"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#51

Post pp3088 » 7 mies. temu

Robi się ciekawie. Slayer ruchał wasze Matki (Matki z dużej litery bo chociaż nie słuchają Dissection).

Obrazek

To temat o In Flames więc większy śmietnik i tak nie będzie.

Już o Dissection ;) - @yog
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#52

Post yog » 7 mies. temu

Przeniosłem nasze kontrowersyjne dyskusje do tematu o Dissection. Nie chciało mi się już przeklejać tego, co żeśmy później pisali w shoutboxie, ale wiadomo - każdy obstaje przy swoim. Ja wciąż uważam, że w muzyce Dissection są spore pokłady sacharozy, inni oburzają się, że tak mówić o twórczości genialnego Jona się nie godzi. Słodziutki ten mrok i śmierć w wykonaniu tej hordy, może już przed Reinkaos był w śmierci zakochany i stąd te rzewne nutki w jego death i black metalu? ;)

Podtrzymuję też zdanie, że Dissection to wpół drogi od In Flames do Emperora xD

Mem od @pp3088 bardzo trafny :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#53

Post Nebiros » 7 mies. temu

Mem spoko, chociaż jej brackiego bym się akurat nie bał :P
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#54

Post yog » 7 mies. temu

Piszczałką w oko byś nie chciał dostać :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#55

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Gówno się kurwa znacie, jak dla was jedna z lepszych płyt DM ubiegłego roku było Hate Eternal. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#56

Post Hajasz » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Gówno się kurwa znacie, jak dla was jedna z lepszych płyt DM ubiegłego roku było Hate Eternal. :D
:lol:
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#57

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
7 mies. temu
Przypominam, że dyskutujesz z kimś, komu Mgła brzmi jak Katharsis i Peste Noire xD
Słusznie :D Niedawno słuchałem "The Somberlain" i dalej ten album, podobnie zresztą jak kolejny to eleganckie połączenie melodii black i death metalowych, szatańskich wersetów i klimatowania.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#58

Post deathwhore » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Podtrzymuję też zdanie, że Dissection to wpół drogi od In Flames do Emperora xD
Raczej to okolice Immortal z wysokości Sons of Northern Darkness i Necrophobic. Ale spoko, każdy ma swoje punkty odniesienia. Rainkaos to też miła płyta, ale zaczyna się słabo, Beyond the Chorizo ma za dużo groove i takich tam pierdół.
yog pisze:Ogólnie to jest to taki D666 dla transseksualistów xD
Znasz jakiegoś transa? Ja znam kilku i uważam, że skrajnie nie trafiłeś.

Muzyka Dissection była przede wszystkim znakomicie skomponowana. Jon miał zmysł do harmonii i budowania kompozycji, nie uwierzę, że nie miał całkiem konkretnej wiedzy teoretycznej z zakresu muzyki, bo takich rzeczy raczej nie robi się przypadkowo przebierając palcami po gryfie. Owszem było to melodyjne, ale to słodycz z gatunku tych sączących truciznę. Te melodie były zadziorne i dumne. I nie były ich więcej niż np. we Vlad Tepes czy Mutilation. Tylko u Francuzów były melodie chłopców, którzy frustracje spowodowane przez stulejkę i pryszcze próbowali przykryć wizerunkiem strasznego satanisty.
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#59

Post Hajasz » 7 mies. temu

Ale co by nie było dzisiaj słuchałem płyt Dissection i wnioski takie, że 1 i 3 bieda straszna a druga to jakby wypierdolić trochę to byłby zajebisty MCD.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#60

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

deathwhore pisze:
7 mies. temu
Te melodie były zadziorne i dumne. I nie były ich więcej niż np. we Vlad Tepes czy Mutilation.
Może Twoja wypowiedź trafi, bo jak ja pisałem to samo wręcz, to jak grochem o ścianę ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#61

Post yog » 7 mies. temu

Nie będę się kłócił, gdzie więcej melodii, bo nie o to chodzi. Nie uważam też, że melodia sama w sobie albo jej znaczna ilość to coś złego - wręcz przeciwnie. Nie sądzę też, że słodkie melodie z założenia są złe, ale nie wszędzie pasują, tak samo jak mroczne.

Osobiście geniuszu kompozytorskiego nie dostrzegam na dwóch pierwszych Dissection, jest to bardzo dobre melodyjne granie, ale to jest totalne metalowe przedszkole niemal na równi ze starym Amon Amarth czy wspomnianym In Flames ;) Produkcja na tych materiałach sprawia, że to, co niby ma być zadziorne ostatecznie wypada na krawędzi kiczu, te wszystkie akustyczne partie zamiast mroźnie wybrzmiewają z nutą słodyczy i podobnie nierzadko melodie prowadzące. Nie słyszę w tych dwóch pierwszych Dissection prawie nic złowieszczego, za to melodyjek ciut nie Ensiferum całkiem sporo ;) Tak było 15, 10 i 5 lat temu i tak jest dziś. Ale kiedyś Storm of the Lights Bane bardzo lubiłem, tylko albo mi się przejadł, albo mnie znudziła ta produkcja jego, bo odkąd pamiętam mnie te polerowane brzmienie wkurwiało.

