"Into the Void"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1685
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Blindead

#1

Post Vortex » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek
wikipedia pisze:Polska grupa wykonująca muzykę z pogranicza sludge, doom i metalu progresywnego. Powstała 1999 roku w Gdyni pod nazwą Incorrect Personality. Założycielami grupy byli basista Michał Zimorski oraz gitarzysta Mateusz Śmierzchalski. Muzycy do współpracy zaprosili ponadto gitarzystę Marka Zielińskiego, perkusistę Konrada Ciesielskiego oraz wokalistę Patryka Adamczyka. W 2003 roku zespół przyjął nazwę Blindead, a funkcję wokalisty objął Patryk Zwoliński.
Skład:
Konrad Ciesielski - Drums (2003-present) ex-Incorrect Personality, Octopussy, Tranquilizer, ex-Sonheillon
Mateusz Śmierzchalski - Guitars (lead) (2003-present) Seagulls Insane and Swans Deceased Mining Out the Void, ex-Incorrect Personality, ex-Behemoth
Bartosz Hervy - Soundscapes, Samples (2007-present) ex-Agonised by Love
▼ Byli muzycy
Michał Zimorski - Bass (2003-2004) ex-Incorrect Personality
Marek Zieliński - Guitars (2003-2018) ex-Incorrect Personality, Mojra
Patryk Zwoliński - Vocals (2003-2015) ex-Wolverine, Proghma-C, Times New Roman, ex-Antigama, ex-Neolithic
Frost / Brovar - Bass (2004-2008) ex-Crionics, ex-Hefeystos, ex-Immemorial, ex-Sons of Serpent, Pigface Beauty, ex-Behemoth, ex-Sinful Carrion, ex-Thy Disease, ex-Sane
Zvierzak - Bass (2008-2012) Grin, ex-Hesperus Dimension, ex-Mess Age (live), ex-Yattering, ex-Ghost, ex-Noizzer
Matteo Bassoli - Bass, Vocals (2012-2016) At the Soundawn, Me and That Man, Proghma-C, Sunwôrm, Tranquilizer
Jan Galbas - Guitars, Vocals (2015) ex-Broken Betty, Octopussy, ex-Ampacity, ex-Fuzz
Piotr Pieza - Vocals (2016-2018) ex-Stone Creek
▼ Muzycy koncertowi
Michał Zybert - Bass (2016-present) Dante, Plan, ex-Antigama, ex-Hedfirst, ex-NOKO
Matteo Bassoli - Bass, Vocals (backing) (2016-present) At the Soundawn, Me and That Man, Proghma-C, Sunwôrm, Tranquilizer
Tomasz Nowak - Guitars (2018)

K-vass - Live Visuals, Vocals (2009) Moanaa, Sigihl, Got No Soul, ex-Psychotropic Transcendental, ex-StrommoussHeld, ex-Unipolar Manic-Depressive Psychosis, ex-Blamer
Dyskografia:
2003 - Dig for Me... [demo]
2006 - Devouring Weakness
2008 - Autoscopia / Murder in Phazes
2009 - Impulse [EP]
2010 - Affliction XXIX II MXMVI
2013 - A₃S₁ [single]
2013 - Absence
2014 - Live at Radio Gdańsk [live]
2016 - Ascension

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Blindead/25669
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Soulless » 2 lata temu

Słuchanie zacząłem od Devourning Weakness przyklejone do sraszemola, niestety szybko znudziła mi się i pyknąłem ją za tanią kasę (dzisiaj na allegro chodzi po 150 zeta)

Autoscopia była o wiele lepsza coś dla lubiących klimaty Cult of Luna ,po drodze była przystawka Impuls , bardzo fajna epoka,a zespół pokazał na co go stać na Affliction, mam tę wypasioną grubą wersję, widziałem całość na żywo, następną płytę też lubię -mroczno posępną, pogrzebową Absence, też widziałem na żywca.

