"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Mgła

#1

Post Vortex » 2 lata temu

Obrazek
last.fm pisze:Mgła jest krakowskim projektem black metalowym, założonym w 2000 roku z inicjatywy Mikołaja Żentary. Znany jest z Kriegsmaschine, którego wg wielu osób został przewyższony twórczością przez "Mgłę". Treści utworów oscylują wokół satanizmu i autodestrukcji, w muzyce słychać wpływy takich kapel jak Forgotten Woods czy Vlad Tepes. Mikołaj dość specyficznie ostrzy apetyty słuchaczy Mgły, wydając krótkie EP'ki. W 2008 został wydany pierwszy długograj.
Obrazek
Skład:
M. - Vocals, Guitars, Bass (2000-present) Kriegsmaschine, ex-Clandestine Blaze (live), ex-Arca Funebris, ex-Leichenhalle, ex-Schmerz
Darkside - Drums (2006-present) Kriegsmaschine, ex-Goderak, ex-Darzamat, ex-Massemord, ex-Thy Disease, ex-Clandestine Blaze (live), ex-Anal Stench, ex-Crionics, ex-Mournedge, ex-Tromsnar
▼ Byli muzycy
Daren - Drums (2000-2006) Anaboth, Aragon, Daren, ex-Blade of the Sword, ex-Deadly Frost, ex-Holy Death, ex-Kriegsmaschine
▼ Muzycy koncertowi
The Fall - Bass, Vocals (2012-present) Medico Peste, Over the Voids..., Owls Woods Graves, ex-Mord'A'Stigmata, ex-Clandestine Blaze (live), ex-Odraza (live), ex-Arachos
E.V.T. - Guitars (2015-present) Medico Peste, Owls Woods Graves, ex-Clandestine Blaze (live)

Silencer - Guitars (2012-2015) Medico Peste, ex-Mord'A'Stigmata
Dyskografia:
2005 - Crushing the Holy Trinity [split]
2006 - Presence [EP]
2006 - Mdłości [EP]
2007 - Mdłości + Further Down the Nest [kompilacja]
2007 - Further Down the Nest [EP]
2008 - Groza
2012 - With Hearts Toward None
2013 - Presence / Power and Will [kompilacja]
2015 - Exercises in Futility




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Mg%C5%82a/44722
BC: https://no-solace.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Bartz Blaue Reiter » 2 lata temu

Dla mnie zespół z tzw "Perfekcyjną dyskografią". Nie wiem co więcej napisać. Chyba najbardziej lubię drugi długograj za monumentalizm, galopujące zatracenie i czarność bijące z głośników. Ale znakomitemu "Exercices in Futility" absolutnie nic nie brakuje. Dodam, że zespół warto szanować za wywołanie samą swoją obecnością na scenie, konsternacji u pewnego znanego muzyka metalowego z Olsztyna.
nie wiem
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post PanLisek » 2 lata temu

Ja nie jestem takim entuzjastą. Epki i Groza bardzo dobre i wracam z chęcią, ale w ogóle nie czaje With Hearts Toward None. Rozwinięcie tego tematu, na dużo lepszej Exercises in Futility także w ogóle mi nie podchodzi.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post Epoxx » 2 lata temu

A co do Mgły to odnośnie ich Imiczu to się zastanawiałem ostatnio który band zaczał z tymi maskami i ukrywaniem tozsamości bo teraz to prawie co 3cia kapela maski jakieś kaptury i te sprawy:D Jakiś znawca tematu się znajdzie ?
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post yog » 2 lata temu

Mi się kaptury kojarzą z jakimiś Archgoat/Black Witchery etc, ale tam raczej corpsepaint niż maski.

