"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Death

#51

Post Blind » 2 lata temu

A słyszała Panna kiedyś "Obscura" od Gorguts? Materiał wydany w 1998, a nagrany był dużo wcześniej, tylko nie miał im kto tego wydać. Tam to dopiero jest skomplikowane death metalowe granie. Death i melodyjki z ostatniej płyty brzmi przy tym jak kołysanka dla dzieci przy ryku lwa. Do tytułowego utworu ogarniałem kiedyś taby i aż za głowę się złapałem. Prędzej bym sobie ręce połamał niż dał radę zagrać te połamane riffy.

Tagi:
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 2 lata temu

#52

Post tomder » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
A słyszała Panna kiedyś "Obscura" od Gorguts? Materiał wydany w 1998, a nagrany był dużo wcześniej, tylko nie miał im kto tego wydać. Tam to dopiero jest skomplikowane death metalowe granie. Death i melodyjki z ostatniej płyty brzmi przy tym jak kołysanka dla dzieci przy ryku lwa. Do tytułowego utworu ogarniałem kiedyś taby i aż za głowę się złapałem. Prędzej bym sobie ręce połamał niż dał radę zagrać te połamane riffy.
Ty jesteś jakiś wolno myślący chyba. Przecież wyżej napisane było, że na siłę nikt nie karze Ci Death słuchać. A udowadnianie wyższości Morbid Angel nad Death jest po prostu głupie, tak samo jak wyższość Gorguts nad ostatnim lp Death. Wszystkie kapele mają swoje miejsce w historii death metalu i nikt im tego nie odbierze.

Spierdalaj Korna słuchać bo do tego się nadajesz-najlepiej.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#53

Post Ryszard » 2 lata temu

Istnieje więcej powodów by napierdalać na samego Czaka niż na jego zespół. A fiutem jednak był czy bywał częściej niż przeciętnie. Co prawda kilka płyt bardzo lubię, jednak nie na tyle żeby defa tutaj bronić. Na poprzednim forum wstawiłem pytanie i chyba nawet ankietę pt. MA czy D i jakoś nikt się nie przypierdalał... Może dlatego że wyrasatłem z muzyki School-Dinnera ze 20 lat a dzisiejsza młodzież... ehhh gugle, jutub i nie ma bata ze czegoś nie zna. Ba, od lat już nie słucha. I tak w co drugim wątku.

Nie rozumiem też dlaczego nie można porównywać jednego z drugim... a niby kto zabroni? Można zrezygnować z wypowiadania się nt temat

I chuj że każda z pierwszych kapel deathowych grała inaczej. Jakoś nikogo nie boli kilka epitetów pod adresem zaslugujących na jechanie po ryju Massacre czy M. Creation....

Death to żadna świętość. A Czakowi chuj w trumnę, O!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 2 lata temu

#54

Post tomder » 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu

Nie rozumiem też dlaczego nie można porównywać jednego z drugim...
bo nie :mrgreen: i dlatego, że:
Ryszard pisze: chuj że każda z pierwszych kapel deathowych grała inaczej.
i nie tylko dlatego, poczytaj posty powyżej i posty blind, może zrozumiesz ;)
Ryszard pisze: Death to żadna świętość. A Czakowi chuj w trumnę, O!
Ogólnie ja już nie słucham Death, Morbid Angel, wszystkich tych Slayerów więc chuj im w dupę 8-)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#55

Post Blind » 2 lata temu

tomder pisze:
2 lata temu
Blind pisze:
2 lata temu
A słyszała Panna kiedyś "Obscura" od Gorguts? Materiał wydany w 1998, a nagrany był dużo wcześniej, tylko nie miał im kto tego wydać. Tam to dopiero jest skomplikowane death metalowe granie. Death i melodyjki z ostatniej płyty brzmi przy tym jak kołysanka dla dzieci przy ryku lwa. Do tytułowego utworu ogarniałem kiedyś taby i aż za głowę się złapałem. Prędzej bym sobie ręce połamał niż dał radę zagrać te połamane riffy.
Ty jesteś jakiś wolno myślący chyba. Przecież wyżej napisane było, że na siłę nikt nie karze Ci Death słuchać. A udowadnianie wyższości Morbid Angel nad Death jest po prostu głupie, tak samo jak wyższość Gorguts nad ostatnim lp Death. Wszystkie kapele mają swoje miejsce w historii death metalu i nikt im tego nie odbierze.

