Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: rok temu

Budgie

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Chinscy rockersi prosto z Walii.
Muzykanty zaczely dosc dawno temu.W 1967 roku.
http://www.budgie.uk.com/
https://www.discogs.com/artist/267214-B ... 500&page=1
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Protoplaści ciężkiego grania - prawie nie znam :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: rok temu

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

O KURWAAAAAAAAA!!!
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » rok temu

Jakby kto nie znał, to bym powiedział, że to Deep Purple grające z ciężarem Black Sabbath. Ale jeżeli delikwent byłby pełnoletni to kazałbym po prostu spierdalać i słuchać :D

In for the kill chyba najbardziej lubię. Swego czasu to był najgłośniejszy zespół na świecie.
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Tylko słyszałem, że pierwszy metalowy zespół, który nawiedził Polskę. O ile pamiętam była to jakaś mini traska i tata był na dwóch z tych koncertów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » rok temu

Tak naprawdę używając takich kategorii to pierwszym polskim metalem można by uznać Breakout :D
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

no ale wiesz, podjara, bo zza granicy zjechały gwiazdy ;p masakrycznie się tymi koncertami podniecał wielokrotnie, więc musiały zapaść w pamięć :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » rok temu

Ja bym się jarał nawet teraz, żałuję że odpuścił kilka lat temu, ale byłem wtedy biednym wszarzem, a nie cesarzem.
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » rok temu

Załóż tacie konto. Zapraszamy tatę. ;)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

Nie będę oryginalny: Never Turn Your Back on a Friend dla mnie zdecydowanie najlepszy. Uwielbiam brzmienie basu na tym albumie, uwielbiam ich poczucie humoru (You Are The Biggest Thing Since Powdered Milk) i ich podejście do kompozycji - słychać, że lubią improwizować, utwory takie jak In the Grip of a Tyrefitter's Hand czy kultowy Breadfan są pełne luzu i "powietrza". Szkoda tylko, że końcówka jest słabsza, bo popularny swego czasu w Polszy Parents mnie po prostu nudzi.

Na In for the Kill poszli trochę w sound Sabbathów i wyszło im to bardzo fajnie. Zoom Club czy Running From My Soul to sztosy, ale jednak wolę ten archaiczne, ciepłe brzmienie trzeciego lonplaya.
deathwhore pisze:
rok temu
Jakby kto nie znał, to bym powiedział, że to Deep Purple grające z ciężarem Black Sabbath.
W sumie trafny opis. Warto jednak dodać, że Budgie wykształciło własny rozpoznawalny styl i nie można nazwać go epigonem którejś z kapel.
Ryszard pisze:
11 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 813
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » rok temu

Papugę, to w sumie poznałem dzięki Metallice, popełnili całkiem zacne covery, to i oryginałów chciałem posłuchać. Bas odgrywał u nich dużą rolę, poza tym dobre riffy jakich i Iommi by się nie powstydził. Szkoda, że pozostawali zawsze w cieniu Sabbathów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 9 mies. temu

Post kurz » 4 tyg. temu

Zajebista kapela. Idealna do zadymionej knajpy, z porterem w garści.
Najbardziej lubię mocno bluesową Budgie i dość ciężką In For The Kill.
Czegoś niewielkiego im zabrakło, żeby stać się kimś na miarę Judas Priest.

Wróć do „Rock”