"Thrash 'Till Death"

Top 3

Morbid Visions
7
7%
Schizophrenia
22
21%
Beneath the Remains
26
25%
Arise
28
27%
Chaos AD
9
9%
Roots
5
5%
Against
2
2%
Nation
0
Brak głosów
Roorback
0
Brak głosów
Dante XXI
1
1%
A-Lex
1
1%
Kairos
1
1%
The Mediator Between Head and Hands Must Be the Heart
3
3%
 
Liczba głosów: 105

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#101

Post yog » 9 mies. temu

Jasne, że masz Hajasz rację :) Cała taka mistyczna otoczka prastarych kultur i tego typu bzdury, ludzie tego potrzebowali i się rzucili jak szczerbaty na suchary ;)

No ale ja to tam, jak wiadomo, Sepultury szczególnie nie poważam, a jak tak sobie posłuchać, co w '89 grało Sarcofago na Rotting czy w '91 na The Laws of Scourge...
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#102

Post Zsamot » 9 mies. temu

Monte coś skomponował?
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#103

Post Hajasz » 9 mies. temu

Tu nawet nie chodzi o te plemiona i tym podobne bzdury tylko fakt, że po Arise w metalowym świecie zaczęły rządzić jakieś Pantery, Biohazardy, Pro Painy i takie tam gówna. Monte Conner wywierał spory nacisk na swoje zespoły aby nagrywały płyty pod panujące obecnie mody (proponuję przestudiować katalog wytwórni rok do roku). Dlatego Sepultura nagrywa Chaos A.D. który jest niczym innym jak taką właśnie pierdoloną płytką do skakania w luźnych gaciach.

Plan wypalił bo kasa się posypała jak manna na pustyni a potem były Korzenie jeszcze większy sukces komercyjny. Potem nastąpiło gwałtowne załamanie koniunktury i takie granie kojarzyło się z gównem. Sepultura nagrała jeszcze dwa albumy, które ledwo zwróciły się Roadrunnerowi a to spowodowało, że Monti powiedział panowie wypierdalać.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#104

Post Zsamot » 9 mies. temu

Sepultura nagrała jeszcze dwa albumy, które ledwo zwróciły się Roadrunnerowi a to spowodowało, że Monti powiedział panowie wypierdalać.
STOP- płyty bez Maxa, bez polotu, tragiczne aranżacyjnie. Chaos dla mnie to hiper zajebisty album. Roots to tego rozwinięcie. może i z naleciałościami innych bandów, ale wcześniej była łatka drugiego Slayer.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#105

Post Hajasz » 9 mies. temu

No widzisz właśnie potwierdziłeś, że Monte Conner miał w tym wielki udział.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#106

Post Zsamot » 9 mies. temu

W czym??? Ja piszę o sukcesie kapeli z Maxem, płyty do Roots włącznie. Ale i początkowe. Monte to tylko potrzymał trupa po odejściu Maxa, ale nie sądzę, by cokolwiek muzycznie dał im jako swój wkład.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#107

Post yog » 9 mies. temu

No ale Zsamot, przecież oni sobie z takim typem musieli gadać, on im tam poopowiadał jaka to fascynująca ta Brazylia nie jest i tak dalej. To trochę tak, jakby twierdzić, że Rick Rubin nie miał wpływu na Slayera ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#108

Post Hajasz » 9 mies. temu

Oj Panie Zsamocie nie ogarnia Pan. To właśnie Monti szepnął słówko do uszka Maxa co tam w muzyce dobrego się dzieje i stąd te Chaosy i Korzenie jak na zamówienie. Mówisz o podtrzymywaniu trupa a ja pytam gdzie i kiedy ? Nikt nie pozbywa się kury znoszącej złote jaja nawet wtedy kiedy kogut ją opuścił a tym bardziej, że ten kogut ponownie znalazł się w labelu tylko z gównem, które chciał Monti. A co dwie kury znoszące złote jaja to nie jedna jaskółka. Stąd ta Sepultura, która nie dała rady konkurować z Soulfly więc poleciała po dwóch płytach bez Maxa. Ot taka to historia.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Agent Chaosu
Posty: 5
Rejestracja: 10 mies. temu

#109

Post Agent Chaosu » 8 mies. temu

Max i Igor grają teraz trasę z materiałem z Beneath the Remains i Arise

Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2579
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#110