Spierdalaj Korna słuchać bo do tego się nadajesz-najlepiej.
A Ty lepiej zajrzyj do słownika ;) Co, na masterfulu Cię nie chcieli to wróciłeś do nas?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2761
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#56

Post Vexatus » 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Istnieje więcej powodów by napierdalać na samego Czaka niż na jego zespół. A fiutem jednak był czy bywał częściej niż przeciętnie.
Rozwiniesz to jakoś?
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#57

Post Blind » 2 lata temu

Pomimo obecności agresywnego użytkownika forume po napisaniu przeze mnie odpowiedzi, nie doczekałem się kontrataku, więc dorzucę jeszcze coś od siebie:

1) Czasowniki "karze" i "każe" mają różne znaczenia. Polecam się z nimi zapoznać, fajna sprawa.

2) Forum to miejsce do głoszenia swoich poglądów, nie rozumiem tutaj bólu dupy (choć to pewnie taka próba ataku za wzniesienie Korna ponad depresyjny black metal) o to, że napisałem tak, a nie inaczej. Ostatnie zdanie to już kompletna żenada. Nie rozumiem jak ktoś, kto ma na karku ponad trzy dychy, może pisać tak dziecinne rzeczy. Nie wiem, może to kwestia kompleksów. Sam żeś słuchał Slipknot, ale oczywiście teraz jesteś poważnym metalowcem: dorobiłeś się gramofonu, wchodzisz na gigi za friko i pstrykasz zdjęcia - jesteś ważną personą!
tomder
Posty: 82
Rejestracja: 2 lata temu

#58

Post tomder » 2 lata temu

@Blind wyluzuj chłopaku i nie bierz tych uwag o Kornie na poważnie.

P.S. Wykasowałem poprzedni post bo nie miał sensu.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#59

Post Ryszard » 2 lata temu

@tomder - Zluzuj i nie obrażaj mi się na młodego @zaślepionego. Młody to fika.

Co do death to można a nawet trzeba krytycznie patrzeć na ich muzykę. Bo niby jaka to dyskusja skoro mamy do czynienia z zaprogramowaną mantrą... Zresztą @deathwhore całkiem niedawno ładnie już to ujął.

@Vexatus Oj niestety wszystkich niusów, wywiadów i detali niestety nie pamiętam. @Hajasz pewnie pisał listy i tajptrejdował z każdym zespołem świata więc pewnie zna temat.

A na serio to Chuck robił wiele problemów zespołom lewej strony ścieżki. Był skoncentrowany na swojej karierze i u szczytu sławy gwiazdorzył niczym ojciec sceny. W kilku wywiadach sto lat temu wyczytałem że nie pomagał, obrażał się i był strasznym egoistą. Samael nie zagrał przez nich na festiwalu (Metalmania?) bo gwiazda wieczoru odmówiła dzielenia sceny z satanistami.... Uogólniam bo naprawdę nie pamiętam szczegółów ale wiele osób gardziło gadem "po trupach do celu" To pamiętam. Coś jak w szkole. Jedni uczyli się lepiej, inni gorzej ale zawsze znalazł się pierdolony kujon konfident dupoliz.

Po śmierci Chucka zaczęło się stawianie krzyża zasług i zapomniano o jego charakterze itp. W sumie metalowcy ogólnie nie patrzą na swoją a raczej jakąkolwiek muzykę ze zdrową perspektywą.

