"Thrash 'Till Death"
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2170
Rejestracja: 3 lata temu

Destruction

#1

Post Pioniere » 3 lata temu

Obrazek
Złożony w 1982 roku w Weil am Rhein (funkcjonujący początkowo pod nazwą Knight of Demon) Destruction, to kolejny zespół zza Odry, który zdefiniował wraz z Sodom, Kreator oraz Tankard, to co nazywamy dziś teutońskim Thrashem, stanowiąc po dziś dzień jedną z jego wiekopomnych ikon. Ponadto z dwoma pierwszymi z ww. do spółki wraz z Venom, Bathory oraz Hellhammer stanowił jeden z najbardziej wpływowych zespołów, które w znacznym stopniu wpłynęły do ukształtowanie się znanej dziś formy drugofalowego Black Metalu.

Jak dla mnie ich późniejsze płyty, wydane po powrocie do zespołu Schimera w '99 roku, jak najbardziej wciąż dają się lubić, zaś te początkowe, to wręcz mistrzostwo cucącego smolistą czernią Speed Thrash Metalu, który w przeciwieństwie do tego, co napisał @yog w wątku Sodom, wcale się dla mnie nie starzeją. A wy jak postrzegacie ich twórczość, jak wam się podoba tegoroczny album?

Obrazek
Skład:
Schmier - Bass (1982-1989, 1999-present), Vocals (1984-1989, 1999-present) Headhunter, ex-Bassinvaders, ex-Pänzer
Mike - Guitars (1982-present) ex-Morrigan
Randy Black - Drums (2018-present) Duskmachine, Level 10, ex-Deception, ex-Annihilator, ex-Primal Fear, ex-Rebellion, ex-W.A.S.P. (live)

Obrazek
▼ Byli muzycy
Tommy Sandmann - Drums (1982-1986)
Ulf - Vocals (1982-1984)
Oliver Kaiser - Drums (1987-1999)
Harry Wilkens - Guitars (1987-1990) V-HAJD, ex-Uppercut, Menace, Razors Edge
André Grieder - Vocals (1989-1990) Poltergeist
Michael Piranio - Guitars (1993-1998) Ephemera's Party, ex-Jesus Chrysler Superskunk
Thomas Rosenmerkel - Vocals (1993-1998) Ephemera's Party, ex-Jesus Chrysler Superskunk
Christian Engler - Bass (1994-1998) Ephemera's Party, ex-Necronomicon, ex-Shamane
Sven Vormann - Drums (1999-2001) Megora, Raise Hell, ex-Cryonix, ex-Jesus Chrysler Superskunk, ex-The Lie, ex-Abandoned, ex-Poltergeist
Marc "Speedy" Reign - Drums (2002-2010) Satan Worship, Morgoth, ex-Gunjah, Agonized, Monzen, Sandy Leather, Sodomizer, ex-Graaf, ex-Orth, ex-Pharao (live), ex-Mystic Circle, ex-Volcano, ex-Lord Brummell
Vaaver - Drums (2010-2018) Indukti, Lunatic Soul, ex-UnSun
▼ Muzycy koncertowi
Chris Witchhunter - Drums (1987) (R.I.P. 2008) ex-Sodom
Hoest - Vocals (2004) Deathcult, Taake, Gorgoroth (live), ex-Ofryskje, ex-Ravengod, ex-Thule, ex-Ragnarok, ex-Carpathian Forest (live), ex-Helheim (live), ex-Nattefrost (live), ex-Urgehal (live), ex-Slavia, ex-Frost (Nor), ex-Mastema (Nor), ex-Vendigeit
Ol Drake - Guitars (2009) Evile, Ol Drake, Reabo
Randy Black - Drums (2015, 2018) Duskmachine, Level 10, ex-Deception, ex-Annihilator, ex-Primal Fear, ex-Rebellion, ex-W.A.S.P. (live)
Obrazek
Dyskografia:
1984 - Bestial Invasion of Hell [demo]
1984 - Sentence of Death [EP]
1985 - Infernal Overkill
1986 - Eternal Devastation
1987 - Mad Butcher [EP]
1987 - Mad Butcher / Eternal Devastation [kompilacja]
1987 - Release from Agony
1988 - Mad Butcher / Sentence of Death [kompilacja]
1988 - Sentence of Death / Infernal Overkill [kompilacja]
1989 - Live Without Sense [live]
1989 - Release from Agony / Eternal Devastation [kompilacja]
1990 - Cracked Brain [single]
1990 - Cracked Brain
1990 - Best Of [kompilacja]
1994 - Destruction [EP]
1995 - Them Not Me [EP]
1998 - The Least Successful Human Cannonball
1999 - The Butcher Strikes Back [demo]
2000 - All Hell Breaks Loose
2001 - Nuclear Blast Festivals 2000 [split]
2001 - Whiplash [single]
2001 - The Antichrist
2003 - Alive Devastation [live]
2003 - Metal Discharge
2004 - Live Discharge: 20 Years of Total Destruction [video]
2005 - Inventor of Evil
2007 - All Hell Breaks Loose + The Antichrist [kompilacja]
2007 - Thrash Anthems
2008 - D.E.V.O.L.U.T.I.O.N.
2009 - The Curse of the Antichrist - Live in Agony [live]
2010 - A Savage Symphony - The History of Annihilation [video]
2011 - Day of Reckoning
2012 - Spiritual Genocide
2012 - The Big Teutonic 4 [split]
2014 - Destruction / Tankard [split]
2015 - The Big Teutonic 4 - Part II [split]
2016 - The Devil Strikes Again / Second to None [split]
2016 - Under Attack
2017 - Thrash Anthems II

