"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Decapitated, PL

#1

Post Ryszard » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Decapitated – polska grupa muzyczna wykonująca technical death metal. Powstała w 1996 roku w Krośnie z inicjatywy nastoletnich braci: gitarzysty Wacława "Vogga" Kiełtyki i perkusisty Witolda "Vitka" Kiełtyki oraz wokalisty Wojciecha "Saurona" Wąsowicza.

Do 2007 roku grupa wydała cztery albumy studyjne, które zostały pozytywnie ocenione zarówno przez fanów, jak i krytyków muzycznych. Zespół dał szereg koncertów na całym świecie i uczestniczył w licznych festiwalach: Metalmania, Metalfest, Hunter Fest i Ozzfest. Czasopismo Metal Maniacs określiło grupę mianem nadziei death metalu, natomiast magazyn Terrorizer uznał najlepszym debiutem roku 2000. W tekstach zespół poruszył takie zagadnienia jak nihilizm, mizantropia czy zło.

Kwartet pozostał aktywny do końca 2007 roku, kiedy to w wypadku samochodowym śmierć poniósł perkusista Witold Kiełtyka oraz został ciężko poszkodowany wokalista Adrian Kowanek.

W 2009 gitarzysta Wacław Kiełtyka reaktywował zespół w odnowionym składzie:

Wacław "Vogg" Kiełtyka – gitara elektryczna (od 1996-2007, od 2009) Lux Occulta, ex-Sceptic (live), ex-Vader (live)
Rafał "Rasta" Piotrowski – śpiew (od 2009) ex-Forgotten Souls, ex-Ketha
Michał "ML" Łysejko – perkusja (od 2013) Morowe, Night of the World, Pagan Forest, ex-Sonheillon, ex-Pleroms Gate, ex-Strandhogg, ex-Access Denied, ex-Norden, ex-Driller (live), ex-Melechesh (live)
Hubert Więcek – gitara basowa (od 2016) Banisher, Redemptor, ex-Vedonist, ex-Terrordome (live), ex-Mr Smoketoomuch

Kolega z pracy właśnie słucha wiec zakładam temat. Osobiście nie cenię I nie słucham... ale trochę szanuję.

▼ Byli muzycy
Vitek - Drums (1996-2007) (R.I.P. 2007) ex-Panzer X, ex-Dies Irae (live)
Sauron - Vocals (1996-2005) Masachist, ex-Anal Stench
Martin - Bass (1997-2005, 2006-2007) ex-Annihilated, ex-Lux Occulta, ex-Nader Sadek
Covan - Vocals (2005-2007) ex-Atrophia Red Sun, ex-Sceptic (live)
Heinrich - Bass (2009-2011) Masachist, Vesania, Prônd, ex-UnSun, ex-Crionics (live), ex-Rootwater
Krimh - Drums (2009-2012) Krimh, Septicflesh, ex-Thorns of Ivy, ex-Behemoth (live), ex-Redemptor (live), ex-Vesania (live)
Paweł Pasek - Bass (2012-2016) Mortus, Virgin Snatch, Kat & Roman Kostrzewski (live), Esotherisst
▼ Muzycy koncertowi
Jacek Hiro - Guitars (2000-2004) Kat & Roman Kostrzewski, Sceptic, Voodoo Gods, ex-Dies Irae, ex-Never, Thea, ex-Corruption, ex-Virgin Snatch, ex-Saratan (live)
Richard Gulczynski - Bass (2006) Solace of Requiem, Solum Mortum, ex-Veloz Attack
Konrad Rossa - Bass (2011-2012) Sothoth, ex-Cryptopsy, ex-Dished, ex-Redemptor, ex-Decrepit Birth (live), ex-Trauma (live)
Paul - Drums (2012-2013) Antigama, Hate, Horn Impaler, Pyorrhoea, Redemptor, Thunderwar, Nerve (live), No Emotions (live), Obscure Sphinx (live), Symbolical (live), Soul Snatcher, ex-Crionics, ex-Hazael, ex-Christ Agony, ex-Hell-Born, ex-Lost Soul, ex-Thy Disease, ex-Vader, ex-War-saw, ex-Deathbringer (live), ex-Deivos (live), ex-Interior, ex-Rootwater
Kevin Foley - Drums (2013) Nostromo (live), One Life All-In, ex-Abbath, ex-Benighted, ex-Disavowed, ex-Necrovile, ex-Deathawaits (live), ex-Nervecell (live), ex-Nightmare (live), ex-Sabaton (live), ex-Sepultura (live), ex-Burning Skies, ex-Mumakil, ex-Arkhan (live), ex-Destinity (live), ex-Kronos (live), ex-Doorsfall, ex-F Stands for Fuck You, ex-White Card
Hubert Więcek - Bass (2016) Banisher, Redemptor, ex-Vedonist, ex-Terrordome (live), ex-Mr Smoketoomuch
Sean Martinez - Bass (2016) Decrepit Birth, Sleepless Empire, ex-Rings of Saturn, ex-Malevolent Creation (live)
https://decapitated.bandcamp.com/album/ ... f-creation https://decapitated.bandcamp.com/album/nihility
https://decapitated.bandcamp.com/album/the-negation https://decapitated.bandcamp.com/album/ ... llucinosis

