"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Misery Index

#1

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Obrazek
Zespól death/grindowy powstały w 2001 r. w Baltimore (stan Maryland). Lider zespołu przez dekadę współtworzył Dying Fetus, a pozostali członkowie powiązani są z takimi projektami/zespołami jak Pig Destroyer, Fulgora czy tez Criminal Element.

Obrazek
Skład:
Jason Netherton - Bass, Vocals (2001-present) Asphalt Graves, Quills, ex-Damnation, ex-Dying Fetus
Adam Jarvis - Drums (2004-present) Asthma Castle, Fulgora, God Enslavement, Pig Destroyer, Scour, ex-Criminal Element, ex-Hate Eternal (live), ex-All Will Fall
Mark Kloeppel - Guitars, Vocals (2005-present) Cast the Stone, Scour, ex-Criminal Element
Darin Morris - Guitars (2010-present) ex-Criminal Element, ex-Autumn Dawn
▼ Byli muzycy
Kevin Talley - Drums (2001-2002, 2004) Busted Guts, Embrace the Dawn, Feared, Grot, Martyred, Nothnegal, Sylencer, The Art of Hate, Dååth, ex-Horror of Horrors, ex-Castrofate, ex-Consumned, ex-Decrepit Birth, ex-Dying Fetus, ex-Implore, ex-Six Feet Under, ex-Snipers of Babel, ex-Suffocation, ex-Them, ex-WretchedPain, ex-Absence of the Sacred (live), ex-Battlecross (live), ex-Cattle Decapitation (live), ex-DevilDriver (live), ex-Hate Eternal (live), ex-M.O.D. (live), ex-The Black Dahlia Murder (live), ex-The Red Chord (live), ex-Chimaira, ex-Worlds Divide, ex-All the Way to the Bank, ex-Knuckle Deep
John "Sparky" Voyles - Guitars (2001-2010) Fulgora, ex-Sadistic Torment, Strong Intention, ex-Criminal Element, ex-Dying Fetus, ex-M.O.D., ex-Destroy the Reviled, ex-Fear of God, ex-Knuckle Deep
Mike Harrison - Guitars, Vocals (2001-2002) Kommissar, ex-Autumn Dawn, ex-Cadaver Symposium, ex-Mainframe, ex-Pessimist (live), ex-Psychotogen, ex-Sadistic Torment
Matt Byers - Drums (2002-2004) ex-Covenance, ex-Severed Head
Bruce Greig - Guitars (2002-2003) Covenance, Together We Fall, ex-Dying Fetus, ex-Eternal Ruin
Dyskografia:
2001 - Overthrow [EP]
2002 - Created to Kill [split]
2002 - Misery Index / Commit Suicide [split]
2003 - Structure of Lies / Misery Index [split]
2003 - Retaliate
2004 - DVD Vol. 1 [video]
2004 - Dissent [EP]
2006 - Conquistadores / Untitled [split]
2006 - Discordia
2007 - Hang Em High [EP]
2008 - Ruling Class Cancelled [split]
2008 - Dead Sam Walking [kompilacja]
2008 - Traitors
2010 - Pulling Out the Nails [kompilacja]
2010 - Heirs to Thievery
2011 - Thus the Beast Decapitated / Siberian [split]
2013 - Live in Munich [live]
2014 - The Killing Gods
2015 - Primitive Future [single]
2018 - I Disavow [single]
2018 - Siberian [single]





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Misery_Index/2417
BC: https://miseryindex.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#2

Post Vortex » 2 lata temu

Dla mnie klasa sama w sobie. Każdy ich album to majstersztyk wpierdolu.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Czit » 2 lata temu

Zespół z perfekcyjną dyskografią tak na prawdę. Wszystkie albumy bardzo wysokich lotów, przemyślane i dopięte na ostatni guzik. w tym roku ma wyjść coś nowego. Będzie Misery Index vs Dying Fetus :)
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#4

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Jakoś ostatniej płyty nie widziałbym wśród perfekcyjnych. Moim zdaniem to po prostu dobry death metalowy album. Cieszy mnie info o nowej płycie, znasz może więcej szczegółów?
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Czit » 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:Jakoś ostatniej płyty nie widziałbym wśród perfekcyjnych. Moim zdaniem to po prostu dobry death metalowy album. Cieszy mnie info o nowej płycie, znasz może więcej szczegółów?
Tylko wzmianki na facebooku, nic więcej.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#6

Post CzłowiekMłot » rok temu



Nowy kurwa zajebisty kawałek! Jeśli cała płyta będzie na ty poziomie to rozjebią mnie jak przed laty. Powrót do klimatów z "Traitors"...
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Czit » rok temu

Świetny numer. Bardzo urozmaicony. Są szybkie tempa, fajne zwolnienia, kupa dobrych riffów i bardzo dobry wokal. Dokładnie - tylko czekać na nowy album.
Chłopaki teraz wydają płyty w dość dużym odstępie czasowym, ale słychać, ze tu jest jakiś głęboki pomysł i koncepcja, że wiedzą co chcą grać.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#8

