"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

Imperator

#1

Post yog » 5 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Imperator to legenda polskiego death metalu, o której niestety na długie lata świat zapomniał. Najbardziej znany skład zespołu tworzyli: Bariel na gitarze i wokalu, Carol za zestawem perkusyjnym oraz Mefisto na basie (na zdjęciu - od prawej do lewej). Nim zakończyli działalność, nagrali zdaje się pierwszą i moim zdaniem najlepszą polską płytę z death metalem.

Początkowo kapela grała coś, co można by najłatwiej nazwać ekstremalnym thrashem. Demówka z 1988 roku, Eternal Might, podobno jest wielkim kultem, ale osobiście nie jestem o tym w pełni przekonany, bo średnio cokolwiek tam słychać. Podobała się jednak ówczesnym słuchaczom na tyle, że plany wydania debiutanckiego albumu Imperator miał nie kto inny, jak sam Euronymous. Każdy chyba wie, że jego chęci nie bardzo przekładały się na umiejętności biznesowe czy tez możliwości finansowe, więc ostatecznie nic z kontraktu z Deathlike Silence Productions nie wyszło, a jedyny album Łodzian wyszedł pod anonimową banderą Nameless, które - można chyba ze spokojem zauważyć - nie miało nie tyle dobrej, co wręcz żadnej dystrybucji.

Muzyka zawarta na The Time Before Time, debiutanckim i jedynym albumie Imperatora, to lovecraftiańska, staroszkolna hybryda deathu, thrashu i ejtisowego black metalu w guście bardzo wczesnego Morbid Angel czy germańskiego Poison, ze szczególnym upodobaniem do riffów starego Slayera i bezkompromisowości sceny latynoamerykańskiej z takimi nazwami jak Sarcófago czy Vulcano na czele. Kawałki łączą w sobie jednocześnie repetytywność riffów i kompozycyjną progresję, co daje dość nietuzinkowy efekt i brzmi niczym otwarcie spiralnego portalu do obcego i nieprzyjaznego uniwersum, który zaczyna wsysać wszystko dookoła. Album najczęściej krytykowany jest za cienką jak sik pająka produkcję, która jednak moim zdaniem dodaje albumowi pewnego czaru - brzmi on, jakby wszelkie maszkary kosmosu starały się wydostać ze swojej kryjówki, a ta muzyka dochodziła z zakazanego wymiaru poza czasem i jedynie jakaś niewidzialna szklana tafla oddzielała słuchacza od kosmicznego horroru i choroby umysłu. Podobnie jak w przypadku debiutu Morbid Angel, uważam to za swoisty walor tego wydawnictwa, bo daje mu aurę, którą nie sposób znaleźć gdziekolwiek indziej.

Obrazek
Płyt wyszło podobno między tysiąc a dwa tysiące, ale nie dalej jak jeszcze rok temu, jeden z kolesi ze studia sprzedawał first pressy stojące od lat w piwnicy za jakąś stówę. Można się więc spodziewać, że wiele tych płyt w 1991 roku nie wyszło, a jeszcze mniej trafiło na rynek. Niemniej jednak, wyszło parę reedycji tego materiału, a w ostatnich latach wydania cd zaczęły osiągać kwoty rzędu 200 zł. Obie te reedycje (wydane kolejno nakładem Loud Out Records oraz Pagan Records) wzbogacono o dodatkowy utwór, Love is the Law (Love Under Will) brzmiący niemal jak Morbid Angel z czasów Covenant, a w wersji Pagana - także o The Rest is Silence. Warto zaznaczyć, że kawałki te nagrano przed wydaniem wspomnianej płyty Treya i spółki.

W 1999 roku Imperator wydał jeszcze jedno demo, Existential Prophecy, jednak bez Bariela, założyciela zespołu.

W 2018 roku, raczej niespodziewanie, mimo wcześniejszych ukłonów w stronę piwoszy-krafciarzy, podziemie obiegła informacja o powrocie Imperatora. Prócz Bariela, skład uzupełniał Chris, grający wcześniej chwilę w zespole, a także małolaty - Gambit z Truchła Strzygi na perce oraz Tomek znany z Devilpriest czy Embrional na basie. W tym składzie zagrali bardzo ciepło przyjęte trzy koncerty u boku Nergala przy okazji Merry Christless.

Skład:
Bariel - Vocals, Guitars (1984-1993, 1995, 2018-present) ex-Bariel
Chris - Vocals, Guitars (1995), Guitars (2018-present) Abathor, ex-Citizen Dick
Novok - Bass (2018-present) Devilpriest, Embrional, ex-Raging Death
Richter - Drums (2018-present) Truchło Strzygi, ex-Bestiality, ex-Perun, ex-Hell Patrol, ex-Thunderwar, ex-Dragon's Eye
▼ Byli muzycy
Adrian - Drums (1984-1987)
Bonzo - Guitars (1984)
Thorgal - Bass (1985)
Mefisto - Bass (1985-1993, 1995, 1998-2000)
Moloch - Drums (1987-1988)
Carol - Drums (1989-1993, 1998-2000) ex-Devastator, ex-Pandemonium, ex-Vexation, ex-Domain
Quack - Guitars (1991-1993) ex-Hate, ex-Pandemonium
Paul - Drums (1995) ex-Tenebris
▼ Muzycy koncertowi
Aggressor - Drums (1987) ex-Forst
Dyskografia:
1986 - Endless Sacrifice [demo]
1987 - Deathlive [demo]
1987 - Dronor [demo]
1988 - Eternal Might [demo]
1991 - The Time Before Time
1999 - Existential Prophecy [demo]
2004 - Unholy Bible of Polish Death Metal Vol. 1 [kompilacja]
2016 - Live in Tarnów 06.12.91 [live]



