"Only Death is Real"
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Amon Amarth

#1

Post Marduk666 » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzkie melodyjne granie. Niegdyś słuchałem dużo, ale po Versus the World zespół zaczął się staczać, nudzić, gejowić i pedalić. Na półce posiadam The Crusher i jestem z tego dumny. Stare materiały nadal można posłuchać bez wstydu, choć pewnie znajdą się tacy, co i przy nich będą kręcić nochalami i upodlać zespół jak i ludzi go słuchających ;) Ale taki Death in Fire to hit nad hity ;)

Skład:
Ted Lundström - Bass (1992-present) ex-Scum, ex-Eternal Oath
Olavi Mikkonen - Guitars (1992-present) ex-Scum
Johan Hegg - Vocals (1992-present) ex-Scum
Johan Söderberg - Guitars (1998-present)
Jocke Wallgren - Drums (2016-present) ex-Astrophobos, ex-October Tide, ex-Valkyrja, ex-Detonator (live), ex-Ofermod (live), ex-Ondskapt (live), ex-Morito Ergo Sum, ex-Vituperation
▼ Byli muzycy
Niko Kaukinen - Drums (1992-1996) ex-Scum, Cruel Solitude, Same as Last Street, ex-Dark Funeral, ex-Grimner, ex-Ahriman, ex-Pungsvett, ex-The Jinx
Anders Hansson - Guitars (1992-1998) Gods Forsaken, Just Before Dawn, ex-Blood Mortized, ex-Scum, ex-Pathalog
Martin Lopez - Drums (1996-1998) Fifth to Infinity, ex-Eternal, Soen, ex-Opeth, ex-Requiem Aeternam, ex-Vinterkrig
Fredrik Andersson - Drums (1998-2015) A Canorous Quintet, Netherbird, This Ending, ex-Curriculum Mortis, ex-The Plague, ex-Therion (live), ex-Guidance of Sin
▼ Muzycy koncertowi
Johan Bergebäck - Guitars (2003) Necrophobic, Ordo Inferus, ex-Morpheus, ex-Black Trip, ex-Exhumed, ex-Nifelheim, ex-VOJD, ex-Dismember
Dyskografia:
1993 - Thor Arise [demo]
1994 - The Arrival of the Fimbul Winter [demo]
1996 - Sorrow Throughout the Nine Worlds [EP]
1998 - Once Sent from the Golden Hall
1999 - The Avenger
2001 - The Crusher
2002 - Versus the World
2004 - Fate of Norns Release Shows [split]
2004 - Fate of Norns
2006 - Wrath of the Norsemen [video]
2006 - With Oden on Our Side
2008 - Twilight of the Thunder God [single]
2008 - Twilight of the Thunder God
2009 - The Re-issues [boxed set]
2010 - Hymns to the Rising Sun [kompilacja]
2011 - Surtur Rising
2013 - Under the Influence [EP]
2013 - Deceiver of the Gods
2016 - Live at La Laiterie [video]
2016 - First Kill / At Dawn's First Light [single]
2016 - Jomsviking
2018 - The Pursuit of Vikings: 25 Years in the Eye of the Storm [live]







MA: https://www.metal-archives.com/bands/Amon_Amarth/150
BC: https://amonamarth.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Speedy » 2 lata temu

Nie siędzę w Folk metalu ani pokrewnego ale powiedzcie mi Amon Amarth jest kapelą zasługującą na uznanie fanów czy tylko pod względem marki koszulek i sprzedajnej komerchy zachowują image tak jak nasza słynna metallica ??
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post yog » 2 lata temu

Amon Amarth można było kiedyś posłuchać bez wielkiego przypału, gdzieś tam do Fate of Norns. Potem zaczęły się wielkie festiwale i ogromna popularność wybiegająca daleko poza fanów death metalu. Z folkiem to oni wiele wspólnego nie mieli nigdy, to zwyczajny melo-death jest, z elementem biesiadnym. Aktualnie zespołu nie da się, moim zdaniem, słuchać. Nawet przy piwie. Jak dla mnie to teraz liga Arch Enemy, czyli absolutnie niesłuchalne gówno. Kiedyś było Children of Bodom, dzisiaj mamy Amon Amarth i każdy może się poczuć jak srogi metalowczyk.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post Epoxx » 2 lata temu

