Metalowy kocioł - pozostałe podgatunki metalu
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Pantera

#1

Post Vortex » 2 lata temu

Obrazek
wikipedia pisze:Pantera - zespół założony w 1981 roku w Dallas w Teksasie, USA, był jednym z najważniejszych zespołów metalowych lat 90. Wywierając wpływ na takie zespoły jak Machine Head, KoRn, Mudvayne i inne.

W 2002 roku Anselmo poprosił o przerwę, aby mógł się skupić nad drugim wydawnictwem zespołu Down. Wtedy to nastąpił faktyczny rozpad Pantery. Po wydaniu tego albumu Anselmo poświęcił się innemu swojemu projektowi pobocznemu, Superjoint Ritual (założonemu jeszcze na początku lat 90.) i nagrał debiutancki album Use Once and Destroy. Płyta wywołała mieszane uczucia u fanów i mediów, a tym samym nie odniosła sukcesu na miarę Pantery.

W 2003 Anselmo nagrał drugi album Superjoint Ritual, A Lethal Dose of American Hatred. W okresie tym udzielił on szeregu wywiadów, mówiąc między innymi, że Dimebag kilka razy zasłużył na lanie. W tym samym roku wyszedł kompilacyjny album zawierający największe hity - The Best of Pantera: Far Beyond the Great Southern Cowboys' Vulgar Hits!. Vinnie Paul i Dimebag Darrell, dochodząc do wniosku, że Pantera już nigdy nie będzie tym samym zespołem co dawniej, założyli grupę Damageplan z Patrickiem Lachmanem jako wokalistą i Bobem Zillą jako basistą. Na początku 2004 wyszedł jej debiutancki album New Found Power, który był próbą połączenia stylistyki Pantery z bardziej przebojowymi melodiami.

8 grudnia 2004 podczas koncertu Damageplan w klubie Alrosa Villa w Columbus Dimebag Darrell został zastrzelony pięcioma strzałami w tył głowy przez Nathana Gale'a, byłego żołnierza Marines wyrzuconego z wojska, który wszedł na scenę tylnym wejściem. Poza nim Gale zastrzelił jeszcze 3 osoby (ochroniarza zespołu, pracownika klubu oraz fana, który próbował obezwładnić napastnika) oraz ranił 2 członków ekipy technicznej, zanim został zastrzelony przez policjanta Jamesa Niggemeyera.

Powody zamachu nie są do końca znane, jednak, jak mówią psychologowie, nie było nim raczej obwinianie przez Gale'a braci Abbott za rozpad Pantery. Prawdopodobnie mężczyzna był chory psychicznie - wydawało mu się, że członkowie zespołu wyśmiewają się z niego.
Obecnie stosunki między Vinniem Paulem a Philipem Anselmo są niemal wrogie. Vinnie nie zaprosił Phila na pogrzeb Dimebaga, dodatkowo do dnia dzisiejszego nie utrzymuje z nim jakichkolwiek kontaktów.

Skład:
Vinnie Paul - Drums (1981-2003) (R.I.P. 2018) ex-Damageplan, ex-Hellyeah, ex-Machine Head (live), ex-Gasoline, ex-Rebel Meets Rebel, ex-Tres Diablos
Dimebag Darrell - Guitars (1981-2003) (R.I.P. 2004) ex-Damageplan, ex-Gasoline, ex-Rebel Meets Rebel, ex-Tres Diablos
Rex Brown - Bass (1982-2003) Kill Devil Hill, Rex Brown, ex-Crowbar, ex-Down, ex-Arms of the Sun, ex-Gasoline, ex-Rebel Meets Rebel, ex-Tres Diablos
Phil Anselmo - Vocals (1986-2003) Down, Philip H. Anselmo & the Illegals, Scour, Superjoint, Arson Anthem, ex-Christ Inversion, ex-Viking Crown, ex-Superjoint Ritual, Bill & Phil, Body and Blood, En Minor, Metal All Stars, Metatron Nganga, ex-Eyehategod (live), ex-Warbeast (live), ex-Razor White, ex-Southern Isolation, ex-Necrophagia, ex-Eibon, ex-Enoch, ex-Samhain, ex-The Satanic
▼ Byli muzycy
Tommy Bradford - Bass (1981-1982)
Terry Glaze - Guitars (rhythm) (1981-1982), Vocals (1982-1986) Lord Tracy, Raised by Gods, ex-Blowphish, ex-The Crayfish
Donnie Hart - Vocals (1981-1982) ex-Boss Tweed, Millennial Reign
Matt L'Amour - Vocals (1986) ex-Diamond
David Peacock - Vocals (1986) ex-Forced Entry
Rick Mythiasin - Vocals (1986) Mystic-Force, ex-Taraxacum, ex-Masters of Metal, ex-New Eden, ex-Redemption, ex-Steel Prophet, ex-Agent Steel (live), ex-All in Vein, ex-Mythiasin, ex-Pshyco Twin
Dyskografia:
1983 - Metal Magic
1984 - Projects in the Jungle
1985 - I Am the Night
1985 - The Hot 'n Heavy Home Vid [video]
1988 - Power Metal
1990 - Cowboys from Hell
1991 - Cowboys from Hell [video]
1992 - Mouth for War [single]
1992 - Vulgar Display of Power
1992 - For Those About to Rock - Monsters in Moscow [split video]
1993 - Walk [single]
1993 - Vulgar Video [video]
1993 - Vulgar Display of Cowboys [kompilacja]
1994 - 5 Minutes Alone [single]
1994 - Planet Caravan [single]
1994 - Shedding Skin [single]
1994 - Hostile Moments 12" [EP]
1994 - Driven Downunder [boxed set]
1994 - I'm Broken / Slaughtered [single]
1994 - Far Beyond Driven
1994 - Alive and Hostile E.P. [EP]
1996 - The Great Southern Trendkill
1996 - The Singles 1991-1996 [boxed set]
1996 - Becoming [EP]
1996 - Cemetery Gates (Demon Knight Edit) [split]
1997 - 3 - Watch It Go [video]
1997 - Official Live: 101 Proof [live]
1999 - 3 Vulgar Videos from Hell [video]
1999 - 3 for One [boxed set]
2000 - Reinventing the Steel
2001 - Extreme Steel Plus [EP]
2001 - Revolution Is My Name [single]
2003 - The Best of Pantera: Far Beyond the Great Southern Cowboys' Vulgar Hits! [kompilacja]
2003 - Reinventing Hell [kompilacja]
2006 - HiFive [EP]
2008 - Vulgar Display of Power / Far Beyond Driven [kompilacja]
2010 - 1990-2000: A Decade of Domination [kompilacja]
2010 - Cowboys from Hell: The Demos [kompilacja]
2011 - Original Album Series [boxed set]
2012 - Piss [single]
2012 - The Triple Album Collection [boxed set]
2014 - The Badge [split]
2015 - History of Hostility [kompilacja]
2015 - The Complete Studio Albums [boxed set]
2018 - Live at Dynamo Open Air 1998 [live]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Pantera/77
Wikipedia (pl): https://pl.wikipedia.org/wiki/Pantera_( ... _muzyczny)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » 2 lata temu