Groove na Reinkaos zajebisty, tak ma być, to satanik pop musik.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#62

Post deathwhore » 7 mies. temu

Może tak jest. Ja nigdy nie słuchałem In Flames i Amon Amarth po więcej niż kilka utworów. Każdy ma swoje punkty odniesienia.
Oblech
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#63

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Satanik Pop Musik to Ghost
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#64

Post Ryszard » 7 mies. temu

Dla mnie Dissection zawsze było lajtowa kapela ale co by nie pierdolić z zasady i na pusto, słucham właśnie The Somberlain i pierwsze co mnie rzuca się na uszy to takie rozwodnione brzmienie, jakby heavymetalowe, wymieszane z melo-deathmetalowym a nawet gothic/doom riff-owaniem i dynamika, na koniec zaaranżowane i podstrojone pod blackmetal ale zbyt lekkie, ładne i przyjemne by być evil... Sopranowa atmosfera jakaś. Dynamiki zero. Ja nigdy nie moglem zrozumieć jak tak pozytywna i przaśna muzyka może być uważaną za zajebista. Pewnie przez "image" i niedojebanie lidera. Jaster Race z pentagramem. Co jeszcze, album jest monotonny, jednolity i zagrany na jedno kopyto. Kazda piosenka zlewa się z kolejna. A cały ten Kosmiczny Chaos Unicestwienia to jakieś wianki z kwiatków, czerwone korale i przyziemna cukrowa rozrywka.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#65

Post pit » 7 mies. temu

Imo kultowość Reinkaos robi pozamuzyczna otoczka. Która mówiąc szczerze, kojarzy mi się z grupkę graczy D&D pragnących założyć tajną lożę. Bez urazy.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#66

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Ja piermandole, amon amarth, in Flames, kicz, pop metal. I tak zastanawiam się, skoro wymieniacie zespoły dla dzieci { wspomnieć o Grave i Unleashed chyba tylko moda nie pozwala, bo do "pop metalu" pasuje jak ulał), to dlaczego dzieci tego nie słuchają? Generalnie pozycjonujecie tę muzykę jako target dla pryszczatego kuca w wieku nastu lat i w kostce na plecach. Tymczasem jest inaczej. Przegrałem życie opuszczając koncert D. kiedy grali u nas jakoś w 2005, ale z opowieści kolegów nie wynika, że pod sceną stały dzieci. Na filmach umieszczonych na YT też jakoś tego nie dostrzegam. I tak sobie myślę, że to chyba kwestia albo mody, albo zmieniającego się ogólnie pokolenia ludzi, wychowanych na gruzie, które lepiej odnajduje się w świecie CdG, niż w takiej muzyce, przyswajalnej dla starszego metalucha, wychowanego na muzyce, w której wplecenie jakiejś melodii do utworu nie było jednoznaczne z pedaliadą i oskarżeniami o "pop". Pomijam już jakościową różnicę tych melodii w porównaniu do ww. zespołów, na co zwrócił uwagę deathwhore. Tylko tak sobie mogę wytłumaczyć te podsmiechujki z zespołu, co do którego zawsze byłem przekonany, że ma już ugruntowany status kultu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#67

Post Ryszard » 7 mies. temu

Rozejrzyj się po forum a znajdziesz multum kapel których ty nie znosisz, również tych których inni w przeciwieństwie do ciebie słuchają. I vice versa.

Dissection jak by nie było grało melodyjne niczym Boney M, ABBA, Bayer Full a z gitarowej muzy Unleashed czy Arch Enemy - Zdecydowanie ta liga pedałków. Tyle ze dodano trochę odwróconych krzyży i gówniarskiej filozofii, która za dzieciaka urzekła swoja historia wielu młodych satanistów. Bez tej zjebanej otoczki, na którą w erze rozkwitu i popularyzacji norweskiego porządku rzeczy nabrało się wielu, kapela przepadła by bez wieści. Zgadzam się z @pitem ze to poza muzyczne fazy przyciągnęły masę niedojrzałych chłopców i dziewczynek. Dobrze pamiętam jak wielu pierdoliło (przede wszystkim) o kosmicznych dyrdymałach i bezkrytycznie łykało spermę Dissection, gdzie z rożnych powodów ci sami ludzie odrzucali jakakolwiek muzyke melodyjna po całości, jako nie godnej tru metalowego ucha. Tak fani Dissection w latach 90tych stanowili tacy metalowi konformiści - sataniści. Dzisiaj już jako dorosłe dzieci słuchają z sentymentu (bo ucho podobieństw do innych ślicznych kapel wciąż nie wyłapuje)

Dissection - Nienawiśc, nihilizm, kosmiczna zagłada w sosie przepięknych melodyjek, harmonii i piosenek napisanych według tradycji Roxette i ABBA.