Edit: W sumie na demie Moëvöt był kaptur ;P Maski to tak generalnie kvlt jest, nawet sobie popatrzeć można na foty jakiego starego Kampfar, Katharsis czy Teitanblood jak dżentelmeni twarze za włosami skrywają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post Epoxx » 2 lata temu

No własnie, a teraz moda na kaptury zakrywanie twarzy i te sprawy może wygląd sceniczny tak ewoluował , że teraz zamiast corpsepaintów to zakrywanie twarzy pod kapturami i innymi rekwizytami.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Ja w ogóle nie czuję WHTN i Ćwiczeń W Daremności. Tzn te albumy są dobre i tylko dobre. Bardzo dobra była Groza oraz EPki "Mdłości/Further..." a także (choć odrobinę mniej) Presence. Ostatnie KSM chociażby rozpierdala ostatnią Mgłę na kawałki.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#8

Post TITELITURY » 2 lata temu

Z płyty na płytę coraz gorzej. Parcie na ten zespół zaczasów "Grozy" i "Mdłości" rozumiem, ale teraz metalowcy chyba wciąż nie skapnęli się, że to jest zaledwie poprawne. Chociaż coraz częściej słychać takie głosy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#9

Post Wędrowycz » 2 lata temu

TITELITURY pisze:Z płyty na płytę coraz gorzej. Parcie na ten zespół zaczasów "Grozy" i "Mdłości" rozumiem, ale teraz metalowcy chyba wciąż nie skapnęli się, że to jest zaledwie poprawne. Chociaż coraz częściej słychać takie głosy.
Czy ja wiem...mnie się wydaje, że jedynie ostatnia płyta jest zwyczajnie dobra, bez czegoś więcej. Nie ma co na Mgle krzyżyka stawiać, bo to naprawdę dobra kapela, która gra niby pod starą Norwegię, ale jednak robi to w swoim stylu. Jestem ciekaw kolejnego materiału. Pożyjemy, zobaczymy.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#10

Post TITELITURY » 2 lata temu

Nie no, ja też krzyżyka nie stawiam. Może to tylko chwilowy spadek formy. A może brak pomysłu i odcinanie kuponów od kultu, którym otacza się tę kapelę. I to mi przypomniało jedną zabawną rzecz. Widziałem ich raz w 2013 u boku Mare, Svartidaudi, One Tail, One Head oraz - tfu - Bestial Raids i z rozbawieniem zauważyłem, że mieli publikę składającą się w dużej mierze z hipsterów. Gdy tylko wyszli na scenę, zaczęli się pod nią przesuwać :geek: brodacze w czapeczkach z prostym daszkiem oraz multum kolczyków w ryju upiększonym okularami. Potem podrzucali tymi czapkami i koszulkami. Zabawne to wszystko było i niestety psuło nastrój po "metafizycznych" wystąpieniach Svartidaudi i Mare, które odjebały na scenie prawdziwą czarną mszę. Mgła wypadła przy tym jak nu metal dla gimbusów.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post yog » 2 lata temu

bo mgła to black metal dla chłopców i dziewcząt z dobrych domów ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post PanLisek » 2 lata temu

Ja jestem chłopcem z dobrego domu a nie czuję się jakimś wielkim fanem :)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#13

Post Vortex » 2 lata temu

Ja jestem chłopcem ze złego domu i lubię też Mgłę. :D
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post Bartz Blaue Reiter » 2 lata temu

Nie wiem, ja byłem na Mgle raz i brodatych podludzi z czapkami z daszkiem i flanelowych koszulach tam nie widziałem. Było sporo kucowstwa, gotów, ludzi w różnym wieku ubranych mniej lub bardziej "metalowo" ale hipsterstwa tam nie uświadczyłem. Prędzej na Behemocie albo coś.
nie wiem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#15

Post Zsamot » 2 lata temu

Bezgranicznie uwielbiam, zwłaszcza dwa ostatnie albumy, chociaż prawdą jest, ze i wcześniejsze są na półce i często po nie sięgam. Wali mnie czy graja w kapturach czy szlafrokach, kogo irytują, kogo napędzają.

Muza ma klimat niesamowity, wprawia w trans. Czy są lepsze kapele? Pewnie tak, ale Mgła to dla mnie hiper czołówka BM. Obym ich zobaczył w Poznaniu.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post Bartz Blaue Reiter » 2 lata temu

Obrazek

Żentara Ty śmieszku :mrgreen:
nie wiem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Czo ten Mikołaj? A co Darski to ja już nawet nie...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#18

Post TITELITURY » 2 lata temu

Ojej, jakie śmieszne ! Aż uroniłem z dupy brązową łzę, tak mnie to zdjęcie rozbawiło, jak również błyskotliwy komentarz Nergeja. Nawet nie mają kultowych klapek "Kubota".
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post Soulless » 2 lata temu

Wiszą mi kalafiorem śmierdzące skarpety...