Powinni byli to zabić, zanim złożyło jaja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#3

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Niby tak, bo faktycznie zainspirowali całą masę chujowych zespołów, ale z drugiej strony, ja osobiście lubię sobie raz na jakiś czas posłuchać Pantery. Głównie "Cowboys From Hell" i "Vulgar Display Of Power" bo mam do nich jakiś sentyment. Obecnie to chyba nawet Decapitated się na taki trochę groove przemienili.
Odium Humani Generis
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Wędrowycz pisze:
2 lata temu
Niby tak, bo faktycznie zainspirowali całą masę chujowych zespołów, ale z drugiej strony, ja osobiście lubię sobie raz na jakiś czas posłuchać Pantery. Głównie "Cowboys From Hell" i "Vulgar Display Of Power" bo mam do nich jakiś sentyment. Obecnie to chyba nawet Decapitated się na taki trochę groove przemienili.
Mam identycznie, do samej Pantery nic nie mam, nawet lubię, za to ich pokłosie to już sroga chujnia. Podobnie Korn i ich naśladowcy. Cowboys i Vulgar to kozackie płyty, Far Beyond Driven również nie ustępuje, jakby nie było stworzyli coś nowego w metalu a to, że ich epigoni to jakieś pokraki, to już inna bajka.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 2757
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post deathwhore » 2 lata temu



Od tego numeru poznałem, wtedy niezwykle mi się podobało. Inne numery już średnio, a przebrnięcie przez pełną płytę to dla mnie trochę wysiłek. Ale tak czy inaczej kilka hitów mieli.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#6

Post Endymion » 2 lata temu

Gówno do kwadratu z niezrównoważonym Anselmo na czele.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post STALOWY SYLWEK » 2 lata temu

W necrophagii pokazał się od dobrej strony i nagrał świetne materiały. Odnośnie pantery to sporadycznie słuchałem cowboys oraz vulgar. Z czasem coraz rzadziej i w końcu opchnąłem. Kilka hitów faktycznie by się uzbierało. Ten kawałek zawsze mnie rozwala:

Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#8

Post Vexatus » 2 lata temu

W 1981 roku miały miejsce dwie poważne katastrofy - powstał zespół Pantera i urodziłem się ja... :) Słabo znam ich dyskografię, bo większości płyt chyba nie byłem w stanie wysłuchać do końca. Lubię tylko album "The Great Southern Trendkill". Płyty z lat 80-tych to straszne koszmarki - wcale się nie dziwię, że chłopaki się do nich nie przyznawali i reagowali agresją na każdą wzmiankę na ich temat.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post pp3088 » 2 lata temu

Napiszę to samo co na brutalu wersja 2.0. Wtedy niejaki efilkufelsin, człowiek któremu na drugie jest gównożerca, wielbiciel fekalii i defekacyjnych ekstrementów, napisał że pierdolę bo Pantera ma pierdolnięcie. Cóż, gość miał rację - jest pierdolnięcie. Kloca o muszlę. Ale do rzeczy:

Pantera jest ekwiwalentem mutanta, powstałego z połaczenia wszystkiego co najgorsze w muzyce metalowej: pseudo brutalności, chujowych liryk, nieudolnych kompozycji i slabych partii perkusji. Niechajże będzie odpowiedzią fakt iż bez Pantery nie powstałoby wiele załóg nu metalowych i metalcorowych i innych gówienek z supeeeer ciężarnymi wiOOsłami! No ale po kolei.

Do największych osiągnięć Pantery należy nagranie "Metal Magic" i "Project In The Jungle". To chyba najgorsze płyty glam metalowe jakie powstały. No i ta genialna okładka! Potem nagrali dwie trochę znacznie lepsze płyty, ale nadal na poziomie poniżej którego zejście oznaczałoby totalną katastrofę. Biedni chłopcy uznali tą muzykę za niedostatecznie męska i przeszli do post-thrashowego łojenia, zwanego dzisiaj groove metalem. Cowboys From Hell broni się jeszcze jakoś, Cemetary Gates to całkiem niezły utwór. Potem ich największy i najcudowniejszy album "Vulgar Display of Power" - jeżeli tak ma wyglądać moc to ja podziękuje. Natomiast wulgarne to to jest. Wulgarnie słabe. Niemniej jednak rozumiem, że komuś może podobać się taka niska muzyka. Wszystko co powstało po tych krążkach, a zwłaszcza "Far Beyond Driven" jest poniżej mej krytyki i urąga mojemu estetycznemu poczuciu sztuki i człowieczestwa. Mierna muzyka, bez żadnego przesłania ani sensu.

Dziś nawet Cowboys From Hell się dla mnie nie broni.

Największa lista grzechów Pantery, gdyby ktoś miał kurwa wątpliwości:

1. Przyczynienie się do powstania nu-metalu - zbękarcenie ogólnie pojmowanej muzyki metalowej
2. Przyczynienie się do powstania nowoczesnego metalcore - zbękarcenie muzyki metalcorowej na lata.
3. Przyczynienie się do utrwalenia wizerunku metala tępaka, który jest przygłupem, abnegatem i nakurwia wszystko co się rusza. Filozofia "jumpdafuck".
4. Rozpowszechnienie HANIEBNEJ praktyki nie przyznawania się do swoich materiałów. Nie podobało się to trzeba zmienić nazwę, a nie...
5. Pozerstwo maksymalne. Patrz punkt 4. Patrz Phill Anselmo.

Konkludując: Od początku do końca apoteoza gówna. Słuchanie upadla człowieka niczym mongołowie za Czynghis Khana.
deathwhore pisze:
2 lata temu
Ale tak czy inaczej kilka hitów mieli.
To akurat prawda, ale kilka hitów to i Akon, 50 cent, limb bizkit, czy Dream Theater nagrał. Co łączy te kapele z Panterą? Dla niezaznajomionych są szczytem agresji/techniki/gangsterstwa/nazwij to jak chcesz. Dla kogoś kto zna więcej niż 5 zespołów z danego gatunku to raczej śmiechu warte.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Anselmo i pozerka? Naciągany argument, można nie trawić gościa, ale zarzucać mu pozerkę? Toż to jeden z największych madafaka w metalowym światku. Nazwanie Vinniego kiepskim paukerem też nijak się ma do faktów, gość jest niezwykle precyzyjny, gra wręcz mechanicznie i pewno to może urazić czyjąś estetykę. Sama Pantera chyba nie za bardzo wiedziała, ze pociągnie za sobą mnóstwo chujowych naśladowców.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » 2 lata temu

Jak nagrywali taki Walk to chyba dobrze słyszeli, że nic dobrego z tego ich muzykowania nie wynikło?