Kurwa, nie lubie metalowców a z Death uwielbiam Human Individual i może Symbolic? Reszta może lecieć z radia...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3127
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#60

Post Hajasz » 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
@Hajasz pewnie pisał listy i tajptrejdował z każdym zespołem świata więc pewnie zna temat.

A na serio to Chuck robił wiele problemów zespołom lewej strony ścieżki. Był skoncentrowany na swojej karierze i u szczytu sławy gwiazdorzył niczym ojciec sceny. W kilku wywiadach sto lat temu wyczytałem że nie pomagał, obrażał się i był strasznym egoistą. Samael nie zagrał przez nich na festiwalu (Metalmania?) bo gwiazda wieczoru odmówiła dzielenia sceny z satanistami....
@Rysiu nie pisałem z każdym zespołem a zwłaszcza z poza Europy. Z Death też nie pisałem ale znam ludzi co pisali i nikt nigdy żadnej odpowiedzi nie dostał.
Może zła karma, może ocean pochłonął a może po prostu Chuck olał ich.

O jego ciężkim charakterze to pewnie może wypowiedzieć się każdy były członek Death. Chuck miał zawsze rację i basta nawet jak nie miał. Zresztą wystarczy spojrzeć na wytwórnie, które wydawały Death poza Nuclear Blast, reszta to amerykańskie labele bo podobno lider Death nie chciał być w żadnej europejskiej wytwórni. Monte Conner z Roadrunner'a też wspominał incydent z Chuckiem, który stawiał warunek albo Death albo Deicide. Monte pozostawił Deicide więc Death wylądował w tak nie lubianej przez niego europejskiej wytwórni. Jakieś zatargi też były z Morbid Angel i Nocturnus ale nie chce mi się wertować wszystkich staroci by to odnaleźć.

Wielbię Human a reszta może nie istnieć.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#61

Post yog » 2 lata temu

Z Morbid Angel to pewnie że Vincent nazista, rasista, ksenofob i szowinista, to samo z Kreatorem mieli w okolicach Covenant/Domination, kolesie z Paradise Lost o jakiejś trudnej wspólnej trasie we 3 kapele wspominali.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#62

Post deathwhore » 2 lata temu

Mnie to zawsze śmieszyło, że się obraził na wszystkich i spierdolił z zakontraktowanej trasy koncertowej, reszta zespołu nie miała w dupie i dokończyli bez lidera :D
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#63

Post Blind » 2 lata temu

Niezły kabaret, nie wiedziałem takich faktów, ale to przez to, że Death mi zwyczajnie zwisa i powiewa. Cieszę się, że Chris po "Scream Bloody Gore" opuścił szeregi Death i poświęcił się Autopsy. Czym dalej w las u Death, tym coraz mniej mi to pasuje. Death metal ma być paskudny, a nie ładny.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#64

Post yog » 2 lata temu

Pierdolisz Blind, death metal nic nie musi, a licytowanie się czy Death czy Gorguts na Obscura jest bardziej skomplikowane, to brzmi jak fani Yngwie Malmsteena wykłócający się, że skoro ich idol gra Beethovena na gitarze, to jest niewątpliwie najwspanialszym gitarzystą wszechczasów. Nie chodzi o prędkości, brutalność ani nic w tym stylu, tylko o to, czy jakaś muza robi na odbiorcy wrażenie. A Death robiło i robi po dziś dzień, także dzięki swojej przystępności, melodyjkom, basowi DiGiorgio, czytelnemu wokalowi Chucka śpiewającemu o jednak nieco poważniejszych kwestiach niż przeciętna kapela gatunku. Dodatkowo teksty to nie jest właśnie jakaś niestworzona filozofia egzystencjonalizmu, tylko ot w miarę proste przemyślenia o świecie i jego problemach, a to też do wielu trafi. Mi kiedyś kumpel mówi, że posłuchał sobie Death, bo mają jakiś kawałek "wolnościowy" i mu się podoba i że fajnie, że takie zespoły też na poważne tematy kminią.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#65