Dobry podkład do lizania się za blokiem. Myślę ze wielu fanów miało taka sytuacje... trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#68

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Ręce mi opadają jak czytam niektóre posty tutaj, a oczy krwawią i mają ochotę na kąpiel. Rychu pls, skończ już się wypowiadać w tematach związanych z black metalem, bo już po raz n-ty pokazujesz, że się na tym gatunku zupełnie nie znasz ;)

Od kilku lat wiedzie prym jakaś taka moda na hejtowanie tych, którzy kiedyś byli wielbieni i dotąd są, tyle że głównie przez fanów, którzy nie dorastali w dobie internetów i często gęsto nie korzystają z nich tak jak niektórzy z nas. Wystarczy popatrzeć na festiwale gdzie grywają kapele znane i lubiane w latach 90tych, żeby zobaczyć, że stosunkowo mało tam dzieciaków, a więcej ludzisk w wieku od 30-50 lat. Tak to też ujął elegancko Maciek Mutwil robiąc sesję zdjęciową z ostatniej Metalmanii.

Ja się tej mody nie trzymam i tak jak kiedyś uwielbiałem np. Emperor czy Dissection, tak dotąd ich słucham i wielbię. Co więcej, mam wrażenie, że wielu z tych co obecnie opluwają te zespoły miało kiedyś też się nimi zachwycało, ale czasy się zmieniły i dla niektórych to teraz siara, więc podobnie jak z polityką, lepiej sobie publicznie popierdolić, co by inni przyklaskali.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#69

Post Ryszard » 7 mies. temu

Wielu starych fanow rozwinęło się po prostu. Co będą udawać, a "kulty" to chyba dzieciom w głowach siedzą. Ja np uważałem ich od zawsze za łatwy wyhajpowany syf, tylko inaczej to się zwało, gówno po prostu.

Druga sprawa, znanie się na BM. Dissection to wymówka a nie BM to raz, którego może nie znam (BMu - bo i po co go znać?) ale do chuja pana SŁYSZĘ, i wiem że to landrynki a Jonek był bohaterem wszystkich tych mścicieli gloszących plugawe treści po sypialniach i z daleka od uszu mamy. To dwa.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#70

Post Hajasz » 7 mies. temu

Akurat tu Rysiu dobrze prawi. Początek lat 90-tych to moment, gdzie każda płyta lub prawie każda była czymś nowym, innym, świeżym więc z automatu spora większość z nich notowała spore zainteresowanie, recenzje i podaj dalej na zasadzie wysyłania flyers w listach.

Nie inaczej było z Dissection, które wtedy nie miało odpowiednika a przykłady Rysia w stylu At The Gates czy Dark Tranquility są nie na miejscu bo do tych pierwszych to Dissection do dzisiaj brakuje lat świetlnych a drudzy grali całkiem inaczej a przede wszystkim czytelniej.

Oczywiście swoje zrobił lider, który gadał te różne śmieszne rzeczy a młodzież to łapała albo nie (raczej łapała). I tak The Somberlain zapewne przeszedł by bez echa gdyby nie rozkwit już wtedy w Polsce segment oficjalnych magazynów muzycznych ogólnie dostępnych w sklepach muzycznych pokroju Thrashem All, Morbid Noizz, Mystic Art i jeszcze kilku innych, gdzie w recenzjach wszystkie płyty były zajebiste i należało je mieć. Prym w tym wiódł i do dzisiaj wiedzie Mystic Art, który był również oficjalnym wydawcą Dissection na kraj. Jak do tego się jeszcze dodało, że Dan Swano też tam coś to już sukces murowany. Z debiutem od początku się nie polubiłem ale drugi album miło wspominam i mogę posłuchać chociaż żaden to black metal na żadnym albumie nie był a raczej typowe goeteborskie rozkrzyczane death metalowe melodyjne granie. No i tu fakt niezaprzeczalny transfer z No Fashion do Nuclear Blast zrobił swoje to tak jakby przejść z lokalnego LZS do Ligii Mistrzów. Inne realia, inne pieniądze, inne spojrzenie na muzyczny biznes.

Pewnie to też była jedna z przyczyn, że chora głowa Jona nie sprostała wymogowi ogarnięcia tego wszystkiego w rozmiarze XXL.

