej drugiej akurat mnie nie dziwią, bo kiedy wyszła ta pierwsza to też znakomita większość "nie zrozumiała" tej płyty.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#148

Post Hajasz » rok temu

Gdyby takie Ordo czy taką Chimerę nagrał Darkthrone, Satyricon albo o nie daj boże Marduk to faktycznie uznałbym te albumy za jakieś tam wybitne dokonania ale na tle tych ambitnych płyt Mayhem te dwa albumy to zwykłe gnioty wydane tylko po to aby zabić czas.

Zwykły black metal w wykonaniu Mayhem wypada blado, nieprzeciętny black metal w wykonaniu Mayhem powoduje niezrozumienie wśród słuchających i tak kurwa ma być. Im więcej takich płyt tym lepiej bo te wszystkie kmioty, które tak sapią na te wszystkie DSO czy OS, że cudo i kult po 5 min z Wielką Deklaracją pakują swoje płytki i idą do domu poszlochać cichutko w podusię, że ten Mayhem to taki brzydki jest bo nagrywa nie black metalowe płyty.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#149

Post Wędrowycz » rok temu

Tylko, że Mayhem nagrywa cały czas black metal (w przeciwieństwie do Darkthrone czy Satyricon), tylko poszerza przy tym granice gatunku, a że pizdusie wysiadają, cóż ich sprawa :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#150

Post yog » rok temu

Na słynnym koncercie w Sarpsborgu - znanym szerzej jako Dawn of the Black Hearts, Mayhem - się okazuje - niszczyło nazizm supportując technicznych thrasherów z Equinox ;)

Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”