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Destruction/155
http://www.destruction.de/

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » 3 lata temu

Żeby nie było, że bezpodstawnie hejtowałem - napiszę dlaczego moim zdaniem Destruction się postarzało na przykładzie Infernal Overkill:

Kawałki są dobre, energiczne, fajne riffy itp., tylko długie. Jakby Schmier i spółka prog-rocka grali, a tak niestety nie jest, przez co po jakimś czasie utwory wpadają w oczywistość i nieco przynudzają. Te ich 5+ minutowe thrashowe "petardy" sprawdzały by się lepiej mając radiowe 3:30 :P

O ile pamiętam Destruction ma być w przyszłym roku na 4 gigach w PL. Na żywo polecam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#3

Post Vortex » 3 lata temu

No wlasnie nie bylo mi jeszcze widziec ich live, a z racji tego ze naprawde ich lubie i mam pod nosem w Poznaniu, to musze sie tam zjawic.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#4

Post Vortex » 2 lata temu

Wczoraj u Bazyla frekwencja nie dopisała, myślę że jak na możliwości klubu spokojnie jeszcze 50 osób mogło wziąć udział w tej uczcie, bo taką był koncert Destruction, pomimo przeciwności jakie stanowiły warunki brzmieniowe. No niestety nie był to dobrze nagłośniony koncert. To moja pierwsza przygoda z Bazylem po przeprowadzce, no i pierwsze wrażenia są ok, tylko brzmienie. Wszystkie trzy zespoły miały z tym problem i choć myślałem że Destruction wyjdzie na ich tle dźwiękowo o wiele lepiej to się przeliczyłem. Przed gwiazdą wieczoru zagrały jeszcze dwie kapele szwajcarski Gonoreas i Brazylyjki z Nervosa. Ten pierwszy to całkiem spoko heavy, thrash z dobrym wokalem i przewykurwistym gitarzystą, który tamtego wieczora poziomem zdmuchnął nawet tych, którzy występowali po nim. Nervosa, trzy niezłe babeczki napierdalające dziki thrash z mega charyzmatyczną wokalistką (świetny wokal swoją drogą) jedną panią gitarzystką i perkusistką. Cóż dobrze się tego słuchało, ale nie ukrywam, że oglądało równie dobrze. Na początku strasznie skromne, ale po ciepłym przyjęciu (podobno takiego w Polsce nigdzie nie miały, co zresztą same z desek mówiły) rozkręcały się z kawałka na kawałek. Ogólnie więc supporty na plus. Sama gwiazda, no to już weterani i poziom estradowy to oczywiście najwyższa pólka. Z ciekawostek zatem, na dzień dobry dostało się jakiemuś chłopcu który miał coś wyciągnąć Schmierowi z autokaru, no ale po drodze coś mu spadło no i zaczęły się sypać faki z ust rzeczonego Pana. Więc było śmiesznie od samego początku :D W środku koncertu jeszcze kilka ciepłych słów padło od naszego Wawrzyńca Vaavera, że bardzo miło gościć w kraju z Destruction i takie tam. Ogólnie bardzo udany wieczór tylko rysę pozostawia to nagłośnienie...
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Speedy » 2 lata temu

