"Only Death is Real"
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

Damnable

#1

Post deathwhore » miesiąc temu

Obrazek
Jeden z tych zespołów których obok Yattering bardziej szkoda. A obok Reinfection to jedna z najbrutalniejszych kapel death metalowych na polskiej ziemi. Debiutują w 1994 roku demosem Obsession Pain, który jest jeszcze dość niereprezentatywny dla nich, bo zawiera dość klasyczny w formie death metal inspirowany klasykami gatunku, tak w brutalniejszych regionach Szwecji bez szwedzkiego brzmienia, może bardziej zbite Obituary.

Jednak już w 1996 roku dopierdalają bezlitosnym klasykiem polskiego death metalu. Czy Inperdition to jeszcze drugie demo, minialbum (EP?), czy może po prostu krótki "pełny" album? Taśma pewnie wtedy musiała być szokująca. Chłopaki musieli dobrze odrobić lekcje z amerykańskich demówek albo mieli zupełnie przypadkowo równie podobne zapatrywania na muzykę. Dying Fetus debiutuje w tym samym roku. Internal Bleeding wydało debiut rok wcześniej, ale nasi krajanie zarówno od jednych jak i drugich byli chyba brutalniejsi. Pewnie nasłuchali się Suffocation i Pyrexia i postanowili dopierdolić jeszcze mocniej. Swobodnie mieszają death metalową technikę i łamania rytmu, niespodziewane zwroty akcji z ultrabrutalnością rodem z białostockiego goregrindu. Do tego garść riffów kojarzących się z rodzącym się podgatunkiem slam/brutal death metal, ale nie dominują one całości. Do tego brzmienie które nie ułatwia odsłuchu, zwłaszcza wobec tak technicznej muzy. Super wokale, totalny dół przemieszany z okazjonalnymi wysokimi krzykami. Długo nie rozumiałem tej taśmy, jak i całego zespołu, robiłem sporo podejść, bo czułem, że jest w tym coś więcej, ale nie mogłem się przebić. Jak już poszło, to jestem mocno urzeczony.

Split z Incarnated wydaje mi się, że zawiera nieco prostszą muzykę. Tyle, że z tą prostotą bym nie przesadzał. Może nieco mniej duszne, a bardziej przestrzenne brzmienie ułatwia odbiór całości? Ale jednak chyba mimo wszystko w utworach przewija się nieco więcej... melodii. Split z Mixomatosis zawiera tylko dwa covery, przeróbki Terrorizer i Brutal Truth. Odegrane ze swadą. Bardzo w klimacie Damnable.

Potem chyba mój ulubiony materiał grupy z Przysuchy. 4 utworowy reh z 2000 roku. O chuju złoty! Jeżeli to istotnie rehearsal, bez żadnych dogrywek, to żałuję w chuj że się urodziłem za późno i nie załapałem się na ich koncerty. A najlepiej jako świadomy słuchacz, bo boję się, że jako nastolatek bym stwierdził, że pamiętam tylko ścianę dźwięku. Co za precyzja, co za skurwysyńska energia! Jakie to uroczo brutalne, czytelne i surowe jednocześnie. Chaotyczne i poukładane. Opanowanie instrumentów na mistrzowskim poziomie. Z dzisiejszej perspektywy zauważam w tym jakąś chorobliwą przebojowość w niektórych riffach. Tak ma brzmieć death/grind!

Numery z powyższego reha znalazły się na rok późniejszym Completly Devoted. Ta płyta była, dalej można tego posłuchać, ale jednak automat perkusyjny razi i wkurwia. Chyba surówka z nagrania rok wcześniej za bardzo mnie łechcze, żebym do albumu mógł się przekonać na sto procent.