Dyskografia:
1997 - Cemeteral Gardens [demo]
1998 - The Eye of Horus [demo]
2000 - Polish Assault [split]
2000 - The First Damned [kompilacja]
2000 - Winds of Creation
2002 - Nihility
2004 - The Negation
2006 - Live Nottingham 20 Dec 2004 [live]
2006 - Organic Hallucinosis
2007 - Tribute to Vitek [kompilacja]
2008 - Human's Dust [video]
2009 - Live at the Rescue Rooms [video]
2009 - Death Metal Live [split video]
2011 - Carnival Is Forever
2014 - At the Gates / Decapitated [split]
2014 - The Blasphemous Psalm to the Dummy God Creation [single]
2014 - Blood Mantra
2017 - Anticult

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Decapitated/114
BC: https://decapitated.bandcamp.com/music
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#2

Post Vortex » 2 lata temu

Nie jestem zabujany w tym zespole, ale jednak naprawdę bardzo lubię i mega szanuje, zwłaszcza ze strony biograficznej. Oczywiście musimy tu zrobić podział, na stary i nowy okres twórczości kapeli. O wielu więcej znajdzie się tutaj pewnie tych z pierwszego okresu, ja natomiast lubię zarówno te stare płyty jak i te, z ostatnich lat. Vogg jest dla mnie mistrzem i tyle w temacie ode mnie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#3

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Vortex pisze:ja natomiast lubię zarówno te stare płyty jak i te, z ostatnich lat.
Mam podobnie. Należy tez dodać, ze całkiem ładnie wypadają na żywo, a krytykowany przez wielu pan Rafał P. bardzo wyrobił się wokalnie od wydania "Carnival Is Forever". Temat odświeżam bo jest ku temu powód, mianowicie:

Obrazek

Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#4

Post Vortex » 2 lata temu

Owszem, na żywca robią robotę. O dobre informacje ja tu patrze, zajebista okładka, bardzo wymowna. Premierowego wałka nie słucham, bo nigdy tego nie robię, zawsze wolę od razu całość przyjąć, co by poszczególne utwory nie wyróżniały się wcześniejszą znajomością.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Czit » 2 lata temu

Nowy kawałek to lipa jeszcze większa niż ostatnio było!!
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
metzgerpat
Posty: 13
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post metzgerpat » 2 lata temu

Nowe numery bardzo słabe. Jak już pisałem na starej wersji forum bodajże - Decapitated to dla mnie zespół, który kiedyś miał swój styl - mechaniczny, sterylny i odhumanizowany i każdy kto słyszał wiedział, że to Decapitated. Teraz Vogg za bardzo chce udawać Dimebaga, którym nigdy nie będzie. Riffy wyrwane z jakiegoś hamerykańskiego rancza - jednym słowem wieśniackie. To już nie dla mnie. Troche to smutne, że zespół, który coś tam wypracował sobie muzycznie odchodzi od tego, żeby kopiować Lamb Of Gody, Gojiry i inne takie. Stracili cały swój klimat. Mieli swój styl, teraz grają jak wszyscy popularni w cięższej muzyce. Hajs musi się zgadzać, ale myślę, że i bez takich środków by się zgadzał.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#7

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

No nie da się ukryc, że nowe tracki dupska nie urywają jednak czekam na całość bo "Blood Mantra" nie była znowu taka tragiczna. Gojirę wciąż lubię i szanuję, więc obecny droga obrana przez Vogga i kolegów mi nie przeszkadza. Poczekamy, zobaczymy. Chyba nikt nie liczy na drugie "Organic Hallucinosis"?
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post Blind » 2 lata temu