Fani się rozwijają a inni udają, że nie. Kulty się zmieniają i spojrzenie na dawne albumy też.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#71

Post yog » 7 mies. temu

pit pisze:
7 mies. temu
Imo kultowość Reinkaos robi pozamuzyczna otoczka. Która mówiąc szczerze, kojarzy mi się z grupkę graczy D&D pragnących założyć tajną lożę. Bez urazy.
Jest to półprawda, bo ta otoczka wpływa też na to, że płyta ma niesamowicie szczere i mocne wokale, z totalnym przekonaniem te wszystkie frazy padają i to jest Reinkaos strona najmocniejsza, a w takim melodyjnym graniu wręcz niespotykana. Słuchając tego wiesz, że to nie żarty ;) Może i ćwierćprawda, bo bez zajebistych rockujących riffów by te lovesongi do chaosu tak pięknego, stadionowego wręcz wymiaru, nie osiągnęły.
TITELITURY pisze: Generalnie pozycjonujecie tę muzykę jako target dla pryszczatego kuca w wieku nastu lat i w kostce na plecach.
Ale właśnie Dissection to jest taki band - tylko dla tych pryszczatych kuców, co uważają, że In Flames to poniżej godności! :P Jak kojarzę, to na Rebirth of Dissection publiczność wygląda tak, jakby równie dobrze Therion grał ;p

@TITEK co ty masz z tym Grave? :P Gdzie Ty tam pop słyszysz?
Wędrowycz pisze: Ręce mi opadają jak czytam niektóre posty tutaj, a oczy krwawią i mają ochotę na kąpiel. Rychu pls, skończ już się wypowiadać w tematach związanych z black metalem, bo już po raz n-ty pokazujesz, że się na tym gatunku zupełnie nie znasz
Poza tym, że Rysiek nie doznał jeszcze objawienia i nie pokochał Reinkaos miłością szczerą, o starym Dissection mówi prawdę i tak, jak było. Nie oszukujcie się chłopaki, jak to robiły dziesiątki tysięcy przed Wami. To nie jest ani mroczne, ani srogie, ani za bardzo black metal.
Wędrowycz pisze: Co więcej, mam wrażenie, że wielu z tych co obecnie opluwają te zespoły miało kiedyś też się nimi zachwycało, ale czasy się zmieniły i dla niektórych to teraz siara, więc podobnie jak z polityką, lepiej sobie publicznie popierdolić, co by inni przyklaskali.
Po prostu nadszedł czas na oddzielenie ziaren od plew ;) Jest raczej odwrotnie - kiedyś wszyscy się bali otworzyć mordę, że Dissection taka sama pedaliada, jak In Flames, bo fani Dissection i tak In Flames nie słyszeli, bo przypał, więc co najwyżej ostracyzm za taką opinię czekał ;) Dziś można poszczekać w necie i dojść do prawdy, o!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#72

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

No nie dogadam się z Wami ;) To JEST black metal, tyle że bardzo melodyjny (mówię o dwóch pierwszych albumach) dodatkowo wsparty typowym melodyjnym szwedzkim death metalem. "Reinkaos" to już bardzo, ale to bardzo melodyjny death metal o strukturze mocno hiciarskiej i rock'n'rollowej. Chwytliwe wałki, które polubią miłośnicy melo deathów, jak również i heavy metalu.

Pojęcie black metal jest bardzo szerokie, a niektórzy z Was chyba o tym zapominają. Jest tam również miejsce na melodyjne granie jak właśnie Dissection, Dawn, Sacramentum czy Vinterland. Nie wszyscy muszą grać jak Mayhem, Darkthrone czy Burzum, żeby był to black metal.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#73

Post yog » 7 mies. temu

Nie zapominam, dla mnie po prostu Dissection i Sacramentum z debiutu to jest melodic death metal z dodatkami blacku, a nie odwrotnie. Dissection nie gra jak jakikolwiek melodyjny blackowy zespół, gra jak szwedzkie melo deathy, tylko śmierć i szatan w to :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#74