Wkręciłem się w ten zespół ostatnio .. najbardziej przypasowała mi płyta Sentence Of Death jest moc :mrgreen: :mrgreen:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2170
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post Pioniere » 2 lata temu

Idąc za chronologią wydawnictw daleko, żeś nie zabrnął w tym wkręcaniu się w ich muzę. BTW to świetna EP-ka, nowa płyta również niczego sobie.
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Speedy » 2 lata temu

Wcześniej jakoś ich tam nie słuchałem specjalnie ;... 1 - 2 utwory znałem które katowałem i się nie wgłębiałem... ale po przesłuchaniu 2 albumów no cóż jest pompa :twisted: :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 100
Rejestracja: 2 lata temu
Kontakt:

#8

Post Adi666 » 2 lata temu

Ostatnio też odkopałem sobie Destruction, równolegle zresztą z Sodom. Z tego pierwszego dorwałem się do pierwszej EP-ki i Infernal Overkill. Obu wydawnictw słucha się bardzo dobrze, choć wolę bardziej debiutanckiego longplay'a (za riffy).
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 511
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post EdusPospolitus » 2 lata temu

"Under Attack" to tak jak "Decision Day" kolegów po fachu, bardzo przeciętny i standardowy jak na nich album. Raz się przesłucha, i już raczej nie prędko się do niego powróci.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#10

Post Nucleator » 2 lata temu

Ciąg dalszy bezczeszczenia kultowych utworów ze swojego dorobku:

Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » 2 lata temu

Obrazek

i nawet nie klikam :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post yog » rok temu

Wawrzyniec ostatecznie wypierdala z Destruction.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post dj zakrystian » rok temu

yog pisze:
2 lata temu
Obrazek

i nawet nie klikam :)
Nuclear Blast, twoja gwarancja chujni! Powinni mieć taki slogan reklamowy. Ale serio coś w tym jest i to już nie teoria spiskowa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1109
Rejestracja: rok temu

#14

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Nie bardzo wiem dlaczego tak bylo i jest ciagle,ale ten zespol mnie kurwa rozsmiesza.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post Endymion » rok temu

Właśnie Under Attack to bardzo fajny album, tylko nieprzystępny. Za pierwszym razem mnie nie zachwycił, ale z każdym kolejnym odsłuchem tylko zyskiwał. Sporo tam fajnych kawałków z niezłymi riffami Siefriegera, Schmier też daje radę. Zresztą oni mają na koncie Release From Agony czy The Anitchrist, więc rozśmieszają mnie bezsensownie wypowiedzi typu ta nade mną.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1109
Rejestracja: rok temu

#16

Post Pan Efilnikufesin » rok temu

Endymion pisze:
rok temu
Właśnie Under Attack to bardzo fajny album, tylko nieprzystępny. Za pierwszym razem mnie nie zachwycił, ale z każdym kolejnym odsłuchem tylko zyskiwał. Sporo tam fajnych kawałków z niezłymi riffami Siefriegera, Schmier też daje radę. Zresztą oni mają na koncie Release From Agony czy The Anitchrist, więc rozśmieszają mnie bezsensownie wypowiedzi typu ta nade mną.
Ale mnie na zieeeeeeew wzielo.......
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#17