Post Blind » 2 lata temu

Yogi, przecież to są tylko moje przemyślenia. Mam jakąś awersję do Death. Wiele osób podnieca się, że Chuck był najwybitniejszym death metalowym gitarzystą itp., a ja po prostu z tym się nie zgadzam. Nie wnikam, czy ktoś lubi czy nie, chuja mnie to interesuje. Nagrali trochę fajnego materiału, ale żeby od razu stawiać ich na piedestale? Wpływ na gatunek mieli ogromny, tego nie podważam, ale pojawiły się zespoły, które wniosły death metal na wyższy poziom. Takimi zespołami są właśnie Gorguts i Morbid Angel. Młody jestem, może głupi, ale dla mnie to Trey jest geniuszem. W dodatku jest ciekawszą personą. Nigdy chyba nie strzelał fochów, nie odpierdalał szopek. Jest tylko on i gitara. Za to go uwielbiam.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#66

Post deathwhore » 2 lata temu

Dlaczego wszyscy się przypierdalają do biednego Blinda? To aż dziwne, bo piszemy mniej więcej to samo, a do niego kierujecie brzydkie słowa.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#67

Post Blind » 2 lata temu

Ciebie się widocznie boją :D
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 658
Rejestracja: 3 lata temu

#68

Post Epoxx » 2 lata temu

Ja powiem tak pierwszy Death, Leprosy i Human to kawał dobrego metalu. Mam w dupie czy Chuck był wirtuozem, czy był chujem, czy miał wizję. To są udane albumy. Jak pierwszy raz usłyszałem Death to sporo czasu się u mnie powyższe albumy kręciły. Wiadomo z biegiem czasu, gusta się zmieniają, tych albumów już bym nie umiał na co dzień słuchać, ale jak czasami polecą od wielkiego dzwonu to taki scream bloody gore nadal mi sprawia dobrą zabawę. A ogólnie już ktoś pisał, że jakaś moda na narzekanie się zrobiła na kapele co to się kiedyś na nie tak nie narzekało.
if you can find it on the internet, it's not underground.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#69

Post deathwhore » 2 lata temu

O, przepraszam bardzo, ja jeszcze na starym nicku na poprzednim brutal landzie bluzgałem na Death.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 658
Rejestracja: 3 lata temu

#70

Post Epoxx » 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
O, przepraszam bardzo, ja jeszcze na starym nicku na poprzednim brutal landzie bluzgałem na Death.
Spoko, ja to bardziej uogólniłem, lepiej narzekać niż chwalić ostatnio.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2761
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#71

Post Vexatus » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Wiele osób podnieca się, że Chuck był najwybitniejszym death metalowym gitarzystą itp., a ja po prostu z tym się nie zgadzam.
A kto tak twierdzi? Kompletnie się z tym nie zgadzam.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#72

Post deathwhore » 2 lata temu

Epoxx pisze:
2 lata temu
deathwhore pisze:
2 lata temu
O, przepraszam bardzo, ja jeszcze na starym nicku na poprzednim brutal landzie bluzgałem na Death.
Spoko, ja to bardziej uogólniłem, lepiej narzekać niż chwalić ostatnio.
A to prawda, to bardzo słuszne i bardzo zdrowe zjawisko.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2761
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#73

Post Vexatus » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Wiele osób podnieca się, że Chuck był najwybitniejszym death metalowym gitarzystą itp., a ja po prostu z tym się nie zgadzam.
No to zapraszam do dyskusji w tym temacie: viewtopic.php?f=3&t=1026.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3127
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#74

Post Hajasz » 2 lata temu

Death metal miał swojego chimerycznego Chucka a black metal dupka Øystein'a
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#75