Post pp3088 » 7 mies. temu

TITELITURY pisze: Tylko tak sobie mogę wytłumaczyć te podsmiechujki z zespołu, co do którego zawsze byłem przekonany, że ma już ugruntowany status kultu.
Jeżeli już o pedaliadach wspominasz to nie ma nic bardziej pedalskiego niż status kultu. Kilku gości coś okrzyknęło kultowym i już, takie jest. Nie można nic powiedzieć bo przecież to kult. Boli to zwłaszcza w muzyce ekstremalnej, gdzie przecież założeniem był otwarty umysł i kontr-kultura. No ale przecież, to jest kult więc musisz pławić peany. To prawie jak wspólne lizanie tej samej pały - niektórych kręci.
Ryszard pisze: Dobry podkład do lizania się za blokiem. Myślę ze wielu fanów miało taka sytuacje... trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Zaśmiałem się okrutnie :D
Wędrowycz pisze: Od kilku lat wiedzie prym jakaś taka moda na hejtowanie tych, którzy kiedyś byli wielbieni i dotąd są, tyle że głównie przez fanów, którzy nie dorastali w dobie internetów i często gęsto nie korzystają z nich tak jak niektórzy z nas.
Generalnie to jest rodzaj kontr-reakcji. Gdy zewsząd słyszysz niesamowite spusty, teksty o nihlizmie, miano najbardziej szatańskiej muzyki, kosmos nicości itp a potem odpalasz i dostajesz In Flames wymieszany z black metalem to się zastanawiasz o co kurwa chodzi. Jak ktoś reklamuje Immolation, Burzum, Napalm Death, ba nawet Emperora to dostajesz właśnie to co ktoś powiedział. W przypadku Dissection po tych zapowiedziach brzmi jakbym włączył inna płytę.
TITELITURY pisze: I tak sobie myślę, że to chyba kwestia albo mody, albo zmieniającego się ogólnie pokolenia ludzi, wychowanych na gruzie, które lepiej odnajduje się w świecie CdG, niż w takiej muzyce, przyswajalnej dla starszego metalucha, wychowanego na muzyce, w której wplecenie jakiejś melodii do utworu nie było jednoznaczne z pedaliadą i oskarżeniami o "pop".
Mi się wydaje, że to Ci "starsi metaluchy" byli bardziej true i tylko metalu słuchali. Zresztą kto jebał In Flamesy, Cradle Of Filthy, Dymne Burgery itp zespoły. Bo z pewnością nie ich słuchacze.

Dziś widzę wśród młodszych słuchaczy metalu raczej dość szeroki gust - sięgaja po muzykę instrumentalną, pop, jakieś elektroniki, dark ambienty, industriale czy po prostu inna muzykę. Kiedyś kuc to był kuc i co najwyżej neofolku posłuchał. Aż mi się przypomina forum raperskie gdzie gość napisał, że z jazzu to lubi posłuchać O.S.T.R. I tak parafrazując - z popu to lubicie Dissection posłuchać :D
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#75

Post yog » 7 mies. temu

pp3088 pisze:
7 mies. temu
Wędrowycz pisze: Od kilku lat wiedzie prym jakaś taka moda na hejtowanie tych, którzy kiedyś byli wielbieni i dotąd są, tyle że głównie przez fanów, którzy nie dorastali w dobie internetów i często gęsto nie korzystają z nich tak jak niektórzy z nas.
Generalnie to jest rodzaj kontr-reakcji. Gdy zewsząd słyszysz niesamowite spusty, teksty o nihlizmie, miano najbardziej szatańskiej muzyki, kosmos nicości itp a potem odpalasz i dostajesz In Flames wymieszany z black metalem to się zastanawiasz o co kurwa chodzi. Jak ktoś reklamuje Immolation, Burzum, Napalm Death, ba nawet Emperora to dostajesz właśnie to co ktoś powiedział. W przypadku Dissection po tych zapowiedziach brzmi jakbym włączył inna płytę.
TITELITURY pisze: I tak sobie myślę, że to chyba kwestia albo mody, albo zmieniającego się ogólnie pokolenia ludzi, wychowanych na gruzie, które lepiej odnajduje się w świecie CdG, niż w takiej muzyce, przyswajalnej dla starszego metalucha, wychowanego na muzyce, w której wplecenie jakiejś melodii do utworu nie było jednoznaczne z pedaliadą i oskarżeniami o "pop".
Mi się wydaje, że to Ci "starsi metaluchy" byli bardziej true i tylko metalu słuchali. Zresztą kto jebał In Flamesy, Cradle Of Filthy, Dymne Burgery itp zespoły. Bo z pewnością nie ich słuchacze.
Po dwakroć tak. Miałem napisać o tym, że przecież to kiedyś albo coś było pedalskie, albo można było się przyznać do słuchania. Jakim cudem Dissection tak długo uchodziło za true black metal dla twardzieli, to dla mnie jest trochę zagadka :P

Dzisiaj jednak delikwentów słuchających "tylko blacku", "tylko deathu" i tak dalej coraz mniej się widuje :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#76

Post Ryszard » 7 mies. temu

Bo prawda jest zamazana. Dissection wyplyną razem z mlodszym pokoleniem akochanym w black metalu. Ty wiesz ilu starszych nie uważało tego novum za "true"? Detale znajdziesz w watku Immolation...
CoF, DB, CoB do tego nu metal.... Klątwy zamiast pięści. Sie dziwicie że BM nie lubię
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#77

Post PanLisek » 7 mies. temu

Ryszard pisze:
7 mies. temu
Klątwy zamiast pięści. Sie dziwicie że BM nie lubię
:D Coś w tym jest
TITELITURY pisze: Pomijam już jakościową różnicę tych melodii w porównaniu do ww. zespołów, na co zwrócił uwagę deathwhore.
Przecież on sobie jaja robił
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#78

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Tak czytam to i szczerze się zastanawiam skąd te wszystkie sugestie odnośnie Dissectionowego antykosmosu, zła, nienawiści i klątw, skoro w czasie wydania Storm of the Light's Bane wcale nie było o tym tak głośno, na pewno nie tak jak w czasie wydania Reinkaos. Przypominam, że temat kłótni o Dissection wziął się z rzekomej cukierkowości ich melodii z Dwójki i nikt z broniących nie używał na poważnie argumentu o nihilizmie i złu lidera. Nie wydaje mi się, żeby srogość i blackmetalowość miały być celem nadrzędnym w tworzeniu kompozycji na drugiej płycie, bo i też nie jest to black metal jako taki, tylko melodic black metal z jakimś tam pierwiastkiem melodic death metalu.