A ja osobiście nie kumam fenomenu tego zespołu.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Speedy » 2 lata temu

Właśnie gównie chciałem zapytać na czym polega cały ten bum czy to chodzi o nowy album ich Jomsviking że jest tak przefantastyczny że ludzie stają na głowie żeby go mieć że to coś nowego w ich dorobku :? :? ?? No nie wiem prznajmniej usłyszałem o nich nie słuchając ani jednego kawałka no może kiedyś coś słyszałem ale jakoś mnie nie przekonało...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post yog » 2 lata temu

Nie no, o nich już od dawna jest bardzo głośno, jako że to rzekomo viking death metal jest, a odkąd te wszystkie produkcje w stylu Valhalla Rising, Vikings czy nawet i głupi marvelowski Thor są na topie zainteresowani biją na ich koncerty szerokim strumieniem.

To jest też taka bezpieczna kapela, że szatanów i zabijania tam niewiele, a że wiking to był ktoś, kto się nie pierdoli, to growle są na miejscu i łatwo ludzi sama ta (mało kontrowersyjna) tematyka przekonuje do takiego grania, którego by w życiu nie tknęli, gdyby traktowało o bluźnierstwach. To jak z babciami, które uważają, że Sabaton jest spoko, bo o naszych bohaterach śpiewa.

Jomsviking po tym co słyszałem to raczej najgorsze wydawnictwo w ich dorobku, gruba szmira. Kiedyś to jednak spoko melodyjki mieli i dość agresywnie grali, a nie takie napierdalanie, żeby było przy czym browar wznosić do toastu czekając na kiełbachę na jakimś niemieckim feście.

Obczaj sobie The Avenger / The Crusher / Versus the World czy Fate of Norns, coś z tych czasów (z 10+ lat temu), bo teraz to oni grają dla fanów World of Warcrafta albo sami z siebie bekę kręcą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Epoxx » 2 lata temu

yog pisze:Nie no, o nich już od dawna jest bardzo głośno, jako że to rzekomo viking death metal jest, a odkąd te wszystkie produkcje w stylu Valhalla Rising, Vikings czy nawet i głupi marvelowski Thor są na topie zainteresowani biją na ich koncerty szerokim strumieniem.

To jest też taka bezpieczna kapela, że szatanów i zabijania tam niewiele, a że wiking to był ktoś, kto się nie pierdoli, to growle są na miejscu i łatwo ludzi sama ta (mało kontrowersyjna) tematyka przekonuje do takiego grania, którego by w życiu nie tknęli, gdyby traktowało o bluźnierstwach. To jak z babciami, które uważają, że Sabaton jest spoko, bo o naszych bohaterach śpiewa.

Jomsviking po tym co słyszałem to raczej najgorsze wydawnictwo w ich dorobku, gruba szmira. Kiedyś to jednak spoko melodyjki mieli i dość agresywnie grali, a nie takie napierdalanie, żeby było przy czym browar wznosić do toastu czekając na kiełbachę na jakimś niemieckim feście.

Obczaj sobie The Avenger / The Crusher / Versus the World czy Fate of Norns, coś z tych czasów (z 10+ lat temu), bo teraz to oni grają dla fanów World of Warcrafta albo sami z siebie bekę kręcą.
Dla fanów WoW jebłem. Dobre Yog, dobre podsumowanie !
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 568
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#8

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

W sumie nie słucham ich z płyt w ogóle, ale muszę przyznać, ze daję konkretne szoł na żywca. Oczywiście wiadomo, ze to takie metalpolo pokroju Sabaton i Nightwish (choć o pół klasy wyżej).