A Phil to jak dla mnie kretyn, ćpun i pijaczyna, a nie żaden madafaka. Tylko przypadkowo gust muzyczny ma całkiem niezły.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post pp3088 » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Anselmo i pozerka? Naciągany argument, można nie trawić gościa, ale zarzucać mu pozerkę? Toż to jeden z największych madafaka w metalowym światku. Nazwanie Vinniego kiepskim paukerem też nijak się ma do faktów, gość jest niezwykle precyzyjny, gra wręcz mechanicznie i pewno to może urazić czyjąś estetykę. Sama Pantera chyba nie za bardzo wiedziała, ze pociągnie za sobą mnóstwo chujowych naśladowców.
Primo - Phill wystąpił na sławnym już albumie Power Metal, ale potem uznał że to było zbyt mało męskie, a on jest madafaka i skrzętnie próbował ukryć poprzednie dokonania zespołu. W dodatku to pijaczyna, ćpun i pozer. Dla mnie to żaden madafaka. Jeżeli taką miarą mierzyć madafaków to GG Alin byl największym madafaką w historii muzyki.

Secundo - gość gra precyzyjnie, no brawo. Nic dziwnego skoro jest w profesjonalnym zespole. Partie perkusji w groove metalu są co do zasady dość banalne, nie inaczej jest w Panterze. Wynika to po części z hc punkowych wpływów, tyle że HC punk wykorzystuje taki rodzaj grania do szybkich strzałów, a nie rozwlekania płyt trwających ponad 50 minut.

Tertio - No pewnie że nie wiedzieli, tak samo jak Polański nie wiedział że nie miała lat 18. Ale dość tej szydery. Wskaż mi 2 dobre zespoły, które można określić naśladownictwem Pantery, a mimo to są spoko. I to spoko w takim sensie, że wprowadzili coś ciekawego do tej muzyki, coś nowego(po prostu nie chodzi mi o ślepych naśladowców). Czy w tym całym groove metalu powstało cokolwiek nowego/świeżego od jego powstania?

Voto - propsy dla yoga, bo łapie o co chodzi.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 698
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post Czit » 2 lata temu

Zawsze miałem wyjebane na tą kapelę. Jeszcze za czasów liceum dziwił mi się z tego powodu chopek, który napisał sobie dumnie na plecaku białym markerem "Cannibal Corpes"...
yog pisze:
4 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post Endymion » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Anselmo i pozerka? Naciągany argument, można nie trawić gościa, ale zarzucać mu pozerkę? Toż to jeden z największych madafaka w metalowym światku.
O nie, madafaką to ja mogę nazywać gości takich jak Quorthon czy Tom G. Fischer, a nie gościa, który ma ewidentnie nierówno pod kopułą.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#15

Post Wędrowycz » 2 lata temu

O ile tak jak pisałem wyżej zdarza mi się czasem coś Pantery odpalić, to muszę się jednak zgodzić z większością tutaj, bo jeżeli chodzi o samych muzyków, to faktycznie wydają się sprawiać wrażenie typowych chłamerykańskich chłopaków z baraków czy po prostu white trash. Zresztą oglądanie ich na "Roadkill Extravaganza" Satyricon tylko podtrzymało to wrażenie. Mimo bardzo trafnych zarzutów pod kątem samych muzyków, ich nie przyznawania się do wybitnie gównianej przeszłości itp. itd. nie zmienia to jednak faktu, że pewnie za jakiś czas znowu chętnie odpalę sobie coś z ich twórczości, z powodu tych właśnie hitów o których już tu i ówdzie wspominaliście. Po prostu dobrze się tego słucha.

PS: GG Alin to dla mnie totalny zjeb

PS2: nienawidzę metalcore

PS3: nu metal to gówno i jest to oczywiste, ale nie zmienia to faktu, że czasem i z tego gatunku coś sobie zapodam, bo podchodzę podobnie jak do Pantery, posłuchać chwilę jakiś hitów i potem na dłuższy czas mam dosyć :D to chyba taki sadomasochizm z mojej strony jak się tak zastanowię dłużej

PS4: Quorthon czy Tom G. Fischer to prawdziwe legendy, nie wiem co robią w tym wątku, ale madafakerami też bym ich nie nazwał.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1782
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#16

Post Vortex » 2 lata temu

No to pojechaliście, szkoda tylko że w tym całym zjechaniu zapomnieliście o genialnym gitarzyście jakim był Dimebag. Kapela żadna rewelacja, ale ten koleś naprawdę wiedział co z gitarą uczynić no i miał swój unikalny styl, co nigdy nie jest łatwym osiągnięciem. Poza "Cowboys From Hell" praktycznie nie słucham już, ale filmik wstawię, a co, oglądać i oklaskiwać ;)

"Between Shit and Piss we are Born"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#17

Post dj zakrystian » 2 lata temu

Dimebag był przeciętnym gitarzystą, ponieważ w dobrym tonie jest jebać Panterę, taka moda dzisiaj.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
KörgullExterminator
Posty: 62
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post KörgullExterminator » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Dimebag był przeciętnym gitarzystą, ponieważ w dobrym tonie jest jebać Panterę, taka moda dzisiaj.
Diembag byl nieprzecietnym gitrzysta. Uzywal wielu skali, stworzyl nowy model grania w thrashu z ktorego nikt nigdy wczesniej ani pozniej nie korzystal. Jego zestaw piecow, gitary i on sam, to spuscizna dla metalu ktorej nikt juz nigdy nie odrobi. Zabity przez scierwo, gnoja ktory sluzyl w armii, w ktorej takich debili biora na peczki. Armia miala respekt dekady temu, w tej chwili to zlepek gowna. Ogolnie ludzkosc jest juz komplentnym chlamem, szkoda nawet tej klawiatury zeby klikac o tym jak bardzo media, technologia, dragi i alkohol spraly mozgi najwyzszemu gatunkowi zwierzat homo sapiens na placecie Terra.
Molotow 666
Fallen Angel Of Doom
Posty: 319
Rejestracja: 2 lata temu

#19

Post Molotow 666 » 2 lata temu

Wczoraj odpaliłem na wieczór Official Live: 101 Proof tak głośniej i powiem, że fajnie tego się słucha...
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#20

Post pp3088 » 2 lata temu

Molotow 666 pisze:
2 lata temu
Wczoraj odpaliłem na wieczór Official Live: 101 Proof tak głośniej i powiem, że fajnie tego się słucha...
Ja sobie też czasem odpalam muzykę głośniej, polecam. Zawsze lepiej się słucha, chyba że to Pantera. Wtedy trochę wstyd.