Post Blind » 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
A kto tak twierdzi? Kompletnie się z tym nie zgadzam.
Metalowcy, hehz. Sporo przeglądam internety: różnorakie recenzje, jakieś fora i inne tego typu rzeczy i już nie raz spotkałem się z takimi deklaracjami. O dziwo, ta ekscytacja to często jest wśród odbiorców w moim wieku, ale nie tylko. Sporo się napatrzyłem przypadków, gdy ktoś się "woził" w koszulce Death, by za kilka miesięcy nie mieć nic wspólnego z metalem. Głupie to, ale to w dużej mierze spowodowało, że moja awersja rosła. Zbiorowe spuszczanie się nad Czakiem spowodowało chyba mój podświadomy bunt. Oczywiście to nie jest jedyny powód. Głównym jest to, że muzyka na "Symbolic" czy "The Sound of Perseverance" nie pasuje mi. Nie jara mnie taki death metal, tylko odrzuca. Kojarzy mi się ze studentami w swetrach walącymi konia pod gonitwy po gryfie i przesłodzone melodie. Debiut jest spoko, już pisałem. Wtedy to był nieokiełznany death metal: szybki, agresywny i chaotyczny. Potem to wszystko stało się zbyt poukładane, a co za tym idzie - nudne (chodzi tutaj ofc. głównie o ostatnie lata zespołu).
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3127
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#76

Post Hajasz » 2 lata temu

Generalnie należy rozdzielić uwielbienie dla płyt zespołu a uwielbienie dajmy na to lidera jak w przypadku Death. Bo ja na ten przykład bardzo lubię parę płyt Mayhem ale jakbym dorwał na długość łokcia Øystein'a to sam bym zajebał i wyrwał chwasta.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2761
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#77

Post Vexatus » 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
Bo ja na ten przykład bardzo lubię parę płyt Mayhem ale jakbym dorwał na długość łokcia Øystein'a to sam bym zajebał i wyrwał chwasta.
A gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem? Co by było gdyby, to nigdy się nie dowiemy - może na jego, a może na Twoje szczęście.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#78

Post pp3088 » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Vexatus pisze:
2 lata temu
A kto tak twierdzi? Kompletnie się z tym nie zgadzam.
Metalowcy, hehz. Sporo przeglądam internety: różnorakie recenzje, jakieś fora i inne tego typu rzeczy i już nie raz spotkałem się z takimi deklaracjami. O dziwo, ta ekscytacja to często jest wśród odbiorców w moim wieku, ale nie tylko. Sporo się napatrzyłem przypadków, gdy ktoś się "woził" w koszulce Death, by za kilka miesięcy nie mieć nic wspólnego z metalem. Głupie to, ale to w dużej mierze spowodowało, że moja awersja rosła. Zbiorowe spuszczanie się nad Czakiem spowodowało chyba mój podświadomy bunt. Oczywiście to nie jest jedyny powód. Głównym jest to, że muzyka na "Symbolic" czy "The Sound of Perseverance" nie pasuje mi. Nie jara mnie taki death metal, tylko odrzuca. Kojarzy mi się ze studentami w swetrach walącymi konia pod gonitwy po gryfie i przesłodzone melodie. Debiut jest spoko, już pisałem. Wtedy to był nieokiełznany death metal: szybki, agresywny i chaotyczny. Potem to wszystko stało się zbyt poukładane, a co za tym idzie - nudne (chodzi tutaj ofc. głównie o ostatnie lata zespołu).
Bierze się to z tego, że Death gra dość przystępnie dla ludzi nie siedzących w death metalu. Znaczy, nadal jest to death metal ale nie ma tej gore`owej otoczki, wokale nie są "wymiotami", a gitary mają progresywno-thrashowe zacięcie. To przyciąga ludzi którzy normalnie nie przepadają za tym bardziej wulgarnym death metalem. I to jest spoko, bo czemu nie, ja sam mam kilka gatunków z których bardziej lubię te przystępniejsze rzeczy.

Drugim powodem jest popularność kapeli, tak samo w dyskusjach o black metalu masz ten sam zestaw nazw. I tak np. dla wielu ludzi Emperor to najlepszy black, bo bardziej przyswajalny, cywilizowany i nie o szatanie(pomijam wartość muzyczną bo nie nad tym się rozwodzę).