Post Wędrowycz » rok temu

Od co najmniej 10 lat nie słuchałem Misery Index, natomiast kiedyś strasznie podobały mi się "Retaliate" i "Dissent", dlatego z ciekawością odpaliłem dziś po tak długiej przerwie "Dissent" sprawdzić jak mi teraz podejdzie. Nieco jednak moje gusta uległy przez te lata zmianie, bo choć dalej mi się podoba, to jednak już niespecjalnie moje rejony muzyczne. Żywiołowy deathgrind, z mocno wtórnymi partiami gitarowymi, całkiem przyjemną solóweczką, świetnie brzmiącymi (najlepszy element tej epeczki) garami wysuniętymi zresztą w miksie na pierwszy plan i dość standardowymi wokalami. Kiedyś jednak zdecydowanie bardziej mi taka muzyka robiła.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#9

Post CzłowiekMłot » rok temu

Właśnie te wspomniane przez ciebie gary i brutalna prostota były siłami napędowymi tego zespołu. Z każdym kolejnym materiałem MI oddalało się od tych korzeni, by po "Traitors" stać się bardziej death metalowym niż grndowym zespołem. Nie ukrywam, że z nowym materiałem wiąże ogromne nadziej na powrót do tego co u nich najlepsze. Niestety na nowości będziemy musieli jeszcze poczekać, bo nagrywki trwają, a album ma się ukazać dopiero w marcu przyszłego roku...
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#10

Post Wędrowycz » rok temu

Gary są miodne totalnie, na moich słuchawkach na odpowiedniej głośności rozjebały elegancko. Powiem szczerze, że lubię jak gary są odpowiednio wysoko ustawione w miksie, ale rzadko się to zdarza, bo przeważnie w ten sposób zagłuszają pracę gitar. W przypadku Misery Index jednak osiągnęli odpowiedni balans.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#11

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Premiera szóstej dużej płyty amerykanów odbędzie się ósmego marca 2019:

Obrazek

1. Universal Untruths 02:35
2. Decline and Fall 04:36
3. The Choir Invisible 04:26
4. New Salem 03:24
5. Hammering the Nails 03:46
6. Rituals of Power 05:20
7. They Always Come Back 05:08
8. I Disavow 04:21
9. Naysayer 02:26
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Czit » 8 mies. temu

Całkiem ciekawa okładka. Nic tylko wyczwkiwać z niecierpliwością na nowe dzieło.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Molotow 666
Master Of Reality
Posty: 256
Rejestracja: rok temu

#13

Post Molotow 666 » 8 mies. temu

Bardzo udana grafika do nowego albumu... Pasuje dopilnować tej nowości...
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post Czit » 8 mies. temu



I kurwa zaorane!
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#15

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Dalej jest tak jak wyżej napisałem, że przestały to być moje klimaty muzyczne, ale mimo to szanuję, bo panowie w tańcu się nie pierdolą. Nakurwiają zdrowo, jest chwytliwie, bardzo szybko i precyzyjnie. Może nawet sprawdzę tego pełniaka z ciekawości.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2407
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#16

Post TITELITURY » 8 mies. temu

Metal jak metal, death więc nudny, ale jak kiedyś u nas grali, to przedtem był "wegański bufet", więc kapela dla mnie już na starcie stracona. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Seryjnie? Jak tak to i u mnie wiele stracą, bo ja mięsożerca na 100%.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post Czit » 7 mies. temu



Nowy - tytułowy numer. Ale to jest kurwa dobre!
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#19

Post CzłowiekMłot » 7 mies. temu

Ostatni album, choć dobry, był zbyt blisko death metalu. Brakowało na nim takiej agresji i klimatycznych zagrywek jak w zaprezentowanych utworach. Czuć tu również dodatkowa szczyptę starego grindowania, więc tym spokojniejszy czekam na nówkę. Najgorszy z tej trójki wydaje się "New Salem".
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#20

Post Zsamot » 7 mies. temu

Obejrzane powyższe. ;) No to jestem spokojny. nie mam sentymentu do wcześniejszych nagrań,. zatem ten poziom mieszania się stylu dm/grind mi całkowicie pasuje. A czy jedzą i co jedzą raczej mnie nie interesuje, bo nie prowadzę kroniki towarzyskiej. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post Czit » 6 mies. temu



Nowy wałek. Najlepszy jak dotąd moim zdaniem.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#22

Post CzłowiekMłot » 6 mies. temu

No nieźle dają. Kawalek dobry ze wscieklymi wokalami jakie lubię w takim graniu, ale już niebawem wyjdzie album to i studze emocje.
Tak, jestem sceptyczny, bo ostatnie Dying Fetus też mialo mną pozamiatac.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#23

Post Hajasz » 5 mies. temu

Misery Index wydał nowy album i to jedyna wiadomość, warta odnotowania. Płyta zachowawcza do bólu. Z daleka jebie stylem Season Of Mist i to tym strasznie chujowym wałkowanym gdzieś od 2017 roku. W porównaniu do poprzedniej wyśmienitej płyty ten album to po prostu zwykła płyta z ciężkim metalem. Posłuchać można ale wszystko na jedno kopyto. Ja odpadłem.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post Czit » 5 mies. temu

Bardzo podoba mi się "Rituals Of Power". Faktycznie jak mi Pioniere pisał chłopaki porzucili bardziej brutalne i szalone death/grindowe granie na rzecz bardziej technicznej muzy. Niemniej jednak bardzo udanej, przemyślanej i umiejętnie zagranej. Jest tam sporo do ogarnięcia i po kilku tylko odsłuchach ciężko powiedzieć coś więcej. Płyta mnie niemniej jednak wciąga i chce się ją rozbierać na czynniki pierwsze.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#25

Post CzłowiekMłot » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
Posłuchać można ale wszystko na jedno kopyto.
Początkujący słuchacze mogą odnieść właśnie takie wrażenie.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post Pioniere » 5 mies. temu

Ostatni numer z "Rituals Of Power" zdecydowanie najlepszy - szkoda, że cała płyta nie jedzie na podobnym późno-napalmowym feelingu.
Nawet niezłe wypadły im te przeróbki z wydania de luxe - Wasting Away (Nailbomb) im się udał.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#27

Post Hajasz » 5 mies. temu

Pioniere pisze:
5 mies. temu
Ostatni numer z "Rituals Of Power" zdecydowanie najlepszy - szkoda, że cała płyta nie jedzie na podobnym późno-napalmowym feelingu.
Nawet niezłe wypadły im te przeróbki z wydania de luxe - Wasting Away (Nailbomb) im się udał.
Dokładnie tak jest. Oba covery z wersji full wypas fajne. Płyta w cholerę sztampowa, bez pomysłów, klasyczny średniak. Album tylko dla tych co wierzą, że dostali kawał zajebistej muzyki.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 248
Rejestracja: rok temu

#28

Post Astral » 5 mies. temu

Bardzo nijaki i zachowawczy album. Brzmienie gitar jest ok, ale w niczym to nie pomaga, skoro piosenki są bardzo nijakie i jakoś nie chce się ich drugi raz słuchać. Mam wrażenie, że chyba chcą wypłynąć do większego grona ludzi. Szkoda.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#29

Post Vortex » 4 mies. temu

Ja zapisuję się do zwolenników nowego albumu. Faktycznie zwierzęca dzikość może odeszła na dalszy plan, ale wydaje mi się że trzeba być głuchym , żeby nie usłyszeć tutaj klasy muzyków i ich kunsztu instrumentalno-kompozytoeskiego. Technicznie to tutaj cały czas jest najwyższa półka, mi się podoba ten album.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#30

Post CzłowiekMłot » 4 tyg. temu



Klasyczne, koncertowe wideo do kawałka nr 5. Nie rozumiem zarzutu o puszczaniu oka do szerszego grona odbiorców. Muzyka tych panów zawsze była stosunkowo prosta i przebojowa jak na death grindowe standardy przystało. Teraz są znów bardziej grind, ciekawych zagrywek nie brakuje, sporo tu agresji itd.
Album na poziomie najlepszych dokonań MI.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post Pioniere » 4 tyg. temu

Może dlatego ktoś tak napomknął, bo wcześniej było więcej death/grind-owego brudu, brutalności, a teraz więcej takiej hardcore-owej przebojowej skoczności, co można potraktować, jako takie wyjście w stronę szerszej publiki - mnie obie wersje ich grania pasują. Ostatnio solidnie przekatowałem ponownie Rituals of Power i wrócę niedługo zapewne, gdyż pasuje mi tan album do marszu - tuż po premierze zabierałem na spacer dość często.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#32

Post Wędrowycz » 4 tyg. temu

Odpaliłem "Rituals Of Power" zachęcony poniższym klipem, bo mi się spodobał i tak całościowo już wypadło tak sobie, nie jest to gówno, ale też nie jest dobrze, bo nie porwało mnie zupełnie. Przeleciało sobie, trochę potupałem nogą, trochę pogibałem się z córką na rękach w rytm, ale finalnie to za mało dla mnie, chyba że tak jak wyżej pisałem po prostu takie granie już mi nie wchodzi obecnie tak jak kiedyś.
Napewno jak ktoś lubi klimaty grindcore i przy tym hardcore to powinno mu podejść spokojnie, bo mamy tu elementy jednego i drugiego gatunku. Stąd nie dziwię się @Pioniere, że Tobie weszło bez problemów.
Odium Humani Generis

Wróć do „Death Metal”