Jazz, blues, muzyka klasyczna, rap itp.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

The Bug

#1

Post PanLisek » miesiąc temu

Obrazek Grime, dub, acid ragga, illbient, dubstep, dancehall, psychodeliki, podziemne kluby, takimi rzeczami para się Kevin Martin jako Robak. Tak, ten od Justina Broadricka, Ice, God, Techno Animal, The Curse Of The Golden Vampire i wielu innych. Dźwięki wprost z betonowej dżungli. Kto nie ma uprzedzeń, lubi dobrą muzykę znajdzie tutaj coś dla siebie. Uwaga! Zatwardziali kuce (chyba pierwszy raz użyłem tego określenia) trzymać się z daleka, wibracje które tworzy The Bug mogą wejść w reakcję z metalową osłoną mózgu, wywołując drgawki i omdlenia, w skrajnych przypadkach nawet śmierć.



Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#2

Post pit » miesiąc temu

London Zoo to zajebisty dancehall.

Ale był jeszcze bliższy twórczości Ice soundtrack do Rozmowy Coppoli.


Btw. Było założyć temat w elektronice.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Pioniere » miesiąc temu

Świetna muza, jak i wszystko to, co do tej pory słyszałem z licznej twórczości projektów Kevina. Odnośnie samego the Bug, to jakoś tak się dziwnie złożyło, że do dziś mam tylko tą płytę, którą @pit wkleił. Najwyższy czas zacząć nadrabiać braki w uzbrojeniu.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#4

Post pit » miesiąc temu

Przy okazji. Kevin niedawno wypuścił dark ambientową płytę utrzymaną w stylu Eno. Poświęconą prawdziwemu horrorowi - ojcostwu, a poważnie mówiąc to mocny, osobisty stuff.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post Pioniere » miesiąc temu

Nie będę ciągnął poza muzycznego offtopu, ale ojcostwo to coś cudownego. A horror to chyba tylko przy jakiej patologii może się zdarzyć. Czy Kavin pochodzi z patologicznej rodziny, tego nie wiem. Może wspomniana płyta wyjaśni to jakże dziwne określenie, którego użyłeś, czy to on użył?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#6

Post pit » miesiąc temu

Kevin był adoptowany. A na wspomnianej płycie chodzi głównie o obawę, że dzieciak nie przeżyje. Obejrzyj tracklistę:
https://www.discogs.com/ko/release/13866337
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2019
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post Pioniere » miesiąc temu

No to wiele naświetla, bo tak jak wyżej napisałeś, to zbyt niepojęcie dziwnie zabrzmiało. Płytę zatem trzeba będzie obadać.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#8

Post pit » miesiąc temu

Już jest. W całości:
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#9

Post Ryszard » miesiąc temu

Ryszard pisze:
miesiąc temu
Tych broadericków, tj techno animal czy ice, niekompletnie ale znam. W domu zas placek o taki stoi:
Carlson & Robak


Polecam z całego warmetalowego serca....
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 906
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post PanLisek » miesiąc temu

pit pisze:
miesiąc temu
London Zoo to zajebisty dancehall.

Btw. Było założyć temat w elektronice.
London Zoo świetne, ile się tam w warstwie muzycznej dzieje jednocześnie zajebistych rzeczy.

Tak się zastanawiałem gdzie to wrzucić.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2021
Rejestracja: rok temu

#11

Post pit » miesiąc temu

I "Angry" - Macarena na deser. ;) Mają z Broadrickiem podobne poczucie humoru.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté

Wróć do „Inne gatunki muzyczne”