Bardzo spodobał mi się ten teledysk:



Najbardziej od 4:00 do 4:13 i naturalnie 4:32 - 4:33 :D
Ostatnio zmieniony 15 kwi 2017, 00:17 przez CzłowiekMłot, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post yog » 2 lata temu

Ten teledysk to tak z grubsza kwintesencja roli, jaką AA odgrywa w światku metalowym ;p Trzeba przyznać, że od chuja znanych mord się tam przewija
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 568
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#10

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Dlatego tak mi sie podoba to widełko. Poza tym mam wrażenie że wokalista strasznie się marnuje w tej kapeli, chyba, ze żyje z przeświadczeniem, że KASA MUSI SIĘ ZGADZAĆ.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#11

Post Marduk666 » 2 lata temu

Co ten temat robi w tym dziale??
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post Epoxx » 2 lata temu

Starych nie słuchałem ,kiedyś kumpel mi włączył Twilight of the Thunder God i stwierdziłem, że to straszna chujnia jest. Taki bezpieczny metal dla ludzi co to dużych wymagań nie mają. Kiedyś bym stwierdził, że zajebiste hehe.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 649
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post Epoxx » 2 lata temu

i dont know ! user Speedy chciał poruszyć tutaj dyskusję, ale chyba zniknął z forum można przenieść posty do twojego tematu Marduk.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#14

Post Marduk666 » 2 lata temu

Epoxx pisze:
2 lata temu
można przenieść posty do twojego tematu Marduk.
Tamten temat właśnie po to założyłem :]
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Epoxx pisze:
2 lata temu
Starych nie słuchałem ,kiedyś kumpel mi włączył Twilight of the Thunder God i stwierdziłem, że to straszna chujnia jest. Taki bezpieczny metal dla ludzi co to dużych wymagań nie mają. Kiedyś bym stwierdził, że zajebiste hehe.
Akurat to bardzo fajna płyta i jak na moje ostatnia ich słuchalna w całości. Najnowszej nawet nie miałem chęci przesłuchać, za mocno polecieli w pitolenie melodyjek a przecież na początku bazą był death metal, co prawda dość melodyjny ale jednak.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#16

Post yog » 2 lata temu

Zawsze wolałem tego posłuchać niż In Flames czy Dark Tranquility. Mało zaskakujące może, ale pozytywne granie na sprawdzonych motywach w przystępnej formie i całkiem ciężkie. Taki Sabaton melodyjnego deathu :D

Do Fate of Norns jeszcze gdzieś dawało radę, jeśli mnie pamięć nie myli. Później lekka szmira już. The Avenger, The Crusher i Versus the World okres najlepszy, potem to już za duże gwiazdy. Dla wytwórni z przebrzmiałą sławą jak Metal Blade to skarbiec bez dna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#17

Post Marduk666 » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
The Avenger, The Crusher i Versus the World okres najlepszy
+1

Najlepsze Versus the World, same zajebiste kawałki na tej płycie są. Pozostałe też mocne strzały.
yog pisze:
2 lata temu
Taki Sabaton melodyjnego deathu :D
Ja Cię bardzo proszę....

;)
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post deathwhore » 2 lata temu

Jak lat miałem 15 to wyszło Versus The World, leciał teledysk i dla mnie było super, bo ciężkie i brutalne. Znajomy spiratował i słuchałem. Potem jakoś szał pały w ogóle pojawił się w PRL po którejś Metalmanii i zaczęła się śmieszna sytuacja - bo z jednej strony był powszechny zachwyt, z mojej strony wtedy już kompletnie niezrozumiały, a z drugiej strony totalny pojazd po zespole, też kompletnie niezrozumiały. No ale tak coraz mocniej się staczali w piwne germano metalo.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post yog » 2 lata temu

^ Dokładnie, a ten Sabaton to w sensie koncepcyjnym - z tymi wikingami. Nie mając wielkiego rozeznania można powiedzieć, że brutalne i też dla każdego - idealne do wznoszenia kufla ku chwale Odyna podczas rodzinnego festu.