Mam takie samo zdanie o Mgle jak Zsamot, nawet mam o zGrozo ich oryginalne płyty na półce, te dwie ostatnie też, jezdemcipsterę?
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#20

Post Hajasz » 2 lata temu

Kurwa czegoś nie jarzę. Na poprzedniej odsłonie forum zajarki Mgłą nie było końca a tu raptem minęło trochę ponad pół roku i co już Mgła jest bee ?

To się kurwa zdecydujcie a nie zmieniacie zdanie jak nastolatki majtki. Jeden z drugim obudził się i raptem stwierdził, że ta cała Mgła to taki lukrowany drops i że lepiej wpierdalać stare komunistyczne miętówy twarde jak kamol.

Tak wiem, że chłopaki osiągnęli sukces, nawet większy na zachodzie niż w kraju. Tak też wiem, że to wielu boli zwłaszcza w okolicach odbytu i najgorsze jeszcze w tym wszystkim jest to, że taka Mgła ma Was wszystkich w głębokim poważaniu i pewnie jeszcze kilka razy wydając nowy materiał spowoduje u Was spazmy bo do kurwy nędzy im się udało a ja aby pokazać jaki to wiracha na forum napiszę dużymi literami NIE SŁUCHAM MGŁY BO TO TERAZ TAKIE MODNE JEST.

Nie pasuje trudno, zawsze możecie sobie odświeżyć twórczość niejakiego Rene Baumanna a powinna wam przypasować.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#21

Post Marduk666 » 2 lata temu

A ja natomiast słucham bo te chwytliwe, tremolowe melodyjki idealnie trafiają w mój gust. Choć pamiętam jak słuchałem po premierze Mdłości to wydawało mi się to zbyt prostackie abym tego mógł słuchać. Żadna mecyja w tej muzyce, bardzo proste granie, może dlatego tak fajnie się tego słucha. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się Exercises in Futility, a z epek Further down the Nest. Owczywiscie lubię i regularnie słucham wszystkich wydawnictw i mam wszystkie na półce jeśli wolno się pochwalić. Chociaż akurat mieć wszystkie wydawnictwa Mgły to żaden wyczyn bo regularnie są represy, a taka inicjatywa bardzo mi się podoba, że cały czas wszystko można łatwo dostać i nie ma bandyckich cen na serwisach aukcyjnych.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post yog » 2 lata temu

@Hajasz - ja tam znam Mgłę od Crushing the Holy Trinity i mnie jakoś nigdy nie ujęli, bo dla mnie to jest sprawdzony patent z Francji podlany lukrem i tyle - nudzi mnie to ich granie niesamowicie i tego ich klimatu nie kupuje, bo nie mam cierpliwości, żeby się go doszukać.

Przy okazji serdecznie kibicuję Mikołajowi i życzę kolejnych okładek magazynów, headlineowania na zagranicznych festiwalach itp - fajnie, że coraz więcej ludzi takiej Mgły słucha, a ich koncerty się wyprzedają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#23

Post Zsamot » 2 lata temu

Uwielbiam tę kapelę, ma świetny image, bardzo udane koncerty i co tu gadać, mimo obecności w mediach, nadal towarzyszy im ta aura tajemniczości i pewnej elitarności.

Nie wiem, czy to modna muza, bo wśród moich znajomych nie mam takich problemów, co jest modne, a co nie.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post Epoxx » 2 lata temu

Grozę bardzo lubię, ostatni album też udany. A Mgła to taki miłe i przystępne granie, że nawet mojej kobiecie nie przeszkadza jak leci , podobnie jak kiedyś Marduk o Bathuszcze wspomniał, więc ma to swoje plusy. Sukces osiągnęli i dobrze, ale wiadomo polak zawistny skurwiel i lepiej pluć i gardzić.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post deathwhore » 2 lata temu

Chuj, że nic odkrywczego, chuj, że to całkiem miłe w odbiorze, skoro zagrane z pasją? Notabene to, że coś brzmi prosto, nie oznacza wcale, że jest takie do zagrania. Te numery są przy tym niegłupio zaaranżowane. A praca garów to już w ogóle poezja.
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post tomder » 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Uwielbiam tę kapelę, ma świetny image, bardzo udane koncerty i co tu gadać, mimo obecności w mediach, nadal towarzyszy im ta aura tajemniczości i pewnej elitarności.