Natomiast kompletnie nie wchodzi mi Ascension... Za gładkie to chyba i lajtowe jak na nich.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1685
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#3

Post Vortex » 2 lata temu

Do dzisiaj nie mogę się w nich wgryźć, naprawdę kilka, kilkanaście prób i nadal nic. Na wsi mam kumpla, który bardzo ich lubi więc co jakiś czas próbuje mnie w to wkręcić, no ale nic z tego jak na dziś dzień.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 935
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#4

Post Zsamot » 2 lata temu

Soulless pisze:Słuchanie zacząłem od Devourning Weakness przyklejone do sraszemola, niestety szybko znudziła mi się i pyknąłem ją za tanią kasę (dzisiaj na allegro chodzi po 150 zeta)

Autoscopia była o wiele lepsza coś dla lubiących klimaty Cult of Luna ,po drodze była przystawka Impuls , bardzo fajna epoka,a zespół pokazał na co go stać na Affliction, mam tę wypasioną grubą wersję, widziałem całość na żywo, następną płytę też lubię -mroczno posępną, pogrzebową Absence, też widziałem na żywca.

Natomiast kompletnie nie wchodzi mi Ascension... Za gładkie to chyba i lajtowe jak na nich.
Przecież poprzednia płyta była łagodniejsza. Nowy album łączy wszystkie charakterystyczne elementy Blindead i daje nową jakość dzięki nowemu wokaliście.

Żałuję, że nie skupiłem ich debiutu, leżał wszędzie po 5-10 złotych, teraz miałbym kasę na parę dobrych płyt. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Soulless » 2 lata temu

Pewnie też mi się nie spodobała przez wokal jebiący Soundgarden, którego nie trawię (:
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 935
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#6

Post Zsamot » 2 lata temu

Lubię Soundgarden. ;)

Nie miałem takiego skojarzenia. ;) Ciekawe. ;)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

#7

Post Gruby Wiór » 2 lata temu

To ta true kapela o której mówił NIhil :D
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post Soulless » 2 lata temu

Zsamot pisze:Lubię Soundgarden. ;)

Nie miałem takiego skojarzenia. ;) Ciekawe. ;)
Ja miałem od razu skojarzenia z jakimś śpiewakiem z Seattle i tak po nitce do kłębka doszedłem do Cornella.. Podobne tony.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 935
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#9

Post Zsamot » 2 lata temu

Ja jestem bardzo kontent z nowego wokalisty, bo miałem sporo obaw. Jest INNY i to najważniejsze. A na żywo wykonał porządnie kawałki z wcześniejszych płyt.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 935
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#10

Post Zsamot » rok temu

No i pięknie, posypał się teraz skład na całego. 3 osoby za burtą, a ci się cieszą na fejsie, jakby co najmniej Fryderyka dostali. Kuźwa, mam obawy co dalej. Wznowień starych materiałów brak...
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#11

Post kurz » 6 mies. temu

Do affliction bardzo dobre, reszta dno
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 935
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#12

Post Zsamot » 6 mies. temu

Nie wiem, skąd ten zachwyt, że będzie Nihil z Blindead... By nie było- uwielbiam Furię itd. ale zawsze ta kapela miała swą wizję, moim zdaniem odległą muzycznie od furii itp. No nic, wyjdzie, posłuchamy. Ale chyba w ciemno nie kupię.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10567
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post yog » 6 mies. temu

Jest i singielek:



Kleryk tak to hajpuje, BO NIHIL, że mi się nawet nie chce sprawdzać - już mi zdążył obrzydzić w 3 postach na fejsie :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 143
Rejestracja: 10 mies. temu

#14

Post ptrknknc » 6 mies. temu

Do "niekokainy" w Niewiośnie brałem album w ciemno, ten fragment nawet jak na Nihila jest kurwa głupi i spieprzył efekt. Niemniej ten Blindead po polsku siada mi jak nigdy, czekam na ten album, liczę na wiele intensywnych odsłuchów
Prawda to Metal. I piwko.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 771
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post dj zakrystian » 6 mies. temu

Najlepsza Autoscopia, pozniej debiut, nastepnie plyty 3 i 4
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#16