Post Vexatus » 8 mies. temu

Wytrzymałem do połowy pierwszego kawałka. Max nie potrafi już nawet odegrać prawidłowo własnych kawałków i drugi gitarzysta odwala całą robotę. Dramat...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 430
Rejestracja: 2 lata temu

#111

Post EdusPospolitus » 8 mies. temu

Jakoś nie dziwi mnie ta żenująca forma Maxa, po tym jak fatalnie wypadło Soulfly na Woodstock.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 648
Rejestracja: 2 lata temu

#112

Post Epoxx » 8 mies. temu

Ludzie już chyba z sentymentu bardziej na takie koncerty chodzą, co by sobie mordę podrzeć, ale jak dla mnie tego się już nie da słuchać ani oglądać. Przykre, ale prawdziwe.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#113

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Co do formy Maxa, to wszyscy widzą i słyszą jak z nią jest. Mimo wszystko widać po reakcji publiki i ogólnym entuzjazmie, że jednak im się podobało. Może to faktycznie sentyment przez nich przemawia, ale zdecydowanie trzeba powiedzieć, że maniax z Chile umieją się bawić ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#114

Post yog » 8 mies. temu

A może fani Sepultury chuja się znają po prostu? :v
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#115

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

W jakim sensie? Jeżeli to trasa gdzie grają "Beneath The Remains" i "Arise" to raczej przyjdą starsi fani, a nie gówniarzeria. Słuchając jak skandują i śpiewają razem teksty to tak właśnie jest. Więc ci co przyszli to znają się, na starej dobrej Sepulturze napewno. A czy na czymś innym się znają to nie mnie to oceniać.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#116

Post yog » 8 mies. temu

Przecież dzieciarnia dalej się jara Sepulturą, bo to najbardziej nu-metalowy zespół thrashowy z jakichś tam nazwijmy to legend, a ich płyty sprzedają po 20zł w mediamarktach :) Czy starzy fani dalej chodzą na koncerty Sepultury? Nie wiem, nie znam, może ktoś tak robi, jeśli już na prawdę nie ma na co lepszego wydać kasy i poświęcić cenny czas wolny :P Ale jak sobie teksty skandują, to pewnie za wiele nie słyszą z potknięć, bo jak drzesz mordę na koncercie, to zagłuszasz sobie zespół i odbiór jest zupełnie inny, niż jakbyś stał spokojnie i oceniał występ na scenie ;)

No ale ja sobie tak gadam, zaczepnie, bo dla mnie Arise jest niesłuchalny ;) Dla mnie to kiepski thrash z tragicznym brzmieniem i tyle :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2579
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#117

Post Vexatus » 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
No ale ja sobie tak gadam, zaczepnie, bo dla mnie Arise jest niesłuchalny ;) Dla mnie to kiepski thrash z tragicznym brzmieniem i tyle :P
Wstydź się...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. H72.0 - Noise/Experimental.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
!!! Satanik Metal Fukking Hell !!! If You Don't Have A Head, Bang Your Fist !!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#118

Post yog » 8 mies. temu

Czego mam się wstydzić, że jedyny mądry jestem? :) To taki Master of Puppets, tylko chujowszy, jeden z najbardziej przereklamowanych albumów w historii thrashu :) Parę miesięcy później wyszedł w Brazylii inny album, który deklasuje Arise w każdym aspekcie - nazywa się The Laws of Scourge :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#119

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Wstydź się x2 :)

Dla mnie stara Sepa to kult mocny, bo na niej się wychowywałem wprowadzając się w świat ekstremalnych metali. A najbardziej nu-metalowy zespół thrashowy z powodu "Chaos AD" i "Roots", ale przecież przed tymi płytami mieliśmy "Schizophrenię", "Beneath The Remains" i "Arise" czyli thrash metal w 100%.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#120

Post yog » 8 mies. temu

No dla mnie właśnie na Arise już mocno słychać, że idą w kierunku ostrej chujni, produkcja tam jest dojebana, jakby to grało jakie Scorpions, a nie thrash/deathowa kapela z Brazylii. Dla mnie brzmi to kurewsko sztucznie, jak wspomniałem - nie do słuchania :P Z tego powodu mi się łatwiej/lepiej słucha już Chaos A.D., bo tam nie ma takiego dysonansu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#121

