Mechaniczne, eteryczne lub syntetyczne brzmienia
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

The Prodigy

#1

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Obrazek
Założony w 1990 roku w Braintree brytyjski zespół elektroniczny. Obecnie chyba jest jednym z najbardziej znanych i docenianych na całym świecie (co widać po tłumach na koncertach). Muzycznie na początku wywodzili się z kultury rave, co też mocno słychać na ich pierwszym albumie "Experience", począwszy od kolejnego tj. "Music For The Jilted Generation" poszli w kierunku Big Beatu i Breakbeatu. W zasadzie wszystko co wydali bardzo lubię, ze szczególnym nakierowaniem na "MFTJG" i "The Fat Of The Land". Dalej słucha ich się świetnie i nic się nie starzeją. Obecnie trochę bardziej "na czasie" muzykę grają, ale dalej Liam lubi robić ukłony w kierunku starszych fanów używając co raz sprzętów rodem z lat 80'tych.

Dyskografia*:
1992 - Experience
1994 - Music For The Jilted Generation
1997 - The Fat Of The Land
2004 - Always Outnumbered, Never Outgunned
2009 - Invaders Must Die
2015 - The Day Is My Enemy

*wymieniam tylko długograje, bo do tego dochodzi masa singli/epek/kompilacji itd.
Odium Humani Generis

Tagi:
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Jeden z moich ulubionych niemetalowych tworów, rewelacyjne utwory, nietuzinkowe pomysły Liama i umiejętnie samplowane żywe instrumenty współgrające z elektroniczną ornamentyką. MFtJG i FOTL to już klasyki muzyki elektronicznej, Invaders must die pokazał, że ciągle potrafią zainteresować swoim graniem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#3

Post Vortex » 2 lata temu

Rok 2009, praca w barze szukanie neutrlanej muzyki i "Invaders Must Die" leciało niemal na okrągło, z tejże racji poniekąd zakochałem się w tym albumie, bo przyniósł wiele wspaniałych wspomnień.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post yog » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
MFtJG i FOTL to już klasyki muzyki elektronicznej
Już? Wydaje mi się, że to były płytki z gatunku takich, co to się stają klasykami z miejsca, w roku wydania ;P

A najbardziej z prodziżowania mi wchodzi ten wspaniały mix:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#5

Post Wędrowycz » 2 lata temu

@yogi - to właśnie miałem na myśli :P

a "Dirtchamber Session" jest zajebiste, na dniach będę odświeżał, kto wie, może dziś nawet poleci.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post deathwhore » 2 lata temu

Nie lubię, nudzi mnie to. Dla mnie to jednak muzyka dla ćpunów, którym po pigułach nie przeszkadza powtarzalność motywów. Przy czym same motywy są niezłe, ale w ramach utworów wyeksploatowane do wyrzygania. Jak leci w tle to niech sobie leci, nie drażni. To nie kwestia samej estetyki, bo np. Juno Reactor łykam bez problemów. Ale tam się więcej dzieje.
Oblech
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post PanLisek » 2 lata temu

Nie lubisz ćpunów czy nie lubisz piguł?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post deathwhore » 2 lata temu

Pytanie takie samo, jak w przypadku pytania o pedałów: to, że nie kręcą mnie inne chłopy, nie oznacza z automatu, że mam coś do homoseksualistów, a wręcz przeciwnie, uważam, że powinni mieć prawo brać śluby i adoptować dzieci. Tak samo z ćpunami, to, że nie walę białka albo wódy, czy nie słucham Prodziży, nie oznacza, że chcę tym ludziom zaszkodzić, a znam też takich których osobiście lubię.
Oblech
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post PanLisek » 2 lata temu

A ja nie lubię ćpunów. Za to lubię narkotyki.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#10

Post Ryszard » 2 lata temu

Jak cpun to na pewno pisowiec...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2421
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#11

Post TITELITURY » 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Pytanie takie samo, jak w przypadku pytania o pedałów: to, że nie kręcą mnie inne chłopy, nie oznacza z automatu, że mam coś do homoseksualistów, a wręcz przeciwnie, uważam, że powinni mieć prawo brać śluby i adoptować dzieci. Tak samo z ćpunami, to, że nie walę białka albo wódy, czy nie słucham Prodziży, nie oznacza, że chcę tym ludziom zaszkodzić, a znam też takich których osobiście lubię.
Ach, och, feta jest jak wóda, więc skoro wszyscy piją, to wszyscy powinni tez móc wciągać białe. Jak mnie zawsze rozwala ta argumentacja. Zawsze wtedy proszę, żeby mi taki pokazał dla porównania gościa, który wali wódę przez dwadzieścia lat i takiego, co wali z równą częstotliwością fetę. Będzie miał problem, bo w tym drugim przypadku trudno już znaleźć żywego. Poza tym, nawet jeśli uznać ten "argument inwalidę" za prawdziwy, to z faktu, że ludzie maja dostęp do narkotyku jakim jest alkohol, nie wynika, że powinni mieć też dostęp do innych. Ale "wszystko jest dla ludzi". Dragi Jungerowi, Benjaminowi i Witkacemu pozwoliły popełnić fajowe książki.