Kiedyś lubiłem, zwłaszcza The Negation (jest tam kilka naprawdę fajnych kawałków), ale nie chce mi się do tego wracać. Nowej nawet nie przesłucham, nie widzę sensu.
Awatar użytkownika
metzgerpat
Posty: 13
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post metzgerpat » 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
2 lata temu
No nie da się ukryc, że nowe tracki dupska nie urywają jednak czekam na całość bo "Blood Mantra" nie była znowu taka tragiczna. Gojirę wciąż lubię i szanuję, więc obecny droga obrana przez Vogga i kolegów mi nie przeszkadza. Poczekamy, zobaczymy. Chyba nikt nie liczy na drugie "Organic Hallucinosis"?
też nie mam nic przeciwko Gojirze samej w sobie. Ale jedna Gojira już istnieje. Dla Mnie "Blood Mantra" jest tragiczna, ilość amerykańskiego farmerstwa jest na tej płycie nie do zniesienia.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post Blind » 2 lata temu

metzgerpat pisze:
2 lata temu
też nie mam nic przeciwko Gojirze samej w sobie. Ale jedna Gojira już istnieje. Dla Mnie "Blood Mantra" jest tragiczna, ilość amerykańskiego farmerstwa jest na tej płycie nie do zniesienia.


Ten kawałek to jedyny z ostatniej, który potrafi wzbudzić we mnie jakiekolwiek emocje, ale i tak to nic specjalnego :p
Awatar użytkownika
metzgerpat
Posty: 13
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post metzgerpat » 2 lata temu

tak - ten numer akurat jest do zniesienia. Jednakże porównując do utworów z wcześniejszych płyt i tak wypada słabo.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Czit » 2 lata temu



To brzmi jak jakiś Soulfly połączony z Goirą... Padaka straszna.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#13

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Ale chujnia. Szkoda, bo kiedyś naprawdę lubiłem tą kapelę i tak do "The Negation" włącznie dalej bardzo lubię i rzadko bo rzadko, ale jednak wracam co jakiś czas.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post yog » 2 lata temu

Na mnie ten nowy kawałek jakiegoś wielkiego wrażenia nie wywarł i nie zmieni nic w moim stosunku do zespołu - jak nie lubiłem ich nigdy, tak to się nie zmieni. Z tego wszystkiego to najlepiej już ten ~metalcorowy wokal w stylu jakiegoś Heaven Shall Burn czy Soulfly wypada (ten lajtowy refren najbardziej mi się podoba, jeśli już). Instrumentalnie to za bardzo nie pojmuję, co przyświecało twórcom. To tak brzmi wszystko, jakby za chwilę miało wejść coś zajebistego, tylko nigdy się ten wyczekiwany zajebisty motyw nie pojawia, a kawałek dłuży się konkretnie.

Nawet koszulka Consvming Impvlse tego nie ratuje ;)
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 305
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post synu » 2 lata temu

Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 430
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post EdusPospolitus » 2 lata temu

Sądziłem, że będzie bardzo źle, a wówczas pozytywnie się zaskoczyłem ;) "Anticult" może i nie jest jakąś tam wybitną płytą w dorobku Decapitated, ale słucha się jej całkiem nieźle, tak na 2-3 przesłuchania w sam raz.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 648
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post Epoxx » 2 lata temu

W mojej skali płyta na 2-3 przesłuchania to akurat chujnia. Synu dobrze podsumował swoją recenzję i jak ktoś nie odnajduje się w nowoczesnym, przebojowym metalu to nie ma co słuchać. Ja przesłuchałem raz i to płyta nie dla mnie. Jednak jestem coraz dalej od takiego grania metalu.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#18

Post Hajasz » 2 lata temu

Biedny Witek to się teraz w grobie przewraca.