Nie ma się chyba o co spinać, że w ogólnym rozrachunku bardziej wychwalane są kapele znane i przystępniejsze.
Bo ja na ten przykład bardzo lubię parę płyt Mayhem ale jakbym dorwał na długość łokcia Øystein'a to sam bym zajebał i wyrwał chwasta.
Obrazek

Fakt, aż chce się ryj obijać :D Na ścianie same dobre death metalowe płyty(jak to? przecież tam nie lubili DM :D)
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#79

Post yog » 2 lata temu

Death jeszcze ma taką nazwę w ogóle śmieszną, że małolat sobie pewnie myśli, że cały ten death metal to od nazwy tego zespołu musi być. Marketingowo strasznie szybko dociera, bardzo szybko zapada w pamięć i nawet nie słuchasz metalu i się będziesz zastanawiał co to jest to death. Są ludzie nazywający cały metal Metalliką, to i death metal pewnie jest przez niektórych utożsamiany wyłącznie z tą jedną kapelą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3127
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#80

Post Hajasz » 2 lata temu

Akurat nazwa to jedna z lepszych. Trafić lepiej się nie dało.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
pro
Master Of Reality
Posty: 286
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#81

Post pro » 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Dlaczego wszyscy się przypierdalają do biednego Blinda? To aż dziwne, bo piszemy mniej więcej to samo, a do niego kierujecie brzydkie słowa.
Podoba Ci się?

Death jest w chuj dobry, oryginalne, rozpoznawalne po pierwszych bzykach gitarach Chucka. Jest sporo kapel, które grają na modłę Death. Po co? Bo Death jest w chuj dobry, oryginalny, rozpoznawalny po pierwszych bzykach gitarach Chucka. A poważnie, koleś już nie żyje blisko 16 lat, a gada się o nim jak i o Death wszem i wobec. Tutaj też, jak widać. Na starym forum było zapisanych 20 stron. Death to jedna z najważniejszych kapel death metalowych, bez względu na wiek słuchacza. Gorguts czy Obcura, nie zgromadzi tyle bydła na koncercie, co Death to All...bez Chucka. W ogóle, głupie te porównania.
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#82

Post Fingolfin » 2 lata temu

Ja, pomimo upływu czasu, cały czas chętnie wracam do Death. Do "Human" łykam wszystko bez zbędnego zastanawiania się. ITP i "Symbolic" mniej mi podchodzą, ale i na nich znajduję utwory, które za każdym razem cieszą. TSoP to trochę inna bajka, ale cieszy na równi z pierwszą czwórką, więc też bez znużenia materiałem mogę słuchać i odtwarzać.

I nie mogę się nie zgodzić z @pro. Death jest oryginalny, rozpoznawalny i o jego klasie świadczy ilość naśladowców, którzy próbują kopiować lub wzorować się na dorobku tej kapeli. Jaki sam Chuck był to mnie mało obchodzi, bo jest to temat o muzyce jaką tworzył pod szyldem Death, a nie czy dobry synuś z niego był.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#83

Post Blind » 2 lata temu

pro pisze:
2 lata temu
Death to jedna z najważniejszych kapel death metalowych, bez względu na wiek słuchacza. Gorguts czy Obcura, nie zgromadzi tyle bydła na koncercie, co Death to All...bez Chucka. W ogóle, głupie te porównania.
Czyli jak Bring me the Horizon zgromadzi więcej "bydła" na koncercie niż np. Black Sabbath, to znaczy, że BMTH>>>BLACK SABBATH? Do dupy z czymś takim :v
Co mają dane statystyczne frekwencji koncertowej do wpływu na rozwój gatunku? Stricte muzycznie to mi się wydaje, że jednak taka "Obscura" wprowadziła więcej innowacji i pchnęła ten gatunek dalej niż przepitolone "The Sound of Perseverance" Wiesz czemu te Twoje dane są takie, a nie inne? Bo Death to prosta muzyka w kwestii odbioru.
A co to ta Obcura? :shock:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#84