Zaś co do Prodigy, to jest to dla mnie zespół jednego krążka, a mianowicie "The Fat of The Land", a w zasadzie, to dwóch, bo dochodzi tu jeszcze singiel "Firestarter". Na nich znajdują się wszystkie, absolutnie wszystkie kawałki, które mnie jarają. Miałem nawet kasetę Basf 90 min., gdzie na dwóch stronach nagrany był tylko "Breathe" i "Firestarter", i słuchałem tego w kółko. Przez to zaliczam Angoli do grona muzyków, którzy kształtowali mój gust, bo tam przecież słychać, no na pewno nie metal, ale infulence , że pozwolę sobie użyć makaronizmu. Bez Prodigy nie sięgnąłbym po Mansona, bez Mansona po Iron Maiden, bez IM po metal par excellence, że pozwolę sobie użyć po raz kolejny makaronizmu. Zatem "The Fat..." jest dla mnie płytą - monumentem, ale chyba nie jestem wyjątkiem, bo z tego co pamiętam, tej płyty słuchała cała moja podstawówka, nawet bezzębny Adam, który kiblował trzy lata w siódmej klasie i mimo 1997 roku, a więc czasu stosunkowo trudnego dostępu do trawy, jeśli porównać go ze stanem dzisiejszym, roztaczał wokół siebie jej zapach, dla mnie bardziej obmierzły, niż zapach petów.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post deathwhore » 2 lata temu

Analogicznie można by usprawiedliwiać fetę przy heroinie, tylko odpowiednio skracając czas np. do 10 lat. Ale oczywiście zgodzę się co do tego, że twarde narkotyki to straszne gówno i wódka powinna być również zdelegalizowana, jej użytkownicy surowo karani. Sprzedaż piwa powinna być reglamentowana, a rzeczone powinno być bardzo drogie.
Oblech
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#13

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Paradoks jest taki, że o ile faktycznie duża część fanów The Prodigy to ćpuny, o tyle sami członkowie kapeli z tego co wiem tylko trawę palą i po ciężkie dragi nie sięgali (za wyjątkiem początków działalności kiedy jakieś LSD i inne tego typu piguły łykali).
Odium Humani Generis
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Paradoks jest taki, że o ile faktycznie duża część fanów The Prodigy to ćpuny, o tyle sami członkowie kapeli z tego co wiem tylko trawę palą i po ciężkie dragi nie sięgali (za wyjątkiem początków działalności kiedy jakieś LSD i inne tego typu piguły łykali).
Ja nawet trawy nie palę a z ciężkich dragów to lubię piwo za to Prodigy lubię posłuchać 8-)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Molotow 666
Master Of Reality
Posty: 261
Rejestracja: rok temu

#15

Post Molotow 666 » rok temu

W tym roku album The Fat Of The Land skończył 20 lat!!! Płyta najważniejsza w swoim gatunku . Najważniejsza również dla mnie ... przez te 20 lat ciągle była i jest często odpalana. Muzycznie materiał się nie starzeje. .. .
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post Epoxx » rok temu

No , piękna płyta. Breathe, Firestarter i Smack My Bitch Up te numry i za kolejne 20 się nie zestarzeją. Koncertowo też ogień.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » rok temu

Poza tymi singlowymi hiciorami, które wymieniłeś jest też KO w postaci "Climbatize", jeden z moich ulubionych wałków The Prodigy obok np. "Break And Enter" czy "Weather Experience". Tak naprawdę to zarówno "The Fat Of The Land" jak i "Music For The Jilted Generation" uważam za płyty kompletne bez jakichkolwiek słabych punktów. Elektronika na najwyższym poziomie.
Odium Humani Generis
HUMAN
Tormentor
Posty: 815
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post HUMAN » rok temu

polecam zobaczyć live , najlepiej na koncercie klubowym , dopiero wtedy w pełni słuchać geniusz , nie wiem czy jeszcze koncertują , niemniej miałem to szczęście i byłem rozwalony na atomy także wizualnie . W miarę możliwości spróbuje nabyć na cd ich sety z live , bo potrafią bawić się muzyka i bardzo fajne miksy wplatają między doskonale znane utwory z pełnych albumów . Lata temu na Woodstocku rozwalili totalnie , mimo ze nie lubie festiwali na powietrzu , pojechałem na Prodigy i już pierwsza delikatna część , lekko cudownie latynoska mnie zachwyciła jak w drugiej części dowalili mocniejszymi utworami to po porostu ogień i trans ...plus towarzystwo europejsko rozweselone zdrową rośliną
Ostatnio zmieniony 15 paź 2017, 13:59 przez HUMAN, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#19

Post Wędrowycz » rok temu

Na żywo nigdy nie widziałem, ale gdzieś u rodziców mam jeszcze ze 2-3 bootlegi live na cedekach, napewno jeden z początkowych okresów działalności tj. pierwszej połowy lat 90'tych a drugi jakoś z okresu właśnie "The Fat Of The Land".