Nie czekajcie, nie mam takich problemów 8-)
Dimebag był przeciętnym gitarzystą, ponieważ w dobrym tonie jest jebać Panterę, taka moda dzisiaj.
Nie widzę w tym wątku niczego o partiach gitarowych Pantery. Mody na jebanie Pantery nie ma od dawna, już się znudziło.

Uwielbiam takie wywody. Zawsze są w temacie o Panterze. "Nie obrarzajcie Pantery bo Dimebag był dobrym gitarzystą!".

I potem patrzę do tematów np o takim Dream Theater. Na starym forum mocno jechany zespół. Czy ktoś napisał: "Nie obrarzajcie Dream Theater bo majom dobrych muzyków"? Gdzie tam! Nikt nie broni, a przecież każdy gość z DT wciąga nosem Dimebaga pod względem technicznym.

Dobre argumenty, takie lubię. Konsekwencję tez lubię.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 511
Rejestracja: 2 lata temu

#21

Post EdusPospolitus » 2 lata temu

Kiedyś sporo ich tam słuchałem. Próbę czasu zniósł u mnie tylko "The Great Southern Trendkill", a to pewnie przez to że nie był taki jak "Vulgar Display Of Power" czy "Far Beyond Driven" :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post dj zakrystian » 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Molotow 666 pisze:
2 lata temu
Wczoraj odpaliłem na wieczór Official Live: 101 Proof tak głośniej i powiem, że fajnie tego się słucha...
Ja sobie też czasem odpalam muzykę głośniej, polecam. Zawsze lepiej się słucha, chyba że to Pantera. Wtedy trochę wstyd.

Nie czekajcie, nie mam takich problemów 8-)
Dimebag był przeciętnym gitarzystą, ponieważ w dobrym tonie jest jebać Panterę, taka moda dzisiaj.
Nie widzę w tym wątku niczego o partiach gitarowych Pantery. Mody na jebanie Pantery nie ma od dawna, już się znudziło.

Uwielbiam takie wywody. Zawsze są w temacie o Panterze. "Nie obrarzajcie Pantery bo Dimebag był dobrym gitarzystą!".

I potem patrzę do tematów np o takim Dream Theater. Na starym forum mocno jechany zespół. Czy ktoś napisał: "Nie obrarzajcie Dream Theater bo majom dobrych muzyków"? Gdzie tam! Nikt nie broni, a przecież każdy gość z DT wciąga nosem Dimebaga pod względem technicznym.

Dobre argumenty, takie lubię. Konsekwencję tez lubię.
Ale ja nic nie mam do Drim Tijeter, ba nawet posiadam kilka wczesnych płyt. No i gdzie tu brak konsekwencji? Poza tym co ma sprawność instrumentalna do talentu kompozytorskiego? Taki Cobain był bardzo przeciętnym gitarzystą a napisał ponadczasowe numery. Odbiór muzyki to czysto subiektywne odczucie, ocenić zaś można dość obiektywnie umiejętności techniczne, co nie musi przekładać się na świetne kompozycje. Brak konsekwencji. Gdybyś napisał coś w stylu: Dimebag niezle wymiatał, ale kawałki pisał kiepskie, to ok. Ja w temacie widzę tylko podążanie za tłumem a ten hipstersko jebie Panterę, bo inne sierściuchy też nie lubio.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#23

Post pp3088 » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
pp3088 pisze:
2 lata temu
Molotow 666 pisze:
2 lata temu
Wczoraj odpaliłem na wieczór Official Live: 101 Proof tak głośniej i powiem, że fajnie tego się słucha...
Ja sobie też czasem odpalam muzykę głośniej, polecam. Zawsze lepiej się słucha, chyba że to Pantera. Wtedy trochę wstyd.

Nie czekajcie, nie mam takich problemów 8-)
Dimebag był przeciętnym gitarzystą, ponieważ w dobrym tonie jest jebać Panterę, taka moda dzisiaj.
Nie widzę w tym wątku niczego o partiach gitarowych Pantery. Mody na jebanie Pantery nie ma od dawna, już się znudziło.

Uwielbiam takie wywody. Zawsze są w temacie o Panterze. "Nie obrarzajcie Pantery bo Dimebag był dobrym gitarzystą!".

I potem patrzę do tematów np o takim Dream Theater. Na starym forum mocno jechany zespół. Czy ktoś napisał: "Nie obrarzajcie Dream Theater bo majom dobrych muzyków"? Gdzie tam! Nikt nie broni, a przecież każdy gość z DT wciąga nosem Dimebaga pod względem technicznym.

Dobre argumenty, takie lubię. Konsekwencję tez lubię.
Ale ja nic nie mam do Drim Tijeter, ba nawet posiadam kilka wczesnych płyt. No i gdzie tu brak konsekwencji? Poza tym co ma sprawność instrumentalna do talentu kompozytorskiego? Taki Cobain był bardzo przeciętnym gitarzystą a napisał ponadczasowe numery. Odbiór muzyki to czysto subiektywne odczucie, ocenić zaś można dość obiektywnie umiejętności techniczne, co nie musi przekładać się na świetne kompozycje. Brak konsekwencji. Gdybyś napisał coś w stylu: Dimebag niezle wymiatał, ale kawałki pisał kiepskie, to ok. Ja w temacie widzę tylko podążanie za tłumem a ten hipstersko jebie Panterę, bo inne sierściuchy też nie lubio.
Brak konsekwencji odniosłem ogólnie do całego forum.

Zauważ, że w moim poście nie ma nic o partiach gitarowych ;)

Ja Panterę "jebałem" już na poprzednim forum, gdzie podniosło się straszne larum że jak tak można bo Pantera to kult. Dziś się to trochę pozmieniało, bo ludzie dodali 1 do 1 i zobaczyli że z inspiracją Pantera powstało większość nu-metalu, groove metalu czy nowoczesnego metalcore. Ja nie mam nic do tego, jeżeli ktoś lubi te style muzyczne i lubi Panterę to spoko, bo jest to konsekwentne, ale najczęściej mamy do czynienia z ludźmi którzy uważają Panterę za prawdziwy metal i muzykę dla prawdziwych mężczyzn podczas gdy Korna/Five Finger Death Punch/Lamb Of God czy Slipknota uważają za pedalstwo i muzykę dla ciot. To jest właśnie brak konsekwencji.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#24

Post Pogan696 » 2 lata temu

Zjebana kapela. Zero wkładu w muzykę. Żadnych charakterystycznych postaci. Pełna kopia i miszmasz stylów. Totalnie bez charakteru...
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#25

Post pp3088 » 2 lata temu

Pogan696 pisze:
2 lata temu
Zjebana kapela. Zero wkładu w muzykę. Żadnych charakterystycznych postaci. Pełna kopia i miszmasz stylów. Totalnie bez charakteru...
W sumie się z Tobą zgodzę, bo rżnęli oni ostro z Exhordera. Ale co do jednego nie masz racji - niestety wkład w muzykę mieli, bardzo negatywny, odczuwalny do dziś.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2213
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post pit » 2 lata temu