Post kurz » 5 mies. temu

Sam nie wiem, brakuje mi w nowych rzeczach, i tej chyba też, dzikości autoscopii czy głębi afflictionz. Za dużo dojrzałości, za spokojnie, no i gdzie ten hipnotyczny trans?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10567
Rejestracja: 2 lata temu

#17

Post yog » 5 mies. temu

Cała płyta jest:



Pierwsze 3 minuty mnie zdeprymowało na tyle, że może innym razem. Jak będę chciał posłuchać pinkflojdo-beatleso-tangerine dreamów to posłucham tych zespołów raczej w to miejsce.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 143
Rejestracja: 10 mies. temu

#18

Post ptrknknc » 5 mies. temu

Jak @yog zachęci, to nie ma chuja we wsi. Dalej nie rozumiem fenomenu Blindead, mimo mej miłości do wszelakich sladży oraz czczenia i Kirka Windsteina, i Aarona Turnera.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1997
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post DiabelskiDom » 5 mies. temu

Nie no, pierwsze dwa albumy bardzo dobre przecież.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1685
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#20

Post Vortex » 5 mies. temu

Kumpel ich lubił zawsze próbował mnie do nich przekonać, natomiast na ten nowy krążek porzucał trochę gówna więc tam się musiało coś wydarzyć raczej złego.....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#21

Post kurz » 4 mies. temu

Pełen uprzedzeń podszedłem do Niewiosny i rzeczywiście chujnia.
Ale,
podszedłem jeszcze raz i prąd jednak kopnął. Nie jest to standardowy "Metal to Metal i Piekło". Raczej zaśniedziały i zardzewiały kawałek w dalekim korytarzu, ale jednak i jedno i drugie. Tak czy inaczej nie dla wszystkich. Albo usłyszysz albo NIE i wtedy rzeczywiście lepiej wrzucić flojduf.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 771
Rejestracja: 2 lata temu

#22

Post dj zakrystian » 4 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
5 mies. temu
Nie no, pierwsze dwa albumy bardzo dobre przecież.
Najlepsze co nagrali. Kolejne dwie tez nie najgorsze, tylko to juz z metalem jako takim ma niewiele wspolnego.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#23

Post kurz » 4 mies. temu

A czymże ten metal jest? Pan mi wytłumaczy panie DJ Zakrystian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 771
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post dj zakrystian » 4 mies. temu

kurz pisze:
4 mies. temu
A czymże ten metal jest? Pan mi wytłumaczy panie DJ Zakrystian
Jest to przejaw tzw sztuki tworzonej przy uzyciu guitar pro, wzglednie fruity loopa.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 2543
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post deathwhore » 4 mies. temu

Nie rozumiem co tu się może nie podobać. Miła muzyka z fajnymi tekstami. Kilka razy się zaśmiałem, ale tak pozytywnie.
Oblech
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#26

Post kurz » 4 mies. temu

deathwhore pisze:
4 mies. temu
Nie rozumiem co tu się może nie podobać. Miła muzyka z fajnymi tekstami. Kilka razy się zaśmiałem, ale tak pozytywnie.
niepotrzebna, małostkowa ironia. gdzie ty widzisz zabawne momenty? jako artysta tym bardziej powinieneś docenić te emocjonalne wyziewy, a przynajmniej ich próby. rozumiem krytyka muzyki - ok, ale sądzę że nawet tego nie przesłuchałeś.
jak chcesz osiągnąć sukces, nie mając szacunku dla innych twórców?
dj zakrystian pisze:
4 mies. temu
kurz pisze:
4 mies. temu
A czymże ten metal jest? Pan mi wytłumaczy panie DJ Zakrystian
Jest to przejaw tzw sztuki tworzonej przy uzyciu guitar pro, wzglednie fruity loopa.
ha!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10567
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post yog » 4 mies. temu

Ja strzelam, że to nie ironia, pewnie ta płyta nagrana w magicznych 432 Hz i na deathwhore'a sweterek wpływa dobrze, zmiękczając dźwiękiem włókna, przez co już tak nie kuje, jak to zwykle ma w zwyczaju ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#28