O właśnie takie mam:

Obrazek

Obrazek
Odium Humani Generis
Molotow 666
Master Of Reality
Posty: 261
Rejestracja: rok temu

#20

Post Molotow 666 » rok temu

@up kolego Wędrowycz może masz w planie sprzedaż tych bootlegow ... chętnie kupię te materiały The Prodigy.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#21

Post Wędrowycz » rok temu

Narazie o czymś takim nie myślałem, poza tym musiałbym spojrzeć w jakim stanie płyty są tak w ogóle, bo od lat ich nie słuchałem i są gdzieś w moich szpargałach u rodziców.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 992
Rejestracja: rok temu

#22

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Spotkalem sie z okresleniem muzyki TP - Cyber Punk.

Wszystko co nagrali lykam bez popitki.

Na zywo to kurwa jest potezny ladunek energetyczny.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 57
Rejestracja: rok temu

#23

Post umagon » rok temu

Liam to geniusz, a perkusja w Poison wywołuje u mnie podniecenie.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#24

Post pit » rok temu



Z The Fat of the Land wywaliłbym Climbatize, poza tym to wybitna płyta.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#25

Post Wędrowycz » rok temu

Oj to się nie dogadamy @pit. Bo "Climbatize" to jeden z moich ulubionych wałków The Prodigy w ogóle.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#26

Post pit » rok temu

umagon pisze:
rok temu
perkusja w Poison wywołuje u mnie podniecenie.
To typowy Amen Break i dwa inne sample.
Oj to się nie dogadamy @pit. Bo "Climbatize" to jeden z moich ulubionych wałków The Prodigy w ogóle.
Jak widać nie. Co do Funky Shit też mam pewne wątpliwości.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#27

Post Wędrowycz » rok temu

To mam pytanie co sądzisz o "Break & Enter" i o "Weather Experience"? ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 992
Rejestracja: rok temu

#28

Post Pan Efilnikufesin » rok temu


Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#29

Post Wędrowycz » rok temu

o kurde :D fajny wynalazek xD
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 57
Rejestracja: rok temu

#30

Post umagon » rok temu

mocne w chuj :D
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post dj zakrystian » rok temu

Genialny atak kichawy :D Climbatize jeden z najlepszych numerów Prodiża. Liam podpierdalał sporo sampli, np. Serial Thrilla ze Skunk Anansie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#32

Post pit » rok temu

Wędrowycz pisze:
rok temu
To mam pytanie co sądzisz o "Break & Enter" i o "Weather Experience"? ;)
Nawet fajne, chyba nagrywane pod wpływem jungle.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#33

Post Wędrowycz » rok temu

Dopytuję, gdyż razem z "Climbatize" to przykłady świetnych instrumentalnych wałków, gdzie każdy w trochę innym klimacie, ale zawierające tłuste biciki i niepokojący klimat.

Edytka: wczoraj do piwka poleciałem sobie materiałami od "What Evil Lurks" do "Wind It Up (Rewound)" włącznie czyli początkowym okresem działalności zespołu i muszę przyznać, że dalej świetnie się tego słucha, choć może nieco się zestarzało, ale w kategorii breakbeat hardcore jak najbardziej klasyka. Poza tym jak podgłośniłem odpowiednio i podkręciłem basy, to wałki w stylu Charly (i jego mixy) czy Weather Experience, o którym pisałem wyżej mają doskonałe linie basowe - w czasach kiedy wyszły musiały robić niezłe kuku ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1003
Rejestracja: 2 lata temu

#34

Post pp3088 » rok temu



Najlepsze cover The Prodigy szmaty.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2598
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#35

Post Vexatus » rok temu

Chyba raczej parodia...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Writing about music is like dancing about architecture...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#36

Post Wędrowycz » rok temu

Tak się to ogląda, że ze smutku wory pod oczami ;__;

Nie mniej jednak Pakosińska całkiem spoko milfetka jest.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#37