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

A mnie to stosunkowo płaskie brzmienie bardzo pasuje do thrash metalu, brakuje mi tu jedynie bardziej potężnego basu w tle. Poza tym ten album jest bardzo dobry. "Chaos AD" to już właśnie skręt w kierunku bardziej przyjaznych melodii, chwytliwych kawałków i bardziej "popularnych" wśród nastoletnich metalowców brzmień. Nie mówię, że ten album jest zły, bo ja osobiście do "Roots" włącznie lubię tą kapelę. Z tym, że kiedyś u mnie królowało "Chaos AD" właśnie, potem "Arise", a teraz po latach wolę najbardziej "Schizophrenię" i "Beneath The Remains".
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 648
Rejestracja: 2 lata temu

#122

Post Epoxx » 8 mies. temu

To widzę, że u mnie z Sepulturą podobnie jak u Wędrowycza. Jeden z pierwszych zespołów metalowych, które poznałem zanim jeszcze na dobre słuchałem metalu. To był jeszcze taki bunt bo każdy słuchał Metallice i ten jebany czarny album albo Master of Puppets, a mnie to strasznie wkurwiało, więc sobie słuchałem Sepultury, która mi się bardziej podobała i w sumie tak zostało do dzisiaj. Pierwsze 3 albumy > reszta.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#123

Post Wędrowycz » 8 mies. temu

Natomiast dość długo się przekonywałem do "Morbid Visions" i "Bestial Devastation" ;) Choć był okres, że weszły mocno, ale jednak te co wymieniłem wyżej i tak deklasują moim zdaniem wszystko inne co nagrali.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#124

Post Nucleator » 8 mies. temu




Puszczać na cały głos i skończy się pierdolenie, że Arise to chujowy album. To ostatni mocny strzał w dyskografii z Maxem, potem już poszli w kierunku jakby to określił Hajasz "skaczącego gówna". Polecam też zwrócić uwagę na to, jakim kiedyś Max był zajebistym gitarzystą rytmicznym - co prawda w setliście nie ma Lobotomy, czyli chyba najtrudniejszego do odegrania utworu Sepy, ale i tak utwory odegrane na tym koncercie nie są takie proste do zagrania przy jednoczesnym gardłowaniu.
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#125

Post yog » 8 mies. temu

No jak tu chłopaki piszecie, że zaczynaliście słuchać metalu od Sepultury, to jestem w stanie zrozumieć, że lubicie. Ja miałem inaczej, bo najpierw usłyszałem Soulfly, który był dla mnie - słuchacza wtedy alternatyw/nu-metali - gównem nie do zniesienia. I już na zawsze chyba mi ta częściowa pogarda pozostała.

Jedynym albumem, który widzę sens mieć na półce jest Schizophrenia. Wcześniej to, nawet jak na Brazylię, granie okrutnie kwadratowe, zaś potem już - moim zdaniem - nie do końca szczere, albo ja to tak po prostu widzę. Na Schizophrenii jest wszystko jak należy, jest surowo, są melodyjki, jest agresja i wkurwienie, weltschmerz i wszystko inne, co w zacnym metalu niezbędne ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 142
Rejestracja: 9 mies. temu

#126

Post ptrknknc » 7 mies. temu

Ech, Sepultura. Ten zespół dotknęło chyba fatum rodem z mitologii greckiej, co nie zrobią, to i tak będzie kiepskie. Sepę kojarzyłem już od małego, gdy byłem w podstawówce teledysk do Roots Bloody Roots bywał emitowany na niemieckiej vivie. Był to jeden z pierwszych zespołów, które sprawdziłem i na którym nauczyłem się słuchać metalu, i tak słuchanie "Nation" wręcz mnie bolało i nie powróciłem do materiału nagranego po przyjściu Greena. To samo mam z Soulfly, obowiązkowo przeszedłem przez te wszystkie nu metale, ale Soulfly nawet na ich tle wypadało, moim zdaniem, biednie jak cyganka z dzieckiem żebrząca na ulicy. Chyba tylko "Prophecy" przesłuchałem więcej niż kilka razy. Ten nowy utwór z gościnnym udziałem Rossa Dolana to też jest jakiś żart, nie wiem ile musieli mu zapłacić.