Na lipiec 2019 roku zapowiadana jest reedycja The Time Before Time, wydana przez Nuclear War Now! i wzbogacona o dodatkowe 7" z wspomnianymi dwoma późniejszymi utworami Imperatora. Będą oczywiście również kasetki i CD.

Obrazek

Obrazek

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Imperator/4273
BC: https://nuclearwarnowproductions.bandcamp.com/music
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#2

Post Ryszard » 5 mies. temu

Zapomniałeś zdjęcia plakatu :idea:
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post yog » 5 mies. temu

Nie ma tam plakatu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: rok temu

#4

Post Metalized » 5 mies. temu

Zagrali tez miło przyjęty koncert w Byczynie :D. Sam Imperator mocno dobra rzecz, acz pamiętam, ze pierwszy kontakt był taki, ze w sumie nie robiło mnie a spodziewałem sie cholera wie jakiego strzału. Dość późno dopadłem cokolwiek tego ansamblu bo dopiero po reedycji via Pagan a nazwa znana była mi długo zanim złapałem swą kopię Czasu. Dość sceptyczny byłem co do reaktywacji ( chociaż piwa bardzo mi wchodziły) ale na obecną chwile kontent jestem z tego bo i na żywca nawet okazja była zoczyć i się podobało. Poprawka live w październiku z Protector i Hell-Born. Będzie ubaw.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 456
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post Nebiros » 5 mies. temu

Ja z Impami zaznajomiłem się w zasadzie w Byczynie... a raczej pare dni przed, żebym wiedział co w trawie piszczy. Nie wypada przecież jechać nie wiedząc co kto gra! Bardzo mi to przypadło do gustu, nie ma co sciemniać - debiucik rzeczywiscie jeńców nie bierze, mocno rytmiczny i dosyć rozbudowany wpierdol. Syfu lejącego się z riffów nie brakuje i muza sama w sobie bardzo dobrze wypada live. Jakbym miał okazję (a możliwe, że będę, bo z tego co widzialem ekipa Bariela zabrała się za supportowanie innych bandów po całosci) to z chęcią bym zobaczył jeszcze raz.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 245
Rejestracja: 4 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#6

Post Canidia » 3 mies. temu

Death metal w starym, dobrym stylu. Ja się bardzo cieszę, że zespół się reaktywował, choć nie wiem czy poza bębniarzem nastąpiły jeszcze inne zmiany w składzie. Nie widziałam ich co prawda w Byczynie, ale liczę na nadrobienie tego na SDL i Protektorze. Aż miło, że mamy taki przyjemny polski dm zespół.

edit: nie spojrzałam dokładnie na pierwszy post, widzę już aktualny skład :P
yog pisze:
2 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
HUMAN
Tormentor
Posty: 896
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post HUMAN » 3 mies. temu

up. Bariel tylko pozostał
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#8

Post yog » 2 mies. temu

Występ z Summer Dying Loud, gdyby kogoś interesowało:



Przy okazji podam, że wychodzi kompilacja CD + DVD z ramienia Pana Leszka o tytule Ceremonies from Beyond Time zawierająca występy z Tarnowa (1991), Bydgoszczy (1990), solowe demo Bariela 1987 i DVD ze Sthrashydła (1991) + wywiad z rzeczonym Barielem.

Obrazek
A gdyby ktoś szukał CD The Time Before Time to również u niego znajdzie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1036
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#9

Post Zsamot » 2 mies. temu

Koncert na SDL wyborny. Słuchając tych kompozycji szok, że one mają ponad 30 lat... Świetna kondycja na scenie, konkretne odegranie i przekrojowy set. Moim zdaniem jeden z ciekawszych koncertów na tym feście.

Jak wreszcie uporządkuję płyty po przeprowadzce, to chyba będę musiał kupić Time.. bo jakiś kutas zgubił mi wkładkę...
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 245
Rejestracja: 4 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#10

Post Canidia » 2 mies. temu

Też uważam, że na SDL zagrali naprawdę dobry koncert. Niektóre czołowe na skalę światową, równie klasyczne death metalowe zespoły powinny brać przykład z Imperatora, jak zrobić dobry powrót po latach.