edit: no dobra, Manowar death metalu
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#20

Post Marduk666 » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
edit: no dobra, Manowar death metalu
+1

:D
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1972
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Ja tam lubię to, co się powszechnie zwie melodic death metalem tylko z tej bardziej "poważnej" i "ambitnej" strony (Slaughter of the Soul, Fourth Dimension, Tales From the Thousdand Lakes czy Jester Race) i dlatego do takiego "Versus the World" nic nie mam aczkolwiek nie sądzę, żebym kiedykolwiek włączył to sam z siebie. Od paru płyt są synonimem metalowej wsi i plastikowej agresji.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#22

Post Vortex » 2 lata temu

Fakt, to już raczej firma niż zespół, ale odmówić im nie można że wymyślili swój styl, dość proste patenty na których jadą od lat. Za to ode mnie szacunek jest. Oczywiście nie są to pionierzy ani nic z tych rzeczy, ja lubię ich posłuchać jak już jestem podchmielony a i na koncercie przednia zabawa gwarantowana. I majne ulubiony wałek, vikings yeah!!!!!!! :D

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 306
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post synu » 2 lata temu

Do poprzedniej płyty bardzo lubiłem, ostatnia kompletnie mi nie weszła. Ale na koncercie 2-3 lata temu byłem i złego słowa nie powiem. Jeżeli wybiorę się w tym roku na Woodstock, to z przyjemnością się na nich przejdę.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post yog » 2 lata temu

Ostatnia to już nawet słówko "viking" w tytule ma, żeby przypadkiem potencjalny odbiorca nie przeoczył xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 568
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#25

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Nigdy nie słuchałem, fanem nie byłem, ale na żywo całkiem ładne grają i muszę przyznać, że ten teledysk jest w pytę:

Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post Pioniere » 2 lata temu

Taka piwna/(bełt) masówka ;)
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 568
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#27

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

W przypadku rudego Dejwa to wręcz pozerstwo, bo podobno od kilku dobrych latek nie pije :D
Awatar użytkownika
Fingolfin
Posty: 33
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Łódź

#28

Post Fingolfin » 2 lata temu

Do "Fate Of Norns" całkiem fajnie grali, że miło posłuchać. Później na płytach pojedyncze strzały w postaci konkretnych utworów. Oczywiście poza "Jomsviking", który jest nieporozumieniem.
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post KörgullExterminator » 2 lata temu

Nowe video Szwedzkich vikingow

Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#30

Post Hajasz » 2 lata temu

@UP A na teledysku są stare polskie banknoty z okresu komunistycznego.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#31

Post Hajasz » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
O Amon Amarth pewnie też tak w Szwecji mówią, że na świecie doceniają, tylko nie te jebane zawistne Szwedy, co nie doceniają.
A co nie doceniają ? Wątpię !!! Tam każdy zespół, który odnosi sukcesy jest szanowany bez względu na rodzaj muzyki.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#32

Post deathwhore » rok temu

u nas ta matrioszka też jest szanowana, przecież szczochy wykupują koncerty, płyty i całą resztę tego majdanu. założę się, że jakbyś wbił w jakieś środowisko Szwedów bardziej zaangażowanych niż tylko tylko wyjazd na letni festyn, piwko i metal, to usłyszałbyś coś podobnego, że za granicą, to szanują swoje gwiazdy. i pewnie takie ichnie Hajasze mówią, że np. polaki to szanują swoje behemoty, vadery i batjuszki, bo pewnie na zewnątrz przedostają się głównie takie głosy. rozsądny szwed natomiast zapewne plwa na marduk czy amon amarth, jak rozsądny polak na matrioszki, vaderoszki czy behemotoshki. ale tych rozsądnych zawsze jest mniej, a festynu jest więcej i chuj.
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#33