Post kurz » 4 mies. temu

jak to się mówi, lepiej być wykorzystanym niż bezużytecznym
deathwhore
Tormentor
Posty: 2543
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post deathwhore » 4 mies. temu

kurz pisze:
4 mies. temu
deathwhore pisze:
4 mies. temu
Nie rozumiem co tu się może nie podobać. Miła muzyka z fajnymi tekstami. Kilka razy się zaśmiałem, ale tak pozytywnie.
niepotrzebna, małostkowa ironia. gdzie ty widzisz zabawne momenty? jako artysta tym bardziej powinieneś docenić te emocjonalne wyziewy, a przynajmniej ich próby. rozumiem krytyka muzyki - ok, ale sądzę że nawet tego nie przesłuchałeś.
jak chcesz osiągnąć sukces, nie mając szacunku dla innych twórców?
dj zakrystian pisze:
4 mies. temu
kurz pisze:
4 mies. temu
A czymże ten metal jest? Pan mi wytłumaczy panie DJ Zakrystian
Jest to przejaw tzw sztuki tworzonej przy uzyciu guitar pro, wzglednie fruity loopa.
ha!
Ale to nie ironia, bardzo sobie cenię poczucie humoru Nihila, które przewija się przez jakieś pół płyty. Naprawdę mają być konkretne cytaty? Co więcej, to pierwszy Blindead jaki podoba mi się naprawdę.

Temat nie jest o mnie i tym co gram, ale odpowiem - od tylu lat gram bez sukcesów, jakoś z tym żyję i nie potrzebuję. Robię coś tam sobie i czasem komuś się spodoba, a czasem nie.
Oblech
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#30

Post kurz » 4 mies. temu

cóż ja tej zabawności nie słyszę,
ale
ty to nie ja
i odwrotnie

"[…]
Słyszysz?!

Co słyszę?

Co chcesz słyszeć!

To teraz posłuchaj sam!
Wsłuchaj się sam..."

Tak czy inaczej dla mnie strzał.
I mimo wszystko sukcesów.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2543
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post deathwhore » 4 mies. temu

Nie nazwałbym tego nawet zabawnym tak wprost. Bardziej szydzący ze słuchacza, wyprowadzający na manowce, niejednoznaczny. Dla mnie klasa i Nihil jest dla mnie jednym ze wzorów tego, co można nazwać poczuciem humoru w muzyce bez poczucia żenady. A może sobie nadinterpretuję, bo sam lubię czasem sobie żartować z użyciem kodu niezrozumiałego dla odbiorców tego żartu i obserwować ich skonsternowane miny. Obserwując karierę Michała K. mam wrażenie, że ma podobnie.

Lato, jesień, zima... nie kokaina (niekokaina?). Nie mów, że się nie zaśmiałeś. Albo ten tekst o voodoo (wudu?). W Niepowodzeniu dla odmiany boskie są te gry słów. Generalnie uważam gościa z fenomenalnego poetę. A wydaje mi się, że jakieś minimalne pojęcie na temat poezji mam. Nie chcę oczywiście nikogo przekonywać, że to śmieszne teksty, bo śmieszne nie są, ale zabawne już raczej tak. Dość gorzkie przy okazji też, ale to się nie wyklucza. Mnie przynajmniej bawią. To porównanie do Świetlickiego jest co prawda mało oryginalne, ale uważam je za trafne.
Oblech
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#32

Post kurz » 4 mies. temu

Nie wiem o co ci chodzi ze Świetlickim. Ale bez jaj, sądzę że Nihila zamysłem nie było napisać śmiesznych/rozśmieszających (niepotrzebne skreślić) tekstów. Z gorzkim uśmiechem, możliwe. Zresztą kto go tam wie, może na tych Kaszubach się tak otworzył, że aż szeroko uśmiechnął.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2543
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post deathwhore » 4 mies. temu