Ogółem słucham naprawdę rzadko, na cd mam jeno Morbid Visions/Bestial Devastation.

Tak przy okazji, jakiś czas temu czytałem (oczywiście nie pamiętam gdzie, bo po co zapisywać sobie źródła), że rzekomo Max miał dawno temu pracować gdzieś w Niemczech, skąd przywiózł dużo płyt i wpływy niemieckiego thrashu, ktoś jest w stanie to potwierdzić/obalić?
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 910
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#127

Post Zsamot » 7 mies. temu

Odsyłam do biografii Maxa, to nie będziesz takich głupot pisał.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#128

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Z tego co widziałem jakoś teraz ukazała się autobiografia Maxa Cavalery, to tak swoją drogą ;)
W sumie to cieszę się, że @Zsamot odświeżyłeś temat, bo zachęcił mnie on do dalszego zmierzenia się z materiałami Sepy, których albo nie słyszałem od lat, albo wcale ich dotąd nie sprawdzałem. Na początek leci "Revolusongs".
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#129

Post Hajasz » 7 mies. temu

Janek a co tu jest do odświeżania? Wszystko po Arise to należy zapomnieć. Pewnie zaraz ktoś oburzony huknie a co z Chaos i Roots? Radosne gówno nic nie mające wspólnego z prawdziwą Sepulturą. To ich takie czarne albumy w ilości sztuk dwie.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#130

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Ja do "Roots" włącznie bardzo lubię i mam duży sentyment, bo Sepultura to jedna z tych kilku kapel od których zaczynałem wkręcać się w metal jako taki. Późniejsze płyty z Greenem znam albo bardzo słabo, albo wcale i dlatego próbuję przynajmniej raz je posprawdzać, bo może cokolwiek tam jeszcze dobrego będzie. Od "Against" i "Nation" się odbiłem mocno, bo gówno dla mnie, ale np. ta epka z coverami co teraz jej słucham całkiem przyjemna. Wiadomo, daleko jej do poziomu płyt z Maxem, ale da się jej słuchać bez wykrzywienia mordy.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#131

Post Hajasz » 7 mies. temu

Z dzieciakiem być poszedł na spacer a nie tracił czas na jakieś dziwne płyty.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#132

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Jeszcze nie chcę z nią na spacery zasuwać, bo jeszcze nawet miesiąca nie ma. Póki mam urlop jeszcze, to korzystam słuchając dziwnych płyt ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#133

Post porwanie w satanistanie » 7 mies. temu

Hajasz pisze:
7 mies. temu
Radosne gówno
Radosne (choć rzecz jasna nie gówniane) to jest Morbid Visions, a nie Roots :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3876
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#134

Post Wędrowycz » 7 mies. temu

Dobra, jednak Sepy na dziś styka :P Po "Roorback" się wymęczyłem. Słownie jest tu jeden dobry kawałek ("Corrupted") i parę w miarę słuchalnych ("Mind War", "Leech", "The Rift", "The Activist"), reszta to rzadki kał.
Odium Humani Generis
pitbull
Posty: 80
Rejestracja: 2 lata temu

#135

Post pitbull » 6 mies. temu

:) Sepultura, wspaniały, legendarny zespół, który potem poszedł na manowce. Z perspektywy czasu najlepiej oceniam album Beneath The Remains - jest kompletny, spójny, agresywny, bez zbędnych wypełniaczy. Myślę, że duch Sepultury pojawił się jeszcze w szczątkowej postaci w chilijskim Criminal, ale oni ostatnio już jakieś muzyczne dewiacje łapią i zaczynają wykazywać naleciałości core, nu-metal i cholera wie, co jeszcze.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2001
Rejestracja: rok temu

#136

Post pit » 6 mies. temu

Myślę, że duch Sepultury pojawił się jeszcze w szczątkowej postaci w chilijskim Criminal
Wygląda na to, że też wzięli tytuł płyty od kawałka Amebix.
zaczynają wykazywać naleciałości core, nu-metal i cholera wie, co jeszcze
Ludzie znów zaczęli grać nu-metal? Myślałem, że najpierw doczekamy się revivalu grunge'u.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Molotow 666
Master Of Reality
Posty: 256
Rejestracja: rok temu

#137

Post Molotow 666 » 5 mies. temu

Mam zapytanie... Odnośnie "Chaos A. D." Posiada ktoś z forumowiczów wersję tej że płyty ale z trwającym 8 minut, ostatnim utworem "Clenched Fist"? Bez dodatkowych bonusów...
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#138

Post Ryszard » 2 mies. temu

Obrazek
The long awaited documentary ( z 2017 - Rysio)about Sepultura's incredible journey from Brazil to the world.



