"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 235
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Bloodbath

#1

Post Arson » 2 lata temu

Obrazek
Bloodbath - deathmetalowy "superprojekt" powołany do życia podczas jednego wieczoru 1998 roku w Sztokholmie, kiedy to grupa przyjaciół (Mikael Åkerfeldt, Anders Nyström, Jonas Renkse i Dan Swanö) postanowiła zacząć grać death metal w stylu Entombed, łącząc go z wpływami kapel z Florydy.

W pierwotnym składzie udało im się nagrać EP-kę Breeding Death oraz debiutancki album Resurrection Through Carnage, a oba te wydawnictwa są moimi faworytami w dorobku tej "supergrupy". Być może dlatego, że walą klasyczną szwedzizną (przyodzianą w dość nowoczesne brzmienie) wyczuwalną na kilometr, a być może dlatego, że to wysokiej jakości materiały. W 2003 roku Bloodbath opuścił Åkerfeldt, chcąc skupić się na swoim głównym zespole, czyli Opeth.

Miejsce Mikaela zajął Peter Tägtgren, znany z Hypocrisy, co poskutkowało zmajstrowaniem Nightmares Made Flesh, będącym zupełnie innym, aniżeli pierwsze dwa wydawnictwa, przez wielu uważanym za najlepszy album Bloodbath. Peter jednak zbyt długo nie zagrzał miejsca za mikrofonem, zaś frontman Opeth jeszcze później wspierał ekipę gościnnymi występami, a także brał czynny udział w nagraniu trzeciego krążka The Fathomless Mastery wypuszczonego w roku pańskim 2008.

Później nastąpiły lata posuchy aż nagle do współpracy zaproszono kolejnego gwiazdora. Tym razem był to Nick Holmes z Pardise Lost. Pamiętam ten szał i ciężkie rozkminy na starym Brutallandzie (i nie tylko), kiedy to po zdjęciu brody, które zamieściło Bloodbath na swoim fejsbuniu, wspólnie próbowano dojść do tego, cóż za tajemnicza postać podłoży wokalizy na nowym albumie. Większość wskazywała na Jörgena Sandströma i jakież było zaskoczenie, kiedy się okazało, że to nie on.

Sama kandydatura Holmesa na początku budziła niemałe wątpliwości, ale koniec końców wyszło to całkiem dobrze. Sam zresztą w samych superlatywach rozpisywałem się na temat Grand Morbid Funeral, rozkładając go na części pierwsze, ale niestety wszystko poszło w przysłowiowy piździec... Niemniej, Bloodbath to "supergrupa" warta obecności na forum, niezależnie od tego, czy się ją lubi, czy nie.

Obrazek
Skład:
Jonas Renkse - Bass, Vocals (backing) (1998-present), Guitars (2004) Katatonia, Wisdom of Crowds, ex-October Tide
Anders "Blakkheim" Nyström - Guitars, Vocals (backing) (1998-present), Bass (2004) Katatonia, ex-Diabolical Masquerade, ex-Bewitched
Martin Axenrot - Drums (2004-present) Opeth, ex-Blasphemous, ex-Morgue, ex-Nephenzy Chaos Order, ex-Decay, ex-Nifelheim, ex-Witchery, ex-Triumphator, ex-Satanic Slaughter, ex-Funeral Frost
Nick Holmes - Vocals (2014-present) Paradise Lost
Joakim Karlsson - Guitars (2018-present) Craft, The Eternal Void
▼ Byli muzycy
Dan Swanö - Drums, Vocals (backing) (1998-2004), Keyboards (1999), Bass (2004), Guitars, Vocals (backing) (2004-2006) Frameshift, Nightingale, Odyssey, Unicorn, Witherscape, Star One, ex-Cryptic Death, ex-Dan Swanö, ex-Demiurg, ex-Diabolical Masquerade, ex-Edge of Sanity, ex-Godsend, ex-Incision, ex-Infestdead, ex-Karaboudjan, ex-Masticate, ex-Pan.Thy.Monium, ex-Steel, ex-Stygg Död, ex-Total Terror, ex-Darkcide, ex-Route Nine, Obliterhate, ex-Another Life, ex-Overflash, ex-Ribspreader, ex-Brejn Dedd, ex-Maceration, ex-Ghost, ex-Sörskogen
Mikael Åkerfeldt - Vocals (1998-2003, 2005, 2008-2012) Opeth, Storm Corrosion, ex-Steel, ex-Katatonia (live), ex-Eruption, ex-Sörskogen
Peter Tägtgren - Vocals (2004-2005) Hypocrisy, Pain, ex-The Abyss, Lindemann, ex-Lock Up, ex-Malevolent Creation (live), ex-Marduk (live), ex-War, ex-Conquest, ex-Roadhouse Diet, ex-Seditious, ex-E-Type (live)
Per "Sodomizer" Eriksson - Guitars (2008-2017) Ghost (live), ex-21 Lucifers, ex-Genocrush Ferox, ex-Komotio, ex-Katatonia
▼ Muzycy koncertowi
Tomas Åkvik - Guitars (2017-present) Lik, Nale, ex-Chaosys, ex-Katatonia (live), ex-The Resistance (live)
Niklas Sandin - Bass (2018-present) Lik, Katatonia, ex-Amaran, ex-Life Eclipse, ex-Chaosys, ex-Dark Eden (live), Aoria, ex-Shadows Past, ex-Sodomisery, ex-Lamia Antitheus, ex-Siebenbürgen, ex-Slavegrid
Dyskografia:
2000 - Breeding Death [EP]
2002 - Resurrection Through Carnage
2004 - Nightmares Made Flesh
2008 - Unblessing the Purity [EP]
2008 - The Wacken Carnage [live]
2008 - The Fathomless Mastery
2011 - Bloodbath over Bloodstock [video]
2014 - Beyond Cremation (Underground Mix) [single]
2014 - Grand Morbid Funeral
2017 - Autopsy vs Bloodbath [split]
2018 - The Arrow of Satan Is Drawn

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Bloodbath/233
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2579
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#2

Post Vexatus » 2 lata temu

A w tym temacie co taka cisza? Nikt nie ma nic do powiedzenia?

Bloodbath over Bloodstock DVD:

Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#3

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Szanuję za "Nightmare Made Flesh" na którym są zawarte - moim zdaniem - 3 najlepsze utwory zespołu, które uznaję już za klasyki, mianowicie "Outnumbering the Day", "Cancer of the Soul" i cudowne "Eaten". Ostatni album to również kawał sztuki death metalowej. Holmes świetnie spisał się w roli wokalisty. Na jednej z ostatnich edycji Brutal Assault wypadli znakomicie. Klasa.

Czekam na kolejną mocną płytę.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#4

Post Hajasz » 2 lata temu

Dwie pierwsze płyty to absolutorium, trójka totalna porażka i ostatnia to na całe szczęście tzw. powstanie do żywych. Miałem trochę obaw jak pan paradajs sobie poradzi. Katastrofy nie było chociaż i do zachwytów też daleko. Spojrzenie na składy i chwila refleksji po co nagrywają takie death metalowe płyty skoro w swoich macierzystych kapelach zabrnęli w takie ślepe zaułki, gdzie muzycznie metal jest już tylko niewielkim pierwiastkiem.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#5

Post Vortex » 2 lata temu

Uwielbiam ten band, chociaż nie traktuje tej kapeli zupełnie na serio. Rzadko bowiem takie projekty powstają z potrzeby serca, a raczej dla funu. Ten jest tutaj wyborny. Zajebisty death metal zagrany na luzie powoduje samoczynny mosh. Tak jak @CzłowiekMłot wsponial EATEN to jest szlagier, do tego CRY MY NAME cały czas jest moim dzwonkiem na telefonie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 244
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post Pogan696 » 2 lata temu

Dwie pierwsze płyty totalnie mnie rozkurwiają. A kawałek Eaten z Nightmares Made Flesh, uważam za jeden z lepszych w historii gatunku. Ostania z Nick-em, nie ma jebnięcia, ale parę kawałków doceniam nie za moc, ale za aranżację.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post yog » rok temu

Piąty album Bloodbath wyjdzie 26 października 2018 roku nakładem Peaceville. Tytuł to The Arrow Of Satan Is Drawn. Miejsce Pera "Sodomizera" Erikssona, który opuścił kapelę w zeszłym roku, zajął Joakim Karlsson z Craft i to on będzie popisywał się na gitarze obok Blakkheima.

Obrazek

Art: Eliran Kantor

Tracklista:

01. Fleischmann [03:38]
02. Bloodicide [04:56]
03. Wayward Samaritan [03:39]
04. Levitator [04:37]
05. Deader [04:06]
06. March Of The Crucifers [04:05]
07. Morbid Antichrist [04:05]
08. Warhead Ritual [03:38]
09. Only The Dead Survive [05:06]
10. Chainsaw Lullaby [03:20]

Bonus tracki na limited-edition CD:

11. Ride The Waves Of Fire [03:48]
12. Wide Eyed Abandon [05:00]
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#8

Post Zsamot » rok temu

Dwa kawałki więcej, ciekawe czy dobre. Bo wtedy znów będę się rujnował i 70 za digi... Okładka boska. Cholernie czekam.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post yog » rok temu

Ten cały Eliran Kantor to ostre rysuneczki napierdala ostatnio - Bloodbath i Hate Eternal w ciągu kilku dni pokazał i oba niekiepskie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post Endymion » rok temu

Pierwsze 2 płyty znakomite, potem już zjazd w dół, włącznie z ostatnią nagraną z tym gościem z Paradise Lost. Posłuchałem parę razy i nic z niej poza Unite in Pain nie utkwiło mi w głowie. Wokale też bez jebnięcia, po nowej nie oczekuję wiele i będę miło zaskoczony, jak nagrają coś lepszego.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#11

Post Czit » 11 mies. temu



Nowy utwór Szwedów. Bardzo dobre łojenie!!
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: rok temu

#12

Post Belzebóbr » 11 mies. temu

Nie wiem o co Wam chodzi, płytka z Holmesem była całkiem strawna, w 2014 wsadzałem ją nawet w top 20.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Dupa

#13

Post Piekielny Stolec » 11 mies. temu

Kawałek bardzo spoko, czekam na więcej. Zresztą wszystko mi się od Bloodbath podoba, dla mnie są zajebiści. ;)
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#14

Post CzłowiekMłot » 10 mies. temu



Kolejny świeży traczek, który potwierdza wysoką formę kapeli. Holmes daje radę, sam kawałek i teledysk rodem z lat 90-tych. Już za tydzień będzie się działo.
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Dupa

#15

Post Piekielny Stolec » 10 mies. temu

Fajna piosenka, jak reszta utrzyma mniej więcej ten poziom, to dobry krążek się szykuje. :)
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#16

Post Hajasz » 9 mies. temu

Strasznie dziwna ta nowa płyta. Niby jazda na szwedzką nutę ale całość okazuje się dosyć radosna a kilka utworów to istne popowe przeboje.

Holmes nie śpiewa po holmesowemu i tu duży plus. Okładka chujowa jak do jakiejś z bajek braci Grimm. Jutro sobie jeszcze parę razy posłucham ale nie spodziewam się aby mój zachwyt wybił się chociaż do połowy poziomu pierwszych płyt. Radosny death metal Bloodbath się nazywa.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#17

Post Hajasz » 9 mies. temu

Teraz już mam 100% pewność, że nowy album to gówno. Takie granie to mogą puszczać dzieciakom w wesołym miasteczku przed wjazdem do tunelu strachu. Hopsasa hopsasa gra sobie Bloodbath wesołego deciorka. Teraz to wszyscy co zjechali nowy Deicide powinni odszczekać, który album jest gorszy.

Tej płyty nie da się słuchać. Fe.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post yog » 9 mies. temu

Bloodbath, Deicide czy Unleashed, żadnej z tych płyt nie słuchałem i mi się nie spieszy, szkoda czasu, wiadoma sprawa ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 248
Rejestracja: rok temu

#19

Post Astral » 9 mies. temu

W chuj przeciętna płyta. Poza paroma fajnymi kawałkami takimi jak Levitator czy Only The Dead Survive, ale cała reszta jest nudna i kanciasta. Brzmienie perkusji też irytuje, jest sztuczne i nienaturalne. Zresztą dla mnie Bloodbath to tylko dwie pierwsze płyty, resztę można bez bólu zaorać.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#20

Post Vortex » 9 mies. temu

Hajasz pisze:
9 mies. temu
Strasznie dziwna ta nowa płyta. Niby jazda na szwedzką nutę ale całość okazuje się dosyć radosna a kilka utworów to istne popowe przeboje.

Holmes nie śpiewa po holmesowemu i tu duży plus. Okładka chujowa jak do jakiejś z bajek braci Grimm. Jutro sobie jeszcze parę razy posłucham ale nie spodziewam się aby mój zachwyt wybił się chociaż do połowy poziomu pierwszych płyt. Radosny death metal Bloodbath się nazywa.
No tak, ciężko cokolwiek dobrego powiedzieć o tym albumie...
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 621
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post Czit » 9 mies. temu

Marna płyta to fakt. Poprzednia tak elegancko wchodziła, a to jakieś niedojebane.
yog pisze:
miesiąc temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#22

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Nie rozumiem waszych narzekań w związku z nową płytą. Moim zdaniem dopiero teraz Holmes odnalazl sie w tym tradycyjnym lupaniu i uwazam, że poprzednia stala poprzeczke nizej. Jak dla mnie jest to spojny album zasługujący na osemke.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#23

Post Vortex » 8 mies. temu

Widocznie bardziej podoba Ci się ta twarz Bloodbath, ja zdecydowanie wolałem tę poprzednią, no bo różnica jest namacalna między dwoma ostatnimi krążkami.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#24

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Jakoś ta nówka bardziej mi wpadła w ucho. Co poradzić. Drugi najlepszy album po "Nightmares Made Flesh".
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 754
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post dj zakrystian » 8 mies. temu

W jakim skladzie oni teraz graja? Renske Podobno nie bedzie na koncercie w prl?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#26

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Wg Metallum lajf gitarzystą od zeszłego roku jest niejaki Tomas Åkvik też z Katatonii, więc całkiem możliwe, że to on. Również myślałem nad wyprawą na ten mini fest z Kreatorem, ale bohaterów wątku już widziałem, a na samego Hatebreeda szkoda mi tyle kasy.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post yog » 8 mies. temu

Zamiast Renkse na basie gra:

Niklas Sandin - Bass (2018-present) Lik, Katatonia, ex-Amaran, ex-Life Eclipse, ex-Chaosys, ex-Dark Eden (live), Aoria, ex-Shadows Past, ex-Sodomisery, ex-Lamia Antitheus, ex-Siebenbürgen, ex-Slavegrid
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 567
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#28

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Fucktycznie.
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post KorgullExterminator » 8 mies. temu

Nie ma Katatonii, Paradise Lost nie kupil mnie ostatnia propozycja, za to panowie z Craft, Opeth i dwoch wymienionych wczesniej kapel jako Bloodbath rozjechali w tym roku konkurencje. (Przynajmniej w szwedzkiej odmianie death metalu). Co podoba mi sie tutaj najbardziej, to ze zespol potrafi doskonale wykorzystac mozliwosci studia, instrumentow, piecy i efektow gitarowych, co sprawia ze za kazdym razem przykladaja sluchaczom ciezkim, kilkutonowym zurawiem z kula, prosto w potylice. Duzo ciekawych smaczkow gitarowych i ciezka, szwedzka prostota w polaczeniu z wokalem Holmesa daja piorunujacy efekt. Widze ich w tym tygodniu na zywo, bedzie czego posluchac.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2458
Rejestracja: 2 lata temu

#30

Post deathwhore » 5 mies. temu

W ramach nudy na zwolnieniu wrzuciłem sobie ten ostatni Bloodbath. Na pewno dalej nie podoba mi się brzmienie gitar, ale to tyczy się całego tego szwedzkiego deaf metalu. Owszem, są też takie melodyjne riffy w stylu którego mocno nie lubię (jak z jakiegoś At The Gates), ale na szczęście nie ma tego dużo, chyba w sumie jeden gdzieś w drugiej połowie płyty, ale zęby i tak zdążyły zaboleć. Ale mimo to, jak i mimo tego, że istotnie to dość radosne granie, to nawet mi się całość podoba. To takie nawet nie tyle wesołe, co wyluzowane. Pojawia się też trochę fajnych zagrywek aranżacyjnych, coś tam się dzieje w tej muzyce. A to jakieś zatrzymanie, a to bardziej black metalowa melodyjka, a to trochę prostego rock n rolla.

Może być też tak, że mam wobec nich nisko zawieszoną poprzeczkę, bo co prawda poznałem od debiutu, ale jakoś nigdy nie lubiłem i wkurwiał mnie szał macicy na ten zespół wśród ludzi w moim wieku.
Oblech
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#31

Post Zsamot » 2 mies. temu

Nie załapałem się na początek szaleństwa na ten band, bo wydawał ich Metal Mind, a wtedy oni dawali jebane kasety, co były klejone i mi żaden Walkman ich nie był w stanie uciągnąć... Potem, już w erze złodziejstwa mp3 sobie obleciałem i pokupowałem CD. Bardzo lubię, ale odkąd wpadł tam Holmes, to uwielbiam. Hiper fajne granie, a już ostatni to wałkuję sobie na mojej pożal się boże mp-3jce, bo ciągle nie mogę zebrać się na zakup nośnika.

Nie będąc muzykiem, nie będę się silił na opisy fraktur gitar i brzmienia, powiem wprost- podoba mi się. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 754
Rejestracja: 2 lata temu

#32

Post dj zakrystian » 2 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
8 mies. temu
Nie rozumiem waszych narzekań w związku z nową płytą. Moim zdaniem dopiero teraz Holmes odnalazl sie w tym tradycyjnym lupaniu i uwazam, że poprzednia stala poprzeczke nizej. Jak dla mnie jest to spojny album zasługujący na osemke.
Poprzednia muzycznie zdecydowanie lepsza. Na ostatniej Holmes wokalnie lepszy, aale same utwory mi sie zlewaja w jakas pulpe. Tak to slysze.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post yog » 2 mies. temu

Ta Meduza mi się podobała w pierwszym zetknięciu, posłuchałem ze 3-4 razy, uznałem, że jednak łeeee i zapomniałem prawie, że taka płyta wyszła. Rychło mi się nie spieszy wracać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#34

Post Zsamot » 2 mies. temu

dj zakrystian pisze:
2 mies. temu
CzłowiekMłot pisze:
8 mies. temu
Nie rozumiem waszych narzekań w związku z nową płytą. Moim zdaniem dopiero teraz Holmes odnalazl sie w tym tradycyjnym lupaniu i uwazam, że poprzednia stala poprzeczke nizej. Jak dla mnie jest to spojny album zasługujący na osemke.
Poprzednia muzycznie zdecydowanie lepsza. Na ostatniej Holmes wokalnie lepszy, aale same utwory mi sie zlewaja w jakas pulpe. Tak to slysze.
To trochę daj tej płycie czasu, bo moje pierwsze wrażenie też nie było hiper pozytywne. ale w miarę upływu czasu każdy z poszczególnych kawałków zyskuje w głowie słuchacza swoisty indywidualny sznyt. jest zamysł, jest nienachalna melodyka. No i parę hitów. Takich, co to i Paradise Lost by mogli "ukraść" by zagrać na własną modę.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Death Metal”