Niech zmienią nazwę i grają sobie te skoczne ska reggae, a jak nie to zamknąć ich w celi i puszczać przez 24h na dobę

YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 305
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post synu » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Niech zmienią nazwę i grają sobie te skoczne ska reggae, a jak nie to zamknąć ich w celi i puszczać przez 24h na dobę
Heh, rozumiem mieszane odczucia związane z nowym krążkiem (i, by nie było wątpliwości, również uwielbiam Dekap sprzed 2007), ale myślę, że Vogg zakryłby się nogami ze śmiechu, widząc, że jakiś internetowy "znawca" rości sobie prawo do wskazywania mu, co ma robić ze swoją kapelą.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#20

Post Nucleator » 2 lata temu

synu pisze:
2 lata temu
Hajasz pisze:
2 lata temu
Niech zmienią nazwę i grają sobie te skoczne ska reggae, a jak nie to zamknąć ich w celi i puszczać przez 24h na dobę
Heh, rozumiem mieszane odczucia związane z nowym krążkiem (i, by nie było wątpliwości, również uwielbiam Dekap sprzed 2007), ale myślę, że Vogg zakryłby się nogami ze śmiechu, widząc, że jakiś internetowy "znawca" rości sobie prawo do wskazywania mu, co ma robić ze swoją kapelą.
No w to nie wątpię, akurat czytałem kilka wywiadów z nim i czuć bijącą z nich pewność siebie. Powiedziałbym nawet, że gość jest arogancki i wyznaje zasadę "Ja wszystko wiem najlepiej".

Co do nowej płyty, to mam z nią problem. Bo z jednej strony nie możemy tu mówić o jakimkolwiek nawiązywaniu do pierwszych płyt zespołu, w tym mojego ulubionego "Winds of Creations", kiedy Decapitated rządził na scenie metalowej. Jednak z drugiej, jak zapomnimy, pod jakim szyldem wyszłą płyta, to dostaniemy nowoczesny grooviasty death metal a la Gojira, niemniej zagrany moim zdaniem lepiej niż wspomiani Francuzi. Aha, często też miałem wrażenie, że słucham Soulfly, jednak Anticult, jeśli już uskuteczniamy takie porównania, kasuje te wszystkie wysrywy Maxa poza Conquer. Ja za często wracał do nowego albumu Vogga nie będę, bo za dużo dobrego deathmetalowego stuffu się ukazuje, by odkładać go na rzecz tej średniawki.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 305
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post synu » 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
synu pisze:
2 lata temu
Hajasz pisze:
2 lata temu
Niech zmienią nazwę i grają sobie te skoczne ska reggae, a jak nie to zamknąć ich w celi i puszczać przez 24h na dobę
Heh, rozumiem mieszane odczucia związane z nowym krążkiem (i, by nie było wątpliwości, również uwielbiam Dekap sprzed 2007), ale myślę, że Vogg zakryłby się nogami ze śmiechu, widząc, że jakiś internetowy "znawca" rości sobie prawo do wskazywania mu, co ma robić ze swoją kapelą.
No w to nie wątpię, akurat czytałem kilka wywiadów z nim i czuć bijącą z nich pewność siebie. Powiedziałbym nawet, że gość jest arogancki i wyznaje zasadę "Ja wszystko wiem najlepiej".
Hm, znam go od czasu trasy Necropolis Vadera, kiedy przymierzał się do reaktywacji Decapitated i ostatnie co mogę o nim powiedzieć, to "arogancki typ". Wręcz przeciwnie, gość jest mega wyluzowany, szczery i bardzo komunikatywny - nie da się jednak ukryć (patrząc na częste zmiany w składzie), że zespół prowadzi twardą ręką i ma dość bezkompromisowy charakter. Ale to chyba dobrze.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#22

Post Hajasz » 2 lata temu

synu pisze:
2 lata temu
nie da się jednak ukryć (patrząc na częste zmiany w składzie), że zespół prowadzi twardą ręką i ma dość bezkompromisowy charakter. Ale to chyba dobrze.
Znałem wiele zespołów prowadzonych twardą ręką i obecnie 90% z nich nie istnieje bo właśnie zaczęli z płyty na płytę grać popelinę aż się rozpadli.

Z takich współczesnych tworów to obecnie nad przepaścią stoją taki Mastodon czy Horrendous.
synu pisze: ale myślę, że Vogg zakryłby się nogami ze śmiechu, widząc, że jakiś internetowy "znawca" rości sobie prawo do wskazywania mu, co ma robić ze swoją kapelą.
Po pierwsze nie roszczę sobie żadnego prawa. Na ten moment, na który zbiegły się już trzy płyty na kolejnej mogą zagrać nawet jak Nickelback. Ja osobiście położyłem na nich Wacława ale spoglądając kątem oka na obecny katalog Nuclear Blast to na następnej płycie chłopaki założą kwiaciaste koszule, szerokie porty a na szyi będą dumnie wisieć pacyfy. I tylko w tym wszystkim jestem ciekaw co zrobią na koncertach kiedy publika będzie chciała usłyszeć stare kilery a nie kawałki do skakania jak pierdolone kangury.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#23