Post Hajasz » rok temu

Ja tam z towaru eksportowego Made In Sweden to tylko Army Of Lovers uwielbiam. 8-)
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2489
Rejestracja: 2 lata temu

#34

Post deathwhore » rok temu

Uwielbiać to może nie, ale na pewno lepsze od szwedzkiego black metalu! :D
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3007
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#35

Post Hajasz » rok temu

deathwhore pisze:
rok temu
Uwielbiać to może nie, ale na pewno lepsze od szwedzkiego black metalu! :D
Aaaa no jasne bez dwóch zdań i nawet lepsze od bohaterów tematu.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3897
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#36

Post Wędrowycz » rok temu

Tak jak @Fingolfin napisał, do "Fate Of Norns" nawet można było tego posłuchać, potem gówno
Odium Humani Generis
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#37

Post Endymion » rok temu

Jak najbardziej, @Wędrowycz, z tym, że dla mnie AA skończył się na Twilight of the Thunder God. Potem poszli w melodyjną srakę i tyle z całkiem fajnego zespołu zostało.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 435
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post EdusPospolitus » rok temu

Ostatnie ich albumy to faktycznie chujnia straszna, choć ciężko mi to powiedzieć o "Jomsviking", który nie wypada znowu aż tak źle (ale do rewelacji wciąż mu jednak daleko). Od bidy można go tam gdzieś sobie posłuchać w tle, chociaż jeśli już wracam do tej kapeli to prędzej sięgam po "Once Sent from the Golden Hall" czy "The Avenger", niż po te nowsze twory.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 435
Rejestracja: 2 lata temu

#39

Post EdusPospolitus » 5 mies. temu

Goście z Amon Amarth zamierzają wydać 3 maja w tymże roku 11 album studyjny, który się zwie "Berserker"

Obrazek

1. Fafner's Gold
2. Crack the Sky
3. Mjolner, Hammer of Thor
4. Shield Wall
5. Valkyria
6. Raven's Flight
7. Ironside
8. The Berserker at Stamford Bridge
9. When Once Again We Can Set Our Sails
10. Skoll and Hati
11. Wings of Eagles
12. Into the Dark
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post Nebiros » 3 mies. temu

A tak mnie dzisiaj naszło na odpalenie sobie AA - jakąś równiutką, równiusieńką dekadę temu bardzo się nimi zasłuchiwałem, w szczególności With Oden on our Side z hiciorami typu Cry od the Black Birds czy Under the Northern Star i potrafiłem w sumie tak z połowę płyty na wiośle odegrać. Pikne czasy. Wiem, że to co zaczęli wydawać po roku 07/08 to już generalnie niezła melo-sraka-ptaka, ale stare płytki przyjemnie sobie posłuchać. Totalnie niezobowiązująca muza, świetnie nadająca się np do treningu.
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 318
Rejestracja: rok temu

#41

Post mork » 3 mies. temu

Miałem okazję widzieć ich na Woodstocku. Dla mnie taki typowy szwedzki death metal z fazą na wikingów. Na scenie jakieś ziomki prały się mieczami po tarczach, ognie buchały, widowisko pierwsza klasa. Jeśli komuś się podoba to spoko. Mnie to ani ziębi ani grzeje.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1647
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#42

Post Vortex » 3 mies. temu

Mnie mega rozbawił ten występ, ale taki zamiar miał Amon Amarth żeby było wesoło. Oni grają już for fun, nie silą się na ambitne muzykowanie, a grają swoje i sprawiają tym faktem przyjemność sobie i osobom zgromadzonym na koncertach. Można powiedzieć że wszyscy są zadowoleni.
"Between Shit and Piss we are Born"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#43

Post dj zakrystian » 3 mies. temu

Vortex pisze:
3 mies. temu
Mnie mega rozbawił ten występ, ale taki zamiar miał Amon Amarth żeby było wesoło. Oni grają już for fun, nie silą się na ambitne muzykowanie, a grają swoje i sprawiają tym faktem przyjemność sobie i osobom zgromadzonym na koncertach. Można powiedzieć że wszyscy są zadowoleni.
No ja do konca zadowolony nie jestem. Tak do Twilight of the Thunder Gods lubie. Potem to juz biesiada pod piwo Harnas i kielbase z chrzanem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#44