No, świat byłby piękniejszy gdyby to np. Helmet zrobił taką karierę jak oni, ale co zrobić. ;) Co do Pantery myślę, że wciąż jestem wstanie bez bólu posłuchać Vulgar Display of Power i The Great Southern Trendkill. A Down i Superjoint Ritual to były dobre zespoły, nie umywały się do macierzystych formacji reszty ich członków, jednak posłuchać warto.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post Pogan696 » 2 lata temu

Ale dupisz pp3088. Pisanie, ze dana kapela jest zjebana, bo byla inspiracja dla pozniejszych gatunkowo watpliwych jest z dupy. Ja oceniam Pantere w kwestiach tylko muzycznych. Czy to metal czy nie, to akurat chuj mnie obchodzi w tym przypadku. Nie ktore longi maja na tyle energii, ze moge je spokojnie przesluchac i poczuc sie lepiej. A takie pierdolenie, ze Pantera jest spierdolona bo niby krab metal sie od tego wywodzi...dzizas. Nie jestem fanatykiem, ale lubie trzezwa ocene. Kapela dobra majaca pare wybitnych kawalkow.

A to co wyzej napisalem, pokazuje jak wyglada dyskusja w temacie.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post pp3088 » 2 lata temu

Pogan696 pisze:
2 lata temu
Ale dupisz pp3088. Pisanie, ze dana kapela jest zjebana, bo byla inspiracja dla pozniejszych gatunkowo watpliwych jest z dupy. Ja oceniam Pantere w kwestiach tylko muzycznych. Czy to metal czy nie, to akurat chuj mnie obchodzi w tym przypadku. Nie ktore longi maja na tyle energii, ze moge je spokojnie przesluchac i poczuc sie lepiej. A takie pierdolenie, ze Pantera jest spierdolona bo niby krab metal sie od tego wywodzi...dzizas. Nie jestem fanatykiem, ale lubie trzezwa ocene. Kapela dobra majaca pare wybitnych kawalkow.

A to co wyzej napisalem, pokazuje jak wyglada dyskusja w temacie.
Jaką dyskusję proponujesz? "Super kapela 10/10 pozdro?" Czy może "chuj kapela gówno?". Napisałem 5 poważnych zarzutów jakie mam wobec Pantery, więc jest to konstruktywna krytyka.

Krab metal nie wiem czym jest, ale kapele nu-metalowe jak najbardziej czerpią z Pantery, zresztą nie muszę się tutaj zbyt mocno wysilać. Mądry chłopak jesteś to sam słyszysz te inspiracje.

Moja ocena też jest trzeźwa. Żaden materiał Pantery do mnie nie przemawia, nie lubię groove metalu, nu-metalu, post-thrashu itp szufladek, więc po prostu nie lubię też ojców chrzestnych tych gatunków. Proste jak jebanie (pozdro Konser_Cocka).

Jak lubisz te gatunki i lubisz Panterę to spoko, ale jak lubisz tylko Panterę a na resztę tych podgatunków wyzywasz, to jest to kurwa zabawne. I często spotykane na forach metalowych. Takie zachowanie piętnuję.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post dj zakrystian » 2 lata temu

1. Nu metal wywodzi się raczej od Korna a nie Pantery, ci odpowiedzialni są za groove i metalcore

2. Czy jak lubię Panterę a nie przepadam ogólnie za groove metalem, to idąc Twoim tokiem myślenia: musisz lubić każdą kapelę grającą doom metal, nawet najbardziej nudną i chujową, bo inaczej nie będziesz autentyczny?

3. Skoro po prostu nie lubisz takiego grania, to po co aż tyle wypowiedzi w tym temacie? Zaczyna to wyglądać jakbyś miał jakieś osobiste zatargi z Anselmo :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4116
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#30

Post Wędrowycz » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
1. Nu metal wywodzi się raczej od Korna a nie Pantery, ci odpowiedzialni są za groove i metalcore

2. Czy jak lubię Panterę a nie przepadam ogólnie za groove metalem, to idąc Twoim tokiem myślenia: musisz lubić każdą kapelę grającą doom metal, nawet najbardziej nudną i chujową, bo inaczej nie będziesz autentyczny?

3. Skoro po prostu nie lubisz takiego grania, to po co aż tyle wypowiedzi w tym temacie? Zaczyna to wyglądać jakbyś miał jakieś osobiste zatargi z Anselmo :D
Ładnie wypunktowane.

Ja na ten przykład właśnie tak mam - lubię KoRna, a ogółem nie przepadam za nu metalem, lubię Panterę, a nie przepadam za groove metalem specjalnie, bo metalcore to w ogóle nie trawię. Nie uważam tego także za jakiś brak konsekwencji. Jedno jest lepsze inne gorsze, nie wszystko co jest w danej stylistyce musi mi się automatycznie podobać. Mój konik to black metal, a i tam wielu rzeczy nie lubię/nie tykam.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2213
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post pit » 2 lata temu

Metalcore metalcore'owi nierówny. Istnieją zespoły metalcore'owe które od metalowej strony inspirowały się Slayerem i Voivod, a od punkowej Black Flag, czy innym Die Kreuzen. Że wymienię tylko Deadguy, Rorschach i Converge. To wszystko świetne grupy.

Co do nu-metalu wpłynęły na niego również: Faith No More, Mr Bungle, Primus, Helmet, nawet cholerny Zappa i Dead Kennedys, często w stopniu większym niż Pantera. System of a Down ma nawet podziękowania dla Napalm Death we wkładce. Czy to są złe zespoły?
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#32

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

No właśnie brzydko wypunktowane.

Pepe nie pisał nic o uwielbieniu przez fanów Pantery wszystkich nowoczesnych form metalu ani o konieczności takiego uwielbienia. Dlaczego muszę lubić każdą kapelę grającą doom? Mogę lubić te, które są w mym mniemaniu dobre, ewentualnie nie lubić gatunku ogólnie i mieć kilka wyjątków potwierdzających tę niechęć.

Meritum to psioczenie na nu, groove itp przy jednoczesnym biciu piany o pojazdy po Panterze.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post Pogan696 » 2 lata temu

pp3088 pisze:
Pogan696 pisze:
2 lata temu
Ale dupisz pp3088. Pisanie, ze dana kapela jest zjebana, bo byla inspiracja dla pozniejszych gatunkowo watpliwych jest z dupy. Ja oceniam Pantere w kwestiach tylko muzycznych. Czy to metal czy nie, to akurat chuj mnie obchodzi w tym przypadku. Nie ktore longi maja na tyle energii, ze moge je spokojnie przesluchac i poczuc sie lepiej. A takie pierdolenie, ze Pantera jest spierdolona bo niby krab metal sie od tego wywodzi...dzizas. Nie jestem fanatykiem, ale lubie trzezwa ocene. Kapela dobra majaca pare wybitnych kawalkow.