Post yog » rok temu

Mnie też trochę śmieszy, ale na żywo po wydaniu Day of Reckoning był ogień. Tak ogólnie, to Destruction srogo odstaje od Kreatora i Sodom.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post Rattlehead » rok temu

Na dniach wychodzą jakieś reedycje pierwszych płyt Schmier - bandy. Zamówiłem Infernal Overkill na cd. Zobaczymy co to będzie. Czy da radę tego słuchać czy Total Remaster o lata świetlne od oryginału
Awatar użytkownika
pampa
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post pampa » rok temu

Destruction to lata mojej młodości pierwsze trzy płyty to miazga trzydzieści lat minęło i są dalej na topie jak dla mnie!!!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#20

Post Nucleator » rok temu

Dla mnie to nie jest niestety poziom Kreatora i Sodom, jeśli patrzeć przez pryzmat całego dorobku kapel Wielkiej Trójki. Dlaczego? Ponieważ za urywające dupę uważam tylko Infernal Overkill i przede wszystkim mocarne Eternal Devastation. Od biedy Release from Agony. Reszta to już przeważnie dobry, ale tylko dobry teutoński thrash. A wystarczy trochę pobuszować w tamtejszej scenie, by odkryć mnóstwo perełek bardziej uwagi niż ekipa Schmiera. A o Thrash Anthems już nie wspominam, bo tak zbezcześcić najlepsze numery jak Death Trap czy United by Hatred to trzeba naprawdę umieć.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#21

Post Wędrowycz » rok temu

Znam i lubię bardzo pierwsze dokonania kapeli tj. do 1990 r. włącznie, z późniejszych to już pojedyncze płyty, ale to co słyszałem to wszystko mi się podobało. Jak już wspominałem na thrashu nie znam się zbyt dobrze, ale Destruction, Sodom i Kreator zawsze ceniłem jeżeli chodzi o teutońską szkołę tego grania.
Odium Humani Generis
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post Rattlehead » rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
Dla mnie to nie jest niestety poziom Kreatora i Sodom, jeśli patrzeć przez pryzmat całego dorobku kapel Wielkiej Trójki. Dlaczego? Ponieważ za urywające dupę uważam tylko Infernal Overkill i przede wszystkim mocarne Eternal Devastation. Od biedy Release from Agony. Reszta to już przeważnie dobry, ale tylko dobry teutoński thrash.
Z tym akurat się zgodzę że wszystko co najlepsze Destruction zawarł do Release From Agony +jeszcze bardzo dobry The Antichrist. Reszta to raczej rzemieślnicze granie aczkolwiek na dobrym poziomie.

No ale z drugiej strony czy Kreator po Coma Of Souls wydał jakieś arcydzieło ( Violent Revolution to album pokroju The Antichrist) ? Sodom wydaje się w tej materii najbardziej równym z trójki szwabskich potęg. Wydał świetne albumy zarówno w zamierzchłych czasach jak i w XXI wieku.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#23

Post yog » rok temu

Rattlehead pisze:
rok temu
No ale z drugiej strony czy Kreator po Coma Of Souls wydał jakieś arcydzieło ( Violent Revolution to album pokroju The Antichrist) ?
Taka prawda, może ewentualnie ciutkę lepszy, ale mimo wszystko - pierwsza piątka Kreatora zmiata stare Destruction, moim skromnym zdaniem. Kawałki Kreatora z wiekiem stają się coraz lepsze, Destruction - niekoniecznie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2170
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post Pioniere » rok temu

No prawdę piszecie, lecz zapominacie o jednej małej różnicy w ich zasługach. Kreator znacznie bardziej odcisnął swe piętno na rozwoju późniejszego DM-u, Destruction zaś wpływało i wpływa bardziej na blackmetalowe kapele i ta mała różnica dla wielu sporo pewnie zmienia w odbiorze i nastawieniu podejściu do samej muzy.