Post Nucleator » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Na ten moment, na który zbiegły się już trzy płyty na kolejnej mogą zagrać nawet jak Nickelback. Ja osobiście położyłem na nich Wacława ale spoglądając kątem oka na obecny katalog Nuclear Blast to na następnej płycie chłopaki założą kwiaciaste koszule, szerokie porty a na szyi będą dumnie wisieć pacyfy. I tylko w tym wszystkim jestem ciekaw co zrobią na koncertach kiedy publika będzie chciała usłyszeć stare kilery a nie kawałki do skakania jak pierdolone kangury.
Wiesz, Vogg był podjarany, że zagrali na OFF czy festiwalu w Roskilde, więc o szlagiery z przykładowo Organic Hallucinosis raczej tam nikt prosił nie będzie :D
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post yog » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
synu pisze:
2 lata temu
nie da się jednak ukryć (patrząc na częste zmiany w składzie), że zespół prowadzi twardą ręką i ma dość bezkompromisowy charakter. Ale to chyba dobrze.
Znałem wiele zespołów prowadzonych twardą ręką i obecnie 90% z nich nie istnieje bo właśnie zaczęli z płyty na płytę grać popelinę aż się rozpadli.

Z takich współczesnych tworów to obecnie nad przepaścią stoją taki Mastodon czy Horrendous.
jaki związek ma Mastodon czy Horrendous z częstymi zmianami w składzie i prowadzeniem zespołu twardą ręką?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 305
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post synu » 2 lata temu

Hajasz pisze: Niech zmienią nazwę i grają sobie te skoczne ska reggae
Hajasz pisze: Po pierwsze nie roszczę sobie żadnego prawa.
Ok, uspokoiłeś mnie ;)

Wracając do tematu - akurat w przypadku Decapitated wątpiłbym w zgubny wpływ wytwórni, czy zewnętrzne naciski, które miałyby sprawić, że Vogg nagrywa coś wbrew sobie. Ma chłopak obecnie takie pomysły na styl i tyle. Patrząc na wzrost popularności bandu, nie ma się też chyba co obawiać o reakcje fanów.
Hajasz pisze: Znałem wiele zespołów prowadzonych twardą ręką i obecnie 90% z nich nie istnieje bo właśnie zaczęli z płyty na płytę grać popelinę aż się rozpadli.
Ja znam natomiast sporo takich, które dzięki twardemu prowadzeniu zachowują jasno wytyczony kurs i są niezagrożone ewentualnymi konfliktami wewnętrznymi.
Nucleator pisze: Wiesz, Vogg był podjarany, że zagrali na OFF czy festiwalu w Roskilde
A czemu nie ma być podjarany, w końcu to coś nowego - miła odmiana od grania na festach stricte metalowych i koncertach dla sierściuchów, których w życiu zagrał 10^3 jak nie więcej.

Posłuchaj sobie co ostatnio wygaduje np. Daray, który zaczął z Piotrem Połaciem z Figo Fagotów nagrywać jakąś zawodzącą alternatywę dla fanów Happysad - tam dopiero usłyszysz podjarkę spowodowaną zmianą stylistyki :D
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#26

Post Hajasz » 2 lata temu

@Up dla mnie pod tą nazwą kapela spalona. Szkoda tylko, że Vogg nie miał odwagi na zmianę nazwy bo niejeden zagorzały młody fan death metalu przetłumaczy sobie nazwę i w ciemno będzie brał jako death metal a tu takie muzykowanie do kiełbaski i piwka.

Dla mnie nazwa zespołu w jakimś stopniu powinna obrazować rodzaj granej muzy bo np. jak widzę nazwę Flanelowe Koszule to z automatu wiem, że albo jakieś stonery będą albo grindziory 8-)
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post Blind » 2 lata temu

Śmiesznie, ja bym pomyślał, że grają grunge skoro się tak nazywają :v
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post yog » 2 lata temu

Jak dla mnie wszystkie postulaty o zmianę nazwy kapeli, bo zmieniła gatunek to się przedawniły dobre 20 lat temu...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post Blind » 2 lata temu