Nie wiem, czy to modna muza, bo wśród moich znajomych nie mam takich problemów, co jest modne, a co nie.
Napisane w punkt i uważam tak samo. Ostatniej płyty nie mam jeszcze ale kupie i uważam, że to bardzo udana produkcja. Nie obchodzi mnie moda.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 246
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post Pogan696 » 2 lata temu

Hajasz pisze: Kurwa czegoś nie jarzę. Na poprzedniej odsłonie forum zajarki Mgłą nie było końca a tu raptem minęło trochę ponad pół roku i co już Mgła jest bee ?

To się kurwa zdecydujcie a nie zmieniacie zdanie jak nastolatki majtki. Jeden z drugim obudził się i raptem stwierdził, że ta cała Mgła to taki lukrowany drops i że lepiej wpierdalać stare komunistyczne miętówy twarde jak kamol.
Podobną rozkminę wspomniałem przed chwilą w wątku o Summonig. Ludzie mogliby sobie za kapelę, łapę w talary pociąć, a teraz muchy w nosie :). Gimbaza teraz ma moc opiniotwórczą? Teraz na forum wychodzę na zgrzybiałego zacofańca, ale sorry,... gdzie się podziały tamte prywatki? Były swego czasu spusty nad Grozą... zrozumiałe. Łykało się w międzyczasie Mdłości + Further Down the Nest. I teraz w czym jest gorsze Exercises in Futility od reszty?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post yog » 2 lata temu

Mam taką teorię, że Mgła gra bardzo ładnie zaaranżowany Burzum/LLN worship, czyli taki DSBM w bardzo przystępnej postaci, z melodyjką i dlatego to do niezadowolonego z życia millennialsowego hipsterstwa trafia :)

Odnośnie reszty i tematu łączonego o Mgle/Summoning to wydaje mi się, że z czasem, przy poznawaniu większej ilości albumów zwyczajnie zaczynasz dochodzić do wniosku, że to, co niegdyś zdawało się wybitne wcale takie być nie musi i jest to normalne, że jedne kapele z czasem są krytykowane coraz bardziej za odtwórstwo znanych patentów, a inne z czasem doceniane za wprowadzanie nowych, czasem trudnych do zaakceptowania twardogłowym fanom.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 246
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post Pogan696 » 2 lata temu

Mi się nie wydaję, że chodzi o wartości historyczne. Mamy 2017 rok. Dla ludzi tworzących w latach 90-tych to było sci-fi, a dla słuchających dziś to historia. O.k jest taki zespół, który tworzył kiedyś tam, szanuję, ale dziś jest kilotona lepiej grających kapel. Spoko. Rozumiem rozkminę, ale negowanie wpływów, smaczków jak i kunsztu czasami dla mnie jest muzyczną ignorancją. Bez Summonig nie było by Caladan Brood, Emyn Muil czy choćby Falkenbach i wiele, wiele innych.

Mało, który metal się przyzna, że muza która wielbi pochodzi od czarnych. Robert Johnson :).

Miało być w Summoning, ale z przypadku wpadło w Mgła :).
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#30

Post Pioniere » 2 lata temu

Czy oryginalność muzy, to jest jakieś obowiązkowe kryterium, które musi spełniać, by się nam podobała. Doszukiwanie się podobieństw, użycia tego, czy innego sprawdzonego już środka wyrazu, co jest zgodne z tym, czy innym worshiem/które niekiedy staje się też nowym trendem (DSO), to dla nas słuchaczy tylko porozumiewawcze hasła, by ktoś, kto czegoś nie zna, a ma podstawy znajomości gatunku, mógł się w tym szybko zorientować i wiedział, czy dana muza leży w jego guście i może mu się spodobać, czy tez nie. Reszta to kwestia wykonania, a jeżeli w to zespół wkłada całego ducha twórczego, muza grana jest pasją, a nie tylko mierne odtwarzająca stare patenty, to niby czemu ma się nam to nie podobać. To może pomijając element historyczny, zanegujmy wzorzec i obrzućmy go błotem - dajmy na to Burzum, gdyż ich muza stała się powodem takiego naśladownictwa, na tek wielką skalę, że stało się to trendy i przeszło z podziemia do mainstreamu.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 246
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post Pogan696 » 2 lata temu