No i jeszcze raz napiszę, co już kilkukrotnie nadmieniałem przy różnych rozmowach w shoucie, gdzie wypływało Destruction - jak dla mnie stare ich płyty w ogóle się nie starzeją, nawet nie sposób przesycić się ich nieustannym słuchaniem, czego nie mogę powiedzieć o wszystkich Kreatorach. Dajmy na to takie Coma od Souls - płyta uznawana za monolit, lecz dla mnie też pyta, w której już od samego początku, tuż po wydaniu, coś nie pasowało i wydawała mi się jakoś gorsza od wszystkich poprzedniczek, ba wolę nawet od niej jej, znacznie bardziej odstający od wcześniejszej stylistyki Kreatury, następny album - Renewal, który to już wchodzi mi za każdym razem, jak świeże bułeczki prosto z pieca.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#25

Post Nucleator » rok temu

Miałem na myśli to @Rattlehead, że patrząc na cały dorobek artystyczny całej trójki, Destruction wypada najsłabiej. Kreator rozwala na wszystkich płytach do Coma of Souls i świetnym Hordes of Chaos = 6 longplayów, Sodom do Tapping the Vein i później od Code Red do Sodom, czyli 8 płyt. No i Destruction, które przez cały swój żywot nagrało 2 kopiące dupsko płyty? Ano mizernie, choć nieśmiertelne klasyki takie jak Death Trap czy Bestial Invasion próbują zamaskować ten wniosek. To już ekipy o krótszym stażu mają więcej powalających pozycji, co jest wymowne. Protector choćby dla przykładu.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post Rattlehead » rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
No i Destruction, które przez cały swój żywot nagrało 2 kopiące dupsko płyty? Ano mizernie, choć nieśmiertelne klasyki takie jak Death Trap czy Bestial Invasion próbują zamaskować ten wniosek. To już ekipy o krótszym stażu mają więcej powalających pozycji, co jest wymowne. Protector choćby dla przykładu.
Patrząc z takiej prostej naszej dzisiejszej perspektywy po latach pewnie masz rację.

Natomiast doskonale wiemy, że te wszystkie rankingi, wielkie czwórki, trójki ,top 10 itp. to nic innego jak rankingi popularności. Czy w chwili obecnej można by było zmienić skład Big 4 pod względem ilości wydanych dobrych albumów? Pewnie tak. Bo są kapele bardziej zasłużone które przez lata nagrywają świetne lub bardzo dobre płyty thrashowe a taka Meta czy przez długie lata Anthrax razili nas syfem nieprawdopodobnym.

Podobnie u Szwabów, są to po prostu kapele o najdłuższej ciągłości grania, mające swoją ugruntowaną pozycje, duże wytwórnie, promocje itp.

I taki Protector który rzeczywiście muzycznie jest może i ciekawszy ( kwestia subiektywna) niż Destruction zawsze był schowany gdzieś w undergroundzie, doceniany w dość hermetycznych kręgach no i właściwie od początku bardzo mocno flirtował z death metalem. Podobnie jak szwajcarski Messiah. No i też na 20 lat ten Protector przepadł w niebycie.

A Schmier i spóła tłukli ten traszyk. Raz świetnie, raz trochę rzemieślniczo, nieraz całkiem słabo ale stali się stałym elementem tej sceny.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#27

Post yog » rok temu

prawda w memach zaklęta:

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#28

Post Nucleator » rok temu

Ależ ja nie odmawiam wpływu Destruction na kształt sceny thrashowej, jak i black metalowej poniekąd, która inspirowała się m.in. wczesnymi wydawnictwami Destruction. Jednak kiedy dziś się spojrzy na całokształt i osiągnięcia, to ekipa Schmiera wypada zdecydowanie najsłabiej. Co do rankingów i zestawień to się zgadzam - to po prostu festiwal popularności. Coś jak wybieranie Złotej Piłki wśród piłkarzy.