No i trochę jebać kultowość czy sentymenty, dobrą muzykę poznać po tym, że jak puszczasz sobie takie La Masquerade Infernale, Storm of the Light's Bane czy Nighttime Birds po 10 czy tam 15 latach to dobrze się tego słucha a jak puszczasz coś od 1349 czy jakieś Spiritual Black Dimension to wyłączasz po dwóch utworach. A teoretycznie wszystko kult albo sentyment z czasów małolata.

Ja w sumie też wolałbym zobaczyć black czy death metalowca z kosą dźgającego kolegę z klasy niż pseudointeligentną ciotę, który nienawidzi życia jak rodzice nie widzą, ale też bardziej niż niedomytego tłumoka w koszulce death metalowej kapeli, popijającego tanie piwo i mówiącego głównie "hehe kurwa" :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#79

Post yog » 7 mies. temu

No, zło zawsze było z Dissection kojarzone, choćby przez przygodę za kratami i wcześniejsze uczynki. Tak ten band był zawsze i wciąż jest przedstawiany, jako total suicidal satan worship, przez jego blackmetalowych fanów, także (przede wszystkim!) wobec starszych materiałów, nie tylko Reinkaos i wiele osób go słucha po dziś dzień z przekonaniem, że to strasznie mocne granie nie dla pizdeczek ;) A to właśnie dla pizdeczek granie i to podwójnych, bo takich, co się boją same przed sobą przyznać, że są pizdeczkami ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#80

Post Ryszard » 7 mies. temu

@DD

:D :D KURWA

Ja myślę ze np w przypadku Nighttime Birds, oprócz sentymentu masz po prostu do czynienia z mistrzowska i ponadczasowa muzyka. Popytaj ludzi. Z pośród tych których gust w jakimś tam stopniu szanujesz, i o ile słyszeli, to na 90% zgodzą się z ta lub ew. Mandylion. ;)

A pierdoleniem się nie przejmuj. Naprawdę ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#81

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
No, zło zawsze było z Dissection kojarzone, choćby przez przygodę za kratami i wcześniejsze uczynki. Tak ten band był zawsze i wciąż jest przedstawiany, jako total suicidal satan worship, przez jego blackmetalowych fanów, także (przede wszystkim!) wobec starszych materiałów, nie tylko Reinkaos i wiele osób go słucha po dziś dzień z przekonaniem, że to strasznie mocne granie nie dla pizdeczek ;) A to właśnie dla pizdeczek granie i to podwójnych, bo takich, co się boją same przed sobą przyznać, że są pizdeczkami ;)
No i znowu srogość i zło i oczywiście pizdeczki i cioty a było tylko o melodiach, czy są takie a nie inne ;) Chyba zbyt dużo hejtu internetowego ;)

@Ryszard, no, jakbym popytał ludzi co sądzą o The Gathering to pewnie znakomita większość by mnie wyśmiała ;) Ciekawe co @yog sądzi. Pewnie też cukier i granie dla pizdeczek do potęgi 666? :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#82

Post yog » 7 mies. temu

No mi się jakoś The Gathering nigdy nie podobał za bardzo i zachwytów nad zespołem i Anneke nie podzielałem :) Zrzucam to na karb tego, że w takiej muzie mi się łatwiej identyfikować z męskim wokalem.

No to zło jest w nawiązaniu do tego, że jak napisałem, że słodkie melodie to rada kucmistrzowska się zebrała, ażeby zaprotestować, że Dissection może być słodkie i jak to, tak się nie godzi, tak nie można, co ja sobie w ogóle wyobrażam ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#83

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Nie rób po raz kolejny kurwy z logiki, bo każdemu z tych, co się zaczęli kłócić chodziło o sam fakt cukierkowatości tych melodii, nikt nie napisał, że nie godzi się tak, bo to samo zło i przemoc.