Rok '19, wiek XXI
Albo wiek XIX, a rok '21
Bez znaczenia


Spokojnie mogłoby wyjść spod pióra Świetlickiego. I powtórzę raz jeszcze - dla mnie są zabawne, bo kilka razy się roześmiałem, ale nie śmieszne. Według mnie między tymi określeniami jest pewna subtelna różnica. Na Matce Joannie od aniołów też się śmiałem, a film śmieszny nie był. W ogóle w twórczości Nihila według mnie jest mnóstwo żartów, tylko takich nieoczywistych. Furii dotyczy to samo. Przekorny, cyniczny, gorzki - ale jednak humor, na wysokim poziomie. A najśmieszniejsze dowcipy opowiadane są z kamienną twarzą. Przynajmniej mnie najbardziej śmieszą.
Oblech
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#34

Post kurz » 4 mies. temu

a zatem;
z harcerskim pozdrowieniem
i piszę to z kamienną twarzą
zmielony na popiół
lub
spopielony na mielonkę
deathwhore
Tormentor
Posty: 2543
Rejestracja: 2 lata temu

#35

Post deathwhore » 4 mies. temu

yog pisze:
4 mies. temu
Ja strzelam, że to nie ironia, pewnie ta płyta nagrana w magicznych 432 Hz i na deathwhore'a sweterek wpływa dobrze, zmiękczając dźwiękiem włókna, przez co już tak nie kuje, jak to zwykle ma w zwyczaju ;)
Następnym razem jak będzie okazja to przypomnij żebym pokazał Ci sweter. Obnażę się i pokażę.
Oblech
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 248
Rejestracja: 2 lata temu

#36

Post Pogan696 » 3 mies. temu

Blindead dla mnie ma problem z tożsamością. To znaczy jest problem z wokalami i słabym ogarnięciem post metalu, który jest zdechły w 2019 roku. Zatrudnienie Nihilia, w nowym albumie, było niezłym chwytem. Zmienił się trochę klimat, ale przez to wyszedł materiał, który spóźnił się o parę lat. Niewiosna to nic szczególnego i łapanie się brzytwy, ciachającej dzika.
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#37

Post kurz » 3 mies. temu

‚Tylko on teraz leży na patenie, pokruszony’.
Oj Poganie nie zgadzam się z tobą. Jeżeli tak ma wyglądać ciachanie dzika, to ja ten kotlet jem z przyjemnością. Nihil nadał muzyce Blindead klaustrofobiczny charakter, a w tekstach zawarł trafną antytezę współczesnego świata.
To oczywiście moja osobista, subiektywna, wrażeniowa opinia.

Może jest tak, że słyszę co chcę słyszeć.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 771
Rejestracja: 2 lata temu

#38

Post dj zakrystian » 3 mies. temu

Pogan696 pisze:
3 mies. temu
Blindead dla mnie ma problem z tożsamością. To znaczy jest problem z wokalami i słabym ogarnięciem post metalu, który jest zdechły w 2019 roku. Zatrudnienie Nihilia, w nowym albumie, było niezłym chwytem. Zmienił się trochę klimat, ale przez to wyszedł materiał, który spóźnił się o parę lat. Niewiosna to nic szczególnego i łapanie się brzytwy, ciachającej dzika.
A ja bym sie pod tym podpisal. Zabrneli w slepy zaulek. Brak mi tego slanazarnego ciezaru z pierwszych plyt, czy wokali Wolwerina. Blindead skonczyl sie po czwartej plycie i odejsciu Zwolinskiego. Teraz to jakby inna kapela, bez tozsamosci jak to Pogan ujal. Slucham debiutu i nadal wciaga jak chodzenie po bagnach. Niewiosna tak sobie leci, ni ziebi, ni grzeje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#39