Post yog » 2 lata temu

To literówka, Obscura to taka niemiecka kapela :P

Ilość na koncercie to nie jest jakiś perfekcyjny wyznacznik, ale jakby nie patrzeć świadczy o jakimś rozgłosie, czyli w przypadku niszowej muzyki często się opiera na poczcie pantoflowej, tj. tym jak się ludziom podoba. W przypadku Death pewnie akurat też promocja jakiegoś MTV itp zrobiła swoje, a akurat ich późniejszy okres to jest właśnie dość marketingowy death metal, bo nie chamskie gore, tylko jakieś około-intelektualne, przyjmijmy, tematy, więc można wprowadzać za ich sposobem ten niszowy gatunek na salony. Już samą tą promocją zespół dla muzyki metalowej zrobił sporo dobrego, nawet jeśli Chuck był rzeczywiście chujem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#85

Post Blind » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
To literówka, Obscura to taka niemiecka kapela :P
Wiem, zgrywałem się tylko i dziwiłem, bo przecież chyba nie było mowy o tym nic nie znaczącym zespole :p
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2761
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#86

Post Vexatus » 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Fakt, aż chce się ryj obijać :D Na ścianie same dobre death metalowe płyty(jak to? przecież tam nie lubili DM :D)
Dobrze, że Kraftwerk nie powiesił.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#87

Post Pioniere » 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
pp3088 pisze:
2 lata temu
Fakt, aż chce się ryj obijać :D Na ścianie same dobre death metalowe płyty(jak to? przecież tam nie lubili DM :D)
Dobrze, że Kraftwerk nie powiesił.
Za to wisi Godflesh :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#88

Post yog » 2 lata temu

@Blind tak mi się przypomniało, ostatnio widziałem jak LeMay z Gorguts mówił, że Possessed nie dało rady i dopiero gitara Chucka zmusiła go zaopatrzenia się we własną i założenie kapeli, zresztą - jak mi się nie jebie jakoś zupełnie - na Erosion of Sanity duuużo Death słychać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#89

Post Blind » 2 lata temu

Nie przeczę, że Death nie był ważnym zespołem, ale uważanie Chucka za największego geniusza w death metalu, to dla mnie trochę małe nieporozumienie. Jak dla mnie to wszystko zaczęło się na Seven Churches.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#90

Post Nucleator » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Nie przeczę, że Death nie był ważnym zespołem, ale uważanie Chucka za największego geniusza w death metalu, to dla mnie trochę małe nieporozumienie. Jak dla mnie to wszystko zaczęło się na Seven Churches.
Ale ktoś tak napisał w ogóle o tym geniuszu, bo nie przypominam sobie kto? Największy na pewno nie, ale gitarzystą był jednym z najlepszych. A kompozycyjne jest na pewno lepszy niż ci wszyscy tech deathowcy jak choćby Obscura, do której tak Death porównujesz :D Takie płyty jak Omnivium czy Cosmogenesis to przerost formy nad treścią i nie umywają się do Symbolic czy Spiritual Healing.

@down - piję do wcześniejszych postów :)
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2017, 21:39 przez Nucleator, łącznie zmieniany 1 raz.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#91

Post deathwhore » 2 lata temu

No chyba jednak nie chodziło o zespół Obscura...
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#92

Post yog » 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Nie przeczę, że Death nie był ważnym zespołem, ale uważanie Chucka za największego geniusza w death metalu, to dla mnie trochę małe nieporozumienie. Jak dla mnie to wszystko zaczęło się na Seven Churches.
No to ja ci podaję tylko opinię samego Lemay'a, bo on właśnie tak uważa - że to największy geniusz w death metalu :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2701
Rejestracja: 3 lata temu