Przyjemna jest myśl, że zobaczę ich jeszcze raz w tym roku - przed Protectorem.
yog pisze:
2 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post dj zakrystian » 2 mies. temu

Widzialem Imperator w Gdansku na Mery Christmass. Koncert bardzo dobry, jak zagrali Necronomicon to az ruszyli dawne wspomnienia, ale szczerze to publika stala jak przyslowiowy chuj na weselu. Dopiero Babuszka i Behemocz spowodowaly bardziej wylewne reakcje. Swoja droga Nergej mimo tego calego cyrkowego image dal dobry szol.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Molotow 666
Fallen Angel Of Doom
Posty: 319
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Molotow 666 » 2 mies. temu

^ To co, ze niby IMPERATOR nieporwal publiczności? Kurwa to kto jak nie oni? Fakt Nergal i spółka potrafi rozpierdolic publikę....
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3154
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#13

Post Hajasz » 2 mies. temu

Na Black Silesia było podobnie. Chłopaki grali, garstka ludzi się kotłowała pod sceną a reszta delektowała się piwkiem uskuteczniając pogaduszki w cieniu. To nie te lata i inna generacja ludzi, dla których Imperator to taki dobry Mikołaj, który choć nie istnieje to jednak każdy na niego czeka.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 55
Rejestracja: rok temu

#14

Post Andrzej Oktawa » 2 mies. temu

Czy tylko ja nie wychowałem się na "The Time Before Time" i jestem zbyt młody, by zrozumieć ich fenomen? Na żywo ich nie widziałem, TTBT próbowałem słuchać "z jutubów", ale nigdy nie weszło w całości. Ja wiem, że polskie i że stare, ale czy wystarczająco dobre? Warto kupić reedkę z NWN i zapoznać się bliżej? Jak to wypada na tle innych produkcji z tamtych lat, a jak na tle współczesnego DM?
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
deathwhore
Tormentor
Posty: 2757
Rejestracja: 3 lata temu

#15

Post deathwhore » 2 mies. temu

To niestety jedna z tych płyt, które trzeba pokatować chwilę dłużej. Chujowe brzmienie na początku dość skutecznie maskuje moc tej muzyki. No i wykonanie, perkusista który nie umiał grać nogami przy blastach. Ale same numery dalej się bronią, według mnie. A te z płyty, której ostatecznie nie nagrali, a są na bonusach - to najlepsze co powstało w polskim metalu, moim skromnym zdaniem.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#16

Post yog » 2 mies. temu

Też się nie wychowałem na The Time Before Time, wręcz kiedyś posłuchałem demoska Eternal Might i uznałem, że skąd ten kult, toć tam nic nie słychać, ale jak posłuchałem już debiutu, to mi się wkręcił na długo i kupiłem pierwsze bicie. Z jutuba pewnie ta - i tak niezbyt mocna - produkcja brzmi całkiem biednie (choć moim zdaniem idzie się do niej jak najbardziej przyzwyczaić i wtedy staje się poniekąd dodatkowym atutem).

Kawałki jak najbardziej się bronią cały czas, to wyśmienita mieszanka bestialskiego thrashu, szaleństwa pierwszofalowego blacku i okultystycznego deathu z trochę bardziej wyszukanym podejściem do łączenia riffów. Zgadzam się jednak, że trzeba pokatować chwilę dłużej, ale jak już przekatowałem to uwielbiam niezmiernie. Moim zdaniem, o ile kapele pokroju Monastyr czy Ghost są chwalone na zasadzie "dobre, bo polskie", o tyle Imperator broni się też na arenie międzynarodowej. Zachęcam, żeby słuchać w chuj głośno.

Również wspomniane przez szanownego kolegę @deathwhorea późniejsze dwa kawałki, które są do reedki NWN! dołączane na winylu jako gustowna siedmiocalówka - wyśmienite. W Byczynie chyba pierwszy raz wykonywali na żywo Love Is the Law (Love Under Will) i wyszło znakomicie.

Zaraz się pewnie jednak znajdzie jaki weteran i powie, że kultu Imperatora czy Tormentora nigdy nie było i został wymyślony przez małolatów. Być może będzie miał rację - w takim wypadku może się jedynie wstydzić za swoje pokolenie.

Tytuł albumu swoją drogą pojawił się w starym flyerze Burzum, ale nie wiem, czy ma to jakikolwiek związek z Imperatorem, choć niby Euro był fan i może to on tę notkę promocyjną napisał, a to zdaje się okolice tego 1991.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#17

Post Vortex » 2 mies. temu

Rozjebali mnie na SDL, nie słyszałem wcześniej choć starszyzna ze wsi jak najbardziej pamięta. Zapewne będę chwytał za muzę.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1036
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#18

Post Zsamot » 2 mies. temu

Zacnie było, trochę bałem się o klimat, czy nie lepiej w sali itp,. pierdoły. Nie, kapela tej klasy nawet na lawecie dałaby radę. Świetny set, konkretna prezentacja wizualna. Bo wykonania i samej muzy nawet nie trzeba chyba oceniać. Niby mają już dekady czasu, a tymczasem brzmią cholernie aktualnie.

Fajnie, że wrócili, bo nie było mi dane obejrzeć ich kiedyś...
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#19

Post Vortex » 2 mies. temu

Jeszcze lepiej byłoby po zmroku.... Jak gdzieś u nas będą w klubie to must watch klimacior gwarantowany.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Death Metal”