Dla mnie fenomen Burzum był i jest wynikiem tylko i wyłącznie zrytego łba Vikernesa i mediów, które podłapały temat. Pierwsza supergwiazda black metalu. Jeżeli chodzi o oryginalność to w black naprawdę trzeba się postarać. Z tym, że w tym gatunku naprawdę trzeba uważać, bo każde odstępstwo od "kanonu" może wiązać się z krytyką. Brzydko to brzmi, ale teraz w black gimba, arbuzy i wytrawni gracze mają taki sam wpływ na ocenę. Black stał się ogólnodostępny jak wszytko inne. Nie wiem jakim trzeba być przechujem aby odciąć się od "ogólnej" dyskusji i tworzyć "podziemie". Nie ma czasów zinów, kaset, listów i chujowych winyli.

P.S
Parę lat temu bluzę z nadrukiem ulubionego zespołu musiałem importować ze Szwecji i czekać na nią prawie 2 tyg. Teraz nie ma takiej radości ze zdobywania. Dziś starzy wyjadacze przechodzą na lżejsze klimaty, a młody narybek nie pamięta o szwedzkich przełomach lat 80-90, black 80-tych, doom 70-tych, itp.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#32

Post Zsamot » 2 lata temu

Są ziny, są kasety... Nawet listy. O wiele rzadziej, ale są. Technologia ułatwia, ale i zabija. ważne są emocje. Ja je odczuwam względem wielu kapel tak samo, a może i lepiej niż kiedyś. Dziś taki "Legion", czy inna płyta mnie kurewsko jara, a i nowa Mgła mnie niesie przez wewnętrzne podróże soniczne. I mam w dupie, czy grają na OFF czy ON, czy mają kaptury czy nie. Ważna jest muza. a jeżeli jest umiejętnie połączona z resztą, jak w tym przypadku, to jeszcze lepiej.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#33

Post Hajasz » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Mam taką teorię, że Mgła gra bardzo ładnie zaaranżowany Burzum/LLN worship
Ty tak na poważnie ?! Pytam bo o ile tego Varga rozumiem o tyle ten LLN to jakiś masakryczny żart. Gdyby którykolwiek chujek z tego LLN chociaż w 1% zagrał kompozycyjnie i brzmieniowo jak Mgła oooooooo no to wtedy gdzieś by ten worship był. No sorry ale ja jego tam nie słyszę.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#34

Post yog » 2 lata temu

Stary, przecież to co oni grają na takim Crushing the Holy Trinity to jest total LLN worship. Owszem - mają dużo lepsze brzmienie, bardziej przystępne kompozycje itp, ale środki przez nich używane od najstarszych nagrań są zerżnięte z motywów granych we Francji 10 lat wcześniej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#35

Post Pioniere » 2 lata temu

@yog i co z tego, że dziś jest tam to komuś wiadome, iż coś tam jest z tego, czy tamtego w mniejszym lub większym stopniu zerznięte, skoro finalny efekt osiągnięty przez Mgłę jest bardziej zadowalający niż ten pierwowzoru.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#36

Post yog » 2 lata temu

Jak dla mnie to Mgła nawet się do tego nie zbliża:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#37

Post Pioniere » 2 lata temu

Nie musi się zbliżać, co to obowiązek, robi swoje i mnie się tam podoba zarówno jedno, jak i drugie, a jak tobie nie, to trudno - zmuszać do słuchania Mgły przecież nie będę.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#38