Jeżeli natomiast mówisz o wypowiedziach typu:
DiabelskiDom pisze:
7 mies. temu
Słychać na nim dokładnie jak można zakląć zło w chwytliwej melodii
to chyba nie napisałeś tego na poważnie? Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to jest takie zło jak kaplice u Negative Plane, krypty u CDG czy chaos u Knelt Rote ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#84

Post yog » 7 mies. temu

No ja np. nie mam wątpliwości, że to nie jest takie zło :) Ba, uważam, że nie jest w tychże melodiach zaklęte żadne zło ponad to wyjęte z baśni braci Grimm ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 815
Rejestracja: 2 lata temu

#85

Post HUMAN » 7 mies. temu

co do the Gathering mam Always w pierwszym wydaniu oryginał na kasecie
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#86

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Tak czy inaczej nikt tutaj nie pisał o złych czynach i ekstremalnej filozofii poza Wami więc.... ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#87

Post Ryszard » 7 mies. temu

...Dissection to zespół lewacki, O. Dyskusja skończona, proszę zamknąć temat i wezwać policje narodowa.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#88

Post yog » 7 mies. temu

Obrazek
Zapodałem sobie właśnie Live Legacy, czyli koncertówkę Dissection z Wacken w 1997 roku, wypuszczoną po paru bootlegach ostatecznie przez Nuclear Blast w 2003 roku. Bez Night's Blood, bo tam dźwięk nie spełnił standardów niemieckiego koncernu.

Tak sobie słucham i dochodzę do wniosku, że to nawet nie tyle są cukierki jedynie, co te ich stare szlagiery to są pierdolone kołysanki. Riffy bujają lewa-prawa, jakby mamusia tuliła do snu "uspokój się dziecko, nie płacz". Storm of the Light's Bane, Unhallowed, Where Dead Angels Lie, wszystkie jadą na tych kojących, bujanych motywach. Strachy na zasadzie Baśni Braci Grimm, jak nie Hansa Krystiana.

Frozen Madonny > Frozen Dissection ;)

Edit: Po chwili zapodałem sobie Reinkaos. No. I to jest to.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#89

Post Hajasz » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Frozen Madonny > Frozen Dissection ;)
Kurwa i bez ciebie wiadomo, że Frozen Madonny lepsze od całego Dissection a nawet 90% black metalu.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#90

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

Ty to masz jednak siano w uszach. Ewentualnie wyciągnięte skądś bezsensowne uprzedzenie i ubzduranie nt cukierków a teraz jeszcze kołysanek.

I śmie pisać to ktoś, kto świetnie bawi się przy Neasit :D

PS. Madonna bdb, lepsza niż większość metalu, wiadomo ;)

EDIT: Hahaha, z Hajaszem myślimy widzę tymi samymi ścieżkami :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#91

Post yog » 7 mies. temu

Nie no plz wsłuchaj się jeszcze raz w te melodyjki przewodzące ze Storm i powiedz mi kiedyś w żywe oczy, że to nie są kołysanki. Przecież to totalnie tak brzmi.

Neasit tu nie ma nic do rzeczy, to tak jakbyś się przypierdalał, że tańczę przy Lady Gaga, a nie podoba mi się nowa płyta Fever Ray. Dissection moim zdaniem skrywa lukier i pioseneczki dla dzieci pod płaszczykiem straszliwego żniwiarza, a taki Neasit z uśmiechem na ustach w tym czasie wchodzi w falset z Destroyers ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#92

Post DiabelskiDom » 7 mies. temu

To są dobre, z rozmysłem napisane i poważne melodie. Sęk w tym, że są w wielu przypadkach tak dobre, że mimowolnie wchodzą w głowę ze względu na niesamowicie nośne motywy przewodnie, mimo faktu pisania ich z myślą o metalu, melodyjnym bo melodyjnym ale jednak metalu. Swoista szlachetność dźwięków. Cukier, kołysanki to może być Limbonic Art a to jeszcze gorzej, bo tam żadność tych melodii jest sztucznie przykryta pozornie o wiele bardziej wrzaskliwą aranżacją. A w Dissection właśnie DOBRA, SZLACHETNA melodia jest kluczem.

Nowa płyta Fever Ray jest duuuużo słabsza od debiutu, wręcz startu nie ma ;) Lady Gaga od Born This Way co album to gorzej ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#93

Post yog » 7 mies. temu

Mnie po prostu bawi, że nienawykli do melodii (chyba?) zwykli rozdzielać melodie na szlachetne (dobre) i słodkie (złe). Słodkie melodie dobre być nie mogą, bo jesteś wtedy z automatu gejem z Rhapsody of Fire :) Posłuchaj sobie Storm of the Light's Bane do snu, zobacz jak buja. Śpij syneczku, śpij... śpij...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#94

Post Vexatus » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Po chwili zapodałem sobie Reinkaos. No. I to jest to.
Co do tych kołysanek... Akurat mój najmłodszy, który ma (prawie) 4 lata, uwielbia "Reinkaos" i właśnie przy tej płycie najchętniej zasypia. :) :) :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Writing about music is like dancing about architecture...
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#95