@Pioniere ja Coma of Souls lubię, choć producent zdecydowanie za mocno wpłynął na rezultat, co sam Mille potem przyznał. Na pewno to lepszy album niż choćby przeceniane Violent Revolution. Kawał inteligentnego thrashu, choć nie mordującego już słuchacza.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post yog » rok temu

Violent Revolution ma dobre kawałki, ale produkcja i wykonanie pozostawia nieco do życzenia. W starciu z Coma of Souls oczywiście bez najmniejszych szans. Podobnie jak bardzo dobry Renewal.

Wpływ Destruction z pewnością duży, ale nie jestem przekonany, czy większy niż takiego np. Sarcofago :P O Kreatorze czy In the Sign of Evil nie wspominając.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2170
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post Pioniere » rok temu

@yog przecież Destruction inspirowało również Sarcofago, podobnie jak wczesny Sodom ... wiec, w jakiej kolejności te wpływy mierzysz? To, że w efekcie może i większy był wpływ Brazylijczyków na BM, wynika z okresu czasowego oraz nieco ze zmiany późniejszego charakteru stylu ekipy Schmiera. Kreatura to jak już napisałem głównie odcisnęła swe piętno na przyszłych kapelach DM-owych, choć i w rozwoju BM-u miała swój minorowy, aczkolwiek istotny udział, o czym wspominał w swych wykładach Gylve Fenris Nagell.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#31

Post yog » rok temu

To prawda, myślę, że też bestialskie metale z Australii inspirowało Destruction solidnie, jednak, jak zauważyłeś, zostało w ostatecznym rozrachunku przyćmione przez innych. Spora też z pewnością zasługa Destruction od strony imagowo-ideowej, że tak to ujmę. Wojna, bullet belty i cmentarze ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 511
Rejestracja: 2 lata temu

#32

Post EdusPospolitus » 9 mies. temu

Skład Destruction poszerzył się o nowego gitarzystę, został nim Damir Eskic.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post yog » 9 mies. temu

Nie powinno im zaszkodzić, szczególnie na żywo, gdzie trochę mocy w gitarach brakło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2757
Rejestracja: 3 lata temu

#34

Post deathwhore » 9 mies. temu

Czekam na żarty o bombowej mocy.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post yog » 9 mies. temu

Nie wiem jakie żarty, ale w sumie czytam, że koleś zagrał 3 solówki Destruction na Under Attack, a szkolił go Tomek z Coroner.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 117
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: dupa

#36

Post Sacrum_Profanum » 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
a szkolił go Tomek z Coroner.
W sumie dobra wiadomość bo Coroner to takie dość techniczne granie i pamiętam że riffy to mieli ciekawe, chociaż dawno nie odświeżałem. Tak samo Destruction ale tych mam pare płytek i w sumie można by dojczów zapuścic kiedy, bo dla mnie mieli trochę klasyków i nie słuchało mi sie tego źle, zresztą trójce niemiecką thrashu to na równi mniej więcej stawiam. jakość trochę mocno Trv Kvlt we wczesnych latach, ale w końcu nagrali od nowa pare szlagierów na Thrash Anthems, to zależnie od nastroju można puscić. No i Release From Agony i Cracked Brain też mi utkwiły w głowie jako dość ciekawe szczególnie ta pierwsza z arcy zajebistą okładką.
JESUS.WHATAMIND-JOB
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#37

Post Vortex » 9 mies. temu

Zdecydowanie koncertowo będzie na plus, jak byłem na nich "u bazyla" brakowało mi jednego wiosła, z resztą na koncertach jedna gitara to tak jakby zapłacić za pół biletu, takie moje zdanie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 117
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: dupa

#38

Post Sacrum_Profanum » 9 mies. temu

Właśnie sobie odświeżam Release From Agony. Nie wiedziałem że po takim czasie to dalej mnie w jakiś sposób zaskoczy kurwa, chyba najlepsze co im sie przytrafiło, i wokale tu są znośniejsze niż na 1wszych wydawnictwach, chociaż i tak nie ma tragedii a muzycznie też mają wiele do zaprezentowania.
JESUS.WHATAMIND-JOB
Awatar użytkownika
pampa
Posty: 81
Rejestracja: 2 lata temu