Post Vexatus » 2 lata temu

Nie rozumiem na czym polega istota sporu w tym temacie - moim zdaniem Mgła to bardzo dobry zespół z bardzo dobrą muzyką i wyrazistym stylem. W dupie mam czy grają w kapturach czy okularach przeciwsłonecznych. :) Ja lubię popierdalać w maskach przeciwgazowych i co z tego? :) Na żywo się również bardzo dobrze prezentują co miałem okazję sprawdzić wreszcie kilka tygodni temu. Nie lubicie to nie słuchać - nie rozumiem w czym problem.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Writing about music is like dancing about architecture...
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#39

Post Marduk666 » rok temu

Takie info na mgłistym fejsbuku:
The two years following release of "Exercises in futility" have been intense in live activity. Apart an one off performance scheduled for December 2017 in Warsaw/Poland, we have temporarily put this aspect of Mgła on hold in order to focus on studio work.
Chyba popuszczę.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post porwanie w satanistanie » rok temu

yog pisze:
2 lata temu
Stary, przecież to co oni grają na takim Crushing the Holy Trinity to jest total LLN worship. Owszem - mają dużo lepsze brzmienie, bardziej przystępne kompozycje itp, ale środki przez nich używane od najstarszych nagrań są zerżnięte z motywów granych we Francji 10 lat wcześniej.
Mówisz? To które zespoły z LNN używały tak jak Mgła równoległego prowadzenia dwóch melodii, kontrapunktu? Burzum zgoda, bo to zasadniczo Varg wprowadził do black metalu i doprowadził do perfekcji ten patent, zresztą M. przyznaje się do inspiracji Burzum bodaj w każdym wywiadzie, ale LNN? To chyba faktycznie tylko na Power And Will można się czegoś takiego na upartego doszukiwać..
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#41

Post yog » rok temu

Nie wiem co to kontrapunkt, Vlad Tepes ma takie półtorej melodii. Niby tę samą, ale nie do końca i jedną opóźnioną nieco wobec drugiej. No i ja też mówię głównie o Power and Will ze wspomnianego splitu Crushing the Holy Trinity, który to, moim zdaniem jest na pewien sposób punktem zwrotnym black metalu początku lat dwutysięcznych. I na tym też splicie, moim zdaniem, LLN przechodzi z wyszydzanego podziemia w blackową ekstraklasę i wzorzec. DSO zaczyna od hołdów dla LLN na pierwszych wydawnictwach, Mikko z Clandestine Blaze/Stabat Mater skupuje od Darkena francuskie taśmy tak blackowe jak i torture noise, czy jak to nazwać, a Mgła pobiera u nich lekcje :P A dalej to oczywiście już kolejne własne dodatki, ale jednak trzon to takie burzumowe lln zawsze był. Surowo i melodyjnie (bo może ktoś nie czai, że LLN jest w chuj melodyjne ;p).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#42

Post porwanie w satanistanie » rok temu

Heh, teoria genealogiczno-pedagogiczna ciekawa, może z początku coś na rzeczy było, ale potem (od "Presence", a już na pewno od "Mdłości") kompozycyjnie Mgła szybuje wysoko ponad wszystkim, co LLN zdołało z siebie wydalić.

A kontrapunkt to z grubsza to, co sprawia, że dwie równoległe melodie brzmią lepiej, niż każda z osobna ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#43

Post yog » rok temu

Bardzo możliwe, przestałem się interesować Mgłą dość szybko właśnie ze względu na to, że początkowo nie mieli jakoś mocno charakterystycznego stylu ;p Te dwie EP były pamiętam bardzo chwalone (szczególnie Mdłości), a mnie jakoś nie ruszały i wolałem te chujowe Vampires of black imperial blood odpalić i tamtejszych melodyjek posłuchać :P

Ten kontrapunkt ciekawa sprawa, może się jakoś fale ładnie wygaszają wzajemnie i powstaje nieskazitelne piękno dźwięku w ten sposób.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#44

Post porwanie w satanistanie » rok temu

yog pisze:
rok temu
Ten kontrapunkt ciekawa sprawa, może się jakoś fale ładnie wygaszają wzajemnie i powstaje nieskazitelne piękno dźwięku w ten sposób.
Raczej - jak w każdej harmonii - sytuacja jest tego typu, że spotykają się w danych punktach dwie fale, których częstotliwości tworzą prosty, czytelny stosunek. Ludzkie ucho lubi proste zależności, czyli np. preferuje raczej 3/2 (to akurat kwinta, w postaci power chordu podstawa rocka i metalu) niż 87/13 ;)