#93

Post deathwhore » 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
Blind pisze:
2 lata temu
Nie przeczę, że Death nie był ważnym zespołem, ale uważanie Chucka za największego geniusza w death metalu, to dla mnie trochę małe nieporozumienie. Jak dla mnie to wszystko zaczęło się na Seven Churches.
Ale ktoś tak napisał w ogóle o tym geniuszu, bo nie przypominam sobie kto? Największy na pewno nie, ale gitarzystą był jednym z najlepszych. A kompozycyjne jest na pewno lepszy niż ci wszyscy tech deathowcy jak choćby Obscura, do której tak Death porównujesz :D Takie płyty jak Omnivium czy Cosmogenesis to przerost formy nad treścią i nie umywają się do Symbolic czy Spiritual Healing.

@down - piję do wcześniejszych postów :)
No właśnie we wcześniejszych postach tylko pro pisał o zespole Obscura.

Blind o takiej płycie.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#94

Post Blind » 2 lata temu

^
Tak jest, ja takiego death metalu jak gra ZESPÓŁ Obscura nie słucham.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#95

Post yog » 2 lata temu

Prawilnyś.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#96

Post Blind » 2 lata temu

Yogi, czym są takie uszczypliwe komentarze przy rzekomym pierdoleniu z tematu o Decapitated? Większy spam robisz niż my wszyscy z tamtego tematu razem wzięci.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2515
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#97

Post TITELITURY » 2 lata temu

W death metalu szukam szaleństwa, wkurwienia, obłędu..
Słyszę ten obłęd, kiedy Chuck wrzeszczy SCREAM ! BLOODY ! GORE ! , ale to tylko subiektywne odczucie. Natomiast istnieje obiektywna miara wartości danego zespołu, a jest nią wpływ jaki wywarł na tych, którzy tworzyli później. I tutaj z pewnością można postawić MA obok D.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 796
Rejestracja: 3 lata temu

#98

Post dj zakrystian » 2 lata temu

TITELITURY pisze:
2 lata temu
W death metalu szukam szaleństwa, wkurwienia, obłędu..
Słyszę ten obłęd, kiedy Chuck wrzeszczy SCREAM ! BLOODY ! GORE ! , ale to tylko subiektywne odczucie. Natomiast istnieje obiektywna miara wartości danego zespołu, a jest nią wpływ jaki wywarł na tych, którzy tworzyli później. I tutaj z pewnością można postawić MA obok D.
No zdecydowanie można, zKolei Czak zapewne z czasem stał się zgorzkniałym i zawistnym człowieczkiem, czyli to też pasuje do stereotypu typowego metalucha, któremu udało się osiągnąć coś więcej w życiu, niż tylko zrywania eternitu z dachów, albo pracy na taśmie. To już głębsze rozkminy, jednak tak to widzę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#99

Post yog » rok temu

@Ryszard ogarnij, co się w tym temacie wyprawia (na pierwszej stronie np.), jakie posty losowe się tu przewijają o jakimś Condor i innych thrashach. Założę się, że przenosiłeś jakieś posty z młodych wilków i chciałeś wybrać dział death, a nie kapelę Chucka :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10890
Rejestracja: 3 lata temu

#100

Post yog » rok temu

Obawiałem się, że będzie laurka ten tegoroczny dokument Death By Metal, ale jednak chyba całkiem wiarygodnie to wszystko wygląda, a wspominki panów interesujące.

Z Chucka nieźle aspołeczny pojeb był (po 37 minutach to mówię):



Edit: Większość obejrzane, wspaniały tekst jak to chłopaki zagrali Zombie Ritual do pustego klubu w Niemczech, bez Chucka, bo ich w to Benediction wkręciło, a ten jebany się obraził jakby go okradli i że jak się tak zachowują to "you're conjuring a dick". Znaczy się chociaż wiedział, że fiut z niego ;) Ogólnie to tak 110 minut o tym, że z Chucka był fiut :)

@Ryszard posprzątaj po sobie wątek!
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”