Post mork » rok temu

Kilka lat temu grali na Woodstocku. Chyba wszystkie sebixy i karyny z okolicznych wiosek wtedy nazjeżdżały. Pierwszy raz na Woodstocku widziałem białe kozaczki i pasiaste ortaliony. Generalnie strasznie biedny występ. Riverside po nich zrobił nieporównywalnie większy rozpierdol.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post yog » rok temu

Jakoś mi się wierzyć nie chce :) :) :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#39

Post pit » rok temu

Na Aphex Twina ludzie czasem przychodzą z nastawieniem na holenderski trance'e. Wtedy rozmyślnie gra sety na pograniczu regularnego noise'u.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#40

Post mork » rok temu

yog pisze:
rok temu
Jakoś mi się wierzyć nie chce :) :) :)
Może za dużo sobie wyobrażałem bo wydawało mi się, że wyjdzie The Prodigy i tak jebnie basem, że wciśnie mi klatę. Zamiast tego brzmienie było niemal pozbawione basu i płaskie. Znajomi którzy udzielają się w organizacji Przystanku Woodstock mówili, że The Prodigy strasznie gwiazdorzyli i w sumie nikt nie miałby im tego za złe, bo zespół z taką renomą ma do tego pełne prawo, ale ich niektóre wymagania były wręcz absurdalne. Jak np. to, że gdy spadł deszcz zapowiedzieli, że nie będą iść na scenę po błocie i mają im wylać chodnik albo zrobić platformę. Ponadto zabronili nagrywać swój występ bez wcześniejszej opłaty i byli jedynym wykonawcą który zażyczył sobie barierek pod sceną. Podobno nawet nie wyściubili nosa z autokaru po przyjeździe i byli w lekkim szoku jak zobaczyli tysiące pod sceną. Nagle darmowa rejestracja video występu nie była już tak straszna i powiedzieli żeby nagrywać, ale obsługa była już na tyle poirytowana ich zachowaniem, że nic z tym nie zrobili.

Nie wiem ile prawdy w tym chodniku i platformie ale faktem jest, że barierki były a nagrania nie ma wyłącznie z ich występu.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#41

Post yog » rok temu

A no, że odjebać fuszerę mogli, nie wiedząc nic o tym, gdzie grają - to nie wątpię, ale czy ich - mimo to - Riverside dało radę rozjebać to już nie wiem ;) Brzmienie to jednak mocno nie-woodstockowe oni mają, nie dziwota, że chujowe dęsy w takich okolicznościach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#42

Post Vortex » rok temu

Byłem na tym występie, wtedy zdecydowanie bardziej zależało mi na koncercie Riverside i wiem co @mork ma na myśli, choć określenie "rozjebał" nie do końca tu pasuje ;) Sam koncert Prodigy na długo zostanie w mej pamięci przede wszystkim dlatego, że tylu ludzi w jednym miejscu to już była naprawdę przesada, że jakąś tragedią się to nie skończyło uważam za niesamowitego fuksa.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#43

Post Blind » rok temu



Obrazek

premiera w listopadzie, nowy track fajny, choć bez rozjebania
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#44

Post Wędrowycz » rok temu

Właśnie, jakieś mieszane uczucia mam w stosunku do nowego wałka, niby słychać że to dalej The Prodigy, ale jest tylko spoko. Zauważyłem, że Liam coraz mocniej pogrążył się we współczesnej elektronice i przestał kombinować tak z dźwiękami jak wcześniej za czasów "MFTJG" czy "The Fat Of The Land". Jest niby energicznie i dynamicznie, ale jakoś zachowawczo.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#45

Post Blind » rok temu

No niestety, a chciałbym jeszcze od nich usłyszeć melancholię w stylu Break & Enter czy takie agresywne Their Law w innej oprawie ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#46

Post Wędrowycz » rok temu

Ło panie, "Break & Enter" to jeden z najlepszych wałków jakie Liam sklepał. Miodność 100%. Uliczny flow i oldschoolowe beaty, a przy tym cholernie klimatyczne cudeńko.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 992
Rejestracja: rok temu

#47

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
HUMAN
Tormentor
Posty: 815
Rejestracja: 2 lata temu

#48

Post HUMAN » rok temu

up. bardzo ciekawy materiał, konkretnie i na temat

co do nowego materiału, trzeba czekać, totalnego gniota jeszcze nie nagrali, wprost przeciwnie jest
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#49

Post pit » rok temu

My God, Bomb the Bass też? Ten materiał powinien zacząć się od "Amen Brother" i "Funky Drummer". Zdaję sobie sprawę, że w przypadku tanecznej muzyki elektronicznej prawie każdy musiałby się tak zaczynać.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#50

Post Wędrowycz » rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Też to dziś odpalałem ;) fajna sprawa, choć część sampli wiedziałem już wcześniej skąd pochodzi.
Odium Humani Generis

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”