Też prawda, rozwój to rozwój, czy się to niektórym podoba, czy też nie (w tym mi jeśli chodzi o Decapitated). Mówiąc jednak o zmianie nazwy to ojapierdolę XD Serio jakiś Janusz z Wąchocka ma decydować kiedy kapela powinna zmienić nazwę? Przecież to jest przekomiczne.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#30

Post Hajasz » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Jak dla mnie wszystkie postulaty o zmianę nazwy kapeli, bo zmieniła gatunek to się przedawniły dobre 20 lat temu...
Pewnie przedawniły się już przed drugą wojną co nie zmienia faktu i czego im serdecznie życzę aby na koncertach ludki domagali się starych numerów, gwiżdżąc na nowe. A jak znam życie to doczekam koncertu, gdzie będą grali klasyczne płyty w całości.

Podsumowanie: chuj z tym zespołem, mam nadzieję, że NB zrobi z nich jakieś Ektomorfy, Nickelbacki czy inne skaczące gówna. We wrześniu festiwal w Opolu to mogą zagrać jakąś Bałkanicę w kolaboracji i będzie zabawa.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post yog » 2 lata temu

No ale obczaj, że wszystko zależy od tego, czy lubiana kapela gra po zmianie jak lubisz, czy nie - Fleurety totalnie zmienia styl i jest spoko, a Decapitated stopniowo gra coraz bardziej w klimatach prapoczątków numetalu i jest źle ;)

Zostania Ektomofrem to bym nikomu nie życzył, należy okazać resztki miłosierdzia jednak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#32

Post Hajasz » 2 lata temu

Przetłumacz sobie co znaczy Fleurety (obie płyty z muzyką trafione w deseń pod nazwę a druga to już strzał prosto w ryj) a Decapitated.

Wyobrażasz sobie, że zespół nazywający się Rotting Christ czy Carcass gra muzyczkę jak pewien Czesław co śpiewa ?

Jak nie masz z tym problemu to okey twoja sprawa ja jednak wolę aby nazwa zespołu zwłaszcza, której przekaz jest mocny jednak oddawała w jakimś stopniu styl grania. Wychodzi nowe Blasphemy i gramy occult metal bo tak modnie i wygodnie bo przecież nazwa znana i szanowana to łatwiej będzie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
HUMAN
Tormentor
Posty: 810
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post HUMAN » 2 lata temu

no niestety Decapitatet , obrało drogę , taka a nie inna , ich strata / zysk i na pewno ta płyta nie zasługuje na wysokie oceny bo jest po prostu słaba
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#34

Post yog » 2 lata temu

Ale co teraz Rotting Christ gra do chuja? Clap your hands & jump na koncercie przecież pogo jak na Pidżama Porno. Klaskanie publiki w rytm podskoków to chyba nie jest kurwa zgodne z black metalowym etosem początku lat 90? :D

No ja bym kurde chętnie occult heavy metal od Blasphemy usłyszał :D

Ej, ale jak Offspring miał na debiucie piosenkę Beheaded to chyba i Decapitated może się nazywać jak Sepultura nie zmieniała nazwy przy Roots :P Jaki to grób w końcu? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#35

Post Nucleator » 2 lata temu

@up - myślę, że @Hajasz miał na myśli bardziej sytuacje typu kapela o nazwie Lucifer's Hosts grali poprockowe szlagiery chrześcijańskie. Ja bym doznał wtedy dysonasu. Poza tym były przykłady, że grupa mocno odchodząc od tego, co grała na początku, robi to znakomicie. Choćby wspaniały Into the Pandemonium wiadomo kogo. A Decapitated? Poszli w stronę Soulfly i Pantery - pewnie, ich wybór, ale nie każcie mi oceniać tego zjawiska jako dobre tylko dlatego, że to "rozwój". Liczy się efekt końcowy, a "Anitcult" nie powala.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#36

Post yog » 2 lata temu

Jak dla mnie to żadna płyta Decapitated nie jest warta posiadania, ale spoko, rozumiem, że klasyczna pozycja dla wielu. Ostra bieda w deathu była chyba jak Decapitated rządziło. :D Dlatego też mnie ta ich zmiana szczególnie nie boli, bo były kapele przechodzące bardziej drastyczne. Najgorsze, że to nawet jak na taki Soulfly czy Panterę to chyba za dobre nie jest, bo tam nic nie zapada w ucho. No ale może się mylę, mało słuchałem tych ostatnich i raczej więcej nie planuję póki co.