Post Nebiros » 3 mies. temu

dj zakrystian pisze:
3 mies. temu
No ja do konca zadowolony nie jestem. Tak do Twilight of the Thunder Gods lubie. Potem to juz biesiada pod piwo Harnas i kielbase z chrzanem.
Mam podobnie. Dla mnie ich najlepszy okres to The Crusher - Surtur - With Oden. Poziom kiedy grali najcieżej i najagresywniej, a ta melodyjność była jescze utrzymywana na w miarę kontrolowanym poziomie i miło się tego słuchało. Potem już znacznie gorzej.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 2 lata temu

#45

Post dj zakrystian » 3 mies. temu

Nebiros pisze:
3 mies. temu
dj zakrystian pisze:
3 mies. temu
No ja do konca zadowolony nie jestem. Tak do Twilight of the Thunder Gods lubie. Potem to juz biesiada pod piwo Harnas i kielbase z chrzanem.
Mam podobnie. Dla mnie ich najlepszy okres to The Crusher - Surtur - With Oden. Poziom kiedy grali najcieżej i najagresywniej, a ta melodyjność była jescze utrzymywana na w miarę kontrolowanym poziomie i miło się tego słuchało. Potem już znacznie gorzej.
Chyba ten With Oden... to ich apogeum. Jest ciezar, melodyka, swietne wokale i kompozycje. TWILIGHT to jakby kontynuacja i tam tez ta melodyka jest wpasowana. Slucha sie milo ale bez zenady. Natomiast po tej plycie poplyneli nie lupic i gwalcic a na parade rownosci. A czy ten Surtur to nie wyszedl po Twilight?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#46

Post Nebiros » 3 mies. temu

Racja, albumy mi się pojebały. Chodziło mi o Norny ;)

Co do With Oden pełna zgoda, to taki album gdzie generalnie wszystko idealnie wyważyli.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#47

Post yog » 3 mies. temu

Nebiros pisze:
3 mies. temu
Co do With Oden pełna zgoda, to taki album gdzie generalnie wszystko idealnie wyważyli.
Okrutnie się tam już plastik leje. Po tym albumie już kolejnych nie sprawdzałem. Jak na moje, to sukces Versus the World i Fate of Norns zbierał już wtedy swoje żniwo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#48

Post Nebiros » 3 mies. temu

yog pisze:
Nebiros pisze:
3 mies. temu
Co do With Oden pełna zgoda, to taki album gdzie generalnie wszystko idealnie wyważyli.
Okrutnie się tam już plastik leje.
W którym miejscu, bo nie dosłyszałem? Mówisz o produkcji, melodyjności czy jak?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10398
Rejestracja: 2 lata temu

#49

Post yog » 3 mies. temu

O wszystkim, bezpowrotnie obrali wtedy kurs na piwko i wursta ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 428
Rejestracja: 2 lata temu

#50

Post Nebiros » 3 mies. temu

Wiesz, dla mnie to oni od początku grali do piwka i wursta, także zmiany pod względem jakiegoś ukierunkowania się to ja zbytnio nie uświadczyłem.
Natomiast nie będę na siłę nazywał plastikiem płyt, które nim nie są, tylko dlatego, że band gra melodyjnie, headlinuje największe festy i gra potunpankę do pomachania banią. Cięzar jest, agresja jest, muzycznie też stoją dobrze pod każdym względem. A to, że nie grają jak Azarath to już inna sprawa.

Btw. W którym miejscu pod względem produkcyjnym With Oden on our Side jebie bardziej plastikiem, niż taki Annihilation of the Wicked, hmm? ;)
Ostatnio zmieniony 28 kwi 2019, 14:04 przez Nebiros, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Death Metal”