#39

Post pampa » 9 mies. temu

Sacrum_Profanum pisze: Właśnie sobie odświeżam Release From Agony. Nie wiedziałem że po takim czasie to dalej mnie w jakiś sposób zaskoczy kurwa, chyba najlepsze co im sie przytrafiło, i wokale tu są znośniejsze niż na 1wszych wydawnictwach, chociaż i tak nie ma tragedii a muzycznie też mają wiele do zaprezentowania.
a tą płytę uwielbiałem w podstawówce ostatnio też załączam nie zestarzała się po tylu latach pozdrawiam!!!
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

#40

Post Astral » 8 mies. temu

yog pisze:
rok temu
Rattlehead pisze:
rok temu
No ale z drugiej strony czy Kreator po Coma Of Souls wydał jakieś arcydzieło ( Violent Revolution to album pokroju The Antichrist) ?
Taka prawda, może ewentualnie ciutkę lepszy, ale mimo wszystko - pierwsza piątka Kreatora zmiata stare Destruction, moim skromnym zdaniem. Kawałki Kreatora z wiekiem stają się coraz lepsze, Destruction - niekoniecznie :)
No nie wiem, ja mam dokładnie na odwrót. Nie mogę odmówić pierwszym płytom Kreatora agresji, ale te kompozycje były często napisane nieskładnie, zwłaszcza na Endless Pain. Tymczasem kawałki na Infernal Overkill były lepsze pod względem technicznym - bardzo ładnie wykorzystywali tremola, te kompozycje były bardzo charakterystyczne i od razu szło poznać, że to Destruction. Pewnie takiego Bestial Invasion to Mille w czasach debiutu nie byłby w stanie zagrać :P

Poza pierwszymi 3 płytami warto obczaić The Antichrist i Day of Reckoning - ta druga bardzo niedoceniana, a też tam sporo słodkości - jak to tam yogi zwykł pisać.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#41

Post yog » 8 mies. temu

Dla mnie to kawałki Destruction na Infernal Overkill pod względem kompozycyjnym są straszne - za długie, zbyt monotonne, zbyt nudne. Kreator napierdala strzał na mazak, a Destruction chodzi dookoła i obrzuca wyzwiskami, po czym po 5 minutach odchodzi ;) Dla mnie nie ma Destruction najmniejszego startu do Kreatora czy Sodom, w żadnym aspekcie, prócz może sesji fotograficznych. Riffy bdb, ale poklejone to trochę na zasadzie "jak cię mogę".

Day of Reckoning spoko było i jak piszesz, obok The Antichrist pewnie jedyne z nowości, które warto sobie obczaić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#42

Post Nucleator » 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Dla mnie to kawałki Destruction na Infernal Overkill pod względem kompozycyjnym są straszne - za długie, zbyt monotonne, zbyt nudne. Kreator napierdala strzał na mazak, a Destruction chodzi dookoła i obrzuca wyzwiskami, po czym po 5 minutach odchodzi ;) Dla mnie nie ma Destruction najmniejszego startu do Kreatora czy Sodom, w żadnym aspekcie, prócz może sesji fotograficznych. Riffy bdb, ale poklejone to trochę na zasadzie "jak cię mogę".
No, a Metallica na Ride the Lightning nie grała jak Slayer na Hell Awaits i co z tego. Destruction w przeciwieństwie do Kreatora i Sodom dużo czerpało ze speed metalu, nawet niemiecka prasa ich określała jako Black Satanic Speed Metal bodajże. Nie zgodzę się co do strzałów, taki Death Trap czy Bestial Invasion piorą równie dobrze po ryju co pociski z Endless Pain, a przy tym świetnie można przy nich drzeć mordę po pijaku. No i ta wypowiedź o riffach - określ się yogi, bo twoja wypowiedź to w skrócie "fajne, ale chujowe" :D Mike Sifringer to ogólnie niedoceniany gitarzysta, a przecież wypracował charakterystyczny styl przejawiający się w riffach. Te wszystkie wspomniane tremola, hammer-ony - to on robił robotę w takich zabójczych strzałach jak Bestial Invasion.W pewnym sensie jego riffy to taki wczesny black metal.