Skład:
Radek - Drums (?-2004) ex-Iceland
Andy - Guitars (1992-2004) ex-Squash Bowels
Rolly - Bass (1993-2004)
Bayn - Vocals (1994-2004), Guitars (1996-2004) ex-Reinfection
▼ Byli muzycy
Clans - Bass (1992-1993), Guitars (1993-1996)
Melon - Drums (1992-1999) ex-Squash Bowels
Yehowy - Vocals (1992-1994)
Sivy - Drums (1999-2000) Łeb Prosiaka, ex-Druzgotor, ex-Monev, ex-Sparagmos, Hesbollah, Wóda i Pety, ex-Antigama, ex-Herman Rarebell, ex-Panzer Service
Dyskografia:
1994 - Obsession Pain [demo]
1996 - Inperdition
1997 - Damnable / Haemorrhage [split]
1998 - The Futuristic Trial of Mankind / Atrocious Vermin [split]
2000 - Polish Assault [split]
2000 - Promo Rehearsal 2000 [demo]
2001 - Completely Devoted
2001 - Escorxador de la Humanitat / Goat Beee... [split]
2002 - Communication of Sounds [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Damnable/3620
Oblech
Awatar użytkownika
Odrowąż
Master Of Puppets
Posty: 140
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Odrowąż » miesiąc temu

Mam na chacie taśmę z Inperdition oraz split z Incarnated. Jest to TOTALNY WPIERDOL. Po pierwszym odsłuchu taśmy wyjebało mnie i koleżkę od kupowania metalu z papci. Pewnie, że szkoda tego zespołu i ich prawdopodobne kariery.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post yog » miesiąc temu

Dwie stare kasetki znam tylko, pozytywne wrażenia, dla mnie to jest to taka grindowa odpowiedź na Autopsy i Nocturnus, przynajmniej tak se to tłumaczę, ale może to tylko okładka? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post deathwhore » miesiąc temu

Bardzo ekscentryczna interpretacja, powiem szczerze. Nie wiem jak się do niej odnieść, czy ze zrozumieniem głową pokiwać czy ze śmiechu pierdolnąć. Ale każdy ma prawo do własnych uczuć. I odczuć. Jak teraz zarzuciłem to pierwsze demo to też się zastanawiam gdzie jak tam jakąś Szwecję słyszałem. Ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że sami tak opowiadali w biopornografii.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post yog » miesiąc temu

No ja to bardziej o drugiej kasetce, czyli tej epce czy co to oczywiście mówię, jak najbardziej, i o atmosferę mnie chodzi, bo czy granie na perkusji jak w Pyrexii czy nie, to mnie, szczerze mówiąc, serdecznie pierdoli.

A Szwecję taką na zasadzie demówki Grave to chyba słychać było. Ale ja się nie znam, tak tu wszyscy uważają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post deathwhore » miesiąc temu

No właśnie starałem się dotrzeć do tego o co może Ci chodzić i o atmosferze też myślałem. Powiem szczerze, że szanują Twoją opinię. Ale w bardziej pozytywny sposób nie mogę się do niej odnieść. Zresztą nie zauważam też punktów zbieżnych między Autopsy a Nocturnus za przesadnie. Może jakieś odniesienia do Severed Survival ze względu na kompozycyjny chaos, ale sam bym na taki trop nie wpadł, bo to bardzo luźne skojarzenie chyba. A z Nocturnus to już w ogóle chyba tylko ta okładka.

Swoją drogą zapowiedź koncertu z festynu w Jarocinie z '94 to chyba najlepsza zapowiedź zespołu jaką kiedykolwiek słyszałem. Sam bym tak zawołał, ale chyba nikt się nie zorientuje co to byłby za żarcik:

"Cześć! Pozdrawiamy wszystkich fanów brutalnej muzyki!".
Oblech
Awatar użytkownika
Odrowąż
Master Of Puppets
Posty: 140
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Odrowąż » miesiąc temu

Aż se zapodałem i dla mnie to brutalniejsza polska odpowiedź na Deeds of Flesh.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post yog » miesiąc temu

W sensie nie czujesz w ogóle kosmosu w tym Inperdition @defhor? ;p Ja to jakoś i owszem :P Dla mnie to te świniaki jednak w przestrzeni kosmicznej się odbywają, a wkręty w Pestilence jakie lecą ;p

