"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4134
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Re: Morbid Angel

Post Wędrowycz » rok temu

Aha, czyli chodzi o sesje zdjęciowe? Serio?

To może jednak bardziej warto skupić się na zawartości muzycznej ;)
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Chodzi o cały koncept artystyczny, w który wpisują się sesje zdjęciowe, okładki, teksty, muzyka i wywiady :) Chodzi o próbę przekonania publiczności, że Morbid Angel to coś więcej, niż tylko muzyka ;) Że Morbid Angel to wolność.

Morbid Angel usiłuje wprowadzić słowa Darkthrone w życie, używając "do what thou wilt" jako wabika ;)
Cromlech pisze:An ocean of blasphemy, heathenish realm
And "Do What Thou Wilt" as decoy
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2223
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » rok temu

Crowley: "Słuchałem Darkthrone w 1909 z woskowych walców".
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » rok temu

...Fryzurki poprawiane przed lustrem, może nawet lekka tapetka tu i tam. Na każdej płycie troszkę odmienny ale zawsze dopracowany koncept. Sesje zdjęciowe w nieprzypadkowych miejscówach z odpowiednimi, pozami, minami i strojami. Tajemniczy i pociągający w wywiadach.. Łykane przez nas niczym nasienie przez dobrą żonę pierdolnie i chuj go jeszcze wie. Ci panowie nie planowali swojej kariery jak większość ówczesnych współgrajków. Oni mieli konkretne ambicje, i umiejętności. Do tego kozacka wola i pewność siebie... Na bank celowali prosto w Hollywood, stadiony i amerykański sen. zresztą nie tylko oni, wystarczyło że np Sepultura zrobiła się duża w USA... Carcassom na przykład w połowie drogi pojebało się w głowach ale będą następnym dobrym wspominkiem. Oczywiście te cukierki to nasze swojskie i metalowe klimaty, może nie tożsame ale analogiczne lub nawet inspirowane glamem, rockiem czy heavy metalem. Po za tym metalowa machina działa na mniejszą niż w Kiss skalę a sam target wykonawców ciężkiej muzy to dużo mniejszy i konkretniejszy słuchacz. W tamtych czasach 70-80% stanowiły nastolatki i dzieci. Mógłbym wymienić Danzig, Manowar, Celtic Frost, Slayer i Van Halen ale wiem że tradycyjnie metalom wystarczy nienawiść do ganzesów. :D którzy są idealnie z przypadku pojebani.... Obydwie debiutujący speedowymi jak na swoje gatunki petardami na A. Zdobywają popularność około podobnego czasu, rządzą światem i nikną kiedy zaczynają wierzyć że będą bogami na zawsze :) :) Myślę że dla przeciętnego fana rocka gnr jest tym, czym dla fana dm jest morbid angel.

Największe albumy death metalu 88-95 ile płyt Morbidów?
Największe albumy hard rocka 88-95 ile płyt GNR?

Dziękuję za uwagę.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 458
Rejestracja: 3 lata temu

Post Nebiros » rok temu

W dupie mam ich fryzurki i tapetki. W sumie to przez Altars wkręciłem się w def metyle, a Domination/Formulas to do dzisiaj jedne z moich ulubionych krążków w gatunku, a czego by oni dzisiaj nie grali, to koncerty dają nadal zajebiste :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Przecież oni nie dają koncertów, bo nie mają paszportów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 458
Rejestracja: 3 lata temu

Post Nebiros » rok temu

Dają przez skype'a.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » rok temu

Dodam że w moich wypowiedziach nie szkaluję morbidow. To wciąż najlepsza kapela świata (była) drogie moje metale, więc nie trzeba sobie wyobrażać że ja ten odwrócony krzyż próbuję połamać... Nie. Nowy album, ostatecznie po zapewnieniach i przestrogach Tuckera, to taka chińska demokracja. Jest ale nikt już nie słucha (po roku) Co jeszcze Tucker trochę na ciotę wyszedł i o ile na G i F jako przyczepka wykonał dobrą robotę, tak na K i Warfather udowadnia że trochę więcej obowiązków odkrywa generycystę death metalu niegodnego nawet zeszytu i długopisu ew. dyktafonu. Ale wokale poprawił ;) - pozer.