A to co wyzej napisalem, pokazuje jak wyglada dyskusja w temacie.
Napisałem 5 poważnych zarzutów jakie mam wobec Pantery, więc jest to konstruktywna krytyka.

Największa lista grzechów Pantery, gdyby ktoś miał kurwa wątpliwości:

1. Przyczynienie się do powstania nu-metalu - zbękarcenie ogólnie pojmowanej muzyki metalowej
2. Przyczynienie się do powstania nowoczesnego metalcore - zbękarcenie muzyki metalcorowej na lata.
3. Przyczynienie się do utrwalenia wizerunku metala tępaka, który jest przygłupem, abnegatem i nakurwia wszystko co się rusza. Filozofia "jumpdafuck".
4. Rozpowszechnienie HANIEBNEJ praktyki nie przyznawania się do swoich materiałów. Nie podobało się to trzeba zmienić nazwę, a nie...
5. Pozerstwo maksymalne. Patrz punkt 4. Patrz Phill Anselmo.
To jest dla Ciebie konstruktywna krytyka? Oceniasz zespół przez pryzmat innych zespołów, które tak naprawdę mają chuja współnego z muzyką omawianej kapeli. Ta lista powyżej to raczej gimnazjalny wpis w zeszycie niż ocena twórczści zespołu.

A nu-metal istniał wcześniej niż "oskarżane" o inspiracje albumy Pantery.
pp3088 pisze:Jaką dyskusję proponujesz? "Super kapela 10/10 pozdro?" Czy może "chuj kapela gówno?". Napisałem 5 poważnych zarzutów jakie mam wobec Pantery, więc jest to konstruktywna krytyka.
Nie popadaj w skrajności.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#34

Post dj zakrystian » 2 lata temu

DiabelskiDom pisze: No właśnie brzydko wypunktowane.

Pepe nie pisał nic o uwielbieniu przez fanów Pantery wszystkich nowoczesnych form metalu ani o konieczności takiego uwielbienia. Dlaczego muszę lubić każdą kapelę grającą doom? Mogę lubić te, które są w mym mniemaniu dobre, ewentualnie nie lubić gatunku ogólnie i mieć kilka wyjątków potwierdzających tę niechęć.

Meritum to psioczenie na nu, groove itp przy jednoczesnym biciu piany o pojazdy po Panterze.
Pisał o wpływie Pantery na powstanie nu metalu, co jest niezbyt zgodne z prawdą. W nu metalu w zasadzie nie ma solówek, w Panterze tych popisów jest od chuja. W nu metalu często pojawają się elementy muzyki elektronicznej, skrecze itd. W Panterze tego nie ma. W nu metalu często używa się nisko strojonych 7 strunowców, Dimebag do końca grał na tradycyjnym 6 strunowych Washburnie. itd itp.... bo za powstanie nu metalu odpowiada Korn i to na potrzeby jego stylu dziennikarzyny uknuły ten termin. Jak już pisałem Pantera to protoplaści groove i pośrednio metalcore, z nu metalem mają tyle wspólnego co np. Evoken, tzn. używają gitar i perkusji. Co do jechania na nu metal czy groove, to ja po prostu nie jestem fanatykiem tych podgatunków, ale lubię odpowiednio Panterę i Korn, czy przez to jestem niegodzien bycia trv & kvlt?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post yog » 2 lata temu

Opinia, że Pantera czy inny Machine Head nie miały wpływu na nu metal, bo to inny gatunek jest mniej więcej tak samo głupia, jak opinia, że Korn nie miał wpływu na metal pod koniec lat 90. Dla mnie są to kwestie tak samo oczywiste jak to, że Deathspell Omega rżnęła z Obscury, żeby potem Gorguts rżnęło od nich.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post dj zakrystian » 2 lata temu

yog pisze: Opinia, że Pantera czy inny Machine Head nie miały wpływu na nu metal, bo to inny gatunek jest mniej więcej tak samo głupia, jak opinia, że Korn nie miał wpływu na metal pod koniec lat 90. Dla mnie są to kwestie tak samo oczywiste jak to, że Deathspell Omega rżnęła z Obscury, żeby potem Gorguts rżnęło od nich.
Pantera to może, jak na siłę chcesz się dopierdolić to i owszem. Natomiast debiut Maszin Hed wyszedł w tym samym roku co debiut Kukurydzy :mrgreen:
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#37

Post yog » 2 lata temu

No ale to nie robi jakoś strasznie, bo Korn jebał z Roots, jak Sepa jebała z Korna, bo Korn jebał z Chaos A.D. :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#38

Post dj zakrystian » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
No ale to nie robi jakoś strasznie, bo Korn jebał z Roots, jak Sepa jebała z Korna, bo Korn jebał z Chaos A.D. :P
Korn jebał z roots z 96 a debiut Korna z 94 i strojenie 6 progów nizej... no dobra, zostawiam temat :mrgreen:
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#39

Post yog » 2 lata temu

No oczywiście, poczytaj wywiady z Maxem albo kimś z Korna, to się dowiesz, że masakrycznie katowali Chaos AD przed nagraniem debiutu, nagrali go i Sepa skręciła w ich kierunku, co zaowocowało wydaniem Roots, a tam to już chyba wiadomo, że Korna chłopcy z Brazylii słyszeli? Kłócili się o to w nieskończoność rok temu (Korn nowy album tak promował, a Max z Igorem trasę Return to Roots). Pisałem o tym nie raz i pamiętam dość dokładnie, jak wspominano o wzajemnych, zazębiających się poniekąd inspiracjach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#40

Post dj zakrystian » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
No oczywiście, poczytaj wywiady z Maxem albo kimś z Korna, to się dowiesz, że masakrycznie katowali Chaos AD przed nagraniem debiutu, nagrali go i Sepa skręciła w ich kierunku, co zaowocowało wydaniem Roots, a tam to już chyba wiadomo, że Korna chłopcy z Brazylii słyszeli? Kłócili się o to w nieskończoność rok temu (Korn nowy album tak promował, a Max z Igorem trasę Return to Roots). Pisałem o tym nie raz i pamiętam dość dokładnie, jak wspominano o wzajemnych, zazębiających się poniekąd inspiracjach.
Czytałem tych wywiadów i z nich wynika, że głównym winowajcą powstania jest Ross Robinson.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#41

Post yog » 2 lata temu

No ziomuś z Detente z pewnością niemałą rolę odegrał, bo bez niego te pierwsze Korny by tak kurewsko pojebane nie były :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#42

Post dj zakrystian » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
No ziomuś z Detente z pewnością niemałą rolę odegrał, bo bez niego te pierwsze Korny by tak kurewsko pojebane nie były :)
Jeszcze dla ścisłości, to Fear Factory pluli na Korn, że sound wioseł zajebali od nich.... tak na prawdę cały ten metal to małpowanie Black Sabbath 8-)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#43