Co do charakterystyczności stylu Mgły - teraz niewątpliwie go mają. Bardzo silnie zakorzeniony w klasyce, a jednocześnie od pierwszych dźwięków słyszysz, że to właśnie Mgła. Piękna sprawa, no i ogóle o wiele trudniej osiągnąć coś takiego, niż wyróżnić się jakimś dziwacznym, eklektycznym podejściem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#45

Post Wędrowycz » rok temu

Może i słychać gdzie nie gdzie wpływy LLN w muzyce Mgły, ale moim skromnym zdaniem oni, podobnie jak m.in. Behemoth czy Furia w początkach swojej działalności czerpali garściami głównie ze sprawdzonych norweskich wzorców. Zresztą tak naprawdę wzorce nie są tu w ogóle istotne, bo na ich bazie Mgła wypracowała w miarę oryginalny styl będący z jednej strony klasyczny (tremola i melodie), a z drugiej stosunkowo nowoczesny (eleganckie brzmienie i image).
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#46

Post yog » rok temu

Wkraczam na nowy level hejtowania Mgły. Od dziś 100% prawilniejsze, analogowe hejty za sprawą winyla Grozy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#47

Post Pioniere » rok temu

Może jaśniej, bo nikt tego kryptogramu "analogowe hejty" oprócz ciebie nie zrozumie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#48

Post yog » rok temu

No że mam winyla, także będę hejtował pełnoprawnie, z analogu, a nie na podstawie empechujek ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2020
Rejestracja: 2 lata temu

#49

Post Pioniere » rok temu

Dalej jest to niezrozumiałe, z czego wynika to całe hejtowanie, muza ci się tak nie podoba? Przecież to miłe dla ucha granie, niejednokrotnie czerpiące też z DSO, które zdaje się lubisz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#50

Post yog » rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
Dalej jest to niezrozumiałe, z czego wynika to całe hejtowanie, muza ci się tak nie podoba? Przecież to miłe dla ucha granie, niejednokrotnie czerpiące też z DSO, które zdaje się lubisz.
Hejtowanie wynika oczywiście z wszechobecnego wokół zachwytu i jest dla sportu oraz rozrywki, a że Mgłę znam od pierwszego ich wydawnictwa, to uważam się za turbo-eksperta i mogę sobie pozwolić na dojebanie raz na jakiś czas oliwy do ognia :) Hejt wynika też z tego właśnie, że Mgła czerpie z DSO, które lubię, a wręcz nie tyle z DSO, co i z LLN, które to lubię chwalić, bo to temat kontrowersyjny, a:
yog pisze:
2 lata temu
Mam taką teorię, że Mgła gra bardzo ładnie zaaranżowany Burzum/LLN worship, czyli taki DSBM w bardzo przystępnej postaci, z melodyjką i dlatego to do niezadowolonego z życia millennialsowego hipsterstwa trafia :)

Odnośnie reszty i tematu łączonego o Mgle/Summoning to wydaje mi się, że z czasem, przy poznawaniu większej ilości albumów zwyczajnie zaczynasz dochodzić do wniosku, że to, co niegdyś zdawało się wybitne wcale takie być nie musi i jest to normalne, że jedne kapele z czasem są krytykowane coraz bardziej za odtwórstwo znanych patentów, a inne z czasem doceniane za wprowadzanie nowych, czasem trudnych do zaakceptowania twardogłowym fanom.
Toteż jest okazja zwrócić uwagę na inne kapele, a że Mgła to aktualnie obok Behemoth, Vader i Furii najbardziej rozpoznawalny polski zespół (no pewnie Decapitated też), to gdzie indziej robić borutę, jak nie w temacie Mgły? ;)

Po tych 3000 postów tutaj pewnie da się zauważyć moje upodobanie do hejtowania kapel, które uważam za dobre (czasem może i bardzo dobre nawet ;) ), a inni za wyjebane w kosmos ;) Jest to tzw. lanie wody na młyn ;)

edit: pyk, i lecimy z drugą stroną wątku :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”