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Mnie po prostu bawi, że nienawykli do melodii (chyba?) zwykli rozdzielać melodie na szlachetne (dobre) i słodkie (złe).
No, ale tak w sumie jest. Są melodie oparte na banalnych rozwiazaniach, które idą po linii najmniejszego oporu i wedle zasady potwierdzania oczekiwań słuchacza, w których jest zbudowane jakieś napięcie, rozwiazania nieoczywiste i tak dalej. Powiedziałbym, że Dissection należą jednka do tych drugich, choć przez lata faktycznie te skale i patenty się troszkę zbanalizowały.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#96

Post yog » 7 mies. temu

Czyli co, Mozarta albo Vivaldiego całkiem skreślamy jako banał, bo słodkie granie? ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 857
Rejestracja: 2 lata temu

#97

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

No właśnie nie, bo u nich melodie są i ładne, i szlachetne, obczaj pan motyw, jak u tego pierwszego wjeżdża taka 40 symfonia (K 550) ile tam się w departamencie melodii dzieje w ciągu pierwszych dwóch minut 8-)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#98

Post TITELITURY » 7 mies. temu

Gówno tam. Jak jeżdżę autem, zawsze słucham dwójki, ponieważ inna muzyka po prostu mnie rozprasza. Włączyłem sobie kiedyś metal i zacząłem zachowywać się jak dziki na drodze. I dzisiaj kiedy jechałem do pracy, puścili "Noc na Łysej górze". Też melodyjne, a pierdolnalem radio na full, tak kolysalo. Dobre melodie nie są złe. Dzisiaj niemodne, może dlatego, że stworzyć dobrą, to trzeba być artystą, dlatego łatwiej o jakieś bity, a w metalu gruz, ale kto by się tam oglądał na mody. Już doszliscie w tej rozmowie do tego, że melodia melodii nierówna. Dissection zdecydowanie się tu wybija. Inaczej bym tego nie słuchał. Jak to kiedyś Rysiu stwierdził, melodyjny death, to takie disco - polo na gitarach. Dissection zdecydowanie daleko do disco polo. Puśćcie sobie "Thorns of Crimson Death".

A co do kultu pp1488, to doskonałe Cię rozumiem. Sam mam w chuju te Wasze kulty CdG, czy innych tego typu kapel. Chodziło mi o to, że Jon nagrał melodyjne płyty i ludzie zaczęli go słuchać, ci sami ludzie, którzy od melodii uciekają jak chujołaki od kobiet. Znakiem tego, nie może być ta muzyka taka zła.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#99

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

TITELITURY pisze:
7 mies. temu
Puśćcie sobie "Thorns of Crimson Death".

Chodziło mi o to, że Jon nagrał melodyjne płyty i ludzie zaczęli go słuchać, ci sami ludzie, którzy od melodii uciekają jak chujołaki od kobiet. Znakiem tego, nie może być ta muzyka taka zła.
To samo wczoraj mi przyszło do głowy odnośnie "Thorns Of Crimson Death".
Drugi fragment Twojej wypowiedzi też zacytowałem, bo trafiłeś moim zdaniem w sedno. Tak samo jak @DiabelskiDom trafił mocno ze stwierdzeniem o "szlachetnych melodiach", bo w Dissection właśnie takie przeważają. Oczywiście trafia się też trochę odpustowych też, ale w żadnym wypadku nie nazwałbym ich jakimiś kołysankami.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10396
Rejestracja: 2 lata temu

#100

Post yog » 7 mies. temu

porwanie w satanistanie pisze:
7 mies. temu
No właśnie nie, bo u nich melodie są i ładne, i szlachetne, obczaj pan motyw, jak u tego pierwszego wjeżdża taka 40 symfonia (K 550) ile tam się w departamencie melodii dzieje w ciągu pierwszych dwóch minut 8-)
No a właśnie dla mnie tak Mozart, Vivaldi, jak i Dissection to w znacznej mierze dość słodkie melodyjki i do takich zaliczam dissectionowe tu-rurururu-tu-rururututu :P Tylko mi akurat to nie przeszkadza w odbiorze, bo nie uważam, że słodkie melodie są złe. Po prostu mówią co innego, niż melodie upiorne. Te w Dissection są dziś tak upiorne, jak upiorny jest dziś taki Upiór w Operze ;) Nie wiem, może to w '97 robiło inne wrażenie, ale mi się nawet koło tego 2002 wydawało, że przy tym Mother North to jest mocne granie. Storm of the Light's Bane to wrzucałem do jednego worka z jakimś Enthrone Darkness Triumphant, a nie Transilvanian Hunger i za każdym razem do tego wracając utwierdzam się w takim przekonaniu, a wracam do Dissection dość regularnie, bo Where Dead Angels Lie to jeden z hitów, za które pokochałem metal z pazurem i słyszałem go pięć tysięcy razy ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”