Post yog » 2 lata temu

Swoją drogą, czy to jest jakaś zasada, że jak ktoś lubi Panterę, Machine Head albo Fear Factory to też lubi pozostałe? :P Bo ja to wolę Korna od dowolnej z tych kapel :P

Myślę też, że muzycy strasznie się boją posądzenia o plagiat (może prawo autorskie w USA, nie wiem) i często ostro pierdolą, broniąc swojej pracy (od)twórczej. To trochę jak z blackmetalowcami, co to deathem pogardzali, ale podpierdalać z Morbid Angel im to nie przeszkadzało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 812
Rejestracja: 3 lata temu

#44

Post dj zakrystian » 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Swoją drogą, czy to jest jakaś zasada, że jak ktoś lubi Panterę, Machine Head albo Fear Factory to też lubi pozostałe? :P Bo ja to wolę Korna od dowolnej z tych kapel :P

Myślę też, że muzycy strasznie się boją posądzenia o plagiat (może prawo autorskie w USA, nie wiem) i często ostro pierdolą, broniąc swojej pracy (od)twórczej. To trochę jak z blackmetalowcami, co to deathem pogardzali, ale podpierdalać z Morbid Angel im to nie przeszkadzało.
Ale ja do tego cały czas zmierzam, bo lubię i Panterę i MH i Fear Fucktory a Korna to wręcz posiadam pokazną kolekcję płyt. O plagiat dziś nie trudno, wszystkie najlepsze riffy i melodie zostały już wymyślone, pozostaje tylko trawestacja owych w ramach konwencji. Nic nowego się już wymyśleć nie da. Pisał to wsiowy głupek, aż przyjdzie jakiś geniusz i złamie zasady i powstanie coś nowego :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#45

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Pisał o wpływie Pantery na powstanie nu metalu, co jest niezbyt zgodne z prawdą. W nu metalu w zasadzie nie ma solówek, w Panterze tych popisów jest od chuja. W nu metalu często pojawają się elementy muzyki elektronicznej, skrecze itd. W Panterze tego nie ma. W nu metalu często używa się nisko strojonych 7 strunowców, Dimebag do końca grał na tradycyjnym 6 strunowych Washburnie. itd itp.... bo za powstanie nu metalu odpowiada Korn i to na potrzeby jego stylu dziennikarzyny uknuły ten termin. Jak już pisałem Pantera to protoplaści groove i pośrednio metalcore, z nu metalem mają tyle wspólnego co np. Evoken, tzn. używają gitar i perkusji. Co do jechania na nu metal czy groove, to ja po prostu nie jestem fanatykiem tych podgatunków, ale lubię odpowiednio Panterę i Korn, czy przez to jestem niegodzien bycia trv & kvlt?
Ale Ty się tak uczepiłeś tego numetalu a ja piłem głównie do tego:
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Czy jak lubię Panterę a nie przepadam ogólnie za groove metalem, to idąc Twoim tokiem myślenia: musisz lubić każdą kapelę grającą doom metal, nawet najbardziej nudną i chujową, bo inaczej nie będziesz autentyczny?
W każdym gatunku muzycznym masz morze gnoju, trochę kamieni i kilka pereł. Jeśli ktoś lubi jakiś gatunek to dla mnie akurat logicznym jest, że będzie szukał tych najlepszych (tych, które najbardziej mu się podobają). Bo sensem tej dyskusji jak dla mnie nie było to, że jak lubisz twórcę jakiegoś gatunku to musisz bądź nie możesz lubić naśladowców tylko to, że objeżdżanie jednych kapel stoi ramię w ramię z bronieniem równie miernej muzycznie grupy jako czegoś lepszego.

Aha, stare Fear Factory >>>>>>>> jakikolwiek Korn :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#46

Post pp3088 » 2 lata temu

Jak kij w mrowisko. Piękne.
1. Nu metal wywodzi się raczej od Korna a nie Pantery, ci odpowiedzialni są za groove i metalcore
Tutaj już yog odpowiedział. Inspiracja Panterą jest mniej więcej na tym samym poziomie relacji co inspiracja Black Sabbath przez takie Type O Negative. Po drodzę trochę się stało, ale wpływy są oczywiste.
2. Czy jak lubię Panterę a nie przepadam ogólnie za groove metalem, to idąc Twoim tokiem myślenia: musisz lubić każdą kapelę grającą doom metal, nawet najbardziej nudną i chujową, bo inaczej nie będziesz autentyczny?
Nie. Jeżeli lubisz/wielbisz Black Sabbath a piszesz że doom metal to nudny gatunek, bo nic się w nim nie dzieje to jest to bardzo dziwne. Tak samo jak z Pantera i groove. Nie musisz lubić każdego groove, ale coś w tym gatunku powinineś znaleźć skoro lubisz Panterę, a groove metalowcy od nich zrzynają jak dzikusy.
3. Skoro po prostu nie lubisz takiego grania, to po co aż tyle wypowiedzi w tym temacie? Zaczynato wyglądać jakbyś miał jakieś osobiste zatargi z Anselmo :D
Bo bardzo nie lubię podwójnych standardów metalowców. Bo bardzo wkurwia mnie to co Phill i spółka zrobił metalowi i tradycyjnemu metalcorowi(który notabene bardzo lubię).

Co do nu-metalu wpłynęły na niego również: Faith No More, Mr Bungle, Primus, Helmet, nawet cholerny Zappa i Dead Kennedys, często w stopniu większym niż Pantera. System of a Down ma nawet podziękowania dla Napalm Death we wkładce. Czy to są złe zespoły?
A Converge ma inspirację Wolverine Blues i At The Gates we wkładkach. Słychać to? Nie sądzę :D
Pogan696 pisze:To jest dla Ciebie konstruktywna krytyka? Oceniasz zespół przez pryzmat innych zespołów, które tak naprawdę mają chuja współnego z muzyką omawianej kapeli. Ta lista powyżej to raczej gimnazjalny wpis w zeszycie niż ocena twórczści zespołu.
Tak, to jest konstruktywna krytyka. Napisałem 5 zarzutów do Pantery, może powiesz że któryś z nich nie jest prawdziwy? Mają chuja wspólnego z muzyką bo muzyki nie lubię, ale ocena muzyki jest subiektywna. Dla mnie słaba, dla Ciebie spoko. NIE MAM NIC DO TEGO. Piszę to już któryś raz.
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Pisał o wpływie Pantery na powstanie nu metalu, co jest niezbyt zgodne z prawdą. W nu metalu w zasadzie nie ma solówek, w Panterze tych popisów jest od chuja. W nu metalu często pojawają się elementy muzyki elektronicznej, skrecze itd. W Panterze tego nie ma. W nu metalu często używa się nisko strojonych 7 strunowców, Dimebag do końca grał na tradycyjnym 6 strunowych Washburnie. itd itp.... bo za powstanie nu metalu odpowiada Korn i to na potrzeby jego stylu dziennikarzyny uknuły ten termin. Jak już pisałem Pantera to protoplaści groove i pośrednio metalcore, z nu metalem mają tyle wspólnego co np. Evoken, tzn. używają gitar i perkusji.
Nie będę tutaj prowadził wywodów na temat wpływów Pantery na nu-metal, bo to jest dość oczywiste(patrz yogu). Po prostu zamieszczę to:

http://www.metalinjection.net/upcoming- ... -new-album

Head also touches on the influence of Pantera on the band early on:
I think the biggest record for Korn that we were listening to around the time that we made our first record was Vulgar Display Of Power by Pantera. That record was so raw, but it was also produced so well. The heavy on that record really sounded heavy.
Head chyba wie najlepiej.
dj zakrystian pisze:
2 lata temu
Co do jechania na nu metal czy groove, to ja po prostu nie jestem fanatykiem tych podgatunków, ale lubię odpowiednio Panterę i Korn, czy przez to jestem niegodzien bycia trv & kvlt?
Jeżeli tak sprawiasz sprawę to spoko, szanuję mimo że muzykę tych kapel uważam za słabą. Mówiłem już jakie zachowanie piętnuję.

Trv i kvlt też piętnuję, ale tutaj nie ma nikogo takiego na tym forum. Zresztą ja jestem całkowitym przeciwieństwem trv - nigdy nie miałem naprawdę długich włosów, lubię rzeczy jak Deafheaven czy hipsterskie black metale.
Bo sensem tej dyskusji jak dla mnie nie było to, że jak lubisz twórcę jakiegoś gatunku to musisz bądź nie możesz lubić naśladowców tylko to, że objeżdżanie jednych kapel stoi ramię w ramię z bronieniem równie miernej muzycznie grupy jako czegoś lepszego.
Bingo. Masz ode mnie talon na kurwy i balon. Ale że jesteś grzecznym chłopcem to dostałbyś tylko piwko.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2213
Rejestracja: 2 lata temu

#47

Post pit » 2 lata temu

A Converge ma inspirację Wolverine Blues i At The Gates we wkładkach. Słychać to? Nie sądzę :D
Entombed jak najbardziej.
3. Przyczynienie się do utrwalenia wizerunku metala tępaka, który jest przygłupem, abnegatem
Wspomnę tylko że "This Is Spinal Tap" powstało w 1984. Materiał mieli i bez Pantery pod ręką. Nigdy nie chciało mi się sprawdzać, ale to chyba Iron Maiden było główną inspiracją tego filmu.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Zmiennokształtny
Posty: 76
Rejestracja: 2 lata temu

#48

Post Zmiennokształtny » 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Pantera jest ekwiwalentem mutanta, powstałego z połaczenia wszystkiego co najgorsze w muzyce metalowej [...]. Niechajże będzie odpowiedzią fakt iż bez Pantery nie powstałoby wiele załóg nu metalowych i metalcorowych i innych gówienek z supeeeer ciężarnymi wiOOsłami! No ale po kolei.
Czytając takie stwierdzenia odnoszę nieodparte wrażenie, iż głosiciel tychże słów ma jakiś osobisty problem w kwestii muzycznego rozwoju, co jednocześnie przekłada się na myślenie, iż "Metal skończył się na latach 80.". Otóż błąd, nie skończył się na latach 80.! Cały rockowy wachlarz stylistyczny lat 90. wzwyż to naturalne poszukiwanie nowego i nieunikniona oczywistość, a zarzekanie się iż "to nie jest Metalem" jest co najmniej absurdalne i niepojęte.

Obstawiam iż nie wiesz że sam GEEZER BUTLER z BLACK SABBATH też miał swój udział w rozwój Alternative Metalu (czy jak Ty to nazywasz "Nu-Metalu"), czego dowodem są jego 3 płyty nakręcone pod szyldem G//Z/R: "Plastic Planet" z '95 i "Black Science" z '97 oraz "Ohmwork" z '05. Zaskakujące, prawda?
pp3088 pisze:
2 lata temu
ale kilka hitów to i [...] limb bizkit [...] nagrał. [...] Dla niezaznajomionych są szczytem agresji/techniki/gangsterstwa/nazwij to jak chcesz. Dla kogoś kto zna więcej niż 5 zespołów z danego gatunku to raczej śmiechu warte.
LIMP BIZKIT zamiast na koncie wyłącznie "kilku hitów", mają 3 wiekopomne Klasyki Gatunku ("Three Dollar Bill, Yall$" z '97, "Significant Other" z '99 i zdecydowanie najlepszy ze wszystkich "Chocolate Starfish And The Hot Dog Flavored Water" z '00), 1 niewypał ("Results May Vary" z '03) i 2 solidnie łojące kuper dzieła ("The Unquestionable Truth (Part 1)" z '05 i "Gold Cobra" z '11).

Natomiast zaznajomiony w temacie jak najbardziej jestem, a i tak nie zmieniło to mego patrzenia na załogę Freda D., przez co nadal są u mnie w ścisłej czołówce najlepiej rockujących i najbardziej czadowych kapel w dziejach. I tu nasuwa mi się jakże proste pytanie: Jakim terminem w takiej sytuacji mnie określisz? :D
Ostatnio zmieniony 01 gru 2017, 14:11 przez Zmiennokształtny, łącznie zmieniany 7 razy.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#49

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Odnoszę wrażenie, że niektórzy mają tutaj srogie kompleksy na punkcie bycia "prawdziwym metalem" bo już druga osoba sama z siebie zaczyna wątek słuchania numetalowych załóg i zestawia to z niby luzackim pytaniem, którego sensem jest "bycie tr00", "bycie kvlt" tudzież "czy mogę się nazywać metalowcem?" :D
Panzer Division Nightwish
Zmiennokształtny
Posty: 76
Rejestracja: 2 lata temu

#50

Post Zmiennokształtny » 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu
Odnoszę wrażenie, że niektórzy mają tutaj srogie kompleksy na punkcie bycia "prawdziwym metalem" bo już druga osoba sama z siebie zaczyna wątek słuchania numetalowych załóg i zestawia to z niby luzackim pytaniem, którego sensem jest "bycie tr00", "bycie kvlt" tudzież "czy mogę się nazywać metalowcem?" :D
Podpisuję się pod tym bez dwóch zdań!

Etykietka "tr00" niezaprzeczalnie jest dobra dla dzieciaków, ale nie dorosłych starych koni, którzy powinni mieć olej w tym swoim łbie. Na całe szczęście mnie ta problematyka "bycia tr00" nie dotyczy, jednakże pośmiania się z niej u innych czemu mam sobie odmawiać? :mrgreen:

Wróć do „Metalownia”