Koniec tryptyku. Na kolejne odcinki zapraszam wkrótce do wątków Incantation i No...l M....m :) - przecież nie wiem nawet jak to napisać :)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 11 mies. temu

Odswiezylem sobie 'Kingdoms' na zimno, bez emocji. Tym razem wchodzi o wiele lepiej, byc moze mialem zbyt wysokie oczekiwania zaraz po premierze. Klasyczny Morbid Angel, mase odwolan do 'Gateways'. Naturalnie wolalbym Vincenta zamiast Tuckera na wokalu.
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Dupa

Post Sacrum_Profanum » 11 mies. temu

Covenant kwintesencja klasycznego death metalu, albo i disko polo, zależy co kto ma w uszach. dla mnie doskonała w każdym calu, faworyci to God of Emptiness, i Lions Den. Bylem raz na koncercie w Katowickim megaclubie parę lat temu, jak grali całe Covenant, i jak na moje odczucie, to odegrane perfekcyjnie. jak z płyty, albo i lepiej, pamiętam tylko że pierwsze paręnaście sekund pierwszego kawałka było coś nie tak, ale rozmietli mnie w kierwe.

Ulubionych płyt w kolejności raczej nie wskaże tym bardziej że jakiś czas ich nie odświeżałem ale największe wrażenie zrobiły na mnie:

Covenant, Domination, Altars, Blessed, płytki z Tuckerem też są całkiem w pytkę. A reszty nie znam w sumie.
POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1036
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Post Zsamot » 11 mies. temu

Uwielbiam ostatni album, dobrze, że już tam nie ma Vincenta. Moim zdaniem jego czas minął. Tucker jest idealnym wokalem na obecną chwilę. Nie widzę słabych punktów ostatniej płyty, chyba że dla kogoś Gateways to słaby album. Może od największych oczekuje się najwięcej, ale tu zdali test. Kryzys po ostatnim cudaku odszedł w niepamięć.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 11 mies. temu

Najsłabszym punktem nowej płyty jest to, że gitar tam nie słychać najczęściej ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1036
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Post Zsamot » 11 mies. temu

Musisz lepszą kopię ściągnąć. ;)

Może i są nieco przytłumione, ale lepsze to niż tona bezsensownych zagrań solowych, jak to czasem bywało.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 9 mies. temu

Dla lubiących ciekawostki a nudzących się w robocie:

Jean Delville i min La Gioconda....

"Alien Explorations":

http://alienexplorations.blogspot.com/1 ... satan.html

"Jean Delville: Painting, Spirituality, and the Esoteric":

https://www.theosophical.org/publicatio ... e-esoteric
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2223
Rejestracja: 2 lata temu

Post pit » 9 mies. temu

Ciekawe.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Piekielny Stolec
Master Of Puppets
Posty: 164
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Dupa

Post Piekielny Stolec » 9 mies. temu

Nigdy się za ich wielkiego fana nie uważałem, choć oczywiście szanuję. Lubię ich od A do G. Naprawdę fajne, konkretne łojenie, aczkolwiek raczej nie mam wśród nich jakiegoś faworyta, każdą płytę lubię w podobnym stopniu. Może trochę F mniej, bo tam już pojawiło się parę wypełniaczy, ale też jest jak najbardziej spoko. Natomiast to, co Morbidy wyrabiają od H... Dla mnie, G to był ich ostatni dobry album, potem zaczyna się równia pochyła. Styl grania, jakieś dziwne eksperymenty, bezsensowne kompozycje i wypełniacze... Nie dla mnie takie coś. Tak czy siak, H to jeszcze nic, to był dopiero zwiastun prawdziwej i druzgoczącej katastrofy, jaką było I. Nawet nie chcę tego komentować... Potem jest trochę lepiej, K to już nie jest jebiące kałem ścierwo, ale nadal to mi nie imponuje, to wciąż miernota. Po zespole nie zostało praktycznie nic, co sobą reprezentował kiedyś. Morbid Angel to teraz Fallen Angel... :(
Czasem idzie gładko, czasem jak po grudzie. Czasem jest ulga, czasem boli i piecze. Czasem czuć słabo, czasem dość mocno. Czasem wiele się nie ma, czasem całkiem sporo. Życie jest jak sranie...
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 9 mies. temu

Dla mnie Heretic na równi z resztą. Kwestia brzmienia została rozwiązana upływającym czasem i rozrastającą się sferą muzycznego poznania.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 8 mies. temu

Rysiek te Guns N' Roses w Morbid Angel to chyba nie tylko Twoje zdanie, jako że komuś przyszło do głowy:

Obrazek

;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 8 mies. temu

To dobry chlopak był i mało pił

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 5 mies. temu

Specjalnie dla zajebiaszczego kolesia Rysia wklejam fotę Vincenta w staniku:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

A Rysiu tu w gejowskiej koszulinie.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
A Rysiu tu w gejowskiej koszulinie.
Alez ja nic do pedałów nie mam!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Ryszard pisze:
5 mies. temu
Hajasz pisze:
5 mies. temu
A Rysiu tu w gejowskiej koszulinie.
Alez ja nic do pedałów nie mam!
Ależ ja piszę o Rysiu że zdjęcia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Specjalnie dla zajebiaszczego kolesia Rysia wklejam fotę Vincenta w staniku:

Obrazek
Hleh hleh. Mam wiekszy rozmiar klaty, wiecej masywnych tatuazy i wieksze piora kiedy je roztrzepie po praniu.

Morbid Angel to zespol legenda, idealnie wpasowali sie w pierwsza fale death, ktora swiecila triumfy w latach 1988-1995 a nawet dekade dluzej. W Polsce boom na ta muzyke trwal nieustannie w latach 1989-2010. Jednak fenomen, bo nawet na wschodniej scianie nie bylo takiej lubieznej fascynacji tym gatunkiem. Ukraina, Rumunia i Rosja zabraly sie za black, wystrzaly death z Czech byly tylko w latach 90tych. Grecja, Francja, Wlochy i Holandia tez ostro katowaly black lub gothic. Niemcy roznie, przewaznie thrash i black. Litwa, Lotwa, Estonia rowniez, pagan, folk. Takze Polska obok USA byla odskocznia w Europie. Pomijam wielkosc sceny szwedzkiej i kapel nawiazujacych do nordyckiej spuscizny, Nihilist ktory potem swobodnie rozrosl sie w wikingowski Unleashed etc. Szwecja byla unikatowa, Hypocrisy, Dismember, melodyjne Arch Enemy, Amon Amarth, In Flames, At the Gates. No i oczywiscie Anglia z ich death doomami, My Dying Bride, mloda Anathema, Paradise Lost, nalezy tez wymienic niesmiertelne Carcass, Bolt Thrower, Benediction, grindcorowy Napalm Death. Morbid Angel zawiodlo ostatnim wypustem. Spodziewalem sie czegos oryginalnego, wyszedl niesmaczny zakalec. Polozylem juz na nich kreske. R.I.P. M A.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Jeszu Kryste co to za bełkot. Death metal był wszędzie tylko należało wiedzieć jak szukać. Boom do 2010 roku ? No brawo chyba boom na robienie dzieci.
Człowieku ochłoń trochę, może wprowadź jakąś zmianę i pierdolnij se barana w ścianę.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
Jeszu Kryste co to za bełkot. Death metal był wszędzie tylko należało wiedzieć jak szukać. Boom do 2010 roku ? No brawo chyba boom na robienie dzieci.
Człowieku ochłoń trochę, może wprowadź jakąś zmianę i pierdolnij se barana w ścianę.
Wszedzie? Byla silna scena death metalowa w bylej Jugloslawii, na Slowacji, w Hiszpanii, Belgii czy Norwegii w tamtych czasach? Osmieszasz sie. Sam sie rozpedz i sprawdz regipsy na rogach miszczu! :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

A co mam ci wymieniać zespoły death metalowe ze wczesnych lat 90-tych z tych krajów? To, że ty ich nie znałeś to nie znaczy, że nic tam się nie działo.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
A co mam ci wymieniać zespoły death metalowe ze wczesnych lat 90-tych z tych krajów? To, że ty ich nie znałeś to nie znaczy, że nic tam się nie działo.
Cos sie dzialo, tylko kurfo jedyna, do Polskiej i Amerykanskiej, Szwedzkiej i Angielskiej sceny w tamtym czasie to nie mialo podjazdu. Nauka Hajasza o Gownie. Zluzuj pory!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

A kto tak powiedział ? Ty ? Weź nie rób sobie jaj z powagi sytuacji.
Mówisz scena polska to słucham jaka to była silna scena w porównaniu do wymienionych z USA, Anglii czy Szwecji ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
A kto tak powiedział ? Ty ? Weź nie rób sobie jaj z powagi sytuacji.
Mówisz scena polska to słucham jaka to była silna scena w porównaniu do wymienionych z USA, Anglii czy Szwecji ?
A co, Polska scena death byla slaba? Vader, Behemoth w pozniejszym wydaniu, Decapitated to bylo slabe??! Ty chyba nie pamietasz tamtych czasow. Nie wspomne o hordach z lat 90tych ktorych byla cala masa u nas. Scena death byla silna.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Behemoth grał dark black metal, Decapitated wydało płytę kiedy death metal dogorywał. Co ty bredzisz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

