Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1519
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Thanatos

Nucleator 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Rotterdamski Thanatos to pierwsza wielka nazwa w świecie holenderskiego ekstremalnego metalu. Pierwsze skrzypce w nim grał znany w pewnych kręgach Stephane Gebedi, który później udzielał się m.in. w Hail of Bullets. Pierwsze lata minęły na graniu koncertów i wydawaniu pomniejszych nazwisk.

Grupa miała pecha, bo pierwszego pełniaka wydali dopiero w 1990 roku, czyli nieco za późno w stosunku np. do Pestilence. Tym bardziej, że materiał na nim zawarty to kawał znakomitego death thrashowego grania a la Incubus, Massacra czy omawiany przeze mnie niedawno Cancer. Grupa potrafi pędzić na złamanie karku i wtedy ucina łby, choć produkcja zostawia trochę do życzenia, zwłaszcza bzyczące brzmienie gitar.

Dwa lata później zespół wydaje drugi album - Realm of Ecstasy, który dzięki lepszemu brzmieniu wypada lepiej niż poprzedniczka. Po serii koncertów, na których Holendrzy dzielili scenę m.in. z Kreator i Napalm Death, Thanatos umiera. Co najlepsze, sami muzycy nie wiedzą, dlaczego.

Na reunion czekać trzeba było 7 lat, co uwiecznił kolejny bardzo dobry album, Angelic Encounters, choć niektórych uwierało zbyt suche brzmienie. Na szczęście następny Undead.Unholy.Divine pozamykał japy malkontentom wzorcowo za pomocą takich strzałów jak Eraser czy The Sign of Sadako. Poziom został utrzymany na następnych studyjnych wydawnictwach: Justified Genocide i ostatnim, zabójczym Global Purification.

Dyskografia:
1984 - Speed Kills [demo]
1985 - Live ! [live]
1985 - Promo Demo [demo]
1986 - Rebirth (Demo II) [demo]
1987 - Official Live Tape 1987 [live]
1987 - The Day Before Tomorrow... [demo]
1989 - Omnicoitor [demo]
1990 - Emerging from the Netherworlds
1991 - Promo Demo 1991 [demo]
1992 - Realm of Ecstacy
2000 - Angelic Encounters
2002 - Beyond Terror [EP]
2004 - Undead. Unholy. Divine.
2006 - The Burning of Sodom / ...and Jesus Wept [EP]
2007 - Thanatos Boxed Set [boxed set]
2009 - Justified Genocide
2011 - Imperial Anthems No. 7 [split]
2014 - Global Purification






Skład:
Stephan Gebédi - Vocals, Guitars (1984-1992, 1999-present) ex-Hail of Bullets, ex-Legion, ex-Second Hell
Paul Baayens - Guitars (1999-present) Asphyx, Siege of Power, ex-Cremation, ex-Hail of Bullets, ex-First Class Elite
Marco de Bruin - Bass (2001-present) ex-Lier in Wait, ex-Inferi, ex-Funeral Winds, ex-Usurper, ex-Abode of the Blessed
Martin Ooms - Drums (2017-present) ex-Eternal Frost, ex-Liar of Golgotha, ex-Sudden Annihilation, ex-Israthoum (live), ex-Melechesh (live)
▼ Byli muzycy
Marcel van Arnhem - Drums (1984-1985) ex-Sepulchral Death
Remco de Maaijer - Guitars (1984-1985)
André Scherpenberg - Bass (1986-1987) ex-Vigilant
Remo van Arnhem - Drums (1986-1992) ex-Sempiternal Deathreign
Rob de Bruin - Drums (1986)
Erwin de Brouwer - Bass (1987), Guitars (1987-1992) ex-Second Hell, ex-Endor
Mark Staffhorst - Guitars (1987-1988) ex-Malfunction, ex-Second Hell, ex-Virtual, ex-Project Pain, ex-TDW
Ed Boeser - Bass (1988-1992)
Theo van Eekelen - Bass (1999-2001) Siege of Power, ex-Hail of Bullets, ex-Minotaur Head, ex-Grand Supreme Blood Court, ex-Houwitser, ex-Judgement Day, ex-First Class Elite
Aad Kloosterwaard - Drums (1999-2001) Sinister, Voracious Scourge, Weapons to Hunt, ex-Absurd Universe, ex-Godly Beings, ex-Monastery, ex-Infinited Hate, ex-Houwitser, ex-Supreme Pain, ex-Blastcorps, ex-No Face Slave
Yuri Rinkel - Drums (2001-2009, 2012-2017) ex-Liar of Golgotha, ex-Lier in Wait, ex-Inferi, ex-Funeral Winds, ex-Melechesh
Marco de Groot - Drums (2009-2012) Mandator, Radiathor, Usurper, ex-Rouwen, ex-Altar, ex-Bleeding Gods, ex-Blind Justice, ex-Houwitser, ex-Abyss, ex-Ordo Draconis
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Thanatos/293
BC: https://thanatos666.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12103
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Ostatnio zauważyłem, że - nie wiem jak wcześniej, ale - na tym całym Promo Demo z 1985 roku to Thanatos bezsprzecznie, moim zdaniem, napierdala death metal. Muszę sięgnąć po nowsze płyty i debiut odświeżyć, bo na Omnicoitor już te kawałki zajebiście brzmią.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2647
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2710
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Na żywo jakoś mnie nie powalili, ale to pewnie dlatego, że poszedłem na ten gig mając 38 stopni gorączki i powalało mnie samo stanie przy scenie. Zaopatrzyłem się wtedy w album z Jezusem na okładce i niestety przeżyłem zawód, bo o ile pierwsze dwa "matexy" są deathmetalowym majstersztykiem, który przy każdym odsłuchu wyrywa mnie z kapci, o tyle późniejsze nagrania trącą sztampą, nudą i modnym graniem pod publikę. Nie łapie mnie to w ogóle, więc Thanatos umarł dla mnie na "kill'em all", jak to się popularnie mówi. Żałuję, ponieważ panowie wycinali na początku tak ciężkie, niebanalne granie, że aż miło posłuchać.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2477
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 4 mies. temu