Post kurz » 3 mies. temu

Uwielbiam drugą i trzecią, lubię debiut, następnych nie potrafiłem strawić i do niewiosny podszedłem jak do zdechłego szczura. Dopiero później mnie chwyciło. Może to jest jak z Nihilem, pierwsze podejście i można się od człowieka odbić, nie chcieć słuchać i usłyszeć, mi jego wolny sposób formułowania prostych myśli odpowiada, czuję i słyszę w nich głębię. Może być tak, że zdominował zespół, że bez niego byłaby kiła, ale jakie to ma znaczenie. Do mnie ten twór przemawia, wywołuje emocje, czyli to czego szukam w muzyce. A czy ma tożsamość? Może to ostatnia erupcja i takie sprawy nie zaprzątają mi głowy. Ważne, że chwyta, a że co innego i w inny sposób niż na początku, nie robi mi różnicy.
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 248
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post Pogan696 » 3 mies. temu

Jestem daleki od tego typu zachwytów, ale rozumiem podejście. Niewiosna to Nihil. Blindead robi tylko muzykę. I mimo, że cały koncept może wydawać się świeży i unikatowy to jednak "to już było". 10 lat temu grały tak "Katowice". Spóźnili się i przez to złapali się niezastąpionego Nihila (brzytwy ;)). Nie mam zastrzeżeń co do wykonania, ale to nie Blindead. Rozmyli się roszadami i przez post-. Post, który już umiera zagrywając swój ogon. Chcieli poszukać czegoś innego, ale wg mnie poszli na łatwiznę, czyli Nihila, który artystycznie trzyma się jakoś w klimacie oraz ma też jakiś status na scenie. Ja tam wolę Morowe i inne Sarsowe wykręty.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 1997
Rejestracja: 2 lata temu

#41

Post DiabelskiDom » 3 mies. temu

Ja sobie za to myślę tak, że ci, którzy twierdzą, że Nihil zdominował zespół tudzież, że do swojej muzyki dodali porządną porcję Nihila i to dlatego stało się to niby-świeże i niby-ciekawe, to zbyt dokładnie tej płyty nie przesłuchali.

Dwa pierwsze kawałki to atmosferyczny sludge/post metal. Powolny, przestrzenny z rzadko odzywającym się Nihilem. Powrót do starszych nutek po rozmemłanych postrockach z ostatniej płyty. Nie jest to oczywiście debiut czy dwójka, nie ma tutaj tego dusznego walca, który tam był obecny, ale jest to w jakiś sposób powiem świeżości w muzyce Blindead. Tylko od następnego kawałka zaczyna się jazda o wiele mniej oczywista. Nihil nie mówi, tylko krzyczy. Rzadko, tak samo jak w pierwszym numerze. Muzyka to żaden tam post-metal, tylko dziwaczna hybryda post-metalu, sprzężeń i noise. Elektroniczne przeszkadzajki już w sumie od drugiego kawałka robią za drugie dno tej muzy. Ogólnie nie ma to za wiele wspólnego z jakimkolwiek wcześniejszym wcieleniem grupy, wbrew temu co wypisuje się po internetach, że to Blindead z zaprzęgniętym Nihilem i dziwnymi tekstami, jakby ktoś tu otrzymał Autoscopię, Devouring Weakness czy nawet Absence (ostatni dobry album) z nałożonymi woalami Kuźniaka. Dlatego też malkontentom proponuję bardziej przyłożyć się do Niewiosny, bo to serio dobra płyta. Im więcej jej słucham, tym wkręca się bardziej i chociaż coraz więcej odkrywa, to jednocześnie jeszcze więcej zostawia pytań bez odpowiedzi.
Panzer Division Nightwish
robot
Posty: 5
Rejestracja: 2 lata temu

#42

Post robot » 3 mies. temu

Teksty i wokal Kuźniaka bdb, jak zwykle. Muzycznie - od dobrych juz paru lat chujnia. Affliction byłą ich ostatnią słuchalną płytą
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#43

Post kurz » 2 mies. temu

Od siebie dodam jeszcze to, że z każdym kolejnym odsłuchem staję się coraz większym fanem tej płyty.
Amen
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 336
Rejestracja: rok temu