Hajasz pisze:
5 mies. temu
Behemoth grał dark black metal, Decapitated wydało płytę kiedy death metal dogorywał. Co ty bredzisz.
Pozniejszy Behemoth. Notabene inspirowany Nile i Morbid Angel. Decapitated wlazlo na wyzyny jeszcze w czasach boomu, rok 2000, zapracowali na to, kontrakt z Earache itd. Nie gmatwaj. A bylo tez swietne Devilyn, Dies Irae, Yattering.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Jakiego boomu ? Człowieku o boomie to wszyscy zapomnieli a lata 2000 to był okres powrotu muzyki death metalowej, która stawała się nudna przez setki nic nie wartych zespołów. Wspomniany przez ciebie Nile w 1998 roku zapoczątkował ponowne zwrócenie uszów fanów na death metal kiedy wydali swój debiutancki a zarazem oryginalny album. Decapitated owszem załapało się na ten powrót ale to i tak nie było to samo co 10 lat wcześniej kiedy płyty sprzedawały się w setkach tysięcy egzemplarzy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

Tu masz racje. Tak czy inaczej bede zawsze twierdzil ze Vader i reszta byla odskocznia na naszej wschodniej scianie dla megazorgow z wielkiego USA.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

KorgullExterminator pisze:
5 mies. temu
Tu masz racje. Tak czy inaczej bede zawsze twierdzil ze Vader i reszta byla odskocznia na naszej wschodniej scianie dla megazorgow z wielkiego USA.
To nie była żadna odskocznia tylko ten rynek był wtedy egzotycznie postrzegany w tej lepszej Europie i na świecie. To właśnie w latach 1989-1995 polka zostaje miss świata a druga krajanka zdobywa drugie miejsce na pewnym festiwalu. Zespoły z Polski, Czech i innych krajów bloku wschodniego były ciekawostką. Vader się udało tylko dzięki zaparciu managmentu ale i tak skończyło się to mało zabawnie. Pozostałe dobrze zapowiadające się zespoły szczezły na etapie demo lub podpisały kontrakt aby wydać album, którego nikt nie będzie promować.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 268
Rejestracja: 2 lata temu

Post KorgullExterminator » 5 mies. temu

100% racji. Tu sie zgadzamy. Umniejszasz tylko Vader ktory zdobyl kontrakt z Earache i jeszcze jedna wielka wytwornia w tamtym czasie. Dzieki samozaparciu Petera Polski death metal zdobyl szacunek w swiecie. I uwierz ze bylismy doceniani i szanowani wtedy i teraz jako silna scena metalowa. Behemoth podniosl to do rangi w pelni profesjonalnej, przebil wrecz te zachodnie ikony metalu. Zauwaz ze przekroczyli bariery w teledyskach, bariery ekstremy ktorych na zachodzie nikt nie odwazyl sie nawet dotknac, moze poza undergroundem. Zniesmaczyli wszystkich religijnych heretykow, Benton z wypalonym krzyzykiem na czole przy ich ekstremie to przedszkolak bluznierstwa.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3165
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » 5 mies. temu

Absolutnie nie umniejszam Vader bo pamiętam jak dziś te dni kiedy decydowały się losy czy to Vader czy Krabathor będzie w Earache. Ubolewam tylko, że po podpisaniu papierków pan Kmiołek i Vader nie potrafili należycie zabezpieczyć swoich interesów. Dalsza historia jest znana ale temat dotyczy Morbid Angel, którzy zapewne nagrali album, który był najlepszym na jaki ich był wtedy stać. Jest jaki jest jednym się podoba innym nie. Zmierzch bogów okrył kolejny wielki zespół. Czy coś jeszcze wydadzą ? Szczerze wątpię.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 5 mies. temu

:D
Metal Archives / advenced search / death metal bands 1988-1995:

United States: 1039

ZSSR + ruskie kolonie minus PL: 661

Germany: 499
Poland: 410
Sweden: 407

Italy: 237
France: 209

Netherlands: 190
Finland: 186
Spain: 183
United Kingdom: 150
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
HUMAN
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 3 lata temu

Post HUMAN » 5 mies. temu

jebnij dla porównania US
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 5 mies. temu

No jest, ponad tysiac...