Propaganda...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#139

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Tak a propos propagandy...

Przeczytałem ostatnio, jedno po drugim, zarówno Moje krwawe korzenie jak i Sepultura. Brazylijska furia i jeśli miałbym komuś polecać lekturę czegoś na temat tego zespołu, to poleciłbym właśnie taki zestaw, bo mam wrażenie, że jakoś się te dwa subiektywne spojrzenia równoważą. Jedno i drugie jest sprawnie napisane i czyta się lekko, więc tym bardziej - warto, jeśli kogoś ten band interesuje.

Swoją drogą - nie mogę się nadziwić kształtowi całokształtu dorobku płyt Sepy z Maxem, bo nie znam drugiego bandu, który miałby dyskografię, w której tak wyraźnie widać by było konsekwentny i ukierunkowany rozwój. Na jednym końcu mamy Bestal Devastation, na drugim Roots, a jednak śledząc płytę po płycie przejście jest logiczne i płynne, nigdzie nie ma jakiegoś z dupy przeskoku, a przecież to przestrzeń raptem siedmiu zasadniczych wydawnictw...

Co ciekawe: cały ten rozwój załamuje się po odejściu Maxa i dojściu Greena i jakkolwiek uważam go za doskonały wybór dla nowej Sepultury, to nie mogę nie zauważyć, że te kolejne siedem płyt mogłoby w zasadzie ukazać się w jakiejkolwiek kolejności i wielkiej różnicy by nie było. No, może tylko tak czy siak Against jednak powinno być po Roots... dziwne.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#140

Post Hajasz » miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
nigdzie nie ma jakiegoś z dupy przeskoku
To przesłuchaj jeszcze raz Arise a potem Chaos A.D.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10333
Rejestracja: 2 lata temu

#141

Post yog » miesiąc temu

Totalnie Chaos A.D. z Arise wynika, nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. Już tam się zaczyna to niesmaczne groove czy z dupy brzmienie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#142

Post Pioniere » miesiąc temu

Owszem konsekwentny i ukierunkowany rozwój jest, ale też i przeskok występuje, dokładnie w miejscu wskazanym przez Hajasza.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#143

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Jak dla mnie jest to po prostu kolejna odsłona zmiany, jaka zaszła między BTTR a Arise, czyli przechodzenia od grania bardzo gęstego do partii bardziej wybrzmiewających i motorycznych, wolniejszych rytmów, miejscami uproszczenia riffów, zorientowania bardziej na groove.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2001
Rejestracja: 2 lata temu

#144

Post Pioniere » miesiąc temu

Wszystko to prawda, lecz pominąłeś jedną z istotniejszych rzeczy tej zmiany, którą było nagłe wyzbycie się pierwiastka DM-u, który towarzyszył im na debiucie, gdzie był najsilniej wyeksponowany (w zasadzie to DM), jak i na kolejnych thrashowych odsłonach, aż do momentu pojawienia sie w znaczącym stopniu elementów Groove, które to zastąpiły te DM-owe na Chaos AD. I tu właśnie następuje ten przeskok. Dalsze pójście w stronę Groove, Nu-Metalu i Alternative Metalu było już raczej naturalnym procesem.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#145

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Faktycznie, coś w tym jest, acz tego DM na Arise było już przecież jak na lekarstwo, z drugiej natomiast strony nu czy groove dopiero wtedy kiełkowały, więc tam odchodziły raczej wpływy hc, industrialu...

Ale fakt, to istotna zmiana, a chyba znów nie tak nagła, skoro zawartość DM w ich muzyce też przecież wcześniej spadała z albumu na album, prawda?
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#146

Post Nucleator » miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
Swoją drogą - nie mogę się nadziwić kształtowi całokształtu dorobku płyt Sepy z Maxem, bo nie znam drugiego bandu, który miałby dyskografię, w której tak wyraźnie widać by było konsekwentny i ukierunkowany rozwój. Na jednym końcu mamy Bestal Devastation, na drugim Roots, a jednak śledząc płytę po płycie przejście jest logiczne i płynne, nigdzie nie ma jakiegoś z dupy przeskoku, a przecież to przestrzeń raptem siedmiu zasadniczych wydawnictw...