#44

Post mork » miesiąc temu

Pewnie gdybym był upalony jak świnia to doceniłbym artyzm, przekaz i geniusz tej płyty. Niestety słuchałem jej na trzeźwo. Spoko patenty na intra lub przerywniki między kawałkami. Ale po co z nich składać całą płytę to nie wiem. Wokal ciężko powiedzieć czy koleś gada coś do reżysera dźwięku i wstawili dla beki czy serio tak miało być. A może po prostu wstawili stęki, jęki dźwiękowca który rozstawiał mikrofony plus dodali przemyślenia zjaranego ziomka co zgonował na kanapie. Gdyby ukrócić te zbędne przedłużenia to z płyty zrobiło by się pewnie 10 minut materiału. Dostali kasę od wytwórni ale starym, stonerowym stylem przepalili i przechlali cały hajs i nagle zorientowali się, że wszystko co mają to 3 gitarowe riffy, kilka ambientowych akordów, krzyki dźwiękowca i własne pomruki na bad tripie. Niestety zapomnieli w tym wszystkim, że nie grają stonera i huj co tu robić? Nazwijmy płytę Niewiosna żeby było, że przemyślenia i głębia - kuce łykną.
Na szczęście na Summer Dying Loud na pewno będę porobiony więc może materiał siądzie.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Puppets
Posty: 187
Rejestracja: 6 mies. temu

#45

Post kurz » miesiąc temu

mork pisze:
miesiąc temu
Pewnie gdybym był upalony jak świnia to doceniłbym artyzm, przekaz i geniusz tej płyty. Niestety słuchałem jej na trzeźwo. Spoko patenty na intra lub przerywniki między kawałkami. Ale po co z nich składać całą płytę to nie wiem. Wokal ciężko powiedzieć czy koleś gada coś do reżysera dźwięku i wstawili dla beki czy serio tak miało być. A może po prostu wstawili stęki, jęki dźwiękowca który rozstawiał mikrofony plus dodali przemyślenia zjaranego ziomka co zgonował na kanapie. Gdyby ukrócić te zbędne przedłużenia to z płyty zrobiło by się pewnie 10 minut materiału. Dostali kasę od wytwórni ale starym, stonerowym stylem przepalili i przechlali cały hajs i nagle zorientowali się, że wszystko co mają to 3 gitarowe riffy, kilka ambientowych akordów, krzyki dźwiękowca i własne pomruki na bad tripie. Niestety zapomnieli w tym wszystkim, że nie grają stonera i huj co tu robić? Nazwijmy płytę Niewiosna żeby było, że przemyślenia i głębia - kuce łykną.
Na szczęście na Summer Dying Loud na pewno będę porobiony więc może materiał siądzie.
Chuja się znasz
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 336
Rejestracja: rok temu

#46

Post mork » miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
mork pisze:
miesiąc temu
Pewnie gdybym był upalony jak świnia to doceniłbym artyzm, przekaz i geniusz tej płyty. Niestety słuchałem jej na trzeźwo. Spoko patenty na intra lub przerywniki między kawałkami. Ale po co z nich składać całą płytę to nie wiem. Wokal ciężko powiedzieć czy koleś gada coś do reżysera dźwięku i wstawili dla beki czy serio tak miało być. A może po prostu wstawili stęki, jęki dźwiękowca który rozstawiał mikrofony plus dodali przemyślenia zjaranego ziomka co zgonował na kanapie. Gdyby ukrócić te zbędne przedłużenia to z płyty zrobiło by się pewnie 10 minut materiału. Dostali kasę od wytwórni ale starym, stonerowym stylem przepalili i przechlali cały hajs i nagle zorientowali się, że wszystko co mają to 3 gitarowe riffy, kilka ambientowych akordów, krzyki dźwiękowca i własne pomruki na bad tripie. Niestety zapomnieli w tym wszystkim, że nie grają stonera i huj co tu robić? Nazwijmy płytę Niewiosna żeby było, że przemyślenia i głębia - kuce łykną.
Na szczęście na Summer Dying Loud na pewno będę porobiony więc może materiał siądzie.
Chuja się znasz
Wisi mi to
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Doom / Stoner / Sludge Metal”