Z Autopsy to raczej głównie okładka ;d

Swoją drogą to czytałem jakiś wywiad w którym "dziennikarz" bardzo chciał udowodnić, że na pierwszej demówce to są losowe uderzenia w bębny w zasadzie i nie umieją grać po swojemu ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post Pioniere » miesiąc temu

Zajebisty death/grind chłopaki grali, byłem nie raz na koncercie tak do 2000 roku, potem już niestety nie zdarzyło się. Mnie się to niegdyś kojarzyło najbardziej z początkami Cryptopsy, a @yogowych skojarzeń muzycznych z Nocturnus, nie pojmuję tu wcale - to tak, jakby porównywać Manowar :D do Suffocation, czy Dying Fetus.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post yog » miesiąc temu

Ja z kolei nie czaję jak można do Suffocation porównywać :D Ale nie wiem, co później było grane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post deathwhore » miesiąc temu

Odrowąż pisze: Aż se zapodałem i dla mnie to brutalniejsza polska odpowiedź na Deeds of Flesh.
Hola hola, a może Deeds of Flesh to mniej brutalna odpowiedź na Damnable? ;) Rok debiutów ten sam.
yog pisze: W sensie nie czujesz w ogóle kosmosu w tym Inperdition @defhor? ;p Ja to jakoś i owszem Dla mnie to te świniaki jednak w przestrzeni kosmicznej się odbywają, a wkręty w Pestilence jakie lecą ;p
Jak mówiłem, szanuję (serio), ale totalnie nie podzielam. Nie słyszę tam żadnych kosmosów. Czysta, przyziemna brutalność. Aha, nie ma tam świniaków, tylko kontretny guttural.
Pioniere pisze: Mnie się to niegdyś kojarzyło najbardziej z początkami Cryptopsy,
O widzisz, tej nazwy chyba mi najbardziej brakowało w temacie skojarzeń. W niczym nie ustępuje Blasphemy Made Flesh.
yog pisze: Ja z kolei nie czaję jak można do Suffocation porównywać :D Ale nie wiem, co później było grane.
Myślę, że to dość oczywiste. Suffocation zapoczątkowało pewien styl grania death metalu. To taki praojciec. Do tego dodajmy stricte elementy techniczne - riffy które często pojawiają się na Inperdition o rodowodzie slam death metal to właśnie zasługa Suffocation.
Oblech
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Pioniere » miesiąc temu

@yog czytaj ze zrozumieniem proszę (nie denerwuj sie) - porównanie było do wczesnego Cryptopsy, to dalej to już beka,
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post deathwhore » miesiąc temu

Co rozumiesz przez wczesne Cryptopsy, jak nie debiut? Debiut to zresztą jedyny materiał Cryptopsy jaki uznaję, bo potem to cyrki w których ja prywatnie nie słyszę brutalności.

edit: jak wysyłałem to @Pioniere jeszcze nie edytował posta wyglądało jakby to było do mnie.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post yog » miesiąc temu

deathwhore pisze:
miesiąc temu
Aha, nie ma tam świniaków, tylko kontretny guttural.
Chyba zarzynanego świniaka skali nie znasz ;p

Suffocation było do defhora bardziej :P Slam to nie potrzebuje jakichś zwolnień czy brejków, żeby być slamem? ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post Pioniere » miesiąc temu

Wczesne Cryptopsy to demo Ungentle Exhumation i debiut Blasphemy Made Flesh. Uwielbiam oba!!!
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post deathwhore » miesiąc temu

Nie, slam nie potrzebuje zwolnień czy breaków. A przynajmniej takie "zwolnienia" to były i w Damnable. Przy czym oczywiście to nigdy nie był zespół stricte w tej stylistyce, ale mieli takie riffy.
Pioniere pisze: Wczesne Cryptopsy to demo Ungentle Exhumation i debiut Blasphemy Made Flesh. Uwielbiam oba!!!
Nie znam demosa, ale myślę, że tak ogólnie to się zgadzam i myślę tak samo.
Oblech

Wróć do „Death Metal”