Co ciekawe: cały ten rozwój załamuje się po odejściu Maxa i dojściu Greena i jakkolwiek uważam go za doskonały wybór dla nowej Sepultury, to nie mogę nie zauważyć, że te kolejne siedem płyt mogłoby w zasadzie ukazać się w jakiejkolwiek kolejności i wielkiej różnicy by nie było. No, może tylko tak czy siak Against jednak powinno być po Roots... dziwne.

Niby ten wspominany rozwój się faktycznie załamuje po odejściu Maxa, jednak zapomniałeś wspomnieć, że rozpoczął się on w momencie dokoptowania Andreasa Kissera. Ja już tu kiedyś wspominałem, że jego wpływ na Sepulturę jest nieco niedoceniany, jednak to właśnie za jego sprawą dokonał się niebywały progres w aranżacjach utworów i umiejętnościach pozostałych instrumentalistów. Przeanalizuj grę Maxa, który się od Andreasa uczył, na Morbid Visions a na Beneath the Remains - na tym drugim albumie ciśnie już takie partie, których byle trampkarz rzępolący For Whom the Bell Tolls nie będzie w stanie odegrać. Posłuchaj Lobotomy - ten kawałek już daje spore pojęcie o wspomnianym przed chwilą postępie.
No i Kisser lubował się w graniu klasycznym, co ewidentnie słychać w BtR i zwłaszcza Arise, gdzie to właśnie on odpowiada za te wszelkie odjechane partie melodyjne, które jak dla mnie są cechą charakterystyczną tego drugiego albumu (Dead Embryonic Cells, Meaningless Movements).
Ryszard pisze:
7 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1955
Rejestracja: 2 lata temu

#147

Post DiabelskiDom » miesiąc temu

Kiedy za riffy i ogólnie kompozycje odpowiadał duet Kisser-Cavalera, wtedy Sepultura była na szczycie jakościowym. Kiedy zabrakło jednego z dwóch najistotniejszych filarów muzyki grupy, to z automatu jakość się posypała. Żadne novum w muzyce niestety, żeby wspomnieć chociażby Triptykon.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#148

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Nucleator pisze:
miesiąc temu


Niby ten wspominany rozwój się faktycznie załamuje po odejściu Maxa, jednak zapomniałeś wspomnieć, że rozpoczął się on w momencie dokoptowania Andreasa Kissera.
No wiesz, trudno analizować rozwój na przestrzeni pojedynczego albumu i EPki, acz jeśli chodzi o dalszą część Twojego posta to jak najbardziej, 100% racji - ewidentnie słychać, że to objęcie przez niego pozycji gitarzysty prowadzącego umożliwiło Sepulturze pójście naprzód i zaważyło na charakterze ich muzyki i w efekcie karierze. Nie tylko dołożył swoje świetne partie, ale też pociągnął za sobą Maxa, dzięki czemu stworzyli fenomenalny duet.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3005
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#149

Post Hajasz » miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
z drugiej natomiast strony nu czy groove dopiero wtedy kiełkowały, więc tam odchodziły raczej wpływy hc, industrialu...
Też nie do końca tak bo pan biznesmen Monte Conner ładnie przyuważył, że wydany w 1992 roku album niejakiego Biohazard czy Pro-Pain świetnie się sprzedaje i młodym zaczynają gacie w kroku opadać do kolan. Tym samym znawcy od marketingu muzycznego delikatnie zasugerowali co by było dobrze aby znalazło się na nowym albumie. No i mamy dreadlock holiday, radosne skakanie, odgłosy pociągu i inne pierdoły. Czy warto było? Komercyjnie na pewno bo album do dzisiaj jest najlepiej sprzedającym się albumem (tak nawet lepiej niż Roots).
YOU SUFFER, BUT WHY ?
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: rok temu

#150

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Artystycznie też było warto, bo wyszło zajebiście, mieli wtedy rękę (cztery ręce) do takich riffów i w ogóle całych kawałków.

Wróć do „Thrash Metal”