Szykuje się nowy LP Holendrów. Violent Death Rituals ukarze się w Europie 20 marca (3 kwietnia USA) pod szyldem Listenable Records.

Poniżej okładka, track-lista oraz tytułowy utwór z nadchodzącego wydawnictwa:

Obrazek

Track-list:
1. Violent Death Rituals
2. The Silent War
3. Unholy Predators
4. The Outer Darkness
5. Burn the Books of Hate
6. It Always Ends in Blood
7. Corporate Indoctrination
8. Sent from Hell (I Infidel)
9. Legacy of the Gods
10. As the Cannons Fade

Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 mies. temu

Całkiem fajny ten numer, dobrze, że w końcu coś wydają.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2477
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 mies. temu

Utwór nr. 2 The Silent War

deathwhore
Tormentor
Posty: 3125
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 mies. temu

Posłuchałem raz i raczej powtórki nie będzie. Nie przekonuje mnie to, może nie jest to tragicznie, ale jest strasznie przewidywalnie. Sporo thrashowego groove, ale nie nosi mnie to. Chociaż It Always Ends in Blood (chyba to ten), chyba akurat najbardziej thrashowy właśnie z całej płyty, to całkiem miły i pędzący do przodu numer i nawet nie czuć po nim tych 4 minut z hakiem dobijającym do końca minuty piątej. No właśnie - wszystko, poza Silent War, trwa ponad 4 minuty (a wspomnianemu do tych 4 minut brakuje 10 sekund). Gdyby wywalić riffy - zapychacze, gdyby skompresować to wszystko do esencji i wpierdolu, to byłoby dużo lepiej. A tak to kompresji jest dużo, ale innej, bo brzmieniowo jest płasko, bębny nie mają jebnięcia, stopa zwłaszcza w szybkich partiach trochę jak cykanie metronomu. Brzmienie do słuchaweczek - pchełek na miasto.
Nebiros pisze:
6 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 794
Rejestracja: 3 lata temu

Czit 2 mies. temu

Faktycznie nie bardzo jest po co wracać do tej płyty. Sztampa, nuda i bez pierdolnięcia.
yog pisze:
10 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1934
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

A mi się właśnie to wszystko co Wam nie pasuje mi odpowiada, co sprawiło że bardzo miło mi się z tym albumem czas spędza. Ci ludzie którzy tworzą ten zespół całe życie grają podobną muzę i tutaj jest to dosadnie pokazane. Żadnych innowacji, lecimy z tym naszym kilkudziesięcioletnim wózkiem dalej, i mi to odpowiada. Inne zespoły są od kombinowania ;)
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”