Astral pisze: Pewnie takiego Bestial Invasion to Mille w czasach debiutu nie byłby w stanie zagrać :P
Co ty pieprzysz? Wiesz, że Petrozza na debiucie normalnie grał solówki? Więc logiczne wydaje się, że i z riffem do Bestial Invasion by sobie dał radę.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#43

Post yog » 8 mies. temu

Dobre riffy, chujowo poklejone w długie, dość nudne kawałki (przez co i bdb riffy tracą na pierdolnięciu) - co tu tłumaczyć? Co tu jest na zasadzie "fajne, ale chujowe"? Dla mnie to nawet te kompozycje nie stoją przy rock & rollowych szlagierach z Endless Pain, szczerze mówię. Nie ta liga. Słuchałem wczoraj kolejny raz tego po napisaniu powyższego posta i niestety nie zmieniłem wobec Infernal Overkill zdania.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2757
Rejestracja: 3 lata temu

#44

Post deathwhore » 8 mies. temu

Wydawało mi się, że już dawno o tym pisałem, ale to może na starym forum jeszcze. Albo tu, ale w jakimś innym temacie. Jest tak jak pan jezu... @yog powiedział.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 630
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#45

Post CzłowiekMłot » 8 mies. temu

Jak dla mnie kapela jakich wiele. Do Sodom i Kreatora z lepszych płyt nie maja startu. Ba, nawet piwni kuglarze z Tankard muzycznie lepsi. Nie wiem cp oni robią w ogóle w szwabskiej czołówce. Lider ma dobry image, serce ze stali pewnie też, ale to za mało.
Widziałem ich na Thrashfescie przed Sepą, Exo i Heathen oraz ostatnio przez Overkillem i w obu tych przypadkach wypadli po prostu jak przyzwoita przystawka przed daniem głównym. No ale na zywo i tak lepiej niz na płytach.
Kiedyś wmawiałem sobie, że "Day of Reckoning" jest spoko.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

#46

Post Astral » 8 mies. temu

Do poprzedniego posta dorzucam Release from Agony. Wczoraj wieczorem mnie wzięło i posłuchałem. Bardzo mroczna płyta bardziej niż choćby takie epatujące satanistyczną symboliką The Force od Onslaught. Jeśli Sign of Fear czy Uncoscious Ruins" to są "chujowe, długie kompozycje", to nie mam słów.
Awatar użytkownika
Snaggletooth
Posty: 50
Rejestracja: 7 mies. temu
Lokalizacja: Łódź

#47

Post Snaggletooth » 7 mies. temu

Zespół szykuje nowy album - Born To Perish. Premiera 9 sierpnia.

Obrazek

♠♠♠♠♠♠ Born To Lose/Live To Win ♠♠♠♠♠♠
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#48

Post yog » 6 mies. temu

Jebani, Nuclear Blast nawet na temat tej niedojebanej okładki dał radę jej "making of" nakręcić.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Snaggletooth
Posty: 50
Rejestracja: 7 mies. temu
Lokalizacja: Łódź

#49

Post Snaggletooth » 6 mies. temu

Widzę, że jest ten making of i sobie myślę: "Super, zawsze chciałem zobaczyć jak wygląda tworzenie okładek od kuchni!"... A tu taki chuj, półtorej minuty. :x Zjebali, przecież to mogło być szczegółowo pokazane i opowiedziane... Szkoda.
Co do samej okładki - mi się podoba, taka inna od poprzednich.
♠♠♠♠♠♠ Born To Lose/Live To Win ♠♠♠♠♠♠
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#50

Post yog » 6 mies. temu

Ano inna - chujowsza, a i tak wcześniejsze wybitne nie były :) Jaka okładka, takie making of widocznie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Thrash Metal”