Jak dla mnie to nawet Cold Lake nie jest muzycznie tak słaby, jak się powszechnie uważa, bardziej przypałowy na maksa, bo teksty są tak denne, że aż Toma żal się robi. Na Into the Pandemonium to parę gatunków wynaleźli :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#37

Post Hajasz » 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
"Anitcult" nie powala.
A może tytuł tej płyty to ma być jakaś wyrocznia ? Zastanawiam się, czy pan Vogg śledzi karierę swojego zespołu. Od debiutu po arcydzieło Organic Hallucinosis to cztery płyty a każda kolejna zbierała lepsze recenzje od poprzedniej. Teraz mamy od Carnival Is Forever do Anticult to trzy płyty a każda kolejna słabsza od poprzedniej. Z gówna bata nie ukręcisz.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 305
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post synu » 2 lata temu

http://kvlt.pl/wywiady/decapitated-wart ... -jestesmy/

trochę sobie z Wacławem pogaworzyliśmy, więc jeśli kogoś interesuje temat, to zapraszam do lektury ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#39

Post Vortex » 2 lata temu

"Anticult" to przeciętniak moim zdaniem. Vogg nadał nowej odsłonie Decapitated charekterystyczny styl i tego mocno się trzyma (nie dziwie się skoro popularność zespołu rośnie). Natomiast sama muzyka zawarta na niej to już inna sprawa. Niektóre riffy są wręcz wyciągnięte z dwóch poprzednich płyt, co trochę już mnie irytuje, bo dostaje trzecią niemal identyczną płytę. Doszła jakaś melodyjna gitara, która na tle zajebistego riffowania Vogga brzmi jak cieniutki rosołek i po prostu jak dla mnie psuje kawałki. Lubię Vogga przede wszystkim za jego styl gry na gitarze, uwielbiam jego łamańce, natomiast jak dla mnie powinien dodawać na kolejnych płytach jakieś fajne smaczki, trochę w innym stylu. Ja tylko oceniam i wyrażam opinie jak ja bym to widział, w każdym bądź razie cieszę się, że chłopaki dają radę i coraz lepiej im się powodzi.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#40

Post Nucleator » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
A może tytuł tej płyty to ma być jakaś wyrocznia ? Zastanawiam się, czy pan Vogg śledzi karierę swojego zespołu. Od debiutu po arcydzieło Organic Hallucinosis to cztery płyty a każda kolejna zbierała lepsze recenzje od poprzedniej. Teraz mamy od Carnival Is Forever do Anticult to trzy płyty a każda kolejna słabsza od poprzedniej. Z gówna bata nie ukręcisz.
No widzisz, ale co z tego, skoro Anticult zdobywa Billboard i odnosi sukces w USA. Drugie miejsce w Billboard Top New Artist/Heatseekers. Pewnie, z jednej strony należy im się podziw i szacunek za ten wyczyn, ale szkoda, że ta nowa płyta jest niestety taka słaba i nijak nie nawiązuje do pierwszych genialnych płyt zespołu...
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#41

Post Hajasz » 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
No widzisz, ale co z tego, skoro Anticult zdobywa Billboard i odnosi sukces w USA. Drugie miejsce w Billboard Top New Artist/Heatseekers. Pewnie, z jednej strony należy im się podziw i szacunek za ten wyczyn, ale szkoda, że ta nowa płyta jest niestety taka słaba i nijak nie nawiązuje do pierwszych genialnych płyt zespołu...
Amerykańce lubią takie skaczące gówna te wszystkie Korny, Limb Bizkity, Linkin Parki i generalnie chłopaków skaczących na scenie w szerokich portach więc nowa płyta idealnie się wpasowała w klimat.

Powiadasz sukces w USA, no brawo w takim razie jak nazwać to co osiągnął Behemoth ?
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#42

Post Vortex » 2 lata temu

@Hajasz skończ te porównania z Kornami limpami itp. muza nie jest najwyższych lotów jak dla mnie też, co szerzej sprecyzowałem troszkę wyżej, ale stawianie obok siebie tych zespołów pod kątem muzycznym to czysta głupota......
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#43

Post Hajasz » 2 lata temu

Wujek czego się rzucasz skoro taka jest prawda niestety brutalna. Z death metalem muzyka Decapitated nie ma już nic wspólnego !!!

To tylko takie mydlenie oczu, że stare logo, że mocny tytuł i prowokująca okładka skoro muzycznie można pojechać w trasę z kornami i nikt się nie obrazi a na pewno nie Vogg, którego ewidentnie ciągnie w stronę mainstreamu takiego, który kiedyś pozwolił odnieść sukcesy Soulfly i innym zespolikom, które lubią poskakać po scenie.

Kończąc oznajmiam, że nie mam szacunku to wielkich nazw, które z płyty na płytę brną w stronę popeliny i stadionowego show. Decapitated stracili w moich oczach i uszach wszystko to za co dałbym się zabić przy dźwiękach Organic Hallucinosis.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#44

Post Zsamot » 2 lata temu

Ostatni album nie jest zły, nie jest też dobry. Po prostu szybko wlatuje i znika. Poprzedni album i wcześniejszy jednak miały ten ładunek emocji nieco lepiej przekazany.

A tak... leci sobie- fajny tytuł i okładka!- i... włącza stop idę do lodówki po piwo i nawet nie wiem, gdzie byłem... 3 czy 7 utwór...

Gratuluję kapeli sukcesów. I spełniania się. Nie ma przymusu słuchania i zakupu, to i nie narzekam. ;) Wydam kasę na inne płyty.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#45

Post Vortex » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Wujek czego się rzucasz skoro taka jest prawda niestety brutalna. Z death metalem muzyka Decapitated nie ma już nic wspólnego !!!

To tylko takie mydlenie oczu, że stare logo, że mocny tytuł i prowokująca okładka skoro muzycznie można pojechać w trasę z kornami i nikt się nie obrazi a na pewno nie Vogg, którego ewidentnie ciągnie w stronę mainstreamu takiego, który kiedyś pozwolił odnieść sukcesy Soulfly i innym zespolikom, które lubią poskakać po scenie.

Kończąc oznajmiam, że nie mam szacunku to wielkich nazw, które z płyty na płytę brną w stronę popeliny i stadionowego show. Decapitated stracili w moich oczach i uszach wszystko to za co dałbym się zabić przy dźwiękach Organic Hallucinosis.
@Hajasz ja tu ostatni do jakiegokolwiek rzucania się ;) Oczywiście, że Decpaitated to nie jest już death metal, ale nie jest też nu metal, a jeżeli tak twierdzisz to poproszę o konkretne przykłady, bo ja tam podobieństw do wymienionych przez Ciebie kapel nie widzę. Podkreślam słowo MUZYCZNE PODOBIEŃSTWA, bo to że ubierają krótkie szerokie portki nie robi z nich Korna w moich oczach oczywiście. Pozdro Wujek :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 669
Rejestracja: 2 lata temu

#46

Post Blind » rok temu

Ej, a słyszeliście jaka afera? Zatrzymali ich w Stanach, bo niby jakąś laskę przetrzymywali :v Gang świeżaków.

http://muzyka.onet.pl/metal/polska-grup ... usa/gtmqy3
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#47

Post Wędrowycz » rok temu

Trochę komediowa sytuacja, choć zapewne chłopakom do śmiechu nie jest. Podejrzewam, że dziewczyna chce od nich hajs wyłudzić, ewentualnie to jakaś fanka, której nie chcieli bzyknąć czy cóś i teraz się odgrywa. Shit happens, choć w przypadku Decapitated wygląda to na jakieś fatum nad kapelą, wiecznie przejebane, jak nie wypadki i śmierci członków kapeli, to takie coś.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2579
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#48

Post Vexatus » rok temu

Skoro ich zapuszkowali i czekają na przewiezienie do innego stanu to sprawa może być dość poważna i jeszcze nie wiadomo co z tego wszystkiego wyniknie.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 754
Rejestracja: 2 lata temu

#49

Post dj zakrystian » rok temu

Pewnie to zemsta za to, że już nie grają death metalu a serio, to coś mnóstwo problemów ma ta kapela, mimo sukcesów na listach w juesej.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#50

Post Ryszard » rok temu

A może są winni?

Żeby tylko jakiś minister się nie wychylał za wcześnie jak to miało miejsce w przypadku pobitego biedaczka kibica-patrioty.

http://www.blabbermouth.net/news/decapi ... r-concert/

Chłopaki są z Polski, dosyć popularni. Nie mam powodów aby z góry zakładać ich winę czy jej brak.

Jak się dyma to wpierw się myśli
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.

Wróć do „Death Metal”