Brazylia: 304
Canada: 149
Chile: 97
Mexico: 168
Australia: 115
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
HUMAN
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 3 lata temu

Post HUMAN » 5 mies. temu

sama Floryda rozwala resztę świata Pana

Ja to czekam na nowy album geniusza, Tucker całkiem dobrze wypadł, odpowiedni człowiek do Morbid Angel jeszcze Rutan i Peta nawrócony czy nie zawsze tornado czy tez Commando
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 5 mies. temu

Te statystyki to chuja warte, wiesz o tym?
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 5 mies. temu

Wszystko zależy of pkt widzenia. A numerki to tylko zbiorcze zestawienie ilościowe. Nie oddaje klasy jeno masę. Biorąc pod uwagę ludność np to w polsce całkiem spory odsetek dłubał w death metalu. Mieliśmy sporą scenę. Procent nieporównywalnie wyższy niż u Angoli np. Tylko ze u angoli "wydajność" sceny na innym poziomie. Z innej strony, ameryka czy ZSRR to spory obszar i mnóstwo ludu... W Ameryce totalnie inne możliwości i szansa zaistnienia...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 5 mies. temu

No właśnie. Jeśli już porównywać USA to z całą Europą, ewentualnie w USA wybrać po kilka stanów. Ciekawsze byłoby zestawienie tego ile zespołów death metalowych przypada na tysiąc mieszkańców, jak porównać 40mln Polskę z 8,5mln Szwecją albo 15mln Holandią?

1995:
USA - 4,156 zespołu na 1mln mieszkańców
Niemcy - 6,10 zespołu
Polska - 10,62
Szwecja - 46,17
Włochy - 4,30
Francja - 3,53
Holandia - 12,32
Finlandia - 36,48
Hiszpania - 3,98
UK - 2,59

Najbardziej ześmiercionym społeczeństwem była, jak się okazuje, Szwecja. Ale to dalej o niczym nie świadczy, taka tylko ciekawostka :) Myślę, że dużo mogłoby zmienić, gdyby porównać np. samą Florydę albo Nowy Jork, a nie całe USA.


No i pokusiłem się...

Floryda wówczas to 4,86 zespołu death metalowego na milion mieszkańców :)
Nowy Jork - 14,69
Kalifornia - 3,62
Illinois - 7,15
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 511
Rejestracja: 2 lata temu

Post EdusPospolitus » 2 mies. temu

Zmarł Richard Brunelle, jak wiadomo gitarzysta który grał na wielkich "Altars of Madness" oraz "Blessed Are The Sick". Szkoda chłopa
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Dupa

Post Sacrum_Profanum » 2 mies. temu

Chujowa wiadomość jak barszcz z torebki.
POPEŁNIJ SAMOBÓJSTWO - PRO BONO PUBLICO
deathwhore
Tormentor
Posty: 2771
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 2 mies. temu

No szkoda. To może przez to, że lubił wieszać na szyi krzyż nie w tę stronę, w którą metalowiec powinien?
Nebiros pisze:
2 tyg. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: rok temu

Post Pan Efilnikufesin » 4 dni temu

Wrzuciłem dzisiaj na talerz MOSH180LP czyli pierwsze bicie oraz MOSH180LPUS czyli reedycję.

Reedycja jest Full Dynamic Range i podobno z taśm matek.

Album ogólnie jest słodziakiem jak dla mnie. Takie pierdolniecie kowadłem w mordę, klatę i jaja.

Bitki fizycznie różnią się kopertami i labelami.

Jakością dźwięku też się różnią. Wygrywa repress. Jest duuuuużo lepiej. Jest wyraźniej, lepsza separacja, gęściej. Ogólnie wszystko na plus.


Obrazek
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11024
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » 4 dni temu

Nie wiem, jak z pierwszego pressa, kiedyś się dowiem, ale Altars of Madness z tych FDR brzmi tak ładnie, że się nie zastanawiałem sprzedając cd (reedkę z 2002 chyba). Też, jak to nazwałeś, dużo lepsza separacja, te orkiestracje i wyjące gitary się tak nie rozmywają przy wysokich tonach, jak na cd, a i basu też jakoś więcej słychać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1117
Rejestracja: rok temu

Post Pan Efilnikufesin » 4 dni temu

Zapomniałem dodać że oba wydawnictwa są